Dodaj do ulubionych

ciężko mi

01.06.07, 23:24
muszę sie troche pożalić, nie mam z kim pogadać nawet, więc sobie popiszę.
Jestem bardzo samotna, mąż mnie zwyczajnie olewa, od ponad 2 miesiecy nie
rozmawiał ze mną, jest ciagle zmęczony. Wczoraj pękło coś we mnie, trochę
sobie poryczałam, pocierpiałam, obiecał że się postara zmienić. Dziś
wcześniej wróciłam z pracy w drzwiach mi powiedział że nie spodziewał się, że
tak szybko wrócę i umówił się z kolegami, nawet nie chciał ze mną zostać.
Takie mam piękne życie że już żygam
Obserwuj wątek
    • juliana03 Re: ciężko mi 02.06.07, 08:11
      Wiec go zmien, wszystko zalezy od ciebie. Czasami warto podjac radykalne
      srodki. Moze potrzeba mu wstrzasu zeby sie obudzil z letargu.
      • ciociapolcia Re: ciężko mi 02.06.07, 13:30
        Potrząśnij nim. Może się ocknie.
        • hekatte Re: ciężko mi 02.06.07, 20:55
          Slusznie! On potrzebuje konkretnego kopa. Może jest zbyt pewny twoich uczuc???
          Niepewność to coś co ożywia niesamowicie:)Np. pojedz sama na jakaś wycieczkę a
          on nie siedzi w domu i sie zastanawia o co chodzi:)
    • otojestem Re: ciężko mi 02.06.07, 21:13
      Spróbuj cos zmienić. Daj mu odczuc że nie jest Ci tak niezbedny jak sobie to
      wyobraża. Spróbuj sobie zorganizować swój czas ze swoimi znajomymi i zachowywać
      sie w podobny sposób, czasem pomaga.
      A swoja droga współczuję, ja tez długo z tym walczyłam - tzn. olewaniem mnie, po
      części udało mi sie dogadać.
    • olle Re: ciężko mi 05.06.07, 15:56
      dzękuję za rady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka