08.11.06, 23:25
Ciągle chodzę wściekła i mam ochotę zwymyślać, a wręcz pobić każdego kto
zajdzie mi za skórę (a uwierzcie ostatnio bardzo łatwo doprowadzić mnie do
furii). Z każdym sie kłócę, czepiam się o bzdury, już sama siebie znieść nie
mogę. Co rano obiecuję sobie dzień bez stresu, ale nie wytrzymuję nawet do
południa. Czy ktoś też tak ma? Bo podejrzewam że sprawcą moich humorów jest
ta przeklęta pora roku, nienawidzę tego okresu przejściowego: z lata w zimę i
z zimy w wiosnę. Najgorsze jest to że nie potrafię nad tym zapanować,
tabletki na uspokojenie (na razie ziołowe) nie działają, a mnie się wydaje że
z każdym dniem jest coraz gorzej, dodatkowo niszczę swoje relacje z
narzeczonym, rodzicami, znajomymi. Macie jakieś sprawdzone sposoby na
opanowanie złości ? Może gdzieś szczepią przeciwko BSE ?? :/
Obserwuj wątek
    • marrtawu Re: BSE ?? 08.11.06, 23:29
      Och, jej, to się robi poważna kwestia a jesień dopiero się zaczęła:) Już trzeci
      wątek o dobijającej aurze. Na wściekłość i nadmiar energii dobrze działa
      gimnastyka - polecam aquaerobik - albo jogę na wyciszenie:)
      • esiaesia Re: BSE ?? 08.11.06, 23:35
        a ta joga to można samemu w domu, bo mnie sie na dwór w taką pogodę wychodzić
        nie chce, aż cud że do pracy rano wstaję :) Może jakieś linki z poradami, albo
        tytuły książek ?
        • paenka Re: BSE ?? 08.11.06, 23:58
          No jesli to chodzi o te przejscia pogodowe to moze zrob sobie taki wieczor od
          czasu do czasu relaksacyjny. Kąpiel z morskim azapaszkiem, szumy morza,
          jedzonko wakacyjne, lody, melon, drink jakis?
          Jak mam takie wsciekle dni to najbardziej pomagajarzecy ktore dobrze sie
          wspominaja. Np zapachy, ktore dobrze pamietam i mile, muzyka, bajki i filmy,
          zdjecia... co kto dobrze pamieta i mile wspomina. Szukać i utrwalać żeby
          poprawiac nastrój:)
          • esiaesia Re: BSE ?? 09.11.06, 16:45
            buuu nie mam wanny :(((((
        • sumire Re: BSE ?? 09.11.06, 00:20
          esiaesia napisała:

          > a ta joga to można samemu w domu, bo mnie sie na dwór w taką pogodę wychodzić
          > nie chce, aż cud że do pracy rano wstaję :) Może jakieś linki z poradami, albo
          > tytuły książek ?

          jakieś bardzo podstawowe asany można, ale na dłuższą metę nie polecam, albowiem można niechcący się uszkodzić.
          a poza tym nie ma takiego sportu, którego da się nauczyć z książek :) wyjście z domu czasem dobrze robi...
    • mroofka2 Re: BSE ?? 09.11.06, 01:12
      melisę?
      • prabucianka Re: BSE ?? 09.11.06, 10:00
        Kiedys jak byla wsciekla to wsiadalam na rower, jechalam do pobliskeigo lasu i
        kopalam w drzewo. Tak wyladowywalam wscieklosc w czasach licealnych.
        Teraz jedyna opcja dla mnie to bardzo, bardzo dlugi spacer bardzo szybkim
        tempie, az sie zmecze.
    • nerri Re: BSE ?? 09.11.06, 10:07
      Ze mną też jest coś nie tak...wściekam się...praktycznie bezpowodu...śmieję
      się,płacze...częściej płacze.Robie jakieś głupie sceny mojemu facetowi(tylko
      czekać aż będzie miał dość mnie i moich humorków).Albo jest super,leżymy sobie
      w łóżeczku,przytulamy się a ja nagle zaczynam ryczeć:/Sama nie wiem co się ze
      mną dzieje...ehh:(
      • marrtawu Re: BSE ?? 09.11.06, 19:53
        Joga w domu dla początkujących to pewnie nie będzie miała nic wspólnego z jogą
        prawdziwą. I co to za nastawienie - nie chce się z domu wychodzić?:)))) Ruszać
        się, rzucać wyzwanie pogodzie!!:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka