Dodaj do ulubionych

wkurwiacze

18.03.15, 15:31

To taki wątek jak Witaminy, tylko u mnie nikt się nie pieni tylko mnie wq...

Jak sobie z nimi radzić?
Macie takie przypadki w otoczeniu (zawodowym), kiedy z człowiekiem po prostu nie idzie się dogadać? NIE i już. Żeby nie wiem jak mu się opłacało, żeby nie wiem czego próbować: prośbą, groźbą, kijem, marchewką... nic.

Co robić, drogie konsylium?
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: wkurwiacze 18.03.15, 16:37

      No i co? Nic nikt nigdzie? To mi już prawie przeszło a tu żadnej dobrej rady?
      Pff... focham się i zawodzę :P.
    • carol-jordan Re: wkurwiacze 18.03.15, 16:39
      Kiedyś miałam psa- faceta. Rozmiar mikro.
      Miał taką metodę:
      jeśli psia intuicja podpowiadała mu, że nie podskoczy jakiemuś wilczurowi lub temu podobne, nie rzucał się bez sensu. Czekał. I kiedy duży koleś już zrobił swoje na trawce, mój psi heros podchodził, podnosił z godnością łapę i znaczył to miejsce jako swoje.... :D
      Hm......? ;)
    • witamina_b12 Re: wkurwiacze 18.03.15, 17:02
      ja mam możliwość zlecania im mniejszej ilości pracy (umowy-zlecenia), właśnie ze względu na te różne wkurzające obokoliczności ;)
      • robert.83 Re: wkurwiacze 18.03.15, 17:10
        No na tym się skończy i tym razem.
    • marisella Re: wkurwiacze 18.03.15, 18:42
      Należy ograniczyć kontakt, a najlepiej olać ciepłym sikiem :) Mnie i pieniacze, i wnerwiacze (nawet wnerwiające normalnie sytuacje, nie tylko ludzie) zazwyczaj jednak rozbawiają - to też polecam :D Ale uprzedzam, że ta postawa rozwinęła po przeprowadzce na wiochę, więc niewykluczone, że to byłby niezbędny krok i dla Ciebie :D (polecam! ;))
      • kama265 Re: wkurwiacze 19.03.15, 14:44
        gorzej, jak się kontaktu nie dam ograniczyć ze względu na to, że to pracowy kontakt jest i jak absolutnie nie ma chemii między mną a tym wkurzaczem a kontakt jest eskalowany przez owego z powodu sprawy jednej, którą razem prowadzimy....
        i nie, nie bawi mnie to :>
        I upraszam Was o wysyłanie grapefruitów do więźnia (jeśli nie wytrzymam w końcu ...) - może być bez cynamonu ;)
        • marisella Re: wkurwiacze 20.03.15, 11:18
          kama265 napisała:

          > gorzej, jak się kontaktu nie dam ograniczyć ze względu na to, że to pracowy kon
          > takt jest

          No widzisz, ja to jednak przeważnie mogę - traktuję to jak bardzo wartościowy bonus do słabo płatnej posady i szefowej-jędzy ;)
          A jak się nie da, to od tego mam huśtawkę między pracownią a sypialnią - się bujniesz ze trzy razy i od razu lepiej :D Ja jak się huśnę trochę to mam zaciesz, jak bym co najmniej do metra wsiadała :D ;)
          Przeforsuj jako zakup niezbędny z punktu widzenia pracowników firmy ;)
    • szarlotka_ja Re: wkurwiacze 18.03.15, 20:31
      Olewać zacny Robercie, olewać. Innej metody nie mam i nie znam ;)
    • czarny.onyks Re: wkurwiacze 18.03.15, 22:37
      jest taki jeden u mnie zombiak....wysysa dobry nastrój, wkurza naokoło wszystkich, złośliwy, czepliwy, zawistny...
      • tdf-888 Re: wkurwiacze 18.03.15, 22:45
        a żonę ma?
        • czarny.onyks Re: wkurwiacze 18.03.15, 22:51
          męża ma :>
          • tdf-888 Re: wkurwiacze 18.03.15, 23:18
            chciałem zaproponować, żebyś go jakoś.. rozładowała...
            ale tak to no nie wiem, co podpowiedzieć
            • czarny.onyks Re: wkurwiacze 18.03.15, 23:46
              Oj, Tadek....

              sam byś rozładował czyjeś frustrację?:>
      • witamina_b12 Re: wkurwiacze 18.03.15, 23:47
        a to joykiller tak zwany...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka