Dodaj do ulubionych

**Obiadek**

02.12.13, 09:41
Mozna sobie wymyslac menu, ale
jest promocja na buraczki w sklepie i chyba sobie zakupie
i upieke w piecu z kozim serkiem + pieczone ziemniaki
w osemki krojone, a deser kupilam wczoraj lody bananowe.

Do zupki z rozy , ktora wlasnie sie je z galka lodu i ptysiowymi
kulkami, tylko tutaj sa kokosowe, pycha zupka na rozgrzanie.
Obserwuj wątek
    • slo-onko Re: **Obiadek** 02.12.13, 11:18
      ojej różana zupka??????? nie slyszalam nigdy o takiej. jak to Lusiu przygotowujesz?
      a ja wczoraj na kolacje przygotowałam sledzie po duńsku z kaparami. miks produktów zrobilo taka smakowa mieszanke,ze się zajadalam nimi bez opanowania.a miks dodatkow to sledzi to korniszony, jajka, kapary, szczypior, koper, majonez,smietana,keczup,curry.
      • lusia_janusia Re: **Obiadek** 02.12.13, 12:59
        SLO u nas kupujesz gotowa w kartonikach i jesz na zimno lub goraco,
        ja kupuje w proszku zsasypuje na wrzatek i dodaje swoje ulubione
        dodatki.

        SLO to sie nie dziwie, ze masz mieszane uczucia po takmi objedzeniu
        do gimnastyki. tez bym sobie zjadla, ale jestem lakoma i wiem czym to
        sie dla mnie konczy, wiec rzadko sobie tak dogadzam.
              • lusia_janusia Re: **Obiadek** 03.12.13, 10:11
                Xystos, serwujesz sobie owsianke na sniadania z rozana marmelada?
                to b.zdrowe i dlugo mnie trzyma takie sniadanie.

                Greis, dawno nie robilam pomidorowej, mam podroby, to az sie prosi
                taka zupka, ale jak zrobie garnek; z ryzem czy makaronem to po zamrozeniu
                i rozmrozeniu jest mamalyga - b.gesta - tylko robie jak spodziewam sie
                gosci, to szybko bedzie zjedzona albo na drugi dzien ewentualnie nadaje
                sie do zjedzenia.

                SLO, ja tez kupuje makarony w Lidl i mi smakuja, przewaznie wybieram
                te nowe formy-ksztalty, ktorych jeszcze nie probowalam i modze z roznymi
                sosami i mieskiem, albo po grecku z oliwkami i Feta ost, czy mozzarella.

                Ja mam dzisiaj lopatke, nie jadlam chyba ze 100 lat, kupilam w okresie
                grylowania i nie bylo okazji jej ugrylowac, wiec dzisiaj ja w calosci upieke
                z jarzynami i wszystko w jednem garku i dla "Maluszka" bedzie tez miesko.
                -Smacznego-
                • xystos Re: **Obiadek** 03.12.13, 10:20
                  w Willys jest zupa pomidorowa w puszkach ale Italienska
                  jeszcze niekupilem,niewiem jak to bedzie smakowalo
                  kupuje Wegierska zupe gulasz,jest smacza no i szwedzka
                  grochowke zolnierska tradycyjnie zawsze w czwartki
                  zupa grochowa i nalesniki z powidlami albo z lodami.

                  Pzdr.



                  ZEN
                  • lusia_janusia Re: **Obiadek** 03.12.13, 10:29
                    Masz racje SLO, ale taka zupa dla mnie ma inny smak,
                    nie ma tej keistosci - zawiesiny w sobie, ale tez takie
                    lubie.

                    No Xystos, kto CI w czwartki teraz smazy nalesniki, chyba
                    kupujesz juz gotowe i grzejesz na patelni.??
                    • lusia_janusia Re: **Obiadek** 05.12.13, 10:20
                      Nie smakowala mi ta lopatka, jeszcze mi zostalo chyba na
                      jeden obiad, to zachowam to dla "Maluszka", chociaz pachniala
                      na cala klatke schodowa jak jak prygotowalam.

                      Ale dzisiaj zrobie chyba racuchy na drozdzach, zeby sie
                      omiesic od swinki, mam rozne dzemy, i crem fraich, to cos
                      mi podejdzie na dokladke.
                      Zycze udanych smakow - smacznego -
                        • jaga_22 Re: **Obiadek** 05.12.13, 15:25
                          Muszę trochę ująć z zamrażarki ,żeby zrobić miejsce na co inne.
                          Rozmroziłam śliwki ,ugotowałam ziemniaki,raz raz i wyszły knedle
                          polane śmietaną z cukrem,cukrem waniliowym i cynamonem.
                          • lusia_janusia Re: **Obiadek** 05.12.13, 16:43
                            No bardzo dobre mieliscie jedzonko, a ja z moich
                            rachuchucow zrezygnowalam bo po drodze kupilam
                            "prins korvy" male cieniutkie parowki sos pieczarkowy
                            i ziemniaki gniecione, tak mnie w sklepie naszlo,
                            Racuchy moze jutro mi wyjda na zdrowie?.
                            • kendo Re: **Obiadek** 05.12.13, 16:48
                              jutro Mamie bede robic golabki z wloskiej kapusty,

                              a dzis byl pstrag na warzywach z patelni
                              i zupka rybna z kaszka mana...pychota.................

                              smacznego....
                                • kendo Re: **Obiadek** 05.12.13, 17:04
                                  hi.hiiiiiiiiiiiiiiiiiii,
                                  jakos chodze na spacer i dwa razy gimnastyka w tutejszej "swietlicy"
                                  i to taka na brzuszek,
                                  wiec chyba tak zle nie bedzie....
                                  najgorzej ze w sklepie kusza wszystkie slodycze.
                                  • lusia_janusia Re: **Obiadek** 06.12.13, 18:13
                                    Ja nie wiem jakjos w tym roku jem slodycze jak w zadnym
                                    innym, ale ostatnio to juz mi sie robi mdlo na widok jakies
                                    czekoladki, a Mloda mi dzisiaj przyniosla "Budapest rulle"
                                    zostawial w lodowce do jutra.

