proces7
19.12.06, 19:20
Troszkę mi sie zdeformował blog, za co przepraszam, bowiem zmieniałem skrypt i
nieco się pokiełbasiło.
Wszedłem sobie w stary tekst:
proces.superhost.pl/wp/?p=39
I hasło w tekście "bełkot1" było zalinkowane. Tam znajdował się zapis, gdzie
mua vel gacia była banowana przez oryksa i niejaką Webkę.
Klikam na link i znajduję:
"Przykro mi, żaden post nie spełnia kryteriów."
Gacia jest znana z tak zwanego zamiatania spraw pod dywan. Pewnie ktoś ją
przekonał, by usunęła tę notkę. W Konfraterni tez usiłowała zawsze na mnie
wpływać, co mam pisać, a czego nie. Jeszcze na Interii sugerowała dość
agresywnie, kto dobry a kto zły.
Szukałem tego tekstu, bowiem był mi potrzebny do nowej notki i niestety, gacia
wywaliła, bo tylko ona miała prawo do edycji tego tekstu na Blogu Szarma.
Pytanie brzmi: zamiatać czy nie zamiatać pod dywan? Pamiętam, kiedy yeti
zaczęła się pojawiać w "Gabinecie Szarma", szarm usunął kompromitującą ją
notkę. Gacia wtedy była oburzona, teraz sama zamiata. Zresztą zawsze zamiatała
niewygodne sprawy pod dywan. Na przykład nie było istotne to, kto pozwala
toratoratora na banowanie, bo to Starypryk go przecież powołał, by ten dla
niego oczyszczał pokój z konkurentów (tak wyeliminowano szarma i mnie na
przykład). Gacia koncentrowała się na toratoratora. Nie znoszę takiej
hipokryzji, to mnie zawsze wkurzało w Konfraterni, może między innymi dlatego
tam już nie jestem.