chloe30 17.11.05, 08:30 Mój maluszek chory i już drugi raz w swoim krótkim życiu dostaje antybiotyki :(((( A wszystko przeze mnie, bo go woże co tydzień w te i we wte no i się przeziębił. Biedulek ma zapalenie pęcherza :((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
conejito13 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 08:43 podrap go w uszko ode mnie:) serca nie masz! na cipy chodzisz i nie wiesz, ze takie wozenie to nie dla maluchow? oj, wstydz sie... Odpowiedz Link Zgłoś
katimai Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 08:46 oj biedny Leoś , no to nie można go bardziej opatulać przy przewożeniu ? bo to zapalenie to od przewiania i przeziębienia tak? ukochaj go mocno , i kuruj matka, kuruj :) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 08:57 No właśnie od tej pory będzie jeździł w kocyku, ale może się to skończyć różnie - on nie cierpi jak go się bierze na ręce. Może się przyzwyczai, no bo musi na czas zimy. A wczoraj dał niezły popis u weterynarza - wyjęłam go z klatki, trzymam na rękach a ten jak się nie zacznie wyrywać i hop! Mi na plecy (zdążyłam się schylić, żeby gupol nie zleciał). Wet go uratował. Oj, co my zrobimy z tym wożeniem. I podobno go to boli :(((( (to zapalenie) Odpowiedz Link Zgłoś
katimai Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 09:42 przyzwyczai się zobaczysz, ja miałam królika, ale takiego normalnego , wielkiego domowego króla , ktróry biegał po mieszkaniu (srał w kącie swoją drogą, co mnie wkur.......strasznie, nie do klatki) ale był tak rozkoszny, że reagował na wołanie, wskakiwał na kolana przed telewizorem na głąskanko, właził na stół jak jadłam i jadł z mojego talerza cudny był .. Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta74 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 10:08 akurat jestem specjalistka od zapalen pecherza i wiem ze to moze bolec, ale skoro juz jest na antybiotyku to spoko. dziewczeta, a moze uszyjemy leosiowy jakies zgrabne wdzianko na nadchodzaca zime. wyobrazam sobie taki plaszczyk a la bonżurka i do tego fular. mysle ze bedzie sie godnie reprezentowal. uszy do gory chloe! Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 10:19 Nie no, słuchajcie, wdzianko to super pomysł. A może któraś by uszydełkowała czapusię jeszcze??? Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 12:17 malutki moherowy bereciczek, hihihihihi............. Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 10:06 Trzymamy kciuki za pecherz Leonarda!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 10:14 biedny Króliś... mam nadzieję, że wszystko będzie OK. Masz dobrego weta? Ciekawe, czy królisia leczy się podobnie, jak człowieka? Pogłaszcz go ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 10:18 chiara76 napisała: > > Pogłaszcz go ode mnie. Dzięki, jak tylko wrócę. Wet podobno w Krakowie najlepszy dla małych futrzaków, niektórzy jak widzą króliczka to się krzywią (a ja wtedy wychodzę od razu) a ten wie jak się uchatkiem zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 10:20 to dobrze, jakbyś była z W-wy to nasza znajoma z innego forum ma namiar na specjalistę od futrzaków (ta, co ma świnki morskie), ale jeśli wet ok, to dobrze. Musisz go owijać w kocyk, albo jak ktoś radziła to dobry pomysł, może mu skombinowac kubraczek. Hmmm, biedny Leoś... > > Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 10:32 W piątek będzie inauguracja jazdy w kocyku, zobaczymy, po wczorajszym dniu jestem cała podrapana - nie cierpi żywcem jak się go na ręce bierze. Kubraczek to byłoby wyzwanie. Może taki becik dla króliczka?? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay_79 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 11:20 patulaj kjujika cieplutko, albo mu klatkę ocieplaną zrób do transpotru :) wołaj gregora- już on coś wymyśli :)))) no i podrap zmarźlucha za uszkiem ode mnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 11:28 Wiele to ja tam nie wymysle - ale moim zdaniem kubrak odpada, jesli zwierzak nie cierpi brania na rece (fachowo nazywa sie to handling, wyobrazcie sobie, ze jak sie mlodego szczura codziennie przez 15 minut potrzyma na rekach przez kilknascie dni to mu sie zmiany w mozgu indukuja) to kubrak bedzie dla niego potwornym stresem. Chloe, a nie da sie jakos klatki docieplic? w sensie zabezpieczyc jakos scian, zeby mu nie wialo? Moze od przeciagu go zapalilo? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 11:56 Klatka nie stoi w przeciągu, to jest kwestia tego kawałka drogi do samochodu. No i chyba rzeczywiście będzie zapatulony w kocu jeździł, chociaż to stres. Ale może się przyzwyczai, mój poprzedni futrzak jakoś lepiej "handling" znosił. Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay_79 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 11:59 no ale do samochodu z klatką idziesz? wykombinuj jakiś transporter ala "kjujik no-handling" i dociepl :) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 12:16 Hehe, z moim rozpieszczonym księciuniem sprawa jest naprawdę skomplikowana. Transorter ma - dałoby się owinąć kocykiem i jakoś zanieśc do auta. ALE!!!! Transporter on kojarzy z wyprawą do weta - i ma bidny taka traumę jak go tam pakuję, że też nie jest to idealne rozwiązanie. No chyba przyjdzie mi siedzieć na dupie w Krakowie :(( Odpowiedz Link Zgłoś
chardonnay_79 Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 11:57 gregor, no ja właśnie o tym :)) tylko ja myślała, że Ty już tu jakiś projekt rozrysowany zamieścisz :DD Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 handling:) 17.11.05, 12:20 hehe... gregor, dobre. bo ja w handlingu robilam jakis czas. zawsze mi sie kojarzyl z samolotami, wiesz odprawa pasazerska, walichami, spoznionymi samolotami, waiting listami, rozwalonymi gebami ludzi, ktorzy nie zdazyli... a w sumie okazuje sie, ze to sie po prostu trzyma krolika na recach:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: handling:) 17.11.05, 12:31 conejito13 napisała: to sie po prostu trzyma krolika na recach:):):) Usiłuje trzymać! Niektóre okazy robią sobie wycieczki na plecy usiłującego! Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: handling:) 17.11.05, 12:47 Ja tam sie troche boje gryzoni. Brrr... Taki to potrafi upierdzielic... Chloe, a twoj Leon gryzie w czasie handlingu? Kurde, zabrzmialo to co najmniej jak "czy twoj maz gryzie podczas pettingu?" buahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: handling:) 17.11.05, 12:49 gregor_1976 napisał: > Ja tam sie troche boje gryzoni. Brrr... Taki to potrafi upierdzielic... Chloe, > a > twoj Leon gryzie w czasie handlingu? Mysiulek mały jeszcze nigdy mnie nie ugryzł!! Aha, raz jak mi ręce pietruszką pachniały :)) Kurde, zabrzmialo to co najmniej jak "czy > twoj maz gryzie podczas pettingu?" buahahahahaha Też nie :DDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
singelka Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 21:44 ojej, to ucałuj Leosia ode mnie, pogłaszcz po karczku..:P mój pies ostatnio miał operację, więc wiem jak to jest jak pupilek jest chory.. Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: Leoś chory :((((( 17.11.05, 22:38 wyrodna jesteś, mało dbasz ! koniec kwestii-do Ciebie A do malucha-trzymaj się dzielnie długouchy Odpowiedz Link Zgłoś
singelka I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 08:37 lepiej już, czy w dalszym ciągu bierze antybiotyki?;) mam nadzieje, że szybciutko wraca do zdrowia... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 08:44 Bidusiek jutro ma mieć ostatni zastrzyk. ALe już mu lepiej. Teraz będzie siedział do świąt w Krakowie - wczoraj podjęłam próbę zawinięcia go w kocyk na czas transportu - szkoda, że nie widzieliście co się działo - powiem, że dobitnie wyraził swój sprzeciew dla takich praktyk. No to będzie grzał dupeczkę w Krakowie, bo mrozy przyszły i różnie by się podróże mogły skończyć. Leoś pozdrawia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
singelka Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 08:48 bidulek nasz...:):) domyślam się, co się działo jak się sprzeciwiał... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 08:51 singelka napisała: > domyślam się, co się działo jak się sprzeciwiał... Taaak... to było półgodzinne polowanie na królika połączone z demolowaniem sprzętów. Ma ktoś pomysła na ogrzewaną klatkę??? Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 10:24 może mercedes coś zaoferuje? bryka z klimą dla królika? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 10:27 Klatka, klatka musi grzać! Bo chodzi o moment przeniesienia księciunia do auta. Zastanawiam się nad obłożeniem jej termoforami. Odpowiedz Link Zgłoś
gregor_1976 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 10:30 A moze klatke w koc owijac? W koncu to tylko na chwile, to moze sie tak bardzo ciemnosci nie przestraszy. Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 10:30 gregor_1976 napisał: > A moze klatke w koc owijac? W koncu to tylko na chwile, to moze sie tak bardzo > ciemnosci nie przestraszy. no właśnie, to jest metoda. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 10:33 Tylko, że klatka jest wieeeelka i tak naprawdę ten koc niewiele da - trzeba by rozbójnika w niego zawinąć a to niestety rzecz niewykonalana - płacę właśnie za jego bezstresowe wychowanie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 10:43 Kup mniejszą klatkę na czas "przenosin" albo może w termosie? a duuużą klatke osobno? Odpowiedz Link Zgłoś
singelka Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 10:51 no własnie, to byłoby chyba najlepsze Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 10:56 Mniejszą klatkę ma. Trumatycznie do niej podchodzi ponieważ normalnie jeździ w niej tylko do lekarza (widac źle mu się kojarzy) Ja wiem, że to juz nawet nie jest śmieszne, no ale jak ktoś postanowił sobie nie stresowac królika, to potem tak ma. Moja mama chciała uszyć mu śpiworek :)) ale też nie przejdzie. Nie miała baba kłopotu, kupiła se ucholka... Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:00 a spiworek czemu odpada? Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:06 Bo raczej nie dałby się ubrać w niego, skoro zawinięcie w śliczny nowy kocyk polarowy zakończyło się półgodzinną pogonia po mieszkaniu, tak spier..lał przede mną :))) Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:13 a kolor modny aby? może ubranko modnego kroju przekona malucha? Może powiedz krótko-albo ubranko albo samotne weekendy... Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:14 To będzie szantaż, ja mu tego nie zrobię!!!! Po prostu pojedziemy do domu dopiero na święta, buuuu :(( W moim domu rządzi króilk. Idę się leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:31 oj tak, radzę zmienić psychoanalityka Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:38 Kruger zamiast mnie pocieszyć, że przecież to normalne, że chcę dla króilka jak najlepiej..... :DD Odpowiedz Link Zgłoś
conejito13 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:40 a tak nie a'propos. co u adasia? fajny jest? jak sie czujesz kruger? jak piszesz, to znaczy ze ok, ale w sumie pytam, co tam. no ciekawa jestem i tyle, no! Odpowiedz Link Zgłoś
singelka Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:41 słuchaj, nie ma innej rady, musisz mu kupic jakiś kubraczek i musi w tym chodzić:) wiem, że to brutalne i pewnie nie będzie chciał, ale przyzwyczai się:) Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 11:43 No dobra, powiedzmy, że zmuszę go do kubraczka. A co na główkę, pamiętając o jego pokaźnych rozmiarów uszkach??? Ha??? Jakie pomysły??? Odpowiedz Link Zgłoś
r.kruger Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 12:53 czapka króliczanka, z takimi "kondomikami" na uszy (hi hi) ps: ja nie jestem od słodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: I jak sie czuje nasza maskotka..?? 21.11.05, 12:56 r.kruger napisała: > czapka króliczanka, z takimi "kondomikami" na uszy (hi hi) Oczyma wyobraźni widzę że będzie cudnie. > ps: ja nie jestem od słodzenia Kruger, cysianie Ci chyba szkodzi i wpływa na pogorszenie humoru! :D Odpowiedz Link Zgłoś