Dodaj do ulubionych

czy to mozliwe...?

28.05.06, 15:35
czy jest mozliwe spotkac normalnego faceta/chlopaka w okolicach 30-tki, bez
jakis wydumanych komplexow, zwyklego fajnego, pozytywnie myslacego,nie
obciazonego rodzina???
juz chyba nie ma takich okazów
Obserwuj wątek
    • wredna.suka Re: czy to mozliwe...? 28.05.06, 15:41
      a przed 30stką...?
      Takiego dla mnie...? 24-28...? SPOTKAM..???
      • anika44 Re: czy to mozliwe...? 28.05.06, 15:51
        dziewczyny nie marudzcie cale zycie przed wami:)
        • arogancka_agrafka Re: czy to mozliwe...? 28.05.06, 15:53
          a być może tuż za rogiem ten wymarzony :)
          • khinga Re: czy to mozliwe...? 28.05.06, 20:54
            Tacy albo już żonaci albo rozwodnicy albo coś nie tak z nimi:)
      • more.words ja tez chce! ja też ;) 28.05.06, 22:23
        takiego 24-30 !! chce !!!!!! ;) mocnoooooooooooo chce!!!
        i żeby jeszcze rozumiał to ze nie mam dla niego czasu ;) hiehiehie
    • lekarz_ogolny Tak, ale nie tu :) 28.05.06, 21:30
      tacy szukaja szczescia w realu :)
      • menk.a Re: Tak, ale nie tu :) 29.05.06, 09:25
        właśnie;) a nie jakiegoś cyber sexu :DDDD
    • ruda.farbowana Re: czy to mozliwe...? 28.05.06, 23:48
      Możliwe:) Akurat mam takiego jednego w pracy i od 2 miesięcy konsekwentnie
      kombinuję, jak by tu zwrócić na siebie jego uwagę (pracujemy w innych działach
      i widujemy się raz lub dwa razy w tygodniu).
      • tapatik Re: czy to mozliwe...? 29.05.06, 07:42
        Poproś Go o pomoc.
        Może trzeba coś ciężkiego w domu poprzestawiać albo przenieść.
    • askastar Re: czy to mozliwe...? 29.05.06, 19:03
      heneralnie to sie z wami zgadzam...ale to nie takie proste-pewnie same wiecie.
      nie szukam do zadnego cyberka,ani netowej znajomosci.szukam faceta z krwi i z
      kosci,ktorego nie bede musiala non stop pocieszac,ze bedzie ok, ale ze sama
      bede mogla czasem wyrzalic sie w jego rekaw bez obaw,ze powie,ze go
      doluje.jestem optymistka,ale mam czasem chwile zwatpienia.zyje wsrod ludzi,
      obaracam sie dosc duzych mieszanych gronach,a jednak nie mozna tego jednego
      ciekawego znalezc. niestety faceci stali sie lekko zniewiesciali ostatnio (od
      razu sorki,jak urazilam),ale takie mam doswiadczenie. mam prace,duzo zachodu
      kosztowalo mnie zdobycie jej,a jak widze bezrobotnego faceta, to w rozmowie
      slysze ze "cos znajde, to kwestia czasu" i na tym koniec-zero inwencji,czeka az
      mu sie poda pod nosek,a kazde niepowodzenie to wina TYCH INNYCH. wkurza mnie
      takie rozumowanie!!!To wlasnie mialam na mysli mowiac,ze szukam faceta
      wiedzacego czego chce i bez komplexow
    • zrob-to-teraz Re: czy to mozliwe...? TAK! 29.05.06, 19:41
      ja taki jestem :-DDD
      • askastar Re: czy to mozliwe...? TAK! 30.05.06, 10:12
        czyżby.....?
        • askastar Re: czy to mozliwe...? 03.06.06, 16:37
          wiec jednak niemozliwe...ech.jak myslalam,intuicja nie klamie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka