Dodaj do ulubionych

Który obcy język uważacie za najładniejszy? :)

24.01.06, 12:39
Znalazłem taki wątek:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35522499

i pomyślałem, że zadam to pytanie tutaj :) Ciekawią mnie Wasze odpowiedzi :)

Ja osobiście zawsze bronię honoru niemieckiego, który potrafi być
niesamowitym językiem... Angielski (w wersji brytyjskiej) też brzmi niczego
sobie. No i intrygująco brzmi chiński :)
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 12:46
      francuski. Brzmi jak muzyka.

      niemiecki strzela jak karabin maszynowy.
      chiński miauczy
      angielski sepleni
      polski szeleści
      skandynawskie - hihihihi brzmią jak taśma magnetofonowa puszczona do tyłu.
      • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 12:56
        > francuski. Brzmi jak muzyka.

        Ano :)))

        > niemiecki strzela jak karabin maszynowy.

        No bez przesady? A Goethe? :))

        "Wie herrlich leuchtet mir die Natur..."

        > chiński miauczy

        Czy ja wiem? :)

        "Ni shenti hao ma? Hen hao, xiexie..."

        > angielski sepleni

        Sepleni??? No bez przesady :))))

        > polski szeleści

        "fff shtschebsheshynye hshonsh bshmee fff tshtscheenye" :)))

        Tak, szeleścimy niesamowicie :)))

        > skandynawskie - hihihihi brzmią jak taśma magnetofonowa puszczona do tyłu.

        Ano :)))

        "Dammsk Dannskare!!!" (czy jakoś tak) - jedyna rzecz, którą rozumiem po
        szwedzku (czy duńsku?)
        • grzespelc Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 14:43
          > > francuski. Brzmi jak muzyka.
          >
          > Ano :)))

          Eeee tam, to stereotyp. Wszyscy, którzy go nie znają, tak o nim mówią. też tak
          kiedyś miałem, ale teraz mi się coraz bardziej wydaje barbarzyński z tym r i
          tymi dziwacznymi samogłoskami...

          Właściwie to mnie się wszystkie podobają, jakie tylko słyszałem, może oprócz
          holenderskiego z tym jego charczeniem. Najbardziej lubię czeski za niesamowity
          zabawny akcent, rosyjski za melodyjność i włoski za melodyjnośc i łatwiutki
          akcent.
          • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 16:02
            > Eeee tam, to stereotyp. Wszyscy, którzy go nie znają, tak o nim mówią.

            No nie wiem, ja go trochę słyszałem i podoba mi się :)

            Ale wiadomo, kwestia gustu. Mi włoski wydaje się prostacki :))
            • grzespelc Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 25.01.06, 14:47
              > No nie wiem, ja go trochę słyszałem i podoba mi się :)

              no słucha się w miarę fajnie (szczegóonie jak się nie rónuje rozumieć :D), mówi
              się trochę trudniej (to akurat nic dziwnego), ale znacznie gorzej się czyta, a
              już pisze się koszmarnie.

              >Mi włoski wydaje się prostacki :))

              Cóż, róznica między łatwościa a prostactwem nie jest chyba wielka...

              • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 25.01.06, 14:53
                > Cóż, róznica między łatwościa a prostactwem nie jest chyba wielka...

                Chodzilo mi o to, że ilekroć słyszę Włochów, to mam wrażenie, że jestem na
                bazarze :) Nie wiem, czy to kwestia języka, czy samej ich maniery mówienia -
                ale takie mam skojarzenie: takie pokrzykiwanie na targowisku :)
    • gumpel Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 13:19
      Języki romańskie: chyba wszystkie: francuski, hiszpański, włoski,
      portugalski ... ten ostatni zwłąszcza w wykonaniu Cesarii Evory.
      • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 13:40
        Francuski brzmi niesamowicie, hiszpański jest sympatyczny :) Natomiast nijak
        nie mogę przekonać się do włoskiego...
        • grzespelc Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 14:47
          No to się zupełnie nie zgadzamy. Hiszpański jest strasznie monotonny takie
          blablabla i to seplenienie.... O pozostałych wyżej
    • isma Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 13:50
      No, lubie jezyki melodyjne: wloski i rosyjski.
      Nie znosze niemieckiego, a juz jezyki skandynawskie w ustach kobiet
      przyprawiaja mnie o szczekoscisk ;-(((
      • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 13:51
        > Nie znosze niemieckiego, a juz jezyki skandynawskie w ustach kobiet
        > przyprawiaja mnie o szczekoscisk ;-(((

        ???????? Czemu??? :)))))))))
        • maria421 Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 14:21
          1. Wloski, hiszpanski.
          2. Angielski , francuski

          Niemiecki raczej nie, a juz w wydaniu szwajcarskim absolutnie nie.

          Wegierski i jezyki skandynawskie zdecydowanie nie.
          Inne jezyki slowiawnskie (glownie czeski) wydaja mi sie smieszne, rosyjski,
          owszem jest dosyc melodyjny.

          Arabski nie- zbyt gardlowy, niemelodyjny

          Chinski etc- nie, to naprawde jakies takie "popiskiwanie":-)

          A, jeszcze jeden- bulgarski! Sluchajac Bulgarow rozmawiajacych miedzy soba
          mialam wrazenie, ze ciagle sie kloca.
          • sion2 włoski, potem francuski n/t 24.01.06, 15:13
            • stephen_s Co takiego jest w tym włoskim??? (n/t) 24.01.06, 16:03

              • maria421 Re: Co takiego jest w tym włoskim??? (n/t) 24.01.06, 19:34
                Ragazzo di Napoli
                Przyjechal Mirafiori
                Na sam trotuar wjechal kolami
                Nosem prezent poczulas
                Juz taka jestes czla
                Ze powiedzialas zaraz "mon ami"

                Nie wiem czy to tak szlo, i nie wiem czy tam bylo to "mon ami" czy sama sobie
                to z francuskiego dokomponowalam. Ale melodyjne to jest...
                Chociaz Ty pewno Drupiego nie pamietasz.
                • mamalgosia Re: Co takiego jest w tym włoskim??? (n/t) 25.01.06, 11:43
                  on czarny był na twaryz
                  a prezent ci sie amzry
                  za 10 centów torba w Pewexie


                  Ale mnie tęsknota wzięła...
              • monikaannaj Słońce! (n/t) 25.01.06, 11:45
                • stephen_s Jakie znowu słońce??? ;))) (n/t) 25.01.06, 13:01

                  • monikaannaj Re: Jakie znowu słońce??? ;))) (n/t) 25.01.06, 14:10
                    Ciepłe, gorace, dające radośc i optymizm. To miała byc odpowiex na twoje
                    pytanie "co takiego jest w tym włoskim". Moim zdaniem w tym jezyku jest
                    południowe słońce...
                    • stephen_s Re: Jakie znowu słońce??? ;))) (n/t) 25.01.06, 14:28
                      No nie wiem, to ja we włoskim słońca nie widzę :)))))
          • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 16:07
            > Niemiecki raczej nie, a juz w wydaniu szwajcarskim absolutnie nie.

            Jak można mieszkać w Niemczech i nie polubić niemieckiego? :) Ja ten język
            bardzo lubię - m.in. za szyki przestawne itd., które podobno nawet po polsku
            stosuję teraz :))))

            > Chinski etc- nie, to naprawde jakies takie "popiskiwanie":-)

            Nie rozumiem, skąd się bierze ta opinia, że Chińczycy "piszczą"? :) Tam owszem,
            jest trochę wysokich tonów - ale też mają sporo wyrazów wymiawanych gardłowo i
            nisko... Moje generalne skojarzenie z chińskim jest takie, że to język dość
            suchy i nosowy...
            • a000000 Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 16:21
              Język chiński (mandaryński) jest językiem tonalnym. To jest właściwość języków
              dalekiego wschodu - w zależności jak zaśpiewasz, tak znaczy.

              Chciałabym posłuchać Requiem Mozarta w języku chińskim. Albo japońskim. To by
              była frajda.
              • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 18:45
                > Język chiński (mandaryński) jest językiem tonalnym. To jest właściwość języków
                > dalekiego wschodu - w zależności jak zaśpiewasz, tak znaczy.

                Wiadomo :) Przez to fajnie wygląda zapis tego języka po europejsku: obok
                każdego słowa - numer tonu, którym należy je powiedzieć...

                Potem mówisz, omsknie Ci się język i od razu co innego powiesz :))
              • maria421 Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 19:35
                a000000 napisała:

                > Język chiński (mandaryński) jest językiem tonalnym. To jest właściwość języków
                > dalekiego wschodu - w zależności jak zaśpiewasz, tak znaczy.
                >
                > Chciałabym posłuchać Requiem Mozarta w języku chińskim. Albo japońskim. To by
                > była frajda.

                Jest "Cicha noc" po japonsku. Miodzik.
            • maria421 Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 19:30
              stephen_s napisał:

              > > Niemiecki raczej nie, a juz w wydaniu szwajcarskim absolutnie nie.
              >
              > Jak można mieszkać w Niemczech i nie polubić niemieckiego? :)

              Mnie to polubienie udalo sie polowicznie, dlatego mowie "raczej nie".
              Lubie niektore dialekty, np, saski lub bawarski, nie lubie berlinskiego i
              kolonskiego. Frankonskiego zupelnie nie rozumiem, a slyszac szwabski doslownie
              uszy zatykam.Dialekt moich okolic, czyli polnocnoheski tez nie jest
              najprzyjemniejszy.

              Bei uns zu Huuse red ma aber nyt uf teutsch un uch nyt uf hessisch.
              Woll´wa nyt. Es schicket scho wenn ma die Sprache uf der Straase hört:-)
              • stephen_s Ugh :) 24.01.06, 19:54
                > Bei uns zu Huuse red ma aber nyt uf teutsch un uch nyt uf hessisch.
                > Woll´wa nyt. Es schicket scho wenn ma die Sprache uf der Straase hört:-)

                To w Twoich okolicach tak niemiecki brzmi? Ale jazda :)))))
                • maria421 Re: Ugh :) 24.01.06, 20:20
                  stephen_s napisał:

                  > > Bei uns zu Huuse red ma aber nyt uf teutsch un uch nyt uf hessisch.
                  > > Woll´wa nyt. Es schicket scho wenn ma die Sprache uf der Straase hört:-)
                  >
                  > To w Twoich okolicach tak niemiecki brzmi? Ale jazda :)))))
                  >
                  Mniej wiecej tak. Dokladnego zapisu fonetycznego nie znam.
                  Mam nadzieje, ze sie domysliles ze "Woll´wa nyt" = Das wollen wir nicht.
                  Es schicket= es reicht
                  • stephen_s Re: Ugh :) 24.01.06, 20:24
                    > Mam nadzieje, ze sie domysliles ze "Woll´wa nyt" = Das wollen wir nicht.
                    > Es schicket= es reicht

                    No, akurat tych dwóch rzeczy nie zrozumiałem. Niezłe :))))
    • hiperrealizm Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 24.01.06, 18:17
      Łacina! Jest fantastyczna (tzn. brzmi fantastycznie)
      • mamalgosia huius, huic 25.01.06, 11:44
        tę odmianę najbardziej lubili chłopcy w moje klasie
    • lynx.rufus Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 25.01.06, 09:57
      dunski - moja milosc
      islandzki - ciekawa intonacja, wymowa prosta dla polaka
      francuski i wloski - do uwodzenia (rybka zwana wanda)
      polski (a co!)
      niektore dialekty norweskiego, szczegolnie te z poludnia

      lr
    • mamalgosia włoski 25.01.06, 11:41
      Natomiast najgorzej dla mojego ucha brzmi niemiecki. Ale taki niemiecki
      niemiecki, n=bo ten austriacki cyz szwajcarski jakoś znoszę
      • stephen_s Znowu ten włoski... ;) (n/t) 25.01.06, 13:02

      • maria421 Re: włoski 25.01.06, 14:32
        mamalgosia napisała:

        > Natomiast najgorzej dla mojego ucha brzmi niemiecki. Ale taki niemiecki
        > niemiecki, n=bo ten austriacki cyz szwajcarski jakoś znoszę

        Malgosiu, wiedenski jest bardzo mily dla ucha. A juz rozmowa z Wiedenczykami, z
        ta ich elegancja i z tym ciaglym operowaniem tytulami jest przyjemnoscia sama w
        sobie. Ale juz dialekt Gornej Austrii (Linz) jest o wiele gorszy i trudny do
        zrozumienia. Oni tam np. zamiast Januar mowia "Jenner"
        Natomiast szwajcarski niemiecki, czyli Schwyzer-Dutsch to jest jezyk, ktory
        tylko na pismie niemiecki przypomina.
        Kiedy niemiecka telewizja pokazuje jakies reportaze ze Szwajcarii, w ktorych
        mowia Szwajcarzy (nawet ludzie wyksztalceni), tlumaczy zawsze te wypowiedzi na
        niemiecki. Tego w przypadku Austriakow nie robi.
        Kiedys bedac w podrozy w okolicach Bazylei zlapalam jakies "Radio Basel" i nie
        rozumialam NIC z tego co mowili.
        • grzespelc Re: włoski 25.01.06, 14:40
          > Natomiast szwajcarski niemiecki, czyli Schwyzer-Dutsch

          Nie schwyzerdutsch tylko Schwyzzatutsch :))

          Alzacki jest trochę podobny, mój przyjaciel go zna i paręrazy napisał mi w nim
          maila, fajnie się czytało. Mnie w ogóle się takie regionalizmy podobają,
          również to co napisałaś. Mogę prosić o więcej? :))
          • maria421 Re: włoski 25.01.06, 15:14
            grzespelc napisał:

            > > Natomiast szwajcarski niemiecki, czyli Schwyzer-Dutsch
            >
            > Nie schwyzerdutsch tylko Schwyzzatutsch :))

            Stimmt!

            > Alzacki jest trochę podobny, mój przyjaciel go zna i paręrazy napisał mi w
            nim
            > maila, fajnie się czytało. Mnie w ogóle się takie regionalizmy podobają,
            > również to co napisałaś. Mogę prosić o więcej? :))

            Was willst´te mehr? Ich bin doch keene Hessin, hab selbst nur´n Stück gelernt.
            Bei uns in Kassel gib´s Kasselaaner, Kasselääner und Kassler. Die Kasselaaner
            sind die mit´m Fulle Wasser gewaschen, die Kasselääner sin die Gebürtige, und
            Kassler sind die aneren.
            Hier isst ma´uch Alle-Worscht und Griine Soße , Ku´en oder Tochte
            Un weiß´de wo das "ch" vom "Ku´en" ist"? In der "Tochte" :-)
            In Kassel ham´wa uch "Ho-Pla" , wo die Uni steht, un da fährt ´ne "Stra-ba".
            Ham´wa uch "Kö" un "Willy-Alee".
            Is scho´ne schöne Stadt.
            • stephen_s ROTLF :)))) 25.01.06, 16:26
              Poproszę o tłumaczenie, bo się pogubiłem :))))
            • maria421 Re: włoski 25.01.06, 16:51
              maria421 napisała:

              > Was willst´te mehr? Ich bin doch keene Hessin, hab selbst nur´n Stück gelernt
              Was willst du mehr? Ich bin doch keine Hessin, ich habe selbst nur ein wenig
              gelernt.

              > Bei uns in Kassel gib´s Kasselaaner, Kasselääner und Kassler. Die Kasselaaner
              > sind die mit´m Fulle Wasser gewaschen, die Kasselääner sin die Gebürtige, und
              > Kassler sind die aneren.
              Bei uns in Kassel gibt es Kasselaner (tz. miszkajacy w Kassel od wiel pokolen)
              Kasseläner (urodzeni w Kassel ) und Kassler (mieszkajacy w Kassel lecz tu nie
              urodzeni)
              Die Kasselaner sind mit Fulda Wasser gewaschen (getauft). (czyli sa to ludzie
              ochrzczeni woda z Fuldy, rzeki tu plynacej), Kasseläner sind die Gebürtigen und
              Kassler sind die anderen.

              > Hier isst ma´uch Alle-Worscht und Griine Soße , Ku´en oder Tochte
              > Un weiß´de wo das "ch" vom "Ku´en" ist"? In der "Tochte" :-)

              Hier isst man auch "Alle Worscht" (Alte Wurst- gatunek kielbasy) und Grüne Soße
              ("Zielony sos") , Kuchen oder Torte.
              Und weißt du wo das "ch" vom "Kuchen" ist? In der "Torte" (chodzi o to, ze
              slowo Kuchen jest wymawiane bez "ch", natomiast ´w slowie "Torte" "r" brzmi
              jak "ch")

              > In Kassel ham´wa uch "Ho-Pla" , wo die Uni steht, un da fährt ´ne "Stra-ba".
              > Ham´wa uch "Kö" un "Willy-Alee".
              > Is scho´ne schöne Stadt.
              In Kassel heben wie auch Hollendischer Platz, wo die Universität steht, und
              dort fährt eine Stassenbahn. Wir haben auch "Königs Gallerie" und "Wilhelmshöhe
              Allee"
              Es ist schon eine schöne Stadt.
            • grzespelc Re: włoski 25.01.06, 23:33
              fajne, i jak to zwykle bywa, nie do końca zrozumiałe, a ten zarcik z "ch" to
              zupełnie cośdla mnie, lingwisty-amatora :)
              Dziękuję :)
        • mamalgosia Re: włoski 25.01.06, 14:47
          alez ja nie mówię o kwestii rozumienia - nie rozumiem niemieckiego bez względu
          na to, kto się nim posługuje. Oceniam tylko to, czy jest miły dla ucha
    • fnoll propozycje 25.01.06, 14:21
      może ten?
      www.kaumudijalakam.com/WDANGLE/jan12/Tongue.jpg
      albo coś bardziej ostrego?
      www.ishiboo.com/~nirva/Mods/tonguesplit/tongue_split.jpg
      lub intelektualnego?
      research.kek.jp/group/riron/web/top2003/ein-tongue-J2.jpg
    • herbarium Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 25.01.06, 21:51
      Wszystkie wschodniosłowiańskie: rosyjski, ukraiński, białoruski...
      Łacina, bo jest staroświecka i bezużyteczna.
      Hebrajski - bo brzmi niezwykle świątobliwie;)
      • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 25.01.06, 21:57
        > Łacina, bo jest staroświecka i bezużyteczna.

        ... to miała być zaleta, tak? ;)

        > Hebrajski - bo brzmi niezwykle świątobliwie;)

        Słyszałem i potwierdzam :)
      • grzespelc Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 25.01.06, 23:37
        A wiecie, ze słowo "bałagan" pochodzi właśnie z hebrajskiego ?
        • stephen_s Re: Który obcy język uważacie za najładniejszy? : 25.01.06, 23:38
          Serio?

          Mnie ostatnio siostra uświadomiła, że "wihajster" pochodzi z niemieckiego ("wie
          heisst er...")
        • sunday Dużo tych wspólnych 26.01.06, 11:08
          > A wiecie, ze słowo "bałagan" pochodzi właśnie z hebrajskiego ?

          O, rzeczywiście, dzięki! :)

          Dużo tych wspólnych (a być może jedynie podobnych) słow. Np. z hebrajskiego
          pochodzi też "mieszkanie" (fonetycznie miszkan = przybytek), "jasyr" (to podobno
          poprzez turecki: hebr. 'asir = jeniec). Podobnie brzmi "droga" (derekh), ,
          zwłaszcza jeśli zwraca się uwagę jedynie na samogłoski, które w hebrajskim są
          poniekąd nośnikiem znaczenia słowa. Kielich kojarzy się z keli (hebr. naczynie).
          A np. wielbłąd to gamal, trudno nie skojarzyć z camelem, Kamelem itp.

          • grzespelc Re: Dużo tych wspólnych 26.01.06, 12:43
            >
            > Dużo tych wspólnych (a być może jedynie podobnych) słow. Np. z hebrajskiego
            > pochodzi też "mieszkanie" (fonetycznie miszkan = przybytek)

            Nie wykluczałbym tez jednak, że w drugą stronę. Aha, a manele chyba też z
            hebrajskiego...

            "jasyr" (to podobn
            > o
            > poprzez turecki: hebr. 'asir = jeniec)

            Ale chyba turecki i hebrajski są z tej samej grupy językowej, a w jednej grupie
            to normalne.

            Podobnie brzmi "droga" (derekh), ,
            > zwłaszcza jeśli zwraca się uwagę jedynie na samogłoski, które w hebrajskim są
            > poniekąd nośnikiem znaczenia słowa. Kielich kojarzy się z keli (hebr.
            naczynie)

            Hmmm, ciekawe....
            • sunday Re: Dużo tych wspólnych 26.01.06, 13:41
              > > "mieszkanie" (fonetycznie miszkan = przybytek)
              > Nie wykluczałbym tez jednak, że w drugą stronę.

              "Miszkan" pojawia sie ponad 100 razy w Biblii hebrajskiej, więc to raczej nasze
              mieszkanie pochodzi z hebrajskiego, nie odwrotnie.

              > Aha, a manele chyba też z hebrajskiego...

              O, a od którego słowa?

              > Ale chyba turecki i hebrajski są z tej samej grupy językowej,

              Hebrajski to semicki (arabski, amharski), turecki należy do języków rodziny
              ałtajskiej (z mongolskim, być może japońskim i koreańskim). No i mocno się
              różnią gramatycznie - turecki jest aglutynacyjny, ma harmonię samogłosek,
              brakuje mu rodzaju gramatycznego. Ale bliskość geograficzna zrobiła swoje, no i
              - jak słyszałem - to hebrajski 'asir przewędrował, by stać sie tureckim esir-em
              i stąd właśnie brano nas w jasyr. :)

              Pozdrowienia,
              Luki
              • grzespelc Re: Dużo tych wspólnych 26.01.06, 16:52
                No to mieszkanie jednak z hebrajskiego. Kto by pomyslał?
                Manele to nie wiem od czego, kolega mi mówił (o bałaganie też).

                Pozdr.
                G.
                • sunday Re: Dużo tych wspólnych 26.01.06, 16:56
                  > No to mieszkanie jednak z hebrajskiego. Kto by pomyslał?

                  No właśnie, też się zdziwiłem!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka