Dodaj do ulubionych

Mala Brytania

15.04.07, 19:46
www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4041983.html
w Dwojce? kiedy? wiadomo? pliiiissss;)
Obserwuj wątek
    • dzidzia_bojowa Re: Mala Brytania 15.04.07, 19:56
      Romy, było w piątek o 23.05 na dwójce. Wcześniej oglądałam to na BBC Prime. Dla
      mnie rewelacja. W ogóle to się dziwię, że ten serial trafił do publicznej, bo
      mówi o tym wszystkim, co potępia MEN.
      • romy_sznajder Re: Mala Brytania 15.04.07, 20:07
        aha. w piatek:(
        no to do piatku, dzieki:)
        • mameluch Re: Mala Brytania 15.04.07, 20:11
          Romy, już od dobrego miesiąca przecież leci. jak dla mnie z odcinka na odcinek
          lepiej:)
          jak na razie z anteny nie zdjęli, może minister Orzechowski o tej porze śpi?
          jemu ten serial raczej by się nie spodobał:)
          • romy_sznajder Re: Mala Brytania 15.04.07, 20:18
            jak mi nie napisza na pierwszej stronie, to ja nie wiem, ze leci;) raz czytalam,
            ze mialo leciec, ale odwolali, to myslalam, ze jeszcze nic nie bylo. a skad Wy
            wiecie takie rzeczy? czytacie program tv, czy zwiastuny ogladacie? mnie
            zwiastuny omijaja sila rzeczy, bo odwyklam od telewizji, a programy czytuje
            rzzadko;)
            aaha, i jeszcze sie dowiaduje z forum,, ze cos jest;)
            • mameluch Re: Mala Brytania 15.04.07, 20:30
              ja programów też nie czytuję, a zajawki LB chyba nie widziałem. dowiedziałem się
              z forum, ale niestety ani nie z tego, ani nie z ftv, ale z niezwiązanego z
              telewizją foffm:)
              • feber Re: Mala Brytania 15.04.07, 21:03
                ja tez przegapilam :(
                a chcialam ogladac
                • mameluch Re: Mala Brytania 15.04.07, 21:28
                  ja mam ustawiony przypominacz w komórce:)

                  Romy, pewnie stąd się dowiedziałaś?
                  www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4041983.html
                  • romy_sznajder Re: Mala Brytania 15.04.07, 21:38
                    Tak:) z pierwszej strony;))
                    • mnietka.kokietka Romy 15.04.07, 22:07
                      Ja bardzo Cię przepraszam, ale gdzie ty bywasz ostatnio? Przecie ten serial
                      leci już kilka tygodni:)!

                      Jak przegapiłaś, to mogę Ci DVD pożyczyć:) Ale koszulki nie oddam!
    • mnietka.kokietka Masz 15.04.07, 23:41
      Jedyny gay we wsi np.

      www.youtube.com/watch?v=OTHBQnW-5ys
      www.youtube.com/watch?v=UJ-D8CXpUQs
      www.youtube.com/watch?v=l4zx1ZX8GW4
      www.youtube.com/watch?v=3IyhHC0k0Bs
      • mnietka.kokietka Re: Masz 15.04.07, 23:45
        Artykuł

        Polityczna poprawność 2.0
        Wojciech Orliński2007-04-05, ostatnia aktualizacja 2007-04-06 09:13

        Czy jesteśmy gotowi na ten serial? "Mała Brytania" cieszyła się u nas dotąd
        popularnością, do której najlepiej pasuje nadużywane, niestety,
        określenie "kultowości" - oglądać to mogli tylko nieliczni abonenci telewizji
        kablowych mających w swojej ofercie kanał BBC Prime.


        Reszta jednak oglądała fragmenty programu przez internet (dzięki nieocenionemu
        serwisowi YouTube), ponadto powiedzonka zrodzone z tego serialu można było już
        od dawna znaleźć w polskiej blogo-foro-gruposferze. O serialu słyszało więc u
        nas znacznie więcej ludzi, niż go mogło oglądać.

        Teraz jednak trafi u nas do masowego widza (TVP2), co może się skończyć wielkim
        zaskoczeniem. Z punktu widzenia osoby przyzwyczajonej do polskiej produkcji
        telewizyjnej "Mała Brytania" mogłaby równie dobrze powstać na innej planecie.

        Po pierwsze, szokujący dla polskiego widza jest poziom złośliwości, z jaką
        serial traktuje własny kraj. Serial zaczyna się od podniosłej narracji o
        wspaniałości Brytyjczyków: "Mamy bieżącą wodę od dziesięciu lat i wynaleźliśmy
        kota. Nie osiągnęlibyśmy tego, gdyby nie ludzie, którzy tworzą nasz naród".
        Trudno sobie wyobrazić, ile zer miałaby grzywna, jaką pani Kruk wymierzyłaby
        polskiej stacji realizującej podobny satyryczny program o Polsce.

        Po drugie, polskiego widza może zaskoczyć sposób, w jaki ten serial traktuje
        dyskryminowane mniejszości: niepełnosprawnych, homoseksualistów, mniejszości
        etniczne. Do najbardziej znanych powtarzających się skeczy należy tutaj skecz o
        Lou i Andym, w którym twórcy programu Matt Lucas i David Walliams wcielają się
        w postaci opóźnionego w rozwoju inwalidy na wózku i jego troskliwego
        przyjaciela, przy czym puenta skeczu zawsze polega na tym, że okazuje się, że
        rzekomy inwalida konsekwentnie symuluje chorobę, po prostu by wykorzystywać
        łatwowiernego przyjaciela.

        W innym sławnym skeczu o "jedynym geju w wiosce" Matt Lucas wciela się w rolę
        absurdalnie zmanierowanego homoseksualisty, który z coraz mniejszym powodzeniem
        próbuje prowokować znudzone otoczenie, żeby go chciało chociaż trochę
        podyskryminować. Najbardziej oburzony jest zaś, gdy ktoś inny w wiosce też
        przyzna się do homoseksualizmu i na dodatek nie traktuje tego w kategoriach
        życiowego dramatu.

        Przesłanie tego serialu można więc odczytać tak, że wszystkie dyskryminowane
        mniejszości tak naprawdę tylko symulują swoje cierpienia - niepełnosprawni
        wyolbrzymiają swoje ograniczenia, homoseksualiści wymyślili homofobię. Podobne
        głosy krytyki podniosły się zresztą w samej Wielkiej Brytanii.

        Twórcy programu odpierają te zarzuty w bardzo prosty sposób - ta krytyka płynie
        tylko ze strony przedstawicieli grup uprzywilejowanych, najczęściej zamożnych
        dziennikarzy, którzy przybierają ton obrońców ubogich, słabych i
        pokrzywdzonych. Tymczasem ze strony samych mniejszości - jak twierdzą Lucas i
        Walliams - słyszą najczęściej głosy aprobaty.

        Ich postawę często przedstawia się u nas jako kpinę z politycznej poprawności.
        Sami twórcy jednak się z tym nie zgadzają - uważają, że jeśli przez polityczną
        poprawność rozumie się ułatwianie dyskryminowanym mniejszościom uczestnictwa w
        życiu publicznym, to właśnie umożliwieniem im bycia obiektem żartów jest
        kolejnym triumfem politycznej poprawności.

        U nas dodatkową komplikacją może być to, że kiedy na Zachodzie zaczęto mówić o
        politycznej poprawności, byliśmy od tych dyskusji jeszcze odcięci żelazną
        kurtyną i tematem numer jeden dla nas było raczej szykowanie pod nią rozmaitych
        podkopów. Gdy ta runęła, weszliśmy w lata 90., gdy w zachodnich kulturach
        królowała fala tak zwanego backlashu - reakcji na polityczną poprawność.
        Dlatego nasz pierwszy kontakt z tym zjawiskiem był od razu kontaktem z jego
        ostrymi krytykami.

        Nie do końca rozumiejąc, o co chodzi, śmialiśmy się z żartów o feministkach
        palących staniki czy o tym, że sprzątaczka będzie się teraz
        nazywać "konserwatorem powierzchni horyzontalnych", nie zdając sobie nawet
        sprawy z tego, co w tej dyskusji jest opisem rzeczywistych zjawisk, a co tylko
        złośliwą karykaturą lub wręcz produktem czyjejś wyobraźni (wbrew pozorom nigdy
        na przykład nie było żadnego palenia staników przez feministki - uwierzyliśmy w
        dowcip konserwatywnego felietonisty).

        Po przetoczeniu się fali "backlashu" w zachodniej kulturze masowej wyłoniło się
        coś, co - trzymając się modnej ostatnio konwencji - można nazwać poprawnością
        polityczną 2.0. Działa ona nie przez mnożenie społecznych tabu ("nie wolno kpić
        z tej grupy społecznej"), tylko odwrotnie - przez ich rozbijanie.

        Nieprzypadkowo "Mała Brytania" zrodziła się w bezpośredni sposób z poprzedniego
        cyklu Lucasa i Walliamsa zatytułowanego "Rock Profiles", w którym komicy
        wcielali się w różne gwiazdy show-biznesu (Simona i Garfunkela, Ringo Starra,
        Paula McCartneya, Bono, Toma Jonesa, siostry Minogue). Dwie kreacje stworzone
        dla tego cyklu - Lou Reeda i Andy'ego Warhola - stały się nawet podstawą dla
        postaci niepełnosprawnego Lou i jego opiekuńczego przyjaciela Andy'ego w "Małej
        Brytanii".

        W tamtym cyklu Lucas i Walliams kpili sobie z możnych i potężnych. Tutaj kpią
        ze słabych i poszkodowanych. To nie jest cios w mniejszości, odwrotnie - to
        zwrócenie uwagi na to, że jeśli z uprzywilejowanych grup wolno kpić (nikt wszak
        nie krytykuje parodiowania gwiazd rocka czy choćby sklepikarzy), zakaz kpienia
        z innych grup jest de facto utrzymywaniem ich dyskryminacji, choćby ubranym w
        szatki obłudnego współczucia.

        Kpiąc z gejów, transwestytów i osób cierpiących na nadwagę, Lucas i Walliams
        chcą więc rozbić ostatnie tabu pozostawione przez staroświecką polityczną
        poprawność. Czy ujdzie im to na sucho?

        "Jeśli jesteś w czymś bardzo zabawny, wszystko ci ujdzie na sucho" - twierdzą
        twórcy programu. Z pewnością są bardzo zabawni i to wystarczyło brytyjskiej
        publiczności, by zaakceptowała obrazoburczość "Małej Brytanii". Czy wystarczy
        też polskiej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka