karmilla
03.11.06, 16:50
zawsze potrafię trafić w to, czego akurat nie ma
jadę sobie pociągiem z przesiadką a właściwie czekam na przesiadkę w dworcowym
barze. Zeby mi ciepło było herbatkę chcę zamówić. Studiuję listę dostępnych i
proszę jaśminową. Jako jedynej nie było jaśminowej.
Dejafter wchodę do kawiarni, wybór kaw raczej skromny: espresso, kawa czarna,
kawa biała, cappucino, kawa amaretto, kawa cynamonowa. To ja kapucino poproszę
(no gdize jak gdzie ale w kawiarni to chyba normal, że takowa jest). Prykro mi
ale dziś kapucino nie mamy. A cynamonowa to z cynamonem, cy z syropem
cynamonowym? Z syropem, ale tez dzisiaj nie mamy.
Tego samego dnia w naleśnikarni. Tam w menu do picia herbaty jako hasło ogólne
były, to pytam o zieloną. Jest ale tylko cytrynowa. Ale zamówienie: no to
poproszę tą cytrynową kelnerka zinterpretowała, że nic do picia nie zamawiamy.
I jak tu qrva żywić i poić się poza domem? niby wsystko jest. Tylko dokładnie
z tymi nielicznymi rzeczami a które mam ochotę ://