gumpel
04.09.05, 00:20
O, matko (!) Myślałem, że dostanę ataku serca !!! Czy oni nie mają litości
dla kibiców ? Istny horror ! Grzesiu, jak to wyglądało z perspektywy
stadionu ? Bo ja przerzuciłem się w drugiej połowie na Rumunia - Czechy i
potem jak wróciłem na Naszych Orłów myślałem, że skonam ... Dzięki
Bogu "Pepiki" przegrali 2:0, a nasi wytrzymali (!) Teraz mamy 11 bramek
przewagi nad Czechami (!) Jest dobrze (!!!!)
Dla niewtajemniczonych:
Walczymy o awans do Mistrzostw Świata. Jeśli nie wygramy grupy (a w tym celu
musimy pokonać Anglię na wyjeździe, co jest mało prawdopodobne) to
1. musimy uczestniczyć w barażach - czyli nic pewnego; albo
2. musimy być jedną z dwóch najlepszych drużyn, które w grupach zajęły drugie
miejsce - wtedy awansujemy bez baraży.
Co do drugiego (a więc lepszego) to tak naprawdę rywalizujemy z wiceliderem
gr. 1 Czechami i z wiceliderem gr. 8 Szwecją. Ta ostatnia, tak jak my
przegrała tylko z liderem grupy (Chorwacją) i tak jak my jeśli przegra to
przegra tylko z tym liderem na wyjeździe. Ale ma lepszy bilans bramek niż my:
29 -2. Więc ich raczej nie przeskoczymy.
Natomiast wicelider gr. 1 Czech przegrał już z liderem tej grupy (tj.
Holandią) i dzisiaj z Rumunią. Czyli: nawet jeśli wygra wszystkie mecze do
końca to maksymalnie uzbiera tyle punktów co my, jeśli wygramy z Walią u
siebie i przegramy z Anglią na wyjeździe. Wtedy (gdy będziemy mieli tyle samo
punktów co Czechy) będzie decydowała różnica bramek. A tu - na dziś dzień -
mamy 10 bramek do przodu !!! (my: 25-7, Czechy: 16-8) Wprawdzie Czesi grają
jeszcze u siebie z Armenią i Holandią, a potem jeszcze z Finlandią na
wyjeździe, ale takiej różnicy bramek to raczej nie odrobią. (Nie wspominając
o tym, że w tych meczach nie mogą stracić choćby punktu). Ergo: jeśli w środę
wygramy z Walkią na wyjeździe to powinnismy awansować do Mistrzostw Świata
mimo - zakładanej, niestety - porażki w ostatnim meczu z Anglią (!)
Troszku to skąplikowane, ale wszystko się zgadza ... jest dobrze (!!!!)