Gość: cxi
IP: *.szczecin.ppp.tpnet.pl
07.03.01, 15:42
Kolejny raz uznano znanego mi osobiście Mariana Jurczyka kłamca lustracyjnym.
Dziwię się, iz on sam nie może pojąć - na czym polega owo kłamstwo. Nikt nie
zaprzecza jego twierdznio co do zasług. Ale - skoro podpisał stosowne
zobowiązanie, miał wielokrotnie kontakty z prowadzącym go esbekiem i skkro
nawet za to pobierał pieniądze, to winien fakt ten przyznac. Nie byłby w tej
sytuacji kłamcą. Skoro jednak to zataił - to jest kłamcą i nie zmieni tej oceny
żaden inny wyrok, także zagraniczny sąd.
Marian Jurczyk od ponownego podjęcia działalności (około 1989 r.) był otaczany
przez kiepskich doradców, także i takich, którzy przy nim zrobili kariery (np.
gen. Marek Bieńkowski). Obecnie też jest otoczony przez ludzi utwierdzających
go w błędnym przeświadczeniu co do spisku wokół jego osoby.
Jest on już jednak politycznie skończony. Okazał zarozumiałość, gdy mógł
zaniechać ubiegania się o szczzecińską prezydenturę. Było mu jednak mało,
chciał mieć w życiorysie "Prezydent Miasta Szczecina" a pochlebcy twierdzili,
że owa prezydentura należy mu się.
Nie jest mi nawet żal, ale głupota ma swoją cenę.
CXI.