a.chudziak
15.11.04, 09:51
Drogie mamy, jak tam ze śliwami u waszych pociech?
Kubuś wczoraj zarył porządnie o drzwi, jak był u cioci, bo ja chodzę do
pracy...ciotka roztrzesiona zadzwoniła aż do mnie. Zarył w krawędź drzwi,
śliwa porządna wyszła i guz spory wielkości prawdziwej dużej śliwy. Ciocia
płakała razem z Kubą i ze swoją córką, która ma 12 lat...a na następny dzień
już tylko lekki siniaczek został z całej ŚLIWY.
Dobrze, że nasze pociechy mają twarde główki, hihi, i chociaż wyglądają na
delikatne to są bardzo mocne, na szczeście.
Pozdrawiam wszystkie mamy i rówiesników