jagdam
25.10.06, 23:09
no, byłam, jeździłam, nawet dojechalismy cali i zdrowi do mety...
Jestem zafascynowana!!!! Co prawda zabrakło dla nas schodków na podium, ale
było warto...
Cała trójka (marek, ja i subaru) zaliczyliśmy punkty karne, ja - bo jako
pilot kazałam zjechać kierowcy w złym (jak się okazało ) momencie z ronda,
kierowca - bo wściekły za stratę tej minuty walnął na pierwszym OS ie w
opony, a Subaru postanowiło nie być gorsze i na bardzo trudnym zakręcie
zamiast obrócic dwa razy 90 stopni, poszło na skróty i wykonało 180 na jeden
raz. Koszt: 100 pkt karnych i koniec marzeń o podium, (ale tylko w tym roku).
Aż się dziwię, że do rękoczynów nie doszło. ALe jestem spokojną kobietką i
własnych mężczyzn nie biję. Mówie wam, adrenalina niesamowita, ale frajda
jeszcze większa, bo zawody były bardzo dobrze i bezpiecznie zorganizowane.
Start był co minutę , a załóg okło 90.
Naleśniki w Opolu jadłam, szkoda, że nie chciało się żadnej przyjechać -
jeszcze z ustalaniem terminów i miejsc spotkań mamy troche kłopotów, ale jak
poćwiczymy, to może za dwa lata znowu sie nam uda (to wersja optymistyczna)
I tak jak wszystko w życiu, trzeba przeżyć, poczuc i wtedy dopiero można sie
na różne tematy wymądrzać :)))) Najbardziej mi się podobało, że mogłam sobie
na swojego chłopa powrzeszczeć, a on narzekał, że jeszcze za cicho... ale
wiecie - lewy ostro tnij, redukcja dwa, prawy spokojnie, prosta sto... a
najfajniejsze słówko - i gaz, gaz, gaz... aż by się znowu chciało... Koledzy
pomylili mete lotną i u nich to brzmiało : początek taki sam, a potem prosta
sto, meta .... gdzie meta?, to nie meta... k...a, k...a,k...a (cytat
autentyczny z telefonu komórkowego) stracili pare sekund :))) to tyle. Strony
www: rajd żubrów 40
pl.redtram.com/go/49706672/
Szkoda, goha66 , że nie dzwoniłas, zjeżdżałam zjazd wcześniej na Opole,
byłyśmy tak blisko siebie. ..