U.S. - infolinia. Ratuuunku!

06.03.07, 13:55
w moim skarbowym co roku w okresie PIT-owym uruchamiaja specjalna informacje
telefoniczna. pod innymi numerami informacji nie udzielaja tylko odsylaja tam.
dzis chcialam zapytac o cos co dotyczy 2007 i tez tam. dodzwonic sie nielatwo,
ale trudno. krecilam 40 minut. jak sie dodzwonilam to musialam sie rozlaczyc
bo myslalam ze mi telefon przerywa. nastepne 40minut i co?

okazuje sie ze posadzili tam pania co sie jąka i ma wade wymowy (po wylewie
moze?)!!!!!

nie moglam sie dogadac wiec poprosilam o nr art. pani na to:
- y-dzieś y.
- 33?
- i-e! y-dzieś y.
- 23?
- taaaa

nie zrozumcie mnie zle. nie mam nic przeciwko takim ludziom! bardzo wspolczuje
pani, bo ja sie rozlaczylam a pani musi dalej gadac.

kto ja tam posadzil? ś c i e r w o jakies! co ona bidna tam przeżywa??!!
podlosc ludzka nie zna granic!
    • almondgirl Re: U.S. - infolinia. Ratuuunku! 06.03.07, 14:15
      o dżizas! to już jest jakaś groteska normalnie

      i kto za to płaci? pan placi, pani placi...
    • kropka9925 Re: U.S. - infolinia. Ratuuunku! 06.03.07, 14:46
      No rzeczywiście paranoja bez granic :(
Pełna wersja