                                    A dzisiaj zrobilam sobie racuchow, ktore za mna chodzily,
                                    i pojadlam razem z "Maluszkiem"
                                    https://i43.tinypic.com/9hp0yp.jpg
                                    • slo-onko Re: **Obiadek** 06.12.13, 21:41
                                      U mnie dzisiaj rybowo bylo. Smazylam na trzy smaki, jeden to dorsz obtoczony tylko w mace, druga partia w jaju i mace,a. Trzecia w jaju i bulce tartej. Nigdy nie ronilam w bulce,ale znalazlam przepis wiec wykorzystalam go z dodatkiem gestej smietany jako kleks na porcji rybi i kilka kaparow. Dziwnie,ale mnie smakowalo. I z ta bulka, troszke i ny smak niz tradycyjny.
                                      • lusia_janusia Re: **Obiadek** 06.12.13, 22:26
                                        U mnie w tej nowej Galeri, zaczeli sprzedawac juz panierowane
                                        ryby mrozone, ze samemu z boksu sie wybiera.
                                        Musze sprobowac, Na razie kupuje swiezego lososia.
                                        I po swojemu go przyprawiam.
                                        • lusia_janusia Re: **Obiadek** 10.12.13, 13:27
                                          Wczoraj wyjelam juz nabejcoany kawalek schabu i w trakcie
                                          swojego sniadania go upieklam, bedzie na pozny obiad-kolacje,
                                          bo lunch (swoj) zjadlam ze szwagrem, herbatka pierniczek i kawalek
                                          marcepanka.
                                          • slo-onko Re: **Obiadek** 11.12.13, 11:38
                                            a ja dzisiaj przygotuje kociołek.
                                            na jutro wypatrze jakiś przepis Okrasy, wczoraj odebrałam ksiazke z Lidla. czasami korzystam z jego przepisów i wszystkie były smakowite.
                                            • lusia_janusia Re: **Obiadek** 11.12.13, 12:03
                                              Czasem sie trafi jakis przepis SLO ze przypadnie do smaku
                                              i wielokrotnie sie go przygotowuje.
                                              Ja mam dzisiaj krupnik i moze do tego jakas grzanke z serem,
                                              albo na podwieczorek kilka nalesnikow bedzie "Maluszek" to sobie
                                              pojemy.
                                              • slo-onko Re: **Obiadek** 11.12.13, 12:14
                                                przypomnialas mi Lusia o krupniku,az slinka mi cieknie. musze może jutro upichcić z dodatkiem suszonych tegorocznych grzybow.
                                                a ja jestem po zjedzeniu jak to nazywam obroku dla konia czyli owsiankiz owocami. chyba przeslodzilam miodem i suszem,az mnie mdli.teraz zjadłabym cos mięsnego,tylko,ze nic nie wzielamsad
                                                • dorka556 Re: **Obiadek** 11.12.13, 13:37
                                                  Następnym razem, będzie u mnie krupnik. Nie jadłam go wieki.
                                                  Dzisiaj po kilkunastoletniej przerwie będzie kapuśniak.
                                                  W tym czasie kilka razy jadłam w restauracji kwaśnicę, ale bardziej przypominała nasz kapuśniak niż prawdziwą góralską kwaśnicę (kwaśnica jest bez kapusty, dodaje się tylko wodę z kapusty i powinna być na gęsinie).
                                                  • slo-onko Re: **Obiadek** 11.12.13, 13:48
                                                    Dorus,bylam kiedyś w rest. U Śliwy chyba w Chochołowie,a tam podali kwasnice i jak nam pan keidys wyjasnil,ze kwasnica gotowana jest na trzech rodzajach miesa (drob,wolowina,wieprzowina), odrobina kapusty i ziemniaki osobno gotowane. wiec sa rozne wersje tych zup?
                                                  • dorka556 Re: **Obiadek** 11.12.13, 14:36
                                                    Slo, to jest już nowoczesna wersja kwaśnicy.
                                                    Rozmawiałam wiele razy z góralkami takimi 80++. Wszystkie były zgodne, co do tego jak powinna wyglądać kwaśnica na bogato. Taka, którą jadło się 'po pańsku', od wielkiego święta, raz, czy 2 razy w roku.
                                                  • slo-onko Re: **Obiadek** 11.12.13, 21:24
                                                    Dorka to prawda, wiecej pewnie w niej kosci i tluszczu ,a nie miesa,nie mowiac o gesi.
                                                    Ale zdazylo mi sie raz byc u gorali w Pyzówce na wczasowisku. Nie narzekalismy na brak jedzenia, wrecz przeciwnie,takie porcje nie do przejedzenia.przy tym bardzo zyczliwi i goscinni gospodarze. To byly jedne z najlepszych wyjazdow w gory. Bylam tez u czeskich gorali na wczasowisku, bylo inaczej,ale tez wspaniale.
                                                    zgapilam Wasz pomysl na jutrzejszy obiad,krupnik z zielona pietruszka,uwielbiam zielenine w kazdej postaci.
                                                  • lusia_janusia Re: **Obiadek** 12.12.13, 15:51
                                                    Nigdy jeszcze nie jadlam kwasnicy, bo nie mialam okazji
                                                    ku temu, ale jak bede w goralskich stronach, to lubie zawsze
                                                    probowac regionalnych potraw, to moxze i kwasnice zalicze.

                                                    Ja dzisiaj mialam salatke po grecku i swoja grahamke do tego
                                                    i herbatke z cytryna i miodem na deser, a teraz kanapke
                                                    z pieczonym schabem i slata zaliczylam, a kolacja to chyba
                                                    jakis serek bedzie.

                                                    Krupnik mi sie udal, tez daje grzybki suszone przez siebie zbierane.
                                                  • lusia_janusia Re: **Obiadek** 14.12.13, 19:40
                                                    Greis tez lubie rybki, wczoraj kupilam filety
                                                    swieze sledziowe, i prawie o nich zapomnialam, ale
                                                    mialam ochote wielka na pizze i sobie zrobilam, ale nie zjadlam
                                                    calej, bo do tego jeszcze byla surowka z marchewki i jablka
                                                    ze smietana.
                                                    https://i44.tinypic.com/30sc5ft.jpg
                                                    i tak mi urosla i do pieca z nia.
                                                  • slo-onko Re: **Obiadek** 14.12.13, 19:54
                                                    Oj za rybke oddalabym kazdego kotleta.
                                                    a ja dzisiaj ugotowalam zupe grzybowa,wyszla wysmienita. A teraz gotuje ziemniaki w. Mundurkach do gzika. Powinnam upiec,ale gotowane beda szybciej. Juz sljnka mi leci na sam smak.
                                                  • lusia_janusia Re: **Obiadek** 15.12.13, 10:31
                                                    SLO, same rarytasy wyjadamy.
                                                    Ja dzisiaj mam filety sledziowe +ziemniaki + surowka
                                                    marchewka+jablko w sosie z cury.
                                                    Sledziki juz rano smazylam bo jadlam do kanapki na sniadanie,
                                                    https://i41.tinypic.com/2o9ol.jpg
                                                    - Smacznego-
      • slo-onko Re: **Obiadek** 16.12.13, 12:47
        wlasnie miałam poprosić o pomysl na obiad, ale widze janusia,ze już się wpisalas z pomysłem. nie bardzo wiem coz tymw edzonym schabem zrobisz,podgrzejesz?
        • lusia_janusia Re: **Obiadek** 16.12.13, 13:04
          SLO tutaj sie tak je, grubszy ok,pol centymetra plaster
          wedzonego schabu ja na jego klade krazek ananasa
          i podgrzewam na patelni, a jak wiecejg gosci to w piecu
          sie podgrzewa.
              • xystos Re: **Obiadek** 18.12.13, 10:08
                "We Francji do sprzedaży trafiło mięso ze zwierząt doświadczalnych. Skandal wybuchły w związku z użyciem mięsa końskiego w przemyśle spożywczym, podaje Itele France."

                zmianynaziemi.pl/wideo/we-francji-nowy-skandal-w-przemysle-spozywczym
                smacznego

                ZEN
                  • lusia_janusia Re: **Obiadek** 18.12.13, 11:55
                    Xystos, SLO, to teraz mozna sobie wyobrazic, jak jestesmy
                    na wszystko juz odporni, ... czlowiek nie swinia, wszystko zje...
                    (przepraszam za wyrazxenie) ale jest takie okreslenie chyba ?)
                          • jaga_22 Re: **Obiadek** 04.01.14, 13:01
                            Ugotowałam rosół,jest smaczny i mięsko też,tylko makaron nie taki.
                            Kiedyś kupowałam makaron Babuni i był smaczny,
                            a ten chyba dla zmyłki nazywa się Babci Agaty.
                          • xystos Re: **Obiadek** 04.01.14, 15:36
                            Pies zjadl na obiad 700 gr. swinskiej poledwicy smazonej
                            "w kostke" na masle,pozostale 300 gr na kolacje-to tanie zarcie

                            ja zjadlem gotowe zarcie z pudelka-niemam sily
                            stac dlugo przy piecu, "rozlatam" sie w krzyzu
                            a i nogi juz tak nienosza

                            Pzdr.
                              • xystos Re: **Obiadek** 04.01.14, 17:14
                                nieprzekarmie jak Dux´a i Rex´a
                                Bobby ma sylwetke samca wystawowego
                                wazy 43 kg ale jest duzy/wysoki

                                weterynarka niemogla sie namlaskac
                                ze takie piekne futro i sylwetka

                                zmartwieniem jest jego alergia pokarmowa
                                zadnego glutenu a wiec tylko bialkowa dieta
                                a witaminy-mineraly w tablatkach-cale szczescie
                                ze futrzak mysli ze to lakocie i chetnie je
                                ale tranu nielubi-jakie pancio taki pies.

                                ZEN
                                  • jaga_22 Re: **Obiadek** 08.01.14, 14:02
                                    Wczoraj odwiedził syn,to romroziłam bigos świąteczny,bo lubi,
                                    dałam mu do słoika i zostało nam jeszcze na obiad.Właśnie zjadłam z ziemniaczkami. Dobry taki zapasik. https://dodatkii.net/emotki/25.gif
                                    • slo-onko Re: **Obiadek** 08.01.14, 14:47
                                      Lusia narobilas mi smaku frytkami,moglabym je jesc codziennie do znudzenia. wiem,ze to mało zdrowa potrawa i wiem co powiedziałaby kendo,ze tlusta. wiem,wiem i nie mogę się im oprzec.
                                      Jago TY wyprawiasz syna jak ja corke z prowiantem, po niedzieli tez dostala torbe zapasow na zaś. potem tylko odgrzać i gotowe. był tez bigos.
                                      czy slyszalyscie kiedyś o tym,zeby gotując bigos miesza się kapustę kiszona ze swieza?????
                                      • xystos Re: **Obiadek** 08.01.14, 15:34
                                        ".. czy slyszalyscie kiedyś o tym,zeby gotując bigos miesza się kapustę kiszona ze swieza?????"

                                        nietylko slyszalem ale jadlem tez-bardzo smaczne,mniej kwasne
                                        zanim do gara wrzuciz podsmaz kapuste na patelni,zreszta wszystko
                                        co do bigosu przed garem podsmaz,bedzie smaczniejsze.

                                        ZEN
                                        • lusia_janusia Re: **Obiadek** 08.01.14, 18:02
                                          SLO ja zawsze robie bigos ze slodka kapusta, bo dla mnie z samej
                                          kiszonej to za kwsny. I obowiazkowo musze dac grzybka suszonego,
                                          to tez nabiera ladnego koloru i sliwke suszona i co sie nawinie.

                                          Jeszcze mam maly sloiczek swojej kiszonej z ubieglego roku, to jak
                                          przyjedzie Kendo to moze zrobie taki bigos to pojemy ja oblecialysmy
                                          miasto, zeby sie rozgrzac. Bo jak przyjedzie to bedzie chciala zrobic
                                          rekonesans po sklepach, chyba?.
                                          • jaga_22 Re: **Obiadek** 08.01.14, 19:30
                                            Ja też robię z mieszanej.Na 3kg kwaśnej,dałam małą główkę słodkiej
                                            Robię na 2 gary w jednym gotuję kiszoną,w drugiej słodką
                                            razem z z różnym mięskiem,koniecznie coś wędzonego żeberka,albo boczek
                                            wszystko pokrojone i podsmażone z cebulą,parę śliwek wędzonych,grzybki
                                            a jak już ubędzie ,to łączę w jednym garze i dalej gotuję.
                                            Kiszoną też trochę płuczę.
                                            • slo-onko Re: **Obiadek** 08.01.14, 21:13
                                              W takim razie sprobuje przy nastepnej okazji polaczyc dwie rozne kapusty. Dodatki stosuje podobnke jak Wy. Czasami jak kiszona zbyt kwasna to ja pluczemy,czasem odgotowujemy,ale rzadko. Na kapusniak natomiast idzie jak leci lacznie z woda kapusciana.
                                  • xystos Re: **Obiadek** 08.01.14, 15:38
                                    dla Bobby´ego nogi kurczaka gotuje co drugi dzien
                                    ostatnio ugotowalem dwie ekstra dla mnie i posmakowalo
                                    mi bardziej niz smazone lub grilowane,ponoc czlek na
                                    starosc woli gotowane zarcie.

                                    ZEN
                                    • slo-onko Re: **Obiadek** 08.01.14, 16:17
                                      nie tylko gotowane, ale i bardziej delikatne w smaku, z mniejsza iloscia soli, mniej pikantne, czasem prawie bezsmakowe. sama tez dzisiaj obdralam skorke z udka kurzecego ugotowanego. lubie przyprawione potrawy,ale nie moze w nich przewazac jeden smak ziol, papryki czy innego dodatku,musi byc wywazona ilosc czyli wszytskiego po trosze. ale tez niektore delikatne tez bardzo mi smakuja.
                                      • lusia_janusia Re: **Obiadek** 08.01.14, 22:10
                                        Dokladnie SLO. z wiekiem sie zmieniamy zewnetrznie, wewnwtrznie
                                        i mozna powiedziec smakowo.
                                        Co innego zaczyna nam smakowac, przyprawiamy lagodniej i lepiej
                                        sie czujemy po takim jedzeniu.
                                        Xystos, a to ciekawe, ze dopiero doszedels sam do tego wniosku.
                                      • xystos Re: **Obiadek** 09.01.14, 08:31
                                        Slonko,skorke z kurczaka obdzieraj przed gotowaniem-na surowo
                                        gdyz w przeciwnym przypadku tluszcz spod skorki wgotuje sie w
                                        miesko a to niezdrowo,taki tips dostalem od dietysty Bobby´ego
                                        i mnie tez tak smakuje,zeszlem na psy ?

                                        Pzdr.


                                        ZEN
                                        • lusia_janusia Re: **Obiadek** 09.01.14, 10:16
                                          Xystos, ale chociaz zdrowiej jesz mniejsze ryzyko na
                                          kolesterol.
                                          Ja tez zdzieram skore z kurczaka, bo indyk juz bez skory sprzedaja,
                                          chyba ze wedzone golonki z indyka, to tez skore odrzucam.
                                          • slo-onko Re: **Obiadek** 09.01.14, 11:15
                                            poki nie doskwiera mi cholesterol to podchodzę do tych akurat skorek mniej drastycznie, bo to one po ugotowaniu sa najsmaczniejsze jak dla mnie. a rosolek musi mieć trochę oczek w rosole,bo te nasze kury miejskie to nie wiejskie niestety.
                                              • lusia_janusia Re: **Obiadek** 16.01.14, 12:31
                                                Nie lubie wina a wybitnie juz nie wytrawne, cierpkie,kwasne.
                                                Kupilam glowke kapusty i mam sloik kiszonej, cos bigosowego by sie
                                                przydalo upitrasic, przyjedzie Kendo do bedziemy sie rozgrzewac po
                                                zwiedzaniu sklepow. A mam baranie kwalki miesne i pikantna kielbaske
                                                to akurat bedzie pasowalo.

                                                I tez mi sie chce krokietow, bo kupilam mieszane mieso mielone wol+wieprz,
                                                i wlasnie dodac troche kapusty i bedzie dobre nadzienie do nalesnikow.

                                                Na razie mam takie zamiary, a checi przyjda moze jak odpoczne i wypije goraca
                                                herbate z miodem i cytryna.
                                                • kendo Re: **Obiadek** 18.01.14, 14:58
                                                  nalezalo do mnie codzienne gotowanie
                                                  a ze w sklepie byl wspanialy wybor "pierzastego"
                                                  wiec do syta podjadlam perliczek/przepiorek/kaczki/i nawet gaski,
                                                  a do tego serwowalam czasami kluski slaskie,ktor bardzo mi posmakowaly
                                                  https://i40.tinypic.com/dqgqop.jpg
                                                  SMACZNEGO
                                                  • kendo Re: **Obiadek** 18.01.14, 16:10
                                                    to moge na jutro zrobic,
                                                    i odmrozic bigos lub skareczkami jakimis polac,
                                                    ale niemam z czego skwarkow zrobic....
                                                    mysle,ze z bigosem by swietnie pasowalo,
                                                    to bys nie przywozila swego a tym bysmy sie "utoptali"......
                                                  • lusia_janusia Re: **Obiadek** 18.01.14, 16:37
                                                    Kendo to ja mialam na mysli wlasnie bigos i kopytka, bo wiem
                                                    ze to lubisz, jak tak chcesz to, no nie wiem, to ja z deserem sie
                                                    zjawie?. juzwlasnie czytam przepisy, jakis specjalny na ta okazje,
                                                  • lusia_janusia Re: **Obiadek** 19.01.14, 19:40
                                                    Dzisiaj Kendo prosila na taki obiadek, ufff... pojadlam jak bak, i chyba
                                                    zaczne sobie robic tez takie kluseczki, tylko w wiekszym wydaniu.
                                                    https://i44.tinypic.com/2iafxig.jpg
                                                    Jak zwykle z lakomstwa zaczelam i i Kendo przywolala mnie do obowiazku
                                                    uwiecznienia potrawy do albumu rodzinnego.
                                                    A ja prosilam na taki deser "Triramisu"
                                                    https://i42.tinypic.com/o9mql4.jpg
                                                    A tu herbatka i delicje z Polski
                                                    https://i39.tinypic.com/os5qih.jpg
                                                  • kendo Re: **Obiadek** 19.01.14, 19:57
                                                    he,heeeeeeeeeeeeee Lusia,
                                                    no nie mow,ze za malej wielkosci byly kluseczki,
                                                    duze by tak nie smakowaly,
                                                    akuratna wielkosc na raz do gebusi....
                                                    nastepnym razem skwareczkami boczusiowymi sobie okrasze i tez w takim wymiarze zrobie....

                                                    dopijam herbatke
                                                    kolacji chyba nie bedzie po "trmos-misiu"..spacerek ,i lopata ze sniegiem nie dala dobrego rezultatu...uffffffff-grzech tak sie objadac....
                                                  • kendo Re: torcik chlebowy 20.01.14, 10:22
                                                    na sylwestrowa noc zrobilam dla nas na podgryzke,
                                                    https://i39.tinypic.com/17xs2d.jpg
                                                    oblepilam salata lodowa drobniutko pokrojona,
                                                    pomidorow nie moge jesc,
                                                    ale smak sie liczy a wyszedl przepyszny
                                                    bo z grachamowego tostowego robilam.
                                                  • lusia_janusia Re: torcik chlebowy 20.01.14, 10:31
                                                    Kendo pokazalas swoj kunszt kulinarny, wyglada apetycznie,
                                                    sama by chyba zrobila, z tunczykiem, akurat mam w domu,
                                                    tylko "franske" bym dokupila i z paru kromeczek dla siebie na
                                                    dwie procje zrobila.
                                                    Narobilas mi apetytu.

                                                    Albo jak bedziesz w miescie,to kiety? to wtedy zrobie i sobie podegustujemy?.
                                                  • kendo Re: *obiadek* 20.01.14, 11:17
                                                    *Lusia
                                                    pancio sie wlasnie wybiera po zakupy,
                                                    siedze w domu(kolano w srodku strasznie rozbolalo)
                                                    od tostowego poodkrajalam skorki i Mamie bardzo smakowalo,
                                                    a na drugi dzien "niebo w gebusi...."
                                                    -zrobilam warstwy z salatki jazynowej co zostala od swiat,
                                                    -szynka pokrojona drobniutko
                                                    -jajko z kiszonym ogorkiem
                                                    -troszke majonezu z yogutrem dodawalam coby spoic calosc.
                                                    -dekoracja z jajka/kiszonego ogorka/szczypiorku/rozyczka z szynki na srodeczku/lodowa salata
                                                  • lusia_janusia Re: *obiadek* 20.01.14, 11:44
                                                    A no wlasnie zapomnialam, ze juz mi sie skonczyly moje ogorki
                                                    kiszone, ale moge dac crem fraich do majonezu i zrobic tylko na
                                                    jeden dzien, bo inaczej to mi sie wydaje ze zmienia na inny smok
                                                    smietana.
                                                  • kendo Re: *obiadek* 20.01.14, 12:16
                                                    nie zmienia smaku,
                                                    przeciez yogutr nie zmienil smaku,
                                                    nawilzyly sie dokladnie wszystkie warstwy chleba
                                                    przeciez nie dajesz duzo,
                                                    sama zdecydujesz,jak "wiaze mase"
                                                  • lusia_janusia Re: *kluski slaskie* 21.01.14, 11:03
                                                    Chyba sobie dzisiaj zrobie kluski slaskie i pojem ze swoim
                                                    bigosikiem. Bedzie dobre i rozgrzewajace po rekonesanie po sklepach.
                                                    Musze tez kupic drozdze, gdzies byla maka w promocji, musze przegladnoc
                                                    reklame.
                                                  • kendo Re: *kluski slaskie* 21.01.14, 12:42
                                                    aaaaaaaaaaa,posmakowaly kluseczki??
                                                    ja kaczuche z kasza mam ....
                                                    dojadam grudniowe przygotowane obiadki....
                                                    sklepy chyba jutro bym zrobila po zmianie kol....

                                                    SMACZNEGO
    • slo-onko makaronowe muszle 22.01.14, 11:22
      nadziewane szpinakiem z pieczarkami, zapiekany w piekarniku.
      zawsze taki makaron bchodzilam dookola, na cene robilam wielkie oczy. ale raz skusilam sie wiec zobaczymy jak zasmakuje.
      • slo-onko kolacja 22.01.14, 11:24
        ostatnio probujemy jadac na kolacje warzywa na parze z sosem czosnkowym. wbrew pozorom to tylko warzywa,ale taka porcja naprawde mozna sie najesc,az sie zdiwilam tymbardziej,ze nie ma w nich grama miesa . wydawaloby sie malo kaloryczne,ale lekko starwne jedzenie na noc potrafi nasycic.
        • slo-onko Re: kolacja 22.01.14, 11:25
          acha zapomnialam dodac,ze warzywa z mrozonek, taki miks wszystkiego. ide na latwizne,bo mrozonki szybciej sie gotuja niz swieze warzywa.
          • lusia_janusia Re: kolacja 22.01.14, 15:05
            SLO, dzisiaj chyba nikt nie ma za duzo czasu i upraszczamy sobie
            wszyscy zycie jak mozemy i umieny.

            Ja zrobilam po handlowaniu kopytka i bigos i pojadlysmy z Kendo
            i herbatka na deser + piernik, no i juz pojechala Kendo, bo jeszcze miala
            zakupic jarzyny i owoce.
            • slo-onko Re: kolacja 22.01.14, 15:06
              to prawda, staram sie jednak nie kupowac jakichs przedziwnych mieszanek gdzie siedzi pelno chemi. aczkolwiek pasztetowa lubie i niechby tam siedzial papier toaletowy jak to mowia to i tak ja czasami zjadam.
              • slo-onko Re: kolacja 22.01.14, 15:17
                http://i41.tinypic.com/1z3b446.jpg

                takie wyszly jedne z posypka serowa, drugie przed posypka. po upieczeniu smaczne,ale brakuje mi tu miesa. kolejnym razem tak je zmodyfikuje zeby byly miesne. ale jako przegryzka moze byc.
                • lusia_janusia Re: kolacja 22.01.14, 15:35
                  SLO, apetycznie to wyglada, moj ziec tez sie wyspecjalizowal
                  w takich nadziewanaych muszlach corka opowiadala,

                  Musze kiedys sama takie menum wymodzic, pamietam Kendo kiedys
                  mnie na cos podobnego prosila, tylko to byly b.grube rurki nadziewane.
                  I tym to pojadlysmy sobie, ale byla salata do tego serwowana.
                  • slo-onko Re: kolacja 22.01.14, 16:01
                    Canneloni tez nadziewalam mieskiem mielonym,ale z tym wiecej roboty i taka papranina,ale tez wyborne w smaku szczegolnie zapiekane w sosie beszamelowym.
                    • kendo Re: kolacja 22.01.14, 16:43
                      no wlasnie,
                      tez juz niemam konceptow na nie....
                      dzis zakupilam warzywa/owoce,
                      coby cos stworzyc zjadliwego,
                      jutro stratuje kolacje warzywne z makaronami/kuskus/bulgur/cieciorka z puszki,
                      polane jakims dersingiem ziolowym

                      a to Sloo bardzo apetycznie wyglada i lubie takie cos.
    • kendo Re: sniadaniowy komplet 23.01.14, 09:37
      https://i41.tinypic.com/67qkau.jpg
      kendo napisała:

      > wczoraj zakupilam taki komplet,
      > moze byc sniadaniowy,czy oddzielnie uzywac miseczki do marmolady/sosu/cukierecz
      > kow/orzechow/lub jak ja do ofsianki,
      > a szklaneczka pasuje do porannej porcji kawy..,nie musze sie obawiac,ze mi sie
      > zbije,mam przyzwyczajenie pic poranna kawe z mlekiem wlasnie sze szklaneczki..
        • lusia_janusia Re: **nalesniki** 23.01.14, 12:28
          Moj komp dzisiaj chodzi jak "mul" Musze klikac 2x
          zeby wyslac post teztak jest u Was?.

          Dzisiaj juz zarobilam nalesniki i za chwile bede smazyla,
          kapustke obgotuje i miesko przysmaze i bedzie nadzienie do
          krokietow, obsmaze je w jajku i bulce bo takie mi smakuja.
        • kendo Re: sniadaniowy komplet 23.01.14, 12:39
          o tak dziekuje
          ,irish koffi tez uwielbiam,
          musze zakupic sobie jakis inny rodzaj kawusi,co nie bedzie mnie wysuszac w przelyku...
          szklaneczka troche za ciezka,
          ale mam jeszcze sile podniesc ja z kawa....
          • kendo Re: sniadaniowy komplet 23.01.14, 12:41
            mialam przez chwile problem z wysylaniem postu,
            odpoczal sobie kompik,bo strzyglam pancia i smiga znowu....

            tez musze pomyslec o krepsach,
            fajne jedzonko na zime rozgrzewajcae....
            SMACZNEGO
            ja bliny mam na dzis
              • kendo Re: bliny 23.01.14, 15:13
                uffffffffffffff...
                "utoptalam sie straszecznie"
                zrobilam "ala salte" z nogi upieczonej kurczaka/ogorek/czerwona papryka/lodowa salta
                wszystko wymieszalam z yogurtem naturalnym/pieprzem cytrynowym/odrobina majonezu,
                zawijalam sobie i tak jadlam.....az poczulam przesty....
                pancio chciala smazone jaja....tez sie "utoptal"
                SMACZNEGO

                teraz z herbatka na fotelik ide
                by doczytac ile aktow Tamara namalowala....
                • lusia_janusia Re:* krepsy* 23.01.14, 15:26
                  Ja tez sie porwalam na te krepsy, i jestem udeptana, godzine smazylam
                  nalesniki, kapuste z mieskiem dusilam i pieczarkami +papryka czerwona
                  jeszcze mi zostalo pozawijac i obsmazyc w bulce tartej, moze na wieczor
                  albo juz jutro. Nie dam chyba rady dzisiaj.

                  Kendo a to nie to samo, co slodeycze jak sie utoptasz blinami?.
                    • kendo Re:juz po obiedzie 24.01.14, 13:43

                      jakos sie uwinelam dzisiaj,
                      udusilam w sosie wlasnym lytki kurczaka,
                      kasze jaglana z warzywami ugotowalam,
                      pychota....zostalo kaszy to moze zmieszam wiecej salaty i bedzie na podwieczorek /kolacje czy do poduszki na podjadanie....
                      SMACZNEGO
                        • kendo Re:juz po obiedzie i tluszcz na brzuchu 24.01.14, 14:07
                          ech...a wytrzymam do "cienkiej kolacji"??
                          spacer do szkoly z makulatura zrobilam zataczajac szeroki luk do domu...

                          a tu ciekawostke znalazlam na tluszczyk na brzuchu
                          ..cyt..
                          Spalanie tłuszczu z brzucha a spalacze tłuszczu
                          befit.pl/spalanie-tluszczu-z-brzucha/
                          Na rynku dostępnych jest wiele środków i suplementów, które mają na celu przyśpieszenie procesu spalania tłuszczu. Wśród najbardziej znanych spalaczy tłuszczu wymienić należy kofeinę, guaranę, garcinia-cambodię, zieloną herbata, cynamon, kapsaicynę (znajdziemy ją w papryczkach chilli), yerba mate, imbir (zawiera ginerol) oraz gorzką pomarańczę ( zawiera synefrynę – pochodną efedryny, która przyczynia się do szybszego spalania tłuszczu).

                          moze dzieki imbirowi/cynamonowi/spacerowi z kijami i paru gimnastyk za bardzo nie obroslam w ten tluszczyk,po takie "wyzerce slodkosci"....
                      • slo-onko Re:juz po obiedzie 24.01.14, 14:04
                        ojej,ales mi kendo smaku obiadem narobila !!!! a do 15 jeszcze taaak długo !!!!
                        a ja w niedziele chce wyprobowac kolejny przepis Okrasy, filet kurczaka zapiekany z szynka szwardzwaldzka, do tego kasza jeczmienna gotowana na winie z susz.pomidorami, do tego sos na bazie gestej smietamy z czosnkiem, papryka, cebula i kaparami.
                        na miesko i do kaszy nalezaloby wrzucić liscie szalwi,ale chyba omine to,bo mogę nie dostać swiezej,poza tym trochę się obawiam jej smaku w potrawie. ale sam pomysl i skład tej potrawy bardzo mi odpowiada.
                        • kendo Re:juz po obiedzie 24.01.14, 14:37
                          *Sloo,
                          ogladalam pre jego programow teraz bedeca u Mamy
                          "smaki czasu"
                          podobalo mi sie,
                          potrawy proste i na samkusne wygladaly,

                          robilam filet kurczka w bekon zawijany i obsmazany,
                          smakowalo,
                          kaszy takowej nie smakowalam,
                          tu niema jej....

                          ciekawam smaku,
                          czekam Sloo do niedzieli na recenzje obiadu...
                          • slo-onko Re:juz po obiedzie 24.01.14, 14:47
                            powiem Ci Kendo,ze potrawy z jego przepisu bardzo mi pasuja, fajne w polaczeniach, trochę pomysłowe. oczywiście nie wszystkie,bo te wymyślne sa zbyt oryginalne w skladnikach to tych nie przygotowuje. ale te,ktore do tej pory wykorzystałam to nigdy się nie zawiodłam na smaku.
                            niestetyw ksiazke która odebrałam z Lidla trochę mnie zawidola. jest sporo przepisów,ktore mi nie pasuja. chcieli wydac ksiazke "dobrze",ale chyba przesadzili. wiec pozostaje internet.
                            • kendo Re:juz po obiedzie 24.01.14, 14:58
                              a mowisz o ksiazce?
                              a czy ostanio Biedronka ich nie miala,
                              widzialam paru popularnych kucharzy ....
                              ze wzgledu na alergie musze niestety kombinowac z gotowaniem,
                              nieraz jestem wsciekla,
                              bo to co pasowalo mi uprzedniej zimy teraz mnie uczula,np;szczypior z cebuli i normalna cebula ale nie czerwona,
                              papryka swieza czerwona tez....wszystko musze termicznie obrabiac....
                                  • maria88 Re:losos pieczony w piekarniku 26.01.14, 10:31
                                    Witam serdecznie. O róznych smakowitosciach tu piszecie.
                                    Więc moze uda misę z czegoś korzystać. Ja raczej robię proste i szybkie potrawy
                                    bo szkoda mi czasu a nie lubię korzystać z barów lub gotowych sklepowych.
                                    Jest też taniej. Jak same wiecie w Polsce nie ma dużo gotowych półproduktów
                                    więc czas przygotowania jest dłuższy.
                                    Wczoraj upiekłam bułeczki drożdzowe ze skórką pomarańczową i rodzunkami
                                    wyszły mi udane. Kotleciki smażyła przed wczoraj dzisiaj zrobię w sosiku z papryka
                                    dogotuję katofelki i z własnego kiszenia sałatka z ogórkiem.
                                    Nie posiadam nadwagi i nie dowagi ale staram sie nie objadać
                                    i dzielić na 4-5 posiłków dziennie. Mam pieska więc mam tez przymusowe
                                    spacerki. Nie wierze w sztuczne odchudzania ani w drakońskie diety.
                                    Po prostu nie przejadam sie stale, bo czasem też mi sie to zdarza
                                    więc innego dnia więcej poszczę.

                                    • lusia_janusia Re:losos pieczony w piekarniku 26.01.14, 10:48
                                      Maria88 witam w naszsych progach.
                                      Czasem tak sobie piszemy i inspirujemy nawzajem, zawsze to jest
                                      w czym wybierac i diete dopasowac do swoich mozliwosci ekonomicznych,
                                      zdrowotnych i na miare wlsnych sil.

                                      Porownujac bary w polsce, tutaj takowych nie ma, a restauracje serwuja
                                      drogo i w naszym wieku juz sie nie zje za zaplacona cene "buffe", wiec
                                      lepiej przygotowywac w domku ekologicznie,zdrowo i to co sie lubi.
                                      • kendo Re:losos pieczony w piekarniku 26.01.14, 11:37
                                        widze,ze i do kuchni Mari88 zajzala,
                                        niezmiernie sie ciesze ,
                                        moze zainspirujesz nas swymi smakami kulinarnymi,

                                        ja ze wzgledu na swa alergie,
                                        sama musze wszystkie potrawy robic,
                                        ale juz po wielu testach,
                                        wiec i wzbogacone potrawy mam smakowo...
                                        wczoraj mialam polskiego kotleta mielonego-dawno temu go robilam,ale oczyszczam zamrazalke i ostaniego wyjelam

                                        a jezeli chodzi o diety odchudzajace,
                                        nie stosuje,
                                        raczej wiele sie namarudze na swe kilogramy odmawiajac sobie slodkosci ale nie posilkow "obowiazkowych"
                                        • kendo Re:losos pieczony w piekarniku 26.01.14, 14:50
                                          zmienilam salte do lososia,
                                          zapomnialam o awokado,
                                          wiec pokropilam go sokiem z cytryny,dorwalam lodowej salaty i pare piorek czerwonej papryki
                                          bazylja/cytrynowy pieprz i olej oliwkowy,pychota...
                                          jeszcze do kolacji zostala i rybki wiec zmieszam to z salata + jajko na twardo i kolacja "krolewska"do wlasnej upieczonej grachamowej buleczki
                                          SMACZNEGO
                                            • kendo Re:losos pieczony w piekarniku 26.01.14, 18:05
                                              no i dobrze,ze sie dzielisz kolacja,
                                              mniej na sliowni bedziesz mogla cwiczyc,
                                              a Maluszek szyneczke do poduszki starym zwyczajem....
                                              herbate ,ktora wczoraj przywiozlas pilam,
                                              jest podobna w smaku do tej co u Mamy kupilas w podobnych torebeczkach"opuncja" czy jak sie tam zwie....
                                              • lusia_janusia Re:*niedzielny obiadek* 27.01.14, 09:38
                                                Marchewka w slupkach, cebula w lodki,+ paprykja zielona,
                                                kasza jaglana, poledwica wieprzowa w sosie wlasnym.
                                                Bardzo smakowalo, "Maluszek" tez zaliczyl na kolacje ten
                                                obiadek.
                                                https://i43.tinypic.com/2usfm3a.jpg
                                                A dzisiaj zostalo mi od wczoraj, ale mam "Maluszka" to musze jeszcze
                                                cos troszke doszykowac, bo braknie dla niego.

                                                Zycze dla Was udanych inspiracji obiadowych.
                                                A za mna chodza placki ziemniaczane i do tego grecki jogurt.
                                                • kendo Re:*niedzielny obiadek* 27.01.14, 09:47
                                                  az slinotoku dostalam Lusia,
                                                  jest w tym tygodniu w Konsum po 39,90;-
                                                  musze kupic na "wedline do bulek",
                                                  bo na obiad pancio odstepuje Bobby,bo znudzila sie juz w misce....

                                                  a moj obiad dzisiejsz,
                                                  od wczoraj losos zostal,
                                                  i wstazki ,dorobie lodowa salate albo kiszona i bedzie smacznie jak wczoraj....

                                                  na lunch chyba zrobie z krewetkami salte,
                                                  bo mam wszystkie dodatki,
                                                  bedzie moze i na kolacje...

                                                  SMACZNEGO
                                                  • slo-onko Re:*niedzielny obiadek* 27.01.14, 10:30
                                                    alez mi slinotok poleciał na te kapustkę w oliwie i pieczone ziemniaczki mmmmmmmmmmmmmm raaaaaaatunku!!!
                                                    a moja wczorajsza potrawka wyszla prima sort ! Co raz bardziej lubie OKrasę za jego pomysły obiadowe.
                                                    Lusia, wczoraj bylam już na ostatnim zastrzyku z psinka i kolejny raz pani wetka pow.,żeby nigdy nie dawac pieskom przekasem z wedzonych wędlin,slonych, przprawionych i smażonych. niestety pewnie wszyscy rozczulamy się and pieskami i keidy prosi nie sposób odmowil lakocia. ale teraz jestem uczulona na te kąski, jeśli mam mieć takie przeboje jak teraz to wole być ostrozna.
                                                  • slo-onko Re:*niedzielny obiadek* 27.01.14, 10:54
                                                    nie myslalamz,e to az tak działa. kiedyś moja psina jadla co ze stolu skaplo i nic nie było, niby nic nie było,ale chyba trochę szkodzilo na watrobe. od zcasu keidy gotuje jejd rob z makaronem lub ryzem to jejw otroba chyba jest wrazliwsza na takie smakołyki. niestety przyczyniłam się do tego, dalam jej centymetrowy plasterek przyprawionego salcesony. wystarczylo żeby mi się pies przekrecil. podobno takie rzeczy niekorzystnie wplywaja na psia watrobe.
                                                  • kendo Re:salatkowy obiad 27.01.14, 12:05
                                                    *Sloo biedna psiunka,
                                                    podobnie,jak czlowiek,
                                                    im starszy tym musi bardziej na diete uwazac...
                                                    nasz dostaje uduszone miesiwo...

                                                    i tak plan sie zmienil w ostaniej chwili
                                                    zjadlam juz ta salate z lososiem,pozniej zdjecie pokaze wraz z upieczonymi bulkami,
                                                    bo nastawilam by rosly drozdze....
                                                    wiadomo salata daje nam uczucie sytosci,
                                                    a ze byla z lososiem/jajkiem na twrdo/krewetkami i innymi warzywkami,
                                                    wiec pojadlam "zdrowo"do podwieczorku wytrzymam...
                                                  • maria88 Re:salatkowy obiad 27.01.14, 12:14
                                                    Dziewczyny, robicie takie pyszności i z takim zapałem,że nadajecie sie do programów w tv
                                                    Z mojej emerytury po cenach obecnych warzyw i owoców w sklepie to nie bardzo mogę wydziwiać.
                                                    W tym roku nie zamroziłam sobie papryki bo w poprzednim miałam papryke ale cała zamrażarka przeszła
                                                    zapachami papryki. Na wage teraz jest dość droga. Raczej jem w niewielkich ilościach na surowo do kanapek czy sałatki.
                                                  • slo-onko Re:salatkowy obiad 27.01.14, 12:17
                                                    Mario, tez lubie latwe, smaczne,a przede wszystkim w przyzwoitych cenach. czasami jednak dla urozmaicenia trzeba postarać się naprawcowac,bo latwe pomysły na obiad już się przejadły. na codzien tez robie cos na szybko,bo niesposob po pracy nawydziwiac. takie bardziej skomplikowane zostawiam na wolne dni.
                                                  • kendo Re:salatkowy obiad 27.01.14, 12:19
                                                    Marii
                                                    a nie mozesz kupic mrozonych warzyw?
                                                    sa w roznych kompozycjach,
                                                    niekoniecznie musi byc papryka,
                                                    nawet groszek z marchewka z kukurydza czy fasolka pasuje....
                                                    buraczki tez mozesz robic z serem pieczone....

                                                    tu tez droga papryka ,zwlaszcza zima,
                                                    ale kupilam w ramach testu na alergie,
                                                    bo tej zimy co innego mnie uczula niz poprzedniej....
                    • lusia_janusia Re:* pitraszenie* 24.01.15, 12:43
                      Rozgotowalam sie,
                      pierw fasolowa,
                      pozniej kupilm jednak ten karczek chudy jak schabowy kawalek kilogramowy.
                      Natarlam ziolami i przyprawami i sie marynuje, po obiedzie go upieke w calosci w piecu,
                      i mam gotowe porce do obiadu lub na kromki.

                      A na obiad z rozpedu zrobilam ryz + lososia ze szpinakiem i czosnkiem,
                      I wyszly mi obiady prawei na caly tydzien, ale bede przeplatala, a mam jeszxcze kilka pudelek
                      zamrozonych, to sklepy bede omijac z daleka, tylko mleko do kawy sobie dokupie.

                      - Smacznego -
        • kendo Re: smacznego:) 27.01.14, 15:21
          *Maria
          tez nie lubie babusa i kasztana w mrozonych,
          zawsze Lusia wybiera...
          tu mozna kupic duze opakowania mrozonek,sa tansze jak np.850g.

          a to dzisiejsze wypieki https://i44.tinypic.com/32zopyx.jpg grachamowe bulki i ciastka z banana i platkow owsianych,
          cos one jakos nie takie jak na zdjeciu pokazali,
          bede musiala jeszcze raz test zrobic....
          to salatka na lunch https://i39.tinypic.com/2dp0eg.jpg jeszcze glodu nie czuje,
          wiec na kolacje druga czesc zjem z swiezo upieczona buleczka
          • lusia_janusia Re: smacznego:) 27.01.14, 20:53
            SLO, to dobrze ze juz masz sunie pod kontrola i jest zdrowa,
            przestroga z jedzeniam na przyszlosc, ja tez bede teraz uwazala
            dla "Maluszka" z dieta.

            Mario ja tez prowadze gospodarstwo kulinarne dla siebie, i mam b.b.
            emer. i jakos sobie daje rade, kupie wieksza paczke bo jest tansza i dziele
            na porcje, albo od razu przygotuje np, z mielonego; sos miesny, pulpety w
            jarzynach, mielone i jedzenia na caly miesiac, a mielone kotlety tez pasuja
            na kanapke,

            Kendo buleczki piekne i smaczne pewno jak zawsze, ale ciasteczka bananowe?
            to mam uprzedzenie do bananow, upieklam kiedys babke bananowa i mi nie
            smakowala i zadnej recepty z bananem nie probuje teraz.
            Salatka apetyczna.
              • lusia_janusia Re: smacznego:) 27.01.14, 21:34
                Mario, pierwszy raz nie zaszkodzi, a bedziesz miala okazje do wytestania, czy
                to akurat Ci pasuje.
                Ja robie tak z ruskimi pierogami, bo latwo ich pozniej odgrzac na patelni i z
                greckim jogurtem lub salata mi smakuja.
                • kendo Re: Marysi -skorka pomaranczowa 28.01.14, 13:05
                  Re: Porady
                  maria88 27.01.14, 21:11 Odpowiedz
                  Jest sprzedawany podobnie jak soda w małych torebeczkach w sklepach spozywczych.
                  Często na nim pisze ile należ dodać. Ja mniej więcej połowę tego co piszą o proszku do pieczenia.
                  Najczęściej pół czubatej łyżeczki do herbaty.
                  SKÓRKA POMARAŃCZOWA.
                  Najlepsze są z duzych i świeżych pomarańczy. Zbieram je z 3-4.
                  Wkładam do słoja co z zimną woda i moczą się 24 godz. w celu rozpuszczenia wszelkich chemikalii konserwantów itp.
                  W międzyczasie należy płukać je i zmieniać wodę co najmniej czterokrotnie. Następnie zalane śwież zimną wodą
                  gotować aż będą tak miękkie,że bez trudu można je przekłuc słomką./b.ważne/. Wówczas odcedzić z wywaru.
                  Przyrządzić syrop z cukru i nie wielkiej ilości wody /aby cukier tylko zwilgotniał/ Gdy się zaperli /zacznie gotować/
                  włozyć skórki uprzednio pokrojone cienko pokrojone w paski lub kostkę/ja kroje w cienkie paski które w zalezności
                  do czego dodaję rozdrabniam/i gotować aż staną się lekko szkliste.Wowczas wcisnąć trochę soku z cytryny, co zapobiega cukrzeniu sie przetworu/ np.do do syropu z 2 szklanek cukru - sok z połowy cytryny/,pogotować
                  jeszcze 5 minut i odstawić z ognia. Złożyć gorące skórki do wyparzonych i suchych słoiczków.
                  Ja przechowuje zawsze w lodówce i nigdy mi sie nie zepsuły . Stoją bardzo długo nawet rok/ gdy po otwarciu
                  wyjmujemy czysta i suchą łyżeczką.
                  Wykonanie naprawde jest proste i nie tak pracochłonne jak to wygląda. Są rewelacyjne, pachnące,smaczne.

                  tu zostawiam recepte na stole kuchennym,

                  dziekuje i warto sobie zrobic....

                  *Lusia,
                  tak,pancio ,jak zwykle czesc pochlona-bo mowi zawsze "ze duzy" hi.hiiiii
                  • lusia_janusia Re: Marysi -skorka pomaranczowa 28.01.14, 13:13
                    Na dzisiaj mi checi odebralo, rowerkowalam a pol drogi prowadzilam
                    rower bo balam sie ze upadne, przyszlam do domu upocona, ale odgrzalam
                    sobie troche wczorajszego obiadu i podjadam z Wami.

                    Pomarancze musze kupis swieze i zrobic sobie te delicje.
                    • slo-onko obiad gwizdany 28.01.14, 13:34
                      czyli z gwizdków czyli z niczego.
                      po pracy pedze po upominek dla maluszki z okazji ukończenia 2 roku zycia. przyjadę pozno wiec będzie obiadokolacja bądź kolacja. wiec po drodze szybkie zakupy,cos przekasze i po kłopocie.
                      • kendo Re: obiad gwizdany 28.01.14, 13:38
                        a to bedzie wiele radosci u wnusi,
                        baw sie dobrze i mysle,ze prezecik bedzie trafiony,

                        ja obiad z lososia zjadlam ze wstazkami makaronu i lodowo salata,
                        herbatke dopijam...
                        tak mysle moze po poludniu do Lusi wskoczyc??
                      • kendo Re: Marysi -skorka pomaranczowa 28.01.14, 16:02
                        no cos Ty Marysiu,
                        nie umiesz rowerkowac??

                        pamietam swa nauke nawet na meskim rowerze pod rama sie jezdzilo na zmiane z innymi dziecim
                        a ile razy kolana lokcie byly poobijane...

                        probowalas sie nauczyc kiedys?
                        • lusia_janusia Re: Marysi -skorka pomaranczowa 28.01.14, 17:27
                          Mario to nic straconego, przyjdzie wiosna, dzien bedzie dlugi
                          to moze sprobujesz, zdobedziesz sie na odwage.

                          Wszystko jest do nauczenia, jak sie tylko chce.
                          Ja 2 lata temu dopiero nauczylam sie plywac, corka mnie zapisala na
                          basen i tylko podala do wiadomosci, kiedy rozpoczynaja sie zajecia.
                          Bylam przerazona, ale sie nauczylam. Pewnie w wieku emerytalnym brak
                          nam odwagi, ale trzeba sie przemoc i do przodu. Zycie jest ciezkie.
                          Nikomu nic latwo nie przychodzi.
                          • slo-onko Re: Marysi -skorka pomaranczowa 28.01.14, 20:43
                            Trzeba takiego motywatora i troche wolnego czasu. Z tym czasem to roznie,ale chocbh raz kiedys to warto. Mnie motywuje corka. Dzisiaj cwiczylysmy zumbę, zmeczylam sie jak burek. Marna ta moja kondycja, nie moglam nadazyc za tancem. Gdybym miala inne mozliwosci to pewnie czesciej cwiczylabym,a tak moje kosci sa sztywne,miesnie zastale. Ale powoli,mam nadzieje,ze sie rozruszam.
                              • kendo Re: Zumba i zupka po 29.01.14, 09:24
                                *Sloo
                                dobrze robisz jedzac po Zumbie,
                                bo trzeba wyrownac poziom utraconej energi w jakis sposob,

                                chodzilam pare razy na nia,jak palilam jeszcze papierosy,
                                brakowalo mi tchu czasami i tez bylam upocona ze hej...
                                teraz juz chyba nie dalabym rady tego tepa,
                                bo wiek swoje juz potrzebuje w innym tepie,
                                Zumba dla seniora by sie przydala....
                                  • kendo Re: mielone z 29.01.14, 10:07
                                    losia
                                    pancio zakupilo na sprobowanie,
                                    bo nie jadlam nigdy,
                                    choc wedline juz smakowalam,
                                    za bardzo ja posolili,
                                    z czerwona kapustka i kartoflami,
                                    tylko jeszcze niewiem czy polowki w piecu upiec czy mus zrobic....
                                    • slo-onko Re: mielone z 29.01.14, 10:30
                                      jakos się ostatnio sklada,ze mam zupy,albo makaronowe dania. brakuje mi ziemniaczków,ktore bardzo lubie pod kazda postacia,a najbardziej smażone od początku na patelni. az mi slinka cieknie jak sobie pomysle o tym smaku. chyba dzisiaj zaserwuje sobie z maslanka.
                                      Kendus oczywiście na czczo trzeba cwiczyc,wiem o tym,potem kolacja. niestety wczoraj z kolacja przesadziłam. zjadłam dwie porcje sałatki, naleśnika,ktory zostalz obiadu i 4 truskawki. nie mogłam usnąć,cos mi się długo tarwilo,chyba kukurydza z sałatki.
                                      ostatnio rzesadzamz iloscia jedzenia zwłaszcza na noc,to moja bolaczka. nic jednak na to nie poradzę,glodna tez nie usne....
                                      • kendo Re: mielone z 29.01.14, 10:33
                                        *Sloo,
                                        tez mam chec na codziennne kartofelki w roznych postaciach,
                                        ale wystrzegam sie ich na cieplo,
                                        natomiast zimne nie tucza,bo zachodza jakies zmiany w enzymie kartofla kiedy robi sie zimny,
                                        wiecej zawsze pieke polowek w piekarniku,
                                        bo lubie tak sobie dobierac po poloweczce,jak wejde do kuchni,

                                        tez mam "bolaczke" z jedzeniem wieczornym,
                                        na glodniaka tez nie usne...
                                          • kendo Re: mielone z 29.01.14, 11:39
                                            mnie to Lusia nie zadawala,
                                            zaczyna kruczec w brzuchu i coooo??????????
                                            no jem,
                                            ale dzis pieke wiecej kartofli by zimne podjadac bo nie tucza....
                                            • kendo Re: mielone z losia 29.01.14, 13:08
                                              jakos nie przypadlo mi do smaku,
                                              strasznie chude wyblo,
                                              rospadalo sie podczas smazenia i zapryskalo mi wszystko na okolo patelni....
                                              zje sie do chlebka....jako wedline,
                                              lub do poduszki kiedy zaburczy w brzuchu...

                                              dopijam herbatke i dzis koniecznie musze doczytac co dalej z malarzowa aktow sie dzieje....
                                              • lusia_janusia Re: mielone z losia 29.01.14, 14:03
                                                Ja tez zjadlam swoja paste z jarzynami i mieskiem a na deser bylam
                                                inspirowana czekolada, to podegustowalam i dopijam goraca herbate.
                                                Przyjemnej lektury Kendo, ja chyba pojde zobaczyc co u kota i za haftowanie
                                                sie wezme, juz skonczylam ten najwiekszy kwiat, ale mozolna robota.