Gość: leń
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.03.05, 01:46
Jak ktoś mnie pyta co robię, gdzie pracuje, to odpowiadam, że nic. Bo taka
jest prawda. Nie muszę pracować. Od lat utrzymuje się z wynajmowania
nieruchomości, którą dostałem od ojca. Mam z tego niezłe pieniądze
(ok.6000/miesiąc) i sobie żyje. Przez te lata sporo zaoszczędziłem, mam
obligacje, trochę na giełdzie, robię lokaty…, mam polisę emerytalną,
mieszkanie własnościowe, samochód, sam płace ubezpieczenie zdrowotne w zus,
no i mam nieruchomość wartą ok. 1000000zł . Jestem więc ubezpieczony i
zabezpieczony. Nie kradnę, nie robię lewych interesów, na nikim nie
pasożytuje, płace podatki (kiedyś nawet księgowa zaproponowała ni, żebym
poszedł na zasiłek dla bezrobotnych, odmówiłem) i … nic nie robię. Nie nudzę
się, ale nie pracuje. Mimo to, jak ludzie słyszą, że nic nie robię, tzn nie
pracuje, to są oburzeni.
Dlaczego??????????????????????????????????????????????????????????????????????
??????