25.04.07, 01:11
To prosta historia.

Był mąż, była żona. Żona pokochała innego i odeszła. Mąż został sam i w
depresji, ale po jakimś czasie też się zakochał. Przeżył z nową ukochaną dwa
lata, po czym żona uznała, że jej romans to pomyłka i że chce do męża. Po czym
żyli długo i szczęśliwie...

To ja jestem tą kobietą, w której zakochał się na dwa lata, i która poszła w
odstawkę, gdy żona zmieniła zdanie.
Zostałam sama. Jest mi smutno. Nie mogę się odnaleźć w życiu.

Nie jestem typem kobiety bluszczu, mam niezłą pracę, nowe mieszkanie, sporo
znajomych i kilkoro przyjaciół, jestem ładna, a teraz nie rozumiem, co z tego.
Nigdy nie chciałam byc wyemancypowana, chciałam wierzyć i kochać, gotować
obiady, słuchać, co się działo w pracy... Chciałam być lojalna... i oddana...

A teraz nie wiem, po co wstawać z łóżka i po co myć zęby... Ale wstaję... i
myję... Tylko nie wiem, po co. Nic mnie nie cieszy.
Obserwuj wątek
    • schizoo Re: smutki 25.04.07, 08:20
      drogie dziecko rozwiążę twoje problemy,
      otóż myjemy ząbki,by nie mieć próchnicy,
      a wstawanie z łóżka zapobiega powstawaniu odleżyn;
      nie dziękuj :)))
    • angoisse Re: smutki 25.04.07, 19:32
      coż,
      z facetem warto się wiązać najwczesniej jakies 2 lata po Rozwodzie (rozstaniu z
      zoną i ROZWODZIE!)
      Wczesniej on sie do nowego zwiazku nie nadaje i nie ma co sie powaznie
      angazowac bo się tylko sparzyć można.

      Trzym się Dziecko. Rozgladaj się wokoło, za jakis czas pojawi się ten
      własciwszy- wybierz go mądrze, no i nie przegap lepszej przyszłości
      rozpamiętując taką-sobie przeszłośc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka