Dodaj do ulubionych

No i krew sie polała. Dowaliłam babie !!!!!!!!

19.04.07, 16:52
kurwa jaki numer! sama nie wiem co o tym myslec.

moj chlop prowadzil dzialalosc. ksiegowosc prowadzila firma. dzis wybralam sie
po odbior dokumentow, bylam umowiona.

na miejscu okazuje sie, ze ze skarbowym nic nie zalatwione. juz huj mnie
strzelil bo wmawialy mi ze to moja wina. mowie co mysle (podniesionym glosem)
i ze trudno, zalatwie sama.
a tu nagle okazuje sie ze jakies platnosci nie uregulowane i ze wogole to ja
jestem zlodziejka bo nie dosc, ze nie zaplacone to jeszcze chlopa dokumenty
chce ukrasc!
poprosilam o nr do szefowej. dupa. bo to tajemnica! a pare razy juz z nia
gadalam, z chlopem zawsze tam przychodzilam, tylko do mnie dzwonili, wiec obca
nie jestem. to mnie wkurwilo najbardziej!
zaproponowalam, ze u nich zaplace przez internet bo potrzebuje dokumenty do
pit-a. tez nie bo nie mam upowaznienia o ktorym wczesniej nikt nie wspominal i
ktore nigdy nie bylo potrzebne!

no i kulminacja!
wkurwilam sie na maksa!
zlapalam za te dokumenty a one sie na mnie rzucily.
no i stara pudernica oberwala pazurami po ryju.

efekt jest taki, ze cala sie trzese, chlop wkurwiony a dokumentow nie ma!
nie wiem co robic.

a swoja droga dobre jaja byly! hłe, hłe!
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: No i krew sie polała. Dowaliłam babie !!!!!!! 19.04.07, 17:03
      no to one pierwszwe sie rzucily:)Ales krewka baba:)))
      • sirionna Re: No i krew sie polała. Dowaliłam babie !!!!!!! 19.04.07, 17:07
        krewka? co ty!
        ta pudernica to taka zasuszona suka, ze jakbym sie zamachnela to by oknem wyleciala.

        ja zimna krew zachowalam! no prawie :)
    • s.dominika Re: No i krew sie polała. Dowaliłam babie !!!!!!! 19.04.07, 17:06
      Dzielna jesteś. Asertywność górą. Ja bym wyszła pewnie nic nie załatwiwszy, a ty
      chociaż sobie ulżyłaś.
      Może czas zmienić firmę prowadzącą księgowość ?? ;-)
      • sirionna Re: No i krew sie polała. Dowaliłam babie !!!!!!! 19.04.07, 17:09
        dzialalnosc juz zamknieta.
        wlasnie w tym jest problem. kurwy boja sie, ze nie zaplacimy.
        prawde mowiac nie mialam nawet takiego zamiaru a teraz to nie wiem.
        • rzaba10 Re: No i krew sie polała. Dowaliłam babie !!!!!!! 19.04.07, 19:09
          Wpadaj do mnie,ja juz nawet nie mam pazurow(zezarlam)!
          Pracuje z Soo-ka,a ona wkurwia na samo wejscie:))
          Przyjedz co?Prosze!
    • azaheca Brudny Harry 19.04.07, 19:38
      z Ciebie,nie ma co ;) ja też miałabym parę zleconek,bierzesz tę robotę?
      • sirionna Re: Brudny Harry 19.04.07, 19:54
        myslalam, ze pocieszycie a wy ze mnie gangstera robicie! odwroceni w tvn dopiero
        jutro!

        ja juz sie sama siebie boje! drugi raz mi sie zdazylo z lapami leciec do
        czlowieka. oczywiscie nie bezzasadnie :)

        zlecen nie biore. glowa mnie boli. i paznokiec uszkodzony........
        • sirionna Re: Brudny Harry 19.04.07, 19:55
          i jeszcze:

          spodziewalam sie ze jakas brygade zmontujecie i papiery odbijecie........


          • legwan4 Re: Brudny Harry 19.04.07, 19:59
            Do brygady odbijającej dokumenty chętnie się przyłącze,ale nie dzisiaj,bom zbolała
            :((
            • azaheca Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:08
              nie mają prawa przetrzymywać dokumentów-to raz! postrasz policją a jak nie
              pomoże to naprawdę po nich zadzwoń-to dwa!a po trzecie to co za BR że nie
              pobiera opłaty z góry za kolejny miesiąc?i jeszcze coś:niech po kolei spiszą
              przekazywane dokumenty a wy sprawdzajcie czy rzeczywiście są-nic na gębę!Jeśli
              są uchybienia i niezałatwione sprawy to też na piśmie ma być.Jak baba ma trochę
              rozumu to zacznie łagodzić sprawę tego mordobicia..;)
              • rzaba10 Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:22
                Oj tam zaraz gangstera,Ja tak troche przez zazdrosc:((
                Bo jak ja bym ta moja ..i tak ..i z drugiej ..i kopa!!
                • legwan4 Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:28
                  Kolanko i z barbary :D
              • sirionna Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:32
                eeeeeee z mordobiciem to teraz moze mi naskoczyc! jakby chciala to by od razu
                policje wezwala. a teraz to juz musztarda po obiedzie.

                pozniej ja sama dzwonilam i poradzili mi tylko zeby na pismie wystapic o wydanie
                papierow. zaden mundurowy sie nie pofatyguje.
                protokoly byly juz przygotowane tylko ta suka wyskoczyla i dupa.

                problem polega na tym ze pisemnie nie wymowilismy umowy (tylko ustnie). i teraz
                suka straszy, ze beda fakturowac nastepne 3 miesiace.
                wiem, wiem, moja wina. chlop tez mnie o to chce rozszarpac.
                • azaheca Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:42
                  napiszcie oświadczenie,że w świetle powyższych faktów...(tu argumentacja)
                  straciliście zaufanie do BR i wymawiacie natychmiast,ponieważ źle prowadzą
                  (prowadzili) wasze sprawy,US skarbowy ma nadzór nad tymi firmami i tego boją
                  się jak ognia,miałam zbliżony przypadek,a baba była byłą ważną pracownicą US i
                  miała status doradcy podatkowego,chyba coś brała-piła-wąchała,sama nie wiem,bo
                  jak potrąciłam o temat to zaraz jej rura zmiękła!
                  • sirionna Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:45
                    dobrze mowisz!
                    ale to juz chlop bedzie se zalatwial. na dlugi weekend bedzie w domu. moja noga
                    juz tam nie postanie!

                    BTW to wszystko przez tych chlopow!!!!
            • sirionna Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:34
              legwanku a co tobie?
              znowu ci krew upuszczali czy cus?
              • legwan4 Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:39
                Pobierali szpik :(((
                • rzaba10 Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:44
                  o cholera i jak sie masz?kiedy bedzie cos wiecej wiadomo?
                  • legwan4 Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:47
                    No jutro,oględnie.Coś więcej,po niedzieli.Czuję się dobrze,chociaż perspektywa
                    operacji? nie nastraja dobrze :( Psychicznie,czasami bardzo źle.
                    • sirionna Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:50
                      pobieranie pod narkoza bylo?
                      konieczna ta operacja? tyle lat przezylac z dodatkiem i nagle teraz zaczal sie
                      odzywac?
                      biedactwo! moge sie tylko domyslac co czujesz :(
                      • legwan4 Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:55
                        Narkoza? Nie lekkie miejscowe znieczulenie.Od wyniku zależy operacja.Wyniki krwi
                        w sumie dobre,ale wiecie.Dodatkowy organ dla lekarzy,to jakiś odchył w
                        naturze.Mam nadzieję,że będzie dobrze.Dupal lekko obolały,tzn biodro część
                        plecowa.Także,do gangsterki dziś odpadam :(
                        • sirionna Re: Brudny Harry 19.04.07, 21:03
                          z gangsterka to spoko. nic pilnego. zreszta zawsze mozesz w sztabie siedziec i
                          przez krotkofalowki dowodzic :)
                          albo naszym rzecznikiem prasowym zostaniesz!

                          ostro sie za ciebie zabrali. dobrze. ale bedziesz jeszcze konsultowac z kims?
                          • legwan4 Re: Brudny Harry 19.04.07, 21:11
                            Myślę,że tu są dosyć eksperckie siły.Ludziska przyjeżdżają z całej Polski.Dostać
                            się trudno.Czekam grzecznie na jutrzejszy wynik ogólny.Potem,zobaczymy.Ale
                            Sirionna,wkurzające jest to,że firma księgowa robi takie numery.Biorą pieniądze
                            i robią kpiny!
                    • rzaba10 Re: Brudny Harry 19.04.07, 20:53
                      Wlasnie..latwiej wyleczyc cialo niz dusze:(
                      Badz dzielna i sie nie daj tym plytkom:))
                      Daj znac jutro,dobra?
                      • legwan4 Re: Brudny Harry 19.04.07, 21:00
                        Oczywiście,zeznam jak było :)
                        • azaheca Legwanku, 19.04.07, 21:11
                          a czy ta operacja jest taka niezbędna?zawsze co zapasowy organ to zapasowy..;)
                          wiesz na wsjakij pażarnyj słuczaj...:)
                          • legwan4 Re: Legwanku, 19.04.07, 21:18
                            łoj,ja skromna gadzina,a tu tyle troski :D może się obejdzie,bez krojenia.Mam
                            nadzieję!!Dziękuję,za tyle troski :D
    • boo-boo Zawiodłaś mnie :( 19.04.07, 21:09
      Na taką akcję iść i nie dać wcześniej znać......Wprawdzie zdycham nadal, ale
      chętnie bym komuś przywaliła dla rozluźnienia...Tak mi przykro, a nawet
      westchnąć nie mogę porządnie.
      • sirionna Re: Zawiodłaś mnie :( 19.04.07, 21:35
        boo :(
        sorry, kto mogl wiedziec, ze tak ostro bedzie?
        doktory mowia, ze ja niedoczynnosc tarczycy mam. wiecznie zmarznieta,
        najchetniej w 2 polarach a tu taka ognista krew!

        a numery to zawsze robili. tyle ze takich nie mieli okazji. co miesiac musialam
        przypominac o sobie i poganiac naliczenia podatku.

        a wiecie co mi suka powiedziala? zebym sobie nie myslala ze jestem jednostkowym
        przypadkiem! bo klientow to oni maja 150 a nie jednego!
        to szmata!
        a leb mi peka z tych nerw......
        • legwan4 Re: Zawiodłaś mnie :( 19.04.07, 21:43
          I dobrze sie stało,mają nauczkę i popamiętają.To lekceważenie klientów,z których
          po prostu egzystują.A mędzenie,że mają setki klientów,to zupełnie
          nieprofesjonalne :(Tym bardziej,zobowiązuje do solidności i perfekcji.Łatwo
          można stracić klientów.
          • sirionna Re: Zawiodłaś mnie :( 19.04.07, 21:52
            hmmm. narazie to ja mam nauczke. bo papietow nie mam. a tu pit lada dzien....
            chlop jakby byl w domu to chyba by mnie rozniosl. nie za rekoczyny ale za to ze
            wszystko na ostatnia chwile!

