Dodaj do ulubionych

No i sama sobie poradzę

26.05.07, 19:49
Normalnie może to śmieszne sie wydawać, ale moim największym problemem od pół
roku jest remont w mieszkaniu, który wykonuje mój małż, a idzie mu to jak krew
z nosa. Rozpiździel mam na całym mieszkaniu, meble na środku pokoju. Najpierw
sie wkurzałam i robiłam awantury, później postanowiłam mieć to w dupie i sie
nie przejmować tylko cierpliwie czekać az skończy. W tym tygodniu jednak znowu
nerwy mnie poniosły jak małż oznajmił że wyjeżdża na weekend i cały tydzień mu
zleciał na przygotowaniach do wyjazdu. Noż szlag mnie trafił, kolejny weekend
i nic. Kupiłam se farbę, wałki do malowania i inne materiały i wziełam sie na
dobry początek za malowanie. Ściana okienna skończona, zaraz zabieram się za
ciąg dalszy pokoju - tak przy pokazji może ktoś wie czym najlepiej malować po
raufazie pędzlem, wałkiem, jakim? No i tak miałam juz dawno zrobić cholera
zamiast sie prosić.
No to sie wygadałam, aż mi lepiej.
Obserwuj wątek
    • legwan4 Re: No i sama sobie poradzę 26.05.07, 19:54
      Otojesteś,jesteś dzielna i zdolna.Ale teraz Mick-..."satysfaction.."jak
      cholera!!!:DDDDD i obeszło się bez faceta.Komplikował,może by sprowokować do
      działania?
    • kropka9925 Re: No i sama sobie poradzę 26.05.07, 20:19
      Brawo! na pohybel chłopom ;)

      Maluj wałkiem metodą krzyżową, pędzel potrzebny będzie do malowania
      precyzyjnego - np.przy suficie, ramie okiennej itp. :)
      • kropka9925 Re: No i sama sobie poradzę 26.05.07, 20:21
        Aaa do farb wodorozcieńczalnych - wałki z tworzyw sztucznych.

        :)
        • aaa19795 Re: No i sama sobie poradzę 26.05.07, 20:42
          tak to z tymi chlopami problemy tylko :)
          a gdyby sytuacja byla odwrotna jemu pewnie nic by te meble na srodku nie
          przeszkadzaly...zadziwiaja mnie normalnie cale zycie...
    • s.dominika Re: No i sama sobie poradzę 26.05.07, 21:51
      Dzielniacha

      Ciekawe czy w ogóle zauważy małż jak wróci :)
      • juliana03 Re: No i sama sobie poradzę 26.05.07, 22:03
        jak maz wroci i wara mu opadnie (z wrazenia rzecz jasna) ty ze stoickim
        spokojem zapytaj-
        no kochanie i jak ci w dziobku?
      • otojestem Re: No i sama sobie poradzę 26.05.07, 22:46
        Zauważu, zauważy, na 2 odcienie zielonego sobie malnęłam nie ma siły żeby nie
        zauważył :DDDDDDDDDD
        • otojestem Re: No i sama sobie poradzę 26.05.07, 22:52
          Jutro mi tylko zostało drobne wykończenia w malowaniu. Gdzie się dało robiłam
          wałkiem, gdzie sie nie dało to pędzlem - kropka dzieki za rady. Powoli schnie i
          wydaje się że nawet równo to wszystko wyszło.

          I wiecie co, podobało mi sie te malowanie bardziej niż pranie, prasowanie czy
          gotowanie, może ja sie z chłopem rolami zamienię ;D
          • azaheca Re: No i sama sobie poradzę 27.05.07, 00:14
            jak ja czasem sobie marzę,żebym nie musiała być taka dzielna-samodzielna!
            Niby lubię facetów,ale właściwie to za co?
            • anilah777 Re: No i sama sobie poradzę 27.05.07, 05:01
              JEsteś wielka-ot co!!!!!!!!!!!!!!!!
    • boo-boo Re: No i sama sobie poradzę 27.05.07, 08:10
      Normalnie dumna z Ciebie jestem, miałam Ci napisać kilka "rad"- w końcu w moim
      mieszkaniu oprócz płytek na podłogach i wymienionych okien cała reszta zrobiona
      jest moimi rękami :)) - ale dziewczyny jak zwykle zwarte i gotowe i pomogły.
      Ja bym chłopu tylko tak powiedziała: następnym razem jak będziesz miał w
      planach jakieś podobne prace domowe to daj mi znać wcześniej to się zamienimy
      rolami, ja robię remont bo mi się to nawet podobało, a ty się zajmiesz domem,
      no wiesz pranie, prasowanie, gotowanie i sprzątanie bo dwóch rzeczy na raz
      robić nie będę-jakiś podział obowiązków jest. Proszę cię żebyś mnie
      poinformował wcześniej to ci ułatwię życie i kilka przepisów na obiad
      przyszykuję żebyś miał łatwiej, no i wskazówki co do reszty co i jak żeby było
      łatwiej.
      Chciałabym jego gębę zobaczyć, no chyba,że ma olewatorskie podejście do
      wszystkiego i go nie obejdzie to bym mu powiedziała, że w czasie następnego
      jego remontu postęp moich prac domowych będzie się równał postępowi jego prac
      remontowych.Zobaczyłabym jak długo by wytrzymywał Twoje olewanie w gotowaniu,
      praniu czy prasowaniu....
    • ciociapolcia Re: No i sama sobie poradzę 27.05.07, 11:10
      O kurde, ale czad. :) Gratuluję samozaparcia. :)))
      Tylko żeby się nie przyzwyczaił, tak jak mój, nie złożył druzgocącej krytyki,
      tak jak mój... Trzymam kciuki i jestem z Ciebie dumna. :)))
      • sirionna Re: No i sama sobie poradzę 27.05.07, 14:02
        Super!!!
        Baby górą! Jak zwykle zresztą....

        Napisz koniecznie jak chłop to zniósł :)
      • lucija7 Re: No i sama sobie poradzę 28.05.07, 13:03
        ja!!! dziewczyny my jesteśmy wielkie!!! ja pewnie też bym nie wyrobiła!!!
        wystarczyło jak w ubiegłym roku obserwowałyśmy remont w wykonaniu mojego ojca z
        jego znajomym i prawie się pozabijałyśmy zamiast normalnie ich zabić!! dwa
        żółwie normalnie jak w morde jeża!!!! na wszystko mieli czas oglądali z
        podziwem !!!! uwaga:!!! burzę!!!!!ja Cię...ja już takiego czegoś drugi raz bym
        nie przeżyła..serio
    • otojestem Re: No i sama sobie poradzę 31.05.07, 17:56
      Wiecie co spodziewałam się różnych reakcji, w sumie nie wiedziałam czy bedzie
      zadowolony czy nie. Komentarz był krótki:
      No fajnie ci to wyszło, nawet fajny ten zielony.
      Noz kurczę zadnego zaskoczenia, nic.
      Ehh, a miałam taka nadzieję że teraz on sie powkurza, no chociarz tak trochę.
      No ale wprawy nabrałam, jakby któraś potrzebowała pomocy przy malowaniu
      mieszkania to polecam swoje usługi, normalnie szybko, tanio i solidnie :)
      • sirionna Re: No i sama sobie poradzę 31.05.07, 21:19
        No to kicha. Rzeczywiście....
        Teraz to cię jeszcze chłop mianuje nadwornym remontowaczem i już całkowicie
        będzie wszystko olewał bo i tak ty się w końcu zajmiesz :(
        • otojestem Re: No i sama sobie poradzę 31.05.07, 21:43
          Coś ty nie dam się. Juz nigdy przenigdy nie dam mu rozpocząć żadnego remontu.
          Od dzis tylko i wyłącznie ekipa remontowa wchodzi w grę :)
          • woman-in-love Re: No i sama sobie poradzę 01.06.07, 14:53
            no wiecie co?!?!?! ja bym palcem nie kiwnęła. Facio pogrywa w sposób podły i
            skuteczny.
            • otojestem Re: No i sama sobie poradzę 01.06.07, 19:48
              Widzisz właśnie o to chodzi że on nie pogrywa, jemu sie po prostu nie chce, a że
              całe życie był chowany wg zasady, że nikogo do niczego nie powinno sie zmuszać i
              każdy robi to na co maochotę to teraz wynikają z tego takie głupie problemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka