Dodaj do ulubionych

A bo gUpia jestem

09.02.06, 11:48
Zmieniałam pracę kilka razy, a bo to na czarno, a bo to za mało płacą, a to
coś jeszcze innego. Nie mogłam sie nigdzie ustatkować, zaczepić na dłużej, bo
po prostu nie odpowiadała mi taka robota i już. Teraz mam stałą, godziny
boskie, umowa jest, kasa trochę inna niz obiecywali, oczywiście na minus i
znów szukam... znów przeglądam ogłoszenia prasowe, znów odpisuję. Czy jestem
uzależniona od tej adrenaliny, czy też nienormalna, bo mając pracę powinnam
nie patrzeć na wszystko inne tylko cieszyc się z tego co mam? Czy moje
myślenie jest błędne, bo uważam, ze w pracy spędzamy ponad połowę życia, wiec
musimy ją lubieć i ja właśnie tego szukam? Czy jestem naiwna, sądząc że taka
istnieje? Nie jestem podlotkiem, mam ponad 30 lat, rodzinę, dziecko,
pracowałam już latami w innych firmach. Więc czemu teraz szukam ciągle czegoś
lepszego?
Ktos wie?
Obserwuj wątek
    • villamos Re: A bo gUpia jestem 09.02.06, 11:51
      1. Tak, taka istnieje, szukajcie, a...
      2. Błogosławieni ci, którzy szukają nowej pracy od pierwszego dnia w
      aktualnej :)), albowiem oni panami swego losu będą
      • pietruszka282 Re: A bo gUpia jestem 09.02.06, 11:54
        A bo sprzeczności mną targają - niby to normalne, a z drugiej strony, jak widzę
        tych, co idą smetnie rano do pracy i buczą pod nosem, ale zmienić nic w życiu
        nie chcą, wolą taką stagnacje - to już wątpię. Ale bogu dzięki na razie więcej
        zapału w zamianę kładę niż w rozważania czy dobrze robię.
        • villamos Re: A bo gUpia jestem 09.02.06, 12:01
          I oby Ci zapału nie brakło, człowiek chyba umiera w momencie, gdy godzi się na
          stagnację. Ja już rozumiem smętnie chodzić do pracy, ale nie daję nikomu prawa
          do atakowania moich uszu bezproduktywnym narzekaniem ;)
          • pietruszka282 Re: A bo gUpia jestem 09.02.06, 12:25
            Ano, aby nie zabrakło. Dopóki wyborcza bedzie drukować dodatek praca, dopóty
            będę mieć wiarę że coś czeka właśnie na mnie :)
    • queen_sindel Bo masz odwagę... 09.02.06, 18:55
      i tę odrobinę 'boskiego' szaleństwa w oku, które każą gnać przed siebie i szukać
      w życiu tego co najlepsze; właśnie w życiu - bo praca to kawałek nas samych,
      jeśli nie sprawia satysfakcji a zmusza do burczenia co rano i cały dzień, to tak
      jakby trwonić czas jaki mamy dany i rozmieniać się na drobne...
      To jest właśnie cenne i to czyni Cię kimś wyjątkowym.
      • pietruszka282 Re: Bo masz odwagę... 16.02.06, 08:39
        A bo sie zaraz zaczerwienię, no! ;-)
        • villamos Re: Bo masz odwagę... 16.02.06, 09:09
          off topic: czy Ty masz "okno" na wchodzenie na forum dokładnie raz w
          tygodniu :)))?
          • pietruszka282 A stęskniłeś się, czy jak? ;-) 16.02.06, 09:54
            Jestem częściej niż myślisz, tylko nie zawsze mam coś do powiedzenia.

            Pozdrawiam
            • villamos Re: A stęskniłeś się, czy jak? ;-) 16.02.06, 10:33
              O skromności, cnoto niewielu.. gdybym ja mówił tylko wtedy, gdy mam coś do
              powiedzenia, forum miałoby z pareset postów mniej :) Czasem chodzi tylko o
              bycie.
              • daisy7733 Re: A stęskniłeś się, czy jak? ;-) 16.02.06, 10:37
                masz rację Vill
                czasami wystarczy być
                nawet pomilczeć sobie wspólnie jest raźniej
              • olowa Re: A stęskniłeś się, czy jak? ;-) 16.02.06, 10:49
                być też trzeba umieć.....
                • pietruszka282 bez filozofii... 16.02.06, 11:54
                  ..proszę ;-) Do milczących nie należę, ale jak mam dołączać post po raz
                  setny :"dzień dobry", "Hej", "Czy jest tu kto", powielanych non stop, to wolę
                  popatrzeć na innych. Bo lubię.
                  • daisy7733 Re: bez filozofii... 16.02.06, 11:58
                    no skoro się upierasz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka