Dodaj do ulubionych

Czytamy coś?

19.10.06, 11:57
Bo z Mysliwskim jak sie obawiałem (aniemówiłem!:) jakoś nie wyszło, to może
teraz zapodajmy sobie jakąs lekturke mniej niszową.
Mła proponuje:

Miasto śniących Książek - Waltera Moersa (Of topic do Stelli - możesz wrzucic
coś o recepcji Moersa w Niemczech?), czyli książeczkę przedziwną maksymalnie,
bajeczke dla potłuczonych duchem, milusią i bezsensowna zabaweczkę
postmodernistyczną

ciagle Sabato - O grobach i bohaterach

Może Noblistę Pamuka?

A może cos zupełnie innego? Fado - Stasiuka? Fototapetę - Witkowskiego?
Bumtarara, czyli zbiór tekstów rozproszonych Redlińskiego?
Albo wy macie jakis kącepd?


P:)
Obserwuj wątek
    • stella25b Re: Czytamy coś? 19.10.06, 12:07
      Moge, pewnie ze moge.
    • noida Re: Czytamy coś? 19.10.06, 12:16
      Ja czytam. Henninga Mankella "O krok". Bardzo mi się dobrze czyta :)
      • chanchi.cholo Re: Czytamy coś? 19.10.06, 12:20
        może nie bedzie to jakoś wyjątkowo orginalne w tak światłym towarzystwie , ale
        ja dzisiaj odświeżbiam "Masy Kałowe" Ernesta Goretoofire'a (wyd.MASY 1998)
        • braineater wrrrrrrrr 19.10.06, 12:24
          nieotochozzi:(
          Ale skoro tak, to ja kończe Śmierc w LaFenice pani Leon (bleh) i biorę się za
          Redlińskiego.
          Jakby kto miał ochotę na gruppen lekturen, to watek pozstaje otwarty na
          propozycje.

          A Masy całkiem niezła ksiązka mimo cokolwiek ch.wego tytułu.

          P:)
          • chanchi.cholo Re: wrrrrrrrr 19.10.06, 12:27
            bo ja tu dzisiejszy, tom nie wiedział o co chodzi (maciusiu? - o co chodzi?)
            to o co kurde chodzi?
            • braineater Re: wrrrrrrrr 19.10.06, 12:35
              Chozi majdir o to, ze czasami grupowo wpadamy na pomysł przeczytania tej samej
              ksiązki, a potem wpadamy na pomysł by o niej naprodukowac od kilku, do
              kilkudziesięciu postów. Daje nam to satysfakcję.:)

              P:)
              • chanchi.cholo Re: wrrrrrrrr 19.10.06, 12:40
                ah ! grupowa masturbacja, już kminię zią. :)
                zacnie.
    • obly Re: Czytamy coś? 19.10.06, 12:24
      ja przeczytalem to:

      www.karolinawilczynska.eu/performens.html
      w sensie fragment ;))))
      pomijam książkę i to o czym mówi nei wiem czy dobra czy zła nie o to biega ale
      chodzi mi o świadomie wybrany fragment jako ten najfajowszy;)))

      UKRYTY TRIUMF MEGA ZDECYDOWANEJ I FAJNEJ KOBIETY NAD TYMI GUPKAMI ZADUFANYMI W
      SOBIE JA IM JESZCZE POKARZE KURDE....

      w sensie mega pozytywnie ale to mnie akurat rozsmieszyło, w sensie jestem
      facetem i jakoś ten no... nerwowo wyciągał papierosa?
      faceci to egoisci i nerwowo by wyciągali papierosa gdyby to ich chciano
      przeprowadzic na cmentarz ;))) a nie ze ktos chce to ich akurat srednio rusza
      • noida Re: Czytamy coś? 19.10.06, 12:27
        Też to czytałam i mnie dość rozbawiło. Ten facet znerwicowany myślą, że ktoś
        chce cmentarz założyć. No przecież jego tam nie pochowa? A może miał jakąś
        cmentarną traumę, o której nie wiemy, a ta kobieta, któa przecież zbierała
        informacje, aby zwyciężyć, wiedziała?
        Ale skoro już jej to wydali, to co ja będę opiniować...
    • noida Re: Czytamy coś? 19.10.06, 12:48
      Ja bym proponowała coś przyjemnego. To może bym się nawet skusiła. Bo mi się nie
      chce męczyć.
      Może jakiegoś Amosa Oza? Albo tego Mitchella? Nie wiem, czy to przyjemne, ale
      jest "Widnopis" w mojej bibliotece :)
      • sutekh1 Re: Czytamy coś? 19.10.06, 15:59
        jonathan franzen KOREKTY
        • daria13 Re: Czytamy coś? 19.10.06, 16:20
          Też bym przeczytała coś lzejszego, ale przy takiej lekturze trudno o ciekawą
          dyskusję. Dla tych, którzy mogą być niezorientowani w zamyśle tego typu
          dyskusji przypomnę nieskromnie mój wcześniejszy postulat przy wybieraniu
          kolejnej lektury:

          W moim pojęciu największy sens ma omawianie nie tych książek, których walory
          literackie są doskonałe ponad wszelką wątpliwość, bo dyskusja może się szybko
          skończyć kolektywnymi zachwytami (tak podejrzewam byłoby w przypadku Sklepów
          cynamonowych). Żeby dyskusja miała odpowiedni dynamizm, trwała odpowiednio
          długo i ogólnie żeby miała sens, najlepiej jest, gdy książka porusza trudne
          problemy egzystencjalne, gdy jest kontrowersyjna choć trochę, gdy może, jednym
          słowem, budzić różne emocje. Dobra pod względem formy też, rzecz jasna, musi
          być, bo nie będziemy czytać miernoty. Te wszystkie warunki najlepiej, moim
          zdaniem, spełniał Ishiguro ze swoim Nie opuszczaj mnie, tudzież Sprawa osobista
          Oe, więc tego typu książek powinniśmy szukać.
          Tak się składa, że Z zimną krwią nie czytałam, ale z tego co się orientuję jest
          to lektura poruszająca dość kontrowersyjny temat, więc jestem za Capote. Albo
          poczekajmy na więcej typów.

          Myślę, że wszystkie 3 wymienione w tym poście lektury sprawdziły się, więc może
          pójdźmy tym tropem. Mnie cały czas kusi ten Sabato.
          P:)
          • noida Re: Czytamy coś? 19.10.06, 17:56
            Ale mnie nie chodziło o kryminał pokroju Mankella, tylko o lżejszą lekturę pod
            względem tematyki. Z całym szacukiem dla "Z zimną krwią" jest to powieść ponura
            i raczej nie dająca nadziei.
            Dlatego zaproponowałam Oza- pisze rewelacyjnie, ciekawie i człowiek nie ma
            ochoty się pochlastać na koniec.
            • monikate Re: Czytamy coś? 19.10.06, 18:10
              To ja proponuję moje ukochane "Lubiewo" Michała Witkowskiego. Świetne w
              czytaniu, problemy nietypowe, kontrowersyjne i kapitalnie w języku ujęte.
              Żadnych nudziarstw! :))
            • mamarcela Re: Czytamy coś? 19.10.06, 18:11
              Może ja mam jakieś omamy i paranoidy, ale chyba "Z zimną krwią" już było
              omawiane??????
              • monikate Re: Czytamy coś? 19.10.06, 18:14
                A było, było!!
                • noida Re: Czytamy coś? 19.10.06, 18:18
                  Było, ale to nie jest propozycja omawiania "Z zimną krwią" tylko przykład
                  odpowiedniej lektury do omawiania :) Ja też jej użyłam jako przykładu książki,
                  której nie miałabym ochoty czytać.
                  A to "Lubiewo" to może nawet bym mogła?
                  • braineater Re: Czytamy coś? 19.10.06, 19:17
                    W Lubiewo wchodze, bo mam na świezo przeczytane, razem z Tapetą. Foto.

                    P:)
              • agni_me Re: Czytamy coś? 19.10.06, 18:17
                A myślałam, że mam jakieś małe deżawi :-)
                • braineater phi, mientka Agni:) 19.10.06, 19:18
                  a taką fajną sygnaturkę miała i wyciepła...:P

                  P:)
                  • mamarcela Re: phi, mientka Agni:) 19.10.06, 19:20
                    braineater napisał:

                    > a taką fajną sygnaturkę miała i wyciepła...:P
                    >
                    > P:)

                    Chiba nie, chiba nie wyciepła. Na mój ogląd to Agni ma sygnaturkę shuffle,
                    podobnie jak bruno na ten przykład
            • itek1 Re: Czytamy coś? 15.11.06, 22:57
              Ja sie pogubilem w kwestii kolejnej naszej lektury.
              Czy to jest cos A.Oza?
              Na kiedy?
              • staua Re: Czytamy coś? 15.11.06, 23:20
                Myslalam, ze "Fima" na 13 grudnia. I czytam, i bardzo mi sie podoba. Ale wiem,
                ze byli tacy, co mieli obiekcje.
                • itek1 Re: Czytamy coś? 15.11.06, 23:24
                  Acha, to moze spytajmy Braina?
                  Taki szczegolik-Fima w pl jest raczej trudnoosiagalna.
                  • staua Re: Czytamy coś? 15.11.06, 23:40
                    W bibliotekach chyba jest (ja tez mam z biblioteki), bo byla tlumaczona...
                    • staua Re: Czytamy coś? 15.11.06, 23:42
                      Wyd. Muza 1996
                    • itek1 Re: Czytamy coś? 15.11.06, 23:46
                      > W bibliotekach chyba jest (ja tez mam z biblioteki), bo byla tlumaczona...
                      OK, postaram sie znalezc.
          • brunosch Dario, 19.10.06, 18:41
            a Ty wiesz, że wyszła nowa powieść Coetzee "Powolny człowiek"?
            Recenzje ma bardzo dobre, podkreśla się w nich sztukę pogłębionego zrozumienia
            drugiego człowieka, jego uwarunkowań pozwalających na funkcjonowanie w tej czy
            innej roli społecznej (która przecież często jest narzucona przez innych). Autor
            próbuje więc opisać poprzez losy bohatera nasz stosunek do ludzkiego
            egzystencji, naszych stereotypów i zbyt łatwych sądów, jakimi się kierujemy
            myśląc o drugim człowieku.
            • daria13 Re: Bruno, 20.10.06, 15:57
              Tak, widziałam i juz zacieram łapki:) Mam kilka książek w kolejce, a tu jeszcze
              Lubiewo poza kolejnością chyba przyjdzie przeczytać, więc na Coetzeego będzie
              musiała przyjść kolej nieco później. Jeśli przeczytasz pierwszy polecam się z
              komentarzem.
              Pozdrawiam:)
        • staua Re: Czytamy coś? 19.10.06, 21:28
          "Korekty" to dobry pomysl - czytalam co prawda juz jakies dwa lata temu, wiec nie wszystko pamietam,
          ale myslalam o odswiezeniu. Bo warto. Moze naprawde rozwazmy to, skoro jest dostepne wszystkim?
          ("Lubiewa" na przyklad nie mam skad wziac...)
          • noida Re: Czytamy coś? 19.10.06, 22:46
            "Korekty" mam w bibliotece, więc mogę spróbować przeczytać :)
          • ash3 Re: Czytamy coś? 20.10.06, 08:11
            Korekty - tak! Też musialabym sobie pewnie odswiezyc, ale sa w bibliotekach miejskich.
            Ale i inne propozycje sa ciekawe, czesciowo zupelnie mi nie znane. Natomiast sa raczej dostepne, moze z wyjatkiem Sniegu i Miasta ksiazek, w bibliotekach (przynaleze do zakonu, ktory nie moze kupic zadnej ksiazki przez najblizsze miesiace).
      • staua Re: Czytamy coś? 19.10.06, 19:59
        Tez jestem za Ozem. Mitchell moze byc.
        Pamuka ostatnio mam przesyt. Musze zrobic z nim przerwe.
        • monikate Re: Czytamy coś? 19.10.06, 22:25
          Najpierw "Lubiewo", plus ewentualnie "Fototapeta" jednocześnie. Potem "Korekty"?
          Brunosch, brunosch, jak Ty pięknie piszesz! :)))))
          • brunosch Re: Czytamy coś? 19.10.06, 22:38
            > Brunosch, brunosch, jak Ty pięknie piszesz!

            bo o pięknych, mądrych książkach nie można inaczej...
            • monikate Re: Czytamy coś? 21.10.06, 18:01
              ROTFL, Bruno! :)))
        • formaprzetrwalnikowa Re: Czytamy coś? 19.10.06, 22:47
          Mitchell mnie zmęczył w Number9Dream
          popieram kandydature Oza. jeszcze nie czytałam.
          • formaprzetrwalnikowa Re: Czytamy coś? 19.10.06, 22:50
            a jesli Oz to co?
            • staua Re: Czytamy coś? 19.10.06, 23:24
              Ja tak egoistycznie proponowalabym "A Tale of Love and Darkness" bo wlasnie to
              mam zamiar przeczytac jako nastepna ksiazke Oza.
              • formaprzetrwalnikowa Re: Czytamy coś?/zagadka ;) 20.10.06, 00:17
                Kupiona.
                sama jestem ciekawa, jak pisze.

                A tak przy okazji: kilka miesięcy temu czytałam w Economiscie recenzję ksiązki -
                niestety nie pamietam ani tytułu, ani autorki; pamiętam tyle, ze to młoda
                osoba, ksiązka swietna (Zdaje sie,z e o dziennikarzach; ojciec głownej
                bohaterki - a mzoe jej męża? -jest znanym dziennikarzem/pisarzem; ktos cos
                próbuje pisac, wydać, blichtr tego swiata się przelewa z pustego w prózne...) i
                dobrze się sprzedaje. jeszcze nie ukazała sie w UK. masz jakis pomysł, co to za
                ksiazka i czyja?
                • stella25b Re: Czytamy coś?/zagadka ;) 20.10.06, 08:41
                  U mnie odwrotnie. Z Pamukiem nie ma problemu, wszedzie dostepny, ja czytalam
                  jedynie Rot ist mein Name. Lubiewa nie mam i ze zdobyciem go bede miala
                  trudnosci. Oz to dla mnie kandydat, tylko co Oza? Moersa znam jedynie z jego
                  filmow a Korekty Franzena moge przeczytac.
              • noida Re: Czytamy coś? 20.10.06, 09:56
                Jak dla mnie może być "Opowieść o miłości i mroku" (jest w bibliotece ;), tylko,
                że to powieść atobiograficzna jest. Chyba, że nam to nie przeszkadza?
                • stella25b Re: Czytamy coś? 20.10.06, 10:13
                  noida napisała:

                  > Jak dla mnie może być "Opowieść o miłości i mroku" (jest w bibliotece ;),
                  tylko
                  > ,
                  > że to powieść atobiograficzna jest. Chyba, że nam to nie przeszkadza?


                  Nie calkiem autobiograficzna. Oz wykorzystuje w tej powiesci watki zycia swojej
                  rodziny. Przypuszczam, ze o tej ksiazce by sie dobrze dyskutowalo, bo poruszone
                  sa w niej rozne tematy.
                  >
                  >
                  • amber.mhm Re: Czytamy coś? 20.10.06, 10:38
                    stella25b napisała:

                    > Nie calkiem autobiograficzna. Oz wykorzystuje w tej powiesci watki zycia
                    swojej
                    >
                    > rodziny. Przypuszczam, ze o tej ksiazce by sie dobrze dyskutowalo, bo
                    poruszone
                    >
                    > sa w niej rozne tematy.

                    A i owszem. Tylko nie wiem, czy jest to właśnie ta książka Oza, od której
                    powinni zacząć ci, którzy jeszcze nic tego autora nie czytali. Co o tym
                    sądzicie? - to pytanie do tych którzy Oza znają.
                    • braineater Re: Czytamy coś? 20.10.06, 10:53
                      Ja Oza chetnie, tylko raczej własnie nie autobio i inne takie o samym sobie.
                      Literaturę jakąs może...:)

                      P:)
                      • amber.mhm Re: Czytamy coś? 20.10.06, 11:52
                        Oj, toż to jest literatura. I jak dla mnie przez duże L. :)

                        Ale OK. Rozumiem, że eseje odpadają. Reportaże "Na ziemi Izraela" też (a może
                        nie?) - chyba, że mamy ochotę na dyskusję o tym co się dzieje w Palestynie i
                        Izraelu.

                        Pozostają powieści. I tutaj najłatwiej dostępna jest chyba "Czarna skrzynka"
                        (niedawno było wznowienie). Tłumaczenie jest wprawdzie z angielskiego, ale
                        wydaje mi się, że to mógłby być dobry tytuł do dyskusji (chociaż czytałam to
                        jakieś osiem lat temu, więc wrażenia nie są świeże).

                        No i jest jeszcze "To samo morze" napisane prozą poetycką ---> nie czytałam,
                        nie wiem czy byłoby odpowiednie.

                        Co o tym myślicie?
                        • mamarcela Oz vs Lubiewo 20.10.06, 12:07
                          Jeśli chodzi o Oza to ja jestem na początek za "Nie mów noc', albo np. za
                          "Dotknij wiatru, dotknij wody." "Czarna skrzynka" tez jest okej :)

                          A tak w ogóle to jednakowoż proponuję "Lubiewo" na pierwszy ogień.
                          Bo są tu i zażarci zwolennicy i przeciwnicy, bo polskie, bo w w miarę lekkie, bo
                          i tak większość czytała i dyskusja sie może odbyc niemal natychmiast. Tym,
                          którzy nie czytali, a chcą:
                          1. czyta sie błyskawicznie
                          2. moge natychmiast przesłac w pdf wg zapotrzebowania.

                          A za Oza można się zabraż w drugiej kolejności.
                          P;-)
                          • noida Re: Oz vs Lubiewo 20.10.06, 12:19
                            To ja poproszę to Lubiewo i jestem za.
                            Oz rzeczywiście jest cięższy i można wyznaczyć termin na za miesiąc, żeby
                            wszyscy dotarli i doczytali. Ja bym jeszcze proponowała "Fimę", bo mi się ta
                            jego powieść chyba najbardziej podobała, ale "Nie mów noc" też jest piękne.
                            • braineater Terminy! Dedlajny! Judgment Day(s)! 20.10.06, 12:36
                              bym proponował tak:

                              Lubiewo, bo faktycznie może byc ostro - na 03.11 - tak przed łikendem, bo
                              wiadomo, na łikend forum zamiera (nie wiadomo natomiast czemu why:)

                              Wybrany Oz (Amber, jak masz jakikolwiek namiar na Ziemią Izraela, to
                              poprosiłbym o info, bo czytałem ostatnio Smoleńskiego ostro opartego o tę
                              książke i z chęcią bym porównał) na na przykład 15.12

                              PasiWamTo?:)
                              • amber.mhm Re: Terminy! Dedlajny! Judgment Day(s)! 20.10.06, 14:05
                                "Na ziemi Izraela" została wydane w Polsce 10 lat temu prze Wyd. NOWA. Nie do
                                kupienia chyba nigdzie poza Allegro. Ale w bibliotekach powinna być.
                                W sieci nie ma za dużo informacji.
                                Po naszemu króciuteńka notka w Merlinie:
                                www.merlin.com.pl/frontend/towar/40926;jsessionid=6B0D76D68BB658E685EAFEE8239F2546

                                a tutaj masz jeszcze wywiad ze Smoleńskim jakbyś był zainteresowany:
                                fzp.jewish.org.pl/smolenski.html
                                Z tym że o książce Oza jest tam tylko jeden akapit.

                                Jak Cię najdzie ochota to poszperaj w sieci może znajdziesz coś po angielsku
                                (ang. tyt. "In the Land of Israel")

                                P :)
                                • amber.mhm Re: Terminy! Dedlajny! Judgment Day(s)! 23.10.06, 09:12
                                  Acha, jeszcze jedno, bo może niezbyt dobrze Cię zrozumiałam. Jeśli chodzi o
                                  książkę w jej postaci fizycznej, a nie o info o niej, to niestety ostatnio
                                  miałam ją w ręku jakieś osiem lat temu, egzemplarz właśnie z biblioteki, więc
                                  nie mogę służyć pomocą. Merlin miał jeszcze jakiś czas temu - pewnie zdobył
                                  końcówkę wydania. W żadnej innej księgarni jej nie widziałam, ani normalnej,
                                  ani internetowej, ani w taniej książce :(

                                  P:)
                              • nienietoperz Werdykt? 20.10.06, 15:36
                                Lubiewo 8.11.2006
                                Oz tajemniczy 15.12.2006.


                                Moze byc?
                                Oczywiscie pod warunkiem zdecydowania sie na jakiegos w miare dostepnej w
                                Szedzie ksiazki Oza?

                                NN
                          • stella25b Re: Oz vs Lubiewo 20.10.06, 12:50
                            Droga Mmarcelo,

                            tez probuje sie do Ciebie usmiechnac o to Lubiewo. Jesli nie zechcesz to tez
                            zrozumiem.
                            • mamarcela Re: Oz vs Lubiewo 20.10.06, 13:15
                              Coś za bardzo kombinujecie, towarzyszko Stello. :)
                              O Tobie pomyslałam w pierwszej kolejności (razem ze Stauą), bo zgłaszałyście
                              niemoc dostania. Pójdzie jak sie większa paczka chętnych zbierze, bo mi sie nie
                              chce każdemu z osobna.
                              A jak sie nikt nie zgłosi to wyśle wszystkim , których mam w bazie. Najwyżej
                              niektórzy wywalą do smieci.
                              P;-)
                              • stella25b Re: Oz vs Lubiewo 20.10.06, 13:29
                                mamarcela napisała:

                                > Coś za bardzo kombinujecie, towarzyszko Stello. :)
                                > O Tobie pomyslałam w pierwszej kolejności (razem ze Stauą), bo zgłaszałyście
                                > niemoc dostania. Pójdzie jak sie większa paczka chętnych zbierze, bo mi sie
                                nie
                                > chce każdemu z osobna.
                                > A jak sie nikt nie zgłosi to wyśle wszystkim , których mam w bazie. Najwyżej
                                > niektórzy wywalą do smieci.
                                > P;-)


                                Bardzo dziekuje:)
                        • noida Re: Czytamy coś? 20.10.06, 12:28
                          Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy rozwijać się wyłącznie "duchowo" a nie
                          "geograficznie" ;) Jak dla mnie reportaże ciekawa rzecz.
                          Boże, czuję się jak w szkole. "Co poeta miał na myśli".
                          • stella25b Pytanie o "dotknij wiatru dotknij wody" 20.10.06, 12:45
                            No a ja jak zwykle mam problem z ustaleniem tytulu po niem. Czy ta ksiazka jest
                            o Albercie, ktory po smierci zony probuje sie odnalezc w zyciu?
                            Moze ktos napisac o czym mniej wiecej jest ta ksiazka zebym mogla ustalic tytul
                            albo podac tytul po angielsku?
                            • amber.mhm Re: Pytanie o "dotknij wiatru dotknij wody" 20.10.06, 13:04
                              O facecie, który próbuje odnaleźć się w życiu po śmierci żony była
                              książka "Poznać kobietę" (ang. "To Know a Woman"), czy mu było Albert to nie
                              pamiętam.
                              Angielski tytuł "Dotknij wody..." to "Touch the Water, Touch the Wind". Tutuły
                              podaję za Wiki - przejrzałam też niem. Wiki i nic nie potrafię pod ten tytuł
                              podpasować, ale ja nie znam niemieckiego ;)
                            • mamarcela Re: Pytanie o "dotknij wiatru dotknij wody" 20.10.06, 13:12
                              Po angielsku to jest dokładnie tak samo tylko odwrotnie "Touch the Water, Touch
                              the Wind". Po francusku 'Toucher l'Eau, toucher le Vent". Nic mi nie pasuje?
                              może nie tłumaczona? Po niemiecku pojecia nie mam.
                              Według mojej (dziurawej) pamięci książka jest o zegarmistrzu Pomeranzu, który
                              chyba miał żonę.
                              Podsejrzewam, ze jako lektura nie przejdzie, bo wyczerpane dawno :)
                              P;-)


                              "...i będę w płaszczu, lub w południe, lub będzie padać, to zalezy..."
                              • stella25b Re: Pytanie o "dotknij wiatru dotknij wody" 20.10.06, 13:34
                                No tak. Na wszystkie jezyki swiata przetlumaczono normalnie a po niemiecku
                                pewnie jak zwykle przedobrzono. Ide tropem Zegarmistrza, moze gdzies w jakiejs
                                recenzji go znajde. Przypuszczam, ze ta ksiazka jest napewno przetlumaczona bo
                                Niemcy przyznali Ozowi chyba wiecej nagrod niz jego rodzimy Izrael.
                                • mamarcela Re: Pytanie o "dotknij wiatru dotknij wody" 20.10.06, 13:38
                                  Ja zwykle szukam takich rzeczy w Wikipedii w języku szukanym po dacie wydania,
                                  ale tym razem się nie udało, bo nie było ani roku wydania w niemieckiej, ani
                                  nic podobnego (na tyle na ile znam niemiecki, czyli nieomal wcale)
                          • amber.mhm Re: Czytamy coś? 20.10.06, 14:15
                            noida napisała:

                            > Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy rozwijać się wyłącznie "duchowo" a
                            nie
                            > "geograficznie" ;) Jak dla mnie reportaże ciekawa rzecz.
                            > Boże, czuję się jak w szkole. "Co poeta miał na myśli".

                            Istnieje tylko obawa, że możemy zacząć rozwijać się bardziej "politycznie"
                            niż "geograficznie" ;)
                            • sutekh1 Re: Czytamy coś? 20.10.06, 14:50
                              > ash3 ,żartujesz? w zakonie?
                              czy ja mam omam?

                              oz nawet trendy ostatnio. tytuł Coetzee'go całkiem interesujacy, ciekawe czy
                              takze powoli sie ją czyta?
                              lubiewo jest dostępne, np. w matrasie.
                              na weekend ludzie emigruja z pracy, ot co.
                            • brunosch Re: Czytamy coś? 20.10.06, 14:57
                              jesli chcecie naprawdę dobra izraelską powieść, to polecam "Rosyjski romans"
                              Meira Shaleva.
                              Proszę nie mylić go z jego pieprzniętą córcią, Zeruą Shalev, bo to nie ta kategoria.
    • mamarcela Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 20.10.06, 16:16
      Pierwsza paczka Lubiewa poszła. Do losowo, a głównie zagranicznie wybranych osób.
      Gdyby ktos jeszcze miał życzenie - to sie zgłaszać TU!
      • kubissimo Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 20.10.06, 18:51
        jezeli chodzi o Lubiewo to sluze audiobookiem w wykonaniu samego Witkowskiego
        slucha sie jeszcze lepiej niz sie czyta :)
        • mamarcela Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 20.10.06, 18:56
          Też to mam, ale mnie się źle słuchało. Jakoś mnie drażnił. Wyłaczyłam po paru
          stronach zaledwie.
          P;-)
          • kubissimo Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 21.10.06, 14:24
            nie lubisz chłopców z miekkim głosem? ;)
            wedlug mnie "Lubiewo" jako literatura ewidentnie "gadana" bardzo dużo zyskał
            jako audiobook
            chociazby hasło: "O Boże Bożenka" na piśmie w ogóle na mnie nie zrobiło
            wrażenia. Przy słuchaniu prawie się udławiłem ze śmiechu ;)
            • mamarcela Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 21.10.06, 15:35
              Nie, oczywiście tak w ogóle to nie mam nic przeciwko chłopcom z miękkimi
              głosami, chociażby z tego powodu, że musiałabym mieć cos przeciwko wielu moim
              bliższym i dalszym znajomym, a nawet przyjaciołom. Niektórych z nich uwielbiam,
              a niektórych nie znoszę i nie ma to nic wspólnego z timbrem głosu. :)
              A audiobook Lubiewa jakos mnie wkurzył chociaż dopiero pod wpływem Twojego
              pytania zaczęłam się zastanawiać dlaczego i chyba dlatego, że czegoś tam jest
              "de trop". I to coś może być fajne i zabawne dla Ciebie, dla mnie, dla, jak
              podejrzewam, a może mam nadzieję?, dla większości tu zgromadzonych, u wielu
              potencjalnych słuchaczy służy utrwalaniu pewnych stereotypów. Ja jestem w ogóle
              zboczona na punkcie stereotypów i powierzchownych sądów. Tak mam i czasami
              zacietrzewiam się niepotrzebnie i zupełnie wbrew sobie samej w różnych kawałkach.
              Zresztą denerwują mnie wszelkie anty-, ale także wszelkie hurrafilo-, bo IMO są
              niemal równie groźne.
              A tak w ogóle to Lubiewo jako zjawisko społeczne też mnie mocno denerwuje, ale o
              tym potem
              • kubissimo Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 21.10.06, 16:09
                eee, ale ja nie jestem ani anty-, ani hurraopty-
                uwazam, ze to przyjemna i zabawna ksiazeczka podszyta smutkiem i tyle

                a calej reszty wywodu nie rozumiem. rozrysuj na wykresie ;)
                • mamarcela Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 21.10.06, 16:23
                  kubissimo napisał:

                  > eee, ale ja nie jestem ani anty-, ani hurraopty-
                  > uwazam, ze to przyjemna i zabawna ksiazeczka podszyta smutkiem i tyle

                  z tym jestem się w stanie zgodzić. Z pewnymi zastrzeżeniami coby nie było. I
                  jednakowoż oczywiście. :)

                  >
                  > a calej reszty wywodu nie rozumiem. rozrysuj na wykresie ;)

                  No coty? Przeceniasz moje umiejętności. Mogę Ci kwiatek narysować, ale
                  wykres???? I to moje smętne marudzenia na wykres? Nie dość, że nie posiadam
                  umiejętności to na dodatek musiałabym sama siebie zrozumieć, a to wcale proste
                  nie jest. I bynajmniej!
                  P:)
                  • monikate Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 21.10.06, 18:05
                    Boże, Bożenka! Nie róbta przed czasem dyskusji o "Lubiewie", niech inni
                    przeczytają. Wiem, mamamarcelo, że Tobie "L" nie bardzo pasi; tym bardziej
                    ciekawa jestem naszej przyszłej dyskusji.
                    • kubissimo Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 21.10.06, 19:39
                      no co Ty, złociutka? ;)
                      a tak WOGLE czuje, ze bedziemy tworzyli jeden front w przyszlej dyskusji ;)
                      • monikate Re: Dalsze zgłoszenia w.s Lubiewo 21.10.06, 20:51
                        Kubu, to jest dla nas szansa :)
                    • ash3 Re: na marginesie 31.10.06, 09:13
                      A mi się już bardzo podoba! Jak to się stało, że nie trafiłam na tę ksiązkę
                      wcześniej? Dodatkową pociągającą warstwą jest dla mnie autentyczny rozkład jazdy
                      po Wrocławiu - zupełnie ciekawe, niespodziewanie wzruszające i silne dla lektury
                      wrażenie...
    • itek1 Re: Czytamy coś? 21.10.06, 15:55
      Proponuje rzecz doskonala, krotka, ale bardzo poruszajaca i niejednoznaczna,
      swietnie nadajaca sie do dyskusji- Gwiazde daleka Roberto Bolano.
      • daria13 Re: Czytamy coś? 21.10.06, 16:03


        itek1 napisał:

        > Proponuje rzecz doskonala, krotka, ale bardzo poruszajaca i niejednoznaczna,
        > swietnie nadajaca sie do dyskusji- Gwiazde daleka Roberto Bolano.

        Ale czy łatwo dostępna?
        P:)

        • daria13 Re: Czytamy coś? 21.10.06, 16:05
          Ok. znalazłam. Może być ciekawe, pewnie i tak przeczytam.
          P:)
    • noida Podsumowanie. 23.10.06, 10:55
      Czy czytamy "Lubiewo" na przyszły tydzień i Oza na za miesiąc?
      Pytanie: którego Oza?
      • braineater Re: Podsumowanie. 23.10.06, 11:01
        sie zgadza.
        Ja Oza któregobadź, bo nie znam. byle by był aktualnie w księgarniach, lub
        nierzadki w antykwarniach.

        P:)
        • kubissimo Re: Podsumowanie. 23.10.06, 14:46
          to moze "Oz i Dorota znowu razem" ;)))
          • monikate Re: Podsumowanie. 23.10.06, 16:53
            Popieram, Kubu! Ten Oz może być! :)
    • staua Lubiewo 25.10.06, 03:12
      skoro jest na 3.11, to czy moge prosic o ebooka/audiobooka jakos wkrotce? Chcialabym zdazyc...
      Dziekuje z gory
      • mamarcela Re: Lubiewo 25.10.06, 07:55
        Dawno poszedł. Razem z paczka do Stelli innych, którzy dawno dostali. POsyłam w
        takim razie ponownie
        • staua Re: Lubiewo 25.10.06, 17:30
          Hm, nic nie dostalam, a sprawdzalam codziennie (tez mi sie to wydalo dziwne).
          Ide sprawdzic teraz.
        • staua Re: Lubiewo 25.10.06, 17:31
          Teraz jest, bardzo dziekuje!
    • dr.krisk Fado - Stasiuka 27.10.06, 14:35
      Czyli glossa do Babadag. Bardzo mi się podoba. Celnie i z wyczuciem
      bezlitosnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka