jg79
16.09.05, 14:52
czyli osoba,która go zna od lat,kocha jak brata mam mały problem dotyczący
naszych zwierzeń o seksie. Niby możemy i chcemy opowiadać sobie praktycznie
wszystko (jak to przyjaciele), a jednak są pewne sytuacje,gdzie czuje się
niezbyt konfortowo,np.gdy on opowiada o seksie grupowym z 4 kolegami, czy też
o zabawach łóżkowych ze swoim chłopakiem. Z jednej strony - skoro go w pelni
akceptuję i sama mam prawo opowiedzieć mu, co robię w łóżku z moim chlopakiem,
nie powinnam mieć nic przeciwko tego typu zwierzeniom. Z drugiej strony- czuję
lekki niesmak... No właśnie, gdzie leży granica, której nie warto przekraczać?