Dodaj do ulubionych

smakowite nowosci wydawnicze - czyli pomocna dłoń

23.11.05, 17:49
Mam propozycję działania typu "pomocna dłoń" - na rynku jak wiadomo co jakiś
czas pojawiaja sie ciekawe nowości ksiązkowe, muzyczne itp. Ponieważ jednak
ilosć pojawiających się nowości jest ogromna i często nie wiadomo czy warto
po nie siegać - dobrze byloby mieć miejsce gdzie mozna byloby poczytać o
nowościach tychże (w formie recenzji). Dlatego proponuję załozenie w jakimś
kaciku forum miejsca poświęconego na recenzowanie pojawiajacych sie
smakowitości ksiegarskich. Kto przeczyta cos fajnego i nowego - niech wrzuca
zachęcające recenzje, komu wpadł w ręce chlam - niech ostrzega itd.
Czekam na wasze opinie i sugestie - czy pomysł dobry, czy raczej sie nie
sprawdzi
Obserwuj wątek
    • braineater Re: smakowite nowosci wydawnicze - czyli pomocna 23.11.05, 18:37
      Mi się pomysł podoba:)
      • crazy.berserker Re: smakowite nowosci wydawnicze - czyli pomocna 23.11.05, 19:57
        Dzieki za poparcie - ale co na to pozostali koledzy? I czy taki książkowy DKF
        da się stworzyć? (w domyśle - nie zdechnie w chwili założenia)
        • dr.krisk Glos kolezenstwa... 23.11.05, 20:03
          No pewnie ,ze pomysl dobry - zreszta realizowany postami ad hoc w
          rodzaju "polecam ksiazke pod tytulem bo dobra ona jest" :)
          Czy sie przyjmie tego nikt nie jest w stanie przewidziec. Ja jakos nie pozadam
          recenzji, bo gusta mam bardzo wykrzywione i wole sam kartkowac w ksiegarniach.
          Ale milo byloby wiedziec ze ktos z naszych TWAczy owa ksiazke przeczytal i sie
          zachwycil (albo wrecz przeciwnie). Zachwycic TWAcza rzecz trudna!
          • crazy.berserker Re: Glos kolezenstwa... 23.11.05, 20:08
            > Ale milo byloby wiedziec ze ktos z naszych TWAczy owa ksiazke przeczytal i
            sie zachwycil (albo wrecz przeciwnie).
            O wlaśnie, wlaśnie o to chodzi
            Dzieki za odzew glosie koleżeństwa

            O, a przy okazji pytanie - jak w uogólniony sposob TWAczy nazywać - bo
            kolezeństwo/koledzy - zdecydowanie za sztywnie, znajomi - nie oddaje postaci
            rzeczy, kochani moi do nikogo mowić raczej nie bedę - bo to paskudno-
            familiarnie, a nazwa TWAcze (wybaczcie)-średnio mi sie podoba (tu grom z
            jasnego nieba i z c.b zostaje tylko kupka spalonego futra)
            • braineater Re: Glos kolezenstwa... 23.11.05, 20:13
              Grupa
              Towarzystwo
              Kamanda (ino Timura brak)
              Społeczność (hhhhhhhhmm - problem pod dywagację - czy TWA to społecznośc już,
              czy jeszcze długo, długo i w ogóle nie?:)

              P:)
              • agni_me Re: Glos kolezenstwa... 23.11.05, 20:19
                Już, już, nawet role społeczne przypisane zostały - jedynie rola swawolnego
                dyzia jeszcze nie obsadzona. Może ktoś z czytaczy? ;-)
                • braineater społecznośc 23.11.05, 20:34
                  "Najogólniejszą i najczęściej spotykana definicja grupy społecznej jest ta,
                  która mówi, ze składa się ona, z co najmniej dwóch osób, które oddziaływają na
                  siebie. W tym sensie każda zbiorowość ludzi, która wywiera na siebie choćby
                  krótkotrwały nieznaczny wpływ, zasługuje na miano grupy społecznej. Jest ona
                  szczególną postacią zbiorowości społecznej, która wyraźnie różni się od obrazu
                  innych luźnych zbiorów ludzkich. Wielu autorów opracowań socjologicznych
                  dotyczących grup społecznych przyjmuje, ze roztrzygajacą, podstawową cechą
                  grupy społecznej jest świadomość członków grupy o jej istnieniu, poczuciu
                  odrębności i wspólnoty"


                  Znaczy - pasujemy.
                  Byle nie wyszła padaka typu grono.net:)

                  P:)
              • eva.68 Re: Glos kolezenstwa... 23.11.05, 20:25
                Można skorzystać z nazwy foruma i:
                Trupo,
                Akrobaci
                np. zwracać się do Koleżeństwa.
                No i zależy czy ma być krótko cz nie musi. Bo ładnie by było np. Drodzy
                Werbalni Akrobaci.;-)
                P:-)
            • dr.krisk Kolezenstwo - bardzo ladnie!!! 23.11.05, 20:18
              Bardzo mi sie podoba. Takie troche staromodne, a ja ostatnio pozuje na
              staromodnego.
              "Czy kolezanka pozwoli ze ja poprosze do tanca??" - przesliczne..
              • crazy.berserker Re: Kolezenstwo - bardzo ladnie!!! 23.11.05, 20:22
                A kolezanka na propozycje z zaciśniętego gardełka tylko: hi, hi, hi zalotne i
                rączki w małdrzyk i buzia w ciup i majtu-majt rzęsami...

                A swoja droga sposób zaprazszania do tańca niecodzienny - jak reaguja na takie
                dworne zaproszenie niewiasty?
                • dr.krisk Re: Kolezenstwo - bardzo ladnie!!! 23.11.05, 20:25
                  crazy.berserker napisała:

                  > A kolezanka na propozycje z zaciśniętego gardełka tylko: hi, hi, hi zalotne i
                  > rączki w małdrzyk i buzia w ciup i majtu-majt rzęsami...
                  Wlasnie tak! A ja mam na sobie garnitur z elany marki Polboy i koszule nonajron
                  i krawat na gumce!

                  >
                  > A swoja droga sposób zaprazszania do tańca niecodzienny - jak reaguja na
                  takie
                  > dworne zaproszenie niewiasty?
                  Nie wiem - nie pamietam kiedym ostatnio zapraszal jakas Kobiete do tanca.
                  • crazy.berserker Re: Kolezenstwo - bardzo ladnie!!! 23.11.05, 20:30
                    > > A swoja droga sposób zaprazszania do tańca niecodzienny - jak reaguja na
                    > takie
                    > > dworne zaproszenie niewiasty?
                    > Nie wiem - nie pamietam kiedym ostatnio zapraszal jakas Kobiete do tanca.

                    Bip, bip, bip - odpowiedź nieprawidłowa - mialo być - padają pokotem do stóp -
                    niestety nie wygrał dziś Pan miliona dolarów, ale proszę probować szczęścia i
                    dalej wysyłać SMS-y na podany numer
                    • mamarcela padanie pokotem 23.11.05, 20:37
                      Padanie pokotem zakładałoby, że dottore prosiłby do tańca naraz większą ilość
                      koleżanek. :) Proszę szanownego koleżeństwa.

                      "od dzieciństwa lubiłem syreny"
                      • crazy.berserker Re: padanie pokotem 23.11.05, 20:44
                        O niekoniecznie - wystarczyłaby jadna zaproszona i np. dwie koleżanki obok -
                        tzw. podsłuchiwaczki - ktore również padłyby z wrażenia :)
                        • mamarcela Koleżeństwo 23.11.05, 20:56
                          :) A raczej z zazdrości.
                          A co powiecie na TWActwo, albo wręcz TWArzystwo?

                          "od dzieciństwa lubiłem syreny"
                          • eva.68 Re: Koleżeństwo 23.11.05, 20:58
                            Mnie się bardzo podoba TWArzystwo. Bardzo!
                            :-)
                          • crazy.berserker Re: Koleżeństwo 23.11.05, 21:01
                            > A co powiecie na TWActwo, albo TWArzystwo?

                            TWArzystwu sprzeciwić się muszę, jakąś niechęc we mnie ta nazwa wyzwala.
                            Ale TWActwo...-w dobrym kierunku idziecie koleżanko, w dobrym!
                  • yanga Re: Kolezenstwo - bardzo ladnie!!! 26.11.05, 12:55
                    Oczywiście powinny spiec raczka, spuścić oczka i wyszeptać: "Bynajmniej..."
            • beatanu Re: Glos kolezenstwa... 23.11.05, 22:08
              crazy.berserker napisała:

              >a nazwa TWAcze (wybaczcie)-średnio mi sie podoba (tu grom z
              > jasnego nieba i z c.b zostaje tylko kupka spalonego futra)

              A mnie się forma Twacze bardzo podoba (co na pewno zauważyłaś :), bo - jak już
              kiedyś pisałam - kojarzy mi się z Gżdaczami...

              Ale nie mam nic przeciwko innym zaproponowanym nazwom, i gdy będziemy je
              stosować wymiennie - każdy według swojego uznania ;) to będzie chyba
              najbardziej po twaczowsku?

              Beata skłonna do kompromisów (pod warunkiem, że nikt jej nie zabroni zwracać
              się do koleżeństwa: Twacze!

              :-))))
              • yoma Re: Glos kolezenstwa... 24.11.05, 13:07
                GTK proponuję
      • brunosch jako Najmiłościwiej nam Panujący 24.11.05, 09:55
        Administrator i Moderator, posiadasz oprócz Myszki Karzącej także Pudełko
        Szpilek, którymi trzy wybrane wątki możesz umieścić na stałe lub na dłużej na
        stronie głównej Forum. Więc je wykorzystaj, przyszpil und zumbajszpil.
        • brunosch o proszę! 24.11.05, 10:20
          jak ładnie to wygląda.
          • braineater Re: o proszę! 24.11.05, 10:22
            :)
            • mamarcela Re: o proszę! 24.11.05, 10:24
              Ale głupie pytania to wartałoby zdublować, bo już się robi niemożebnie długie.

              "od dzieciństwa lubiłem syreny"
              • brunosch jasne, 24.11.05, 10:28
                numerować, odczepiać z tablicy ogłoszeń i wieszać nowe.
                A "jak"? - to już głupie pytanie ;)
              • aaneta Re: o proszę! 24.11.05, 10:41
                Mamarcelo, to był żart, prawda?

                Wprawdzie na własne uszy słyszałam z ust pewnego pana z tytułem profesorskim
                zdanie: "Ile te spodnie wartają?", ale dam sobie głowę uciąć, że nie ma w języku
                polskim czasownika "wartać".
                :(
                • stella25b Re: o proszę! 24.11.05, 10:57
                  Znam podobny przypadek tylko chodzi tu o niemieckiego studenta, ktory uczac sie
                  jezyka polskiego, przyswoil zwrot "po czemu te jablka". Na moje zdziwienie
                  wyjasnil, ze tak wlasnie kupuje sie na targu w Krakowie.
                  • griszah Kupowanie 24.11.05, 12:58
                    A spotkaliście się ze zwrotem: na ile te jabłka/orzechy/schab? Mnie to jakoś
                    razi słuchowo, bo od dziecka jestem przyzwyczajony do "po ile?". Tak czasami
                    mówią ludzie starsi - nie wiem - to chyba jakiś rusycyzm (na skolko?) czy co?
                    Ale kruszyć o to kopii nie będę.
                    :)
                    • mamarcela Re: Kupowanie 24.11.05, 13:08
                      Na moim ś.p. bazarze lokalnym wielu tak mówiło i starsi, i młodsi,
                      ale "miejscowi", czyli sielczanie? mokotowszczanie? warszawiacy?
                      I jeszcze wszyscy chodzą "na park".
                      Ciekawe jest, że niektóre regionalizmy nas śmieszą, a inne rażą okrutnie. Mnie
                      np. do szału doprowadza uzywanie "na" w funkcji "do".

                      "od dzieciństwa lubiłem syreny"

                • mamarcela Re: o proszę! 24.11.05, 12:00
                  Ach czemuż to Ciebie, Aneto droga, akurat to moje wartałoby tak okrutnie
                  zbulwersowało?
                  Żart? Jasne, a raczej werbalna akrobacja z gatunku archaizmo-regionalizmów.
                  Podobnie jak chociażby kriskowa "miętkość" czy brainowe "tamoj".
                  Ten Twój profesor to zapewne Galileusz jest. A słowo "wartać" w regionalnej
                  polszczyźnie istniało i chyba istnieje do dziś dzień skoro profesorowie tak
                  mówią oraz Jan, ten co to juz nie Maria, notorycznie.
                  Ja przejęłam ten zwrot od mojego kolegi, który mówi np. "Jak myślisz wartałoby
                  mu dać w ryj?".
                  slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?kat=19
                  Pozdrawiam serdecznie :)

