OT - Azerko - czwórka za esej

20.02.07, 21:03
czyli ten tekst co ci przesłałam!

Buuu...
    • a000000 Re: OT - Azerko - czwórka za esej 21.02.07, 09:54
      a dlaczego buczysz? Dobra czwórka nie jest zła.... Ta ocena nie jest obiektywna
      tylko całkowicie subiektywna - bo i inną być nie może. Tak ocenił ten właśnie
      nauczyciel. Inny może by wpadł w zachwyt a jeszcze inny z wrzaskiem pałę wystawił.
      Ocena pracy humanistycznej jest zawsze subiektywna - to nie jest zadanie
      matematyczne w którym liczy się konkretny wynik.
      Zresztą nie dla stopni się uczysz, tylko dla poszerzenia własnych horyzontów...
      Jest dobrze - temat zaliczony.

      • kochanica-francuza Re: OT - Azerko - czwórka za esej 21.02.07, 21:25
        a000000 napisała:

        > a dlaczego buczysz? Dobra czwórka nie jest zła.... Ta ocena nie jest obiektywna
        > tylko całkowicie subiektywna - bo i inną być nie może. Tak ocenił ten właśnie
        > nauczyciel. Inny może by wpadł w zachwyt a jeszcze inny z wrzaskiem pałę wystaw
        > ił.

        Nie mógł z wrzaskiem ;-) to znaczy nie mógł pały, bo na temat to zdecydowanie
        było...

        Całe zajęcia dążył do tego, że pluralizm jest i basta.

        A burczę, bo chciałam stypendium, ale jeden profesor mi nie zaliczył (przedmiot
        nieistotny, było to de facto pana-profesoro-znawstwo, czyli epatowanie przez
        psora własnymi poglądami od i osobowością od pierwszych do ostatnich zajęć...)
    • kochanica-francuza Azerko - dorwałam pana magistra 24.02.07, 13:56
      Pan magister zeznał, że pisałam nie na temat, bo odniosłam się do praktyki
      społecznej, nie zaś do teorii filozoficznej.

      P.m.: Ja tę pracę mógłbym zniszczyć... gdybyśmy polemizowali na łamach prasy.

      Ja: Nie wątpię w pański umysł. (istotnie nie wątpię, to co mam chłopu żałować
      szczerego komplementu?)

      P.m.: Nie chodzi o mój umysł, ale PANI SIę W OGóLE NIE ODNIOSłA DO TEKSTóW I TEORII!
      • a000000 Re: Azerko - dorwałam pana magistra 24.02.07, 14:34
        kochanica-francuza napisała:

        > Pan magister zeznał, że pisałam nie na temat, bo odniosłam się do praktyki
        > społecznej, nie zaś do teorii filozoficznej.

        A zadając temat mówił, że chodzi o dywagacje filozoficzne?

        >
        > P.m.: Ja tę pracę mógłbym zniszczyć... gdybyśmy polemizowali na łamach prasy.

        hehehe, a skąd on wie, jaką siłę rażenia miałaby Twoja odpowiedź???
        Teorie mają to do siebie, że są w trakcie udowadniania pewnych tez. Zawsze może
        się okazać, że teoria w gruzach polegnie - i nie ma w tym niczego dziwnego.


        > Ja: Nie wątpię w pański umysł. (istotnie nie wątpię, to co mam chłopu żałować
        > szczerego komplementu?)

        taki on łebski? Nie wydaje mi się. Człowiek mądry nigdy się nie przechwala.

        >
        > P.m.: Nie chodzi o mój umysł, ale PANI SIę W OGóLE NIE ODNIOSłA DO TEKSTóW I
        TEORII!

        Czyli jemu nie chodziło o TWOJE zdanie, tylko o streszczenie poglądów innych
        filozofów?

        To mu napisz nową pracę - wyłącznie o teoriach już istniejących. Żeby sobie nie
        myślał, że nie potrafisz.


        • kochanica-francuza Re: Azerko - dorwałam pana magistra 24.02.07, 14:43

          > A zadając temat mówił, że chodzi o dywagacje filozoficzne?

          Wiesz co, ja w ogóle nie czuję tego przedmiotu, więc możliwe...

          >
          > taki on łebski? Nie wydaje mi się. Człowiek mądry nigdy się nie przechwala.

          On się nie przechwalał. Wyjaśnił mi, że odwołałby się do tekstów, które zna, a
          na które ja się nie powołałam (przerabianych na zajęciach, haha).


          > Czyli jemu nie chodziło o TWOJE zdanie, tylko o streszczenie poglądów innych
          > filozofów?

          Nie tyle o streszczenie, co o pozostanie w sferze teorii i "gibanie" teoriami
          ewentualnie stworzenie nowej teorii. A nie pisanie o realu.

          • a000000 Re: Azerko - dorwałam pana magistra 24.02.07, 16:11
            czyli on oczekiwał takiej "sztuki dla sztuki".

            Co z tego, że odwołaby się do tekstów które zna? Te teksty to ewangelia czy cuś?
            To są TYLKO teorie które są mniej lub bardziej prawdopodobne. I takimi pozostaną
            dopóki nie zostaną udowonione matematycznie. Czyli hehehehehe na zawsze.
            A z teoriami różnie bywa - często są obalane.

            Jak można czuć przedmiot traktujący o A P O R I I ??????? Już na samym
            wstępie człowiekowi włos się jeży i ma poczucie straconego czasu na groteskowe
            wręcz dywagacje. Ja nie mogłabym na takie nauki chodzić. Flak mi się skręca.

            No to napisz mu od nowa, aby nie myślał, że nie potrafisz.... Może wówczas
            postawi lepszy stopień i to stypendium się nieco zbliży???




            • kochanica-francuza Re: Azerko - dorwałam pana magistra 24.02.07, 16:26
              a000000 napisała:

              > czyli on oczekiwał takiej "sztuki dla sztuki".

              Ano.
              >
              >
              > To są TYLKO teorie które są mniej lub bardziej prawdopodobne. I takimi pozostan
              > ą
              > dopóki nie zostaną udowonione matematycznie. Czyli hehehehehe na zawsze.
              > A z teoriami różnie bywa - często są obalane.

              Tak, ale ja się nie odwołałam do żADNYCH teorii.
              >
              > Jak można czuć przedmiot traktujący o A P O R I I ???????

              Aporia to jest, uważasz, w realu, a w filozofii są teorie... Jeszcze mamy z tego
              wykład, więc zapewniam cię, że przedmiot traktuje o czym innym.

Pełna wersja