beatanu
06.09.06, 10:05
Wygląda na to, że dość mało znany w Polsce. A może się mylę?
Obejrzałam wczoraj jego najnowszy, zamykający trylogię helsinską
film "Swiatła o zmierzchu". Wyszłam z kina z lekka zdołowana, ale
zauroczona...
Czy ktoś widział poprzednie? "Dryfujące obłoki" z 1996, opiewanego w
Canne "Człowieka bez przeszłości" z 2002? A może jakieś inne?
Nie jestem wielką fanką kina, nie oglądam zawrotnej ilości filmów. Ale
cokolwiek Aki Kaurismäki - zawsze! ja tego pana wielbię! Za tematykę, za
niespieszność, ba! niecsięniedziane, za nieprzegadanie, za czarny humor i
absurdalne wyolbrzymianie stereotypów o Finach, za muzykę (ach! te fińskie
tanga!), za zaangażowanie społeczne, za humanistyczne i w gruncie rzeczy
optymistyczne przesłanie, za pokazywanie tych miejsc na ziemi, o którym się
nam nie śniło, a w których też żyją ludzie spragnieni ciepła, miłości,
bliskości...
Stopień odklejeństwa spory. Pokrewieństwo z obrazami Jarmuscha duże, zresztą
ponoć panowie się przyjaźnią i nie bez przyczyny jedna z części "Nocy na
ziemi" pana J. rozgrywa się w Helsinkach. Pamiętacie?
"Swiatla o zmierzchu" nie dorównują niestety "Człowiekowi bez przeszłości",
są jak gdyby tylko zarysowanym, niedokończonym szkicem, ale chociażby dla
klimatu, muzyki, gry aktorskiej i kilku scen perełek (pies i jego okrutni
właściciele, kiosk z kiełbaskami "grilli" ) warto ten film obejrzeć.
A "Człowieka..." koniecznie!