magdajeden
20.12.06, 23:21
moge sobie ponarzekać, ze:
1.zaspałam godzinę
2.nieustająco nie działa mi tylna wycieraczka, to znaczy dziala non stop, wiec
wyjęlam jej bezpiecznik i nie działa a ja nie mam czasu pojechac gdzies to
naprawić
3.od 10:30 czekałam na zimnej budowie na transport
4. zapłaciłam mandat (jedyny pozytyw, ze pan policjant sie zlitował i zamiast
200złi 5pkt wlepił mi 50zeta za śmiecenie ;))
5.o 14:30 przyjechał wreszcie oczekiwany od rana transport i okazalo sie, ze
przywiózł delikatnie mówiąc nie to co trzeba
6.trzy godziny przebijałam sie przez calą warszawe i okolice dokładnie na
drugi koniec miasta
7.mało brakowało zebym na koszmarnych wertepach urwala sobie wszystko co
mozliwe spod samochodu
8.w drodze powrotnej na w/w wertepach zakopalam sie w blocie na maksa (na
szczescie pracownicy byli w poblizu i po mniej wiecej pół godzinie wydlubali
mi brykę z bagna)
9.zabładziłam na tym zadupiu i malo brakowalo a pojechalabym do Mińska
10.dziecko wyciągnęło mnie do Auchana i spedziłam w nim 2 godziny z czego pól
stojąc w kolejce do kasy
11.zapłaciłam ponad 100zł za podstawowe kosmetyki/środki czystosci
i to wszystko tylko dziś. nie dodam juz szczegołów na temat fizjologicznych
przypadlosci, które niby fizjologiczne a zawsze pojawiają sie niespodziewanie.
kurna, dobrze chociaż, ze pies juz wysechł i mąz kolacje zrobił
podoba mi sie to forum, bo to przecież nie wypada tak narzekać