                  "od dziecińsstwa lubiłem syreny"
                  • aaneta Re: o proszę! 24.11.05, 12:38
                    Nie przesadzajmy z tym okrutnym zbulwersowaniem, po prostu bardzo mi się nie
                    podoba, brrrrr... Są takie archaizmo-regionalizmy, przeciwko którym nic nie mam,
                    a ten akurat wyjątkowo mi nie pasuje. Nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć,
                    po prostu tak mam.
                    • mamarcela Re: o proszę! 24.11.05, 12:44
                      No, to won z nim z TWA. Faktem jest, że chyba pierwszy raz w życiu użyłam go na
                      tzw. "piśmie". Aż się zdziwiłam widząc go w formie graficznej.
                      :)

                      "od dzieciństwa lubiłem syreny"
                      • aaneta dziękuję! 24.11.05, 13:39
    • itek1 Nie opuszczaj mnie 23.11.05, 23:39
      Jako, ze fanem jestem wielkim Ishiguro musialem to przeczytac. I nie zawiodlem
      sie. Pan Kazuo napisal, jak to on, bardzo piekna i jednoczesnie okrutnie smutna
      ksiazeczke, tym razem o zyciu klonow, a na dodatek- zyciu w uprzywilejowanych
      warunkach. Prawdziwym jej tematem jest dla mnie, podobnie jak ma to miejsce w
      przypadku Okruchow dnia oraz innych jego powiesci, kwestia zmarnowanego zycia,
      ktore do pewnego momentu wyglada pieknie, jednak przychodzi moment
      przewartosciowania, ktory predzej czy pozniej musi nastapic u kazdego (chyba
      tozsamy z conradowska smuga cienia) i okazue sie, ze nie tak fajnie w sumie
      wszystko jest. Jako, ze rzecz tyczy klonow mamy sporo delikatnych kwestii
      moralnych zwiazanych z biotechnologia; a jako, ze glownymi boheterami sa dwie
      dziewczyny i chlopak duzo jest o uczuciach i tym podobnych sprawach.
      Jak zawsze u Ishiguro przepieknie to wszystko jest napisane, zdania cudnej
      urody, tlumaczenie mnie sie podobalo.
      Polecam zdecydowanie i goraco:)
      • mamarcela Re: Nie opuszczaj mnie 24.11.05, 13:48
        Revenons a nos moutons czyli do głównego tematu wątku.
        "Nie opuszczaj mnie" przeczytałam i w kwestii zasadniczej skłonna jestem
        zgodzić się z opisem Itka. Chociaż... No, własnie - chyba za wiele sobie po tej
        książce obiecywałam, albo jakoś się w nią nie "wstrzeliłam".
        Dla zainteresowanych link do moich wrażeń na w/w temat.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28749&w=31481485&a=31586593Pozdrawiam

        mamarcela, która tak w ogóle Kazia wielbi
        • mamarcela Re: Nie opuszczaj mnie 24.11.05, 13:54
          link poprawiam, bo zaczynam podejrzewać, że nie tylko mnie te podłe obrazki na
          TWArzach nie lubią
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28749&w=31481485&a=31586593
          • daria13 Re: Nie opuszczaj mnie 25.11.05, 14:13
            Ja też mam do Ishigury stosunek nie tak bałwochwalczy, bo Byliśmy sierotami
            podobało mi się z taką lekką nutką nieśmiałości;) Znaczy niby wszystko pięknie,
            ale nie do końca. Mam nadzieję, że w przypadku Nie opuszcaj mnie będzie
            inaczej. Tematyka i problematyka w moim odczuciu są bardzo frapujące, więc
            nastawiam się bardzo.
            A jak zdrowie Mamarcelko? Mam nadzieję, że dobrze i że sie dzisiaj widzimy.
            Jeśli tak, to może mogłabym sie do Ciebie ładnie uśmiechnąć o pożyczenie Nie
            opuszczaj mnie, bo u mnie z kasą bardzo króciutko, a moja biblioteka
            zaopatrzona niezykle skormnie.
            Pozdrawiam serdecznie:)
            • daria13 Re: Wykluczeni?????????? 25.11.05, 14:17
              Nie moge się doczekać recenzji Braina na temat ostatniej w Polsce Jelinkowej.
              Nie czytałeś jeszcze, czy nie przetrawiłeś na tyle, żeby coś napisać? Bardzom
              ciekawa. Przeczytać i tak mam zamiar, aleć zawsze fajnie wcześnie przeczytać
              brainowe komentarze:) Polecam się i pozdrawiam:)
              • braineater Re: Wykluczeni?????????? 25.11.05, 14:35
                zbieram się od tygodnia, żeby coś zaforumowac w temacie, ale nie umiem sobie
                tego poskładać. Jedno co na razie powiem, to jesli chcesz, to zaczekaj z
                przeczytaniem:)
            • mamarcela Re: Nie opuszczaj mnie 25.11.05, 14:37
              Gdzie? Kiedy? Bo ja nawet nie znam żadnych szczegółów.
    • beatanu Per Olov Enquist "Wizyta królewskiego konsyliarza" 04.12.05, 20:25
      Nie taka znowu najświeższa nowość, bo sprzed kilku miesięcy (Braineater na
      pewno już zdążył przeczytać, bo o ile pamiętam pan Enquista ceni :)

      Ale. Ponieważ właśnie przeczytałam pozytywną recenzję w poważnej gazecie i
      ponieważ sama nie potrafię tak zgrabnie myśli zebrać (o faktach nie wspomnę :(
      podrzucam likna dla tych, którzy jeszcze Rzepy nie przejrzeli. Albo z Enquistem
      znajomości nie zawarli. Bo warto.

      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/ksiazki_05120Beata
      • beatanu Re: Per Olov Enquist "Wizyta królewskiego konsyli 04.12.05, 20:26
        Sorry, link raz jeszcze.

        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/ksiazki_051203/ksiazki_a_17.html

        :)
        • stella25b Woland i jego trupa wiecznie zywi 05.12.05, 12:31
          Czy ktos zna te ksiazke?
          www.merlin.com.pl/frontend/towar/431119
    • kwiecienka1 Re: smakowite nowosci wydawnicze - czyli pomocna 06.12.05, 22:32
      a czy ktoś zna to czasopismo?

      www.artepismo.pl

      • daria13 Re: Drogi Brainy, 29.12.05, 12:06
        Na komentarz na temat Wykluczonych Jelinkowej czekam już ponad miesiąc.
        Rozumiem, że to trudna książka, ale zawsze myślałam, że dla Ciebie w kwestii
        książek nie ma rzeczy za trudnych. Zapomniałeś? Zarobiony jesteś? Czy aż tak
        Tobą rzeczywiście tąpnęło?
        Czekam coraz bardziej niecierpliwie:)
        P:)
        • kwiecienka1 Re: Drogi Brainy, 29.12.05, 13:27
          ja już dwa razy się o ten komentarz upominałam - chyba go nie dostaniemy...
          myslę, że rzeczywiście nim tąpnęło...
          obiecał pożyczyć mi tę książkę w najbliższym czasie, więc ewentualnie ja coś
          skrobnę, ale zaczynam się obawiać, że skoro jemu Frau Jelinek zrobiła krzywdę,
          to może ze mną też tak będzie i nie będę w stanie...

          pozdrawiam
          Kwiecienka Ciszą Braineatera w Temacie Przerażona
    • blue.berry przed nowosc czyli zapowiedz 05.01.06, 09:31
      pewnie juz wszytscy milosnicy i tak wiedza ale dla porzadku oglaszam:
      Muza na luty zapowiedziala Norwegian Wood Murakamiego

      hip hip hurra!
      • beatanu Re: przed nowosc czyli zapowiedz 05.01.06, 10:33
        blue.berry napisała:

        > pewnie juz wszytscy milosnicy i tak wiedza ale dla porzadku oglaszam:
        > Muza na luty zapowiedziala Norwegian Wood Murakamiego
        >
        > hip hip hurra!

        Ja też się cieszę, bo wtedy - mam na nadzieję - poznam wasze (=TWAczy) zdanie
        na temat tej poweści. Bo jest to jedyna książka Murakamiego, którą przeczytałam
        (wpadła mi w ręce w bibliotece przypadkowo, ze względu na tytuł, bom starą
        fankę Beatlesów ) i... no właśnie. Czekam więc :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka