dr.krisk
14.07.05, 20:55
.. i juz nic nie rozumiem.
Dobre recenzje, sala az skowytala z zachwytu - a ja nic! Po 10 minutach
zaczalem sie krecic z nudow, a potem w trakcie nawet przysnalem...
Toz to po prostu sfilmowany komiks! Plaski,
I teraz sam nie wiem: albo wlasnie tworzy sie jakis nowy jezyk kina, dla mnie
niezrozumialy, albo ktos tu robi wszystkich w bambuko, wmawiajac ze to panie
taki jest kwentin tarantino wlasnie...
Moze ktos mnie, Starego Doktora, objasni w tej kwestii.
Zalaczam wyrazy zdumienia - KrisK