            babie powiedzialam, ze ilosc klientow do mnie nie trafia. bo firma mojego chlopa
            jest dla mnie jednostkowym przypadkiem.
            • legwan4 Re: Zawiodłaś mnie :( 19.04.07, 21:56
              Trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie sprawy PIT-a :)
              • sirionna Re: Zawiodłaś mnie :( 19.04.07, 22:04
                dzieki legwanku!
                pit to pryszcz. wysle byle jaki a potem skoryguje :)

                to ja trzymam za ciebie kciuki!
                • azaheca Re: Zawiodłaś mnie :( 19.04.07, 22:32
                  donieś do skarbówki o sprawie,ale już-jutro rano!nie czekaj na chłopa,serio!
                  takie pismo może tyłek uratować!każ pokwitować sobie na kopii.Może wszystko
                  będzie dobrze,ale opisz całą sprawę do naczelnika US,a co Ci zależy?Z fiskusem
                  nie ma zmiłuj się!
                  • sirionna Re: Zawiodłaś mnie :( 19.04.07, 22:46
                    jutro i tak bede w skarbowym. w innej sprawie ale podpytam. moze cos wysmaruje.
                    troche sie boje tego donoszenia bo one jak sie upra to jeszcze trzy miesiace
                    beda mi zlosliwie faktury wystawiac.
                    coz, tak to jest jak sie sprawy na gebe zalatwia :(
        • boo-boo Re: Zawiodłaś mnie :( 20.04.07, 17:54
          zebym sobie nie myslala ze jestem jednostkowym
          > przypadkiem! bo klientow to oni maja 150 a nie jednego!


          to bym k..ie odpowiedziała, że chyba nie najlepiej to o nich świadczy i chyba
          nie ma się co tak cieszyć, tylko dupę w troki i do roboty, a nie pierdzieć w
          stołek za moje pieniądze-podatnika z których ona ma wypłatę.
    • azaheca Aaa,jeszcze coś, 19.04.07, 22:47
      każcie sobie pokazać ubezpieczenie BR od prowadzonej działalności,czyli krótko
      mówiąc:w razie pretensji US to ONI odpowiadają prawnie i finansowo-TO WAŻNE !
      • azaheca Re: Aaa,jeszcze coś, 19.04.07, 22:51
        chroń własny tyłek przede wszystkim,baba ma was w dupie,to jasne.Wy ją też
        ofkors..;) o jakim donoszeniu mówisz? nie kumam.
        • sirionna Re: Aaa,jeszcze coś, 19.04.07, 22:57
          ogolnie o robieniu afery.
          boje sie ze jak pojdziemy na udry to te faktury beda wystawiac.
          • azaheca Re: Aaa,jeszcze coś, 19.04.07, 23:15
            dziecko kochane,nie będą wystawiać,bo składacie votum nieufności,ja tak
            miałam,w takim przypadku nic nie płacisz,a sprawę rozstrzyga arbitralnie US,nie
            pójdzie baba na to,po co jej ten smród w US?nawet jak tam ma mocne plecy.Tylko
            o pokwitowaniach pamiętaj! nie taki diabeł straszny,tylko potrzeba determinacji.
            Jutro czekam na szczegółowy raport z poczynań.Dobranoc,pamiętaj o
            papierkach,wszystko musisz mieć w łapie,a najlepiej z nazwiskiem-kto
            przyjmował,to naprawdę działa!
            • sirionna Re: Aaa,jeszcze coś, 19.04.07, 23:24
              to juz mi raznie, ze tak mialas :)
              jutro napewno bede dzialac bo w us i tak bede.
              zobaczymy co wymysla.

              wszystko przez te chlopy!
              • azaheca Re: Aaa,jeszcze coś, 19.04.07, 23:43
                już miałam iść spać,ale jeszcze coś,wykorzystaj może ogólnonarodową ostatnio
                tendencję do filmowania i nagrywania,od czego komóreczka wielofunkcyjna?Broń się
              • legwan4 Re: Co zawalczyłaś w US??? 20.04.07, 18:11
                Sirionno,co udało Ci się zdziałać w US?Bo po opisanej sytuacji,to sprawa godna
                zainteresowania programu "UWAGA".Petent kontra urzędnik, i to jeszcze starcie
                sił.Fabuła do filmu.Czytałam wczoraj zbolała,ale choć sprawa poważna,lekko się
                uśmiałam.Opis sceny zrobiony malowniczo.Jaki finał sprawy na dziś???
                • sirionna Uprzejmie donosze 20.04.07, 18:33
                  w skarbowym wszystko poszlo od reki. nie bylo zadnych klopotow, ze sprawa
                  przeterminowana.

                  do biura zadzwonil chlop i najpierw w ostrych slowach powiedzial co mysli. ze
                  nie maja prawa przetrzymywac jego dokumentow, ze od sciagania naleznosci to sa
                  sady a wczesniej wezwania do zaplaty itp itd. no i jezeli maja jakiekolwiek
                  watpliwosci to niech sie skontaktuja z policja bo on juz to zrobil.

                  babie rura zmiekla i zaczela przepraszac. ze przeciez nie chodzi ani im ani nam
                  o robienie sobie nazlosc (!), ze sprawe mozna zalatwic.....

                  stanelo na tym, ze maja mi mailem przeslac dane potrzebne do pit a odebranie
                  dokumentow pozniej.

                  chlop zadecydowal, zeby narazie nie robic dymu.

                  zreszta prawde mowiac w skarbowym nawet nie ma teraz z kim gadac z powodu
                  przed-pitowej goraczki. dziki tlum a urzedniczki chowaja sie po katach przed
                  podatnikami :)
                  • legwan4 Re: Uprzejmie donosze 20.04.07, 18:43
                    To zupełnie dobrze wyszło :)Mnie,prawdę mówiąc interesują takie sprawy.Można
                    wiele się nauczyć.Człowiek jest istotą omylną,ale kiedy urzędnik robi z petenta
                    idiotę?To wqrw bierze.Na pewno,wszelkie sprawy urzędowe załatwiać za
                    potwierdzeniem.Na słowo,to można załatwiać rzeczy błahe.Z urzędami,lepiej mieć
                    oręż w formie papierka ze stemplem.U mnie na razie,bez paniki.Dokładny wynik po
                    wspaniałym długim weekendzie.Pani doktór uspokaja.Hahaha,dobre sobie!!!Cieszę
                    się,że udało się Tobie wyjaśnić i naprostować sprawę :)
                    • sirionna Re: Uprzejmie donosze 20.04.07, 18:51
                      ciesze sie, ze u ciebie w pozadku. mam nadzieje, ze tak juz zostanie :)

                      pewnie, ze wszystko pisemnie trzeba. ale wiesz jak to jest.... faxa nie mam a
                      poczta jest jedna z najbardziej znienawidzonych przeze mnie instytucji. wysypke
                      mam na sama mysl o niej.

                      ucz sie, ucz legwanku. to wszystko przez te robote zagraniczna! moze jak ci sie
                      uda chlopa wypchnac to ci sie to przyda.

                      a sprawa niby naprostowana ale tych danych nie przyslali i dalej nic nie mam :)
                      tyle ze prawde mowiac dzis juz mam to gdzies! jakos to bedzie ;)))
                      • legwan4 Re: Uprzejmie donosze 20.04.07, 18:58
                        Ja załatwiam wszelkie możliwe sprawy urzędowe,więc dla mnie taki wątek jest
                        bardzo pożyteczny.A teraz z innej beczki.Prowadzona jest akcja bank
                        szpiku.Podziwiam ludzi,którzy dobrowolnie poddają się pobraniu.Mówią
                        znani,np:Foremniak,że to nie boli.Oczywiście można przeżyć,ale to
                        boli-serio.Jestem wytrzymała i nie pękam łatwo.Odczucie jest naprawdę ohhhydne
                        :(Myślałam,że dziś już będę hycać,a tu diupa..
                        • sirionna Re: Uprzejmie donosze 20.04.07, 19:05
                          wlasnie kiedys zastanawialam sie nad oddaniem szpiku. pozniej slyszalam o
                          powiklaniach a przede wszystkim zrazilo mnie to ze mimo, ze ja podaruje swoja
                          probke to nie bedzie kasy na przebadanie jej i dopasowanie do biorcy. jak to
                          zwykle bywa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka