Dodaj do ulubionych

Szczęście

09.06.03, 09:49
Czy potrafię wygrywać życie? Jestem zadowolony z tego co mam i kim jestem?
Jestem sobą spontaniczną czy raczej introwertykiem stroniącym od kontaktów z
ludźmi?
Obserwuj wątek
    • edzioszka Re: Szczęście 09.06.03, 17:32
      Szczęście = spełnienie? Realizacja ambicji? Poczucie,że jest się akceptowanym
      bezinteresownie?
      • soniasonia Re: Szczęście 09.06.03, 18:28
        Mi sie wydaje, ze szczescie jest stanem umyslu i ma niewiele wspolnego z
        okolicznosciami zewnetrznymi ( oczywiscie pomijam ekstremalne okolicznosci typu
        wojna, katastrofa, smierc bliskiej osoby), mowie o tzw. zyciu codziennym.
        Zawsze do czegos darzymy, ciagle sobie cos udowadniamy, ale czy to nas
        uszczesliwia?
        Pozdrawiam
        • edzioszka Re: Szczęście 09.06.03, 23:20
          SZCZĘŚCIE

          Coś srebrnego dzieje się w chmur dali.
          Wicher do drzwi puka,jakby przynióśł list.
          Myśmy długo na siebie czekali.
          Jaki ruch w niebiosach!Słyszysz burzy świst?

          Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną.
          Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień?
          Szczęście przyszło.Czemuż nam tak smutno,
          Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień?...

          Czemuż ono w mroku szuka treści
          I rozgrzesza nicość i zatraca kres?
          Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści,
          oprócz mego lęku,oprócz Twoich łez...

          Bolesław Leśmian
      • kurtyzana24 Re: Szczęście 10.06.03, 09:39
        Czy ja jestem szczesliwa?Jezeli chodzi o spelnienie w milosci - to
        owszem,osiagnela nirwane!:-))
        Ale jako czlowiek,kobieta,pracownik?Raczej nie!niedawno zrobilam bilans
        ostatnich 5 lat mojego zycia(czyli lat studiow) i stwierdzam ,ze byl to czas
        stracony!Pewnie nikt mi nie uwierzy albo pomysli,że musze być niezłą zołzą,ale
        weryfikacja wszystkich znajomości zawartych podczas studiów dała bilans zerowy!
        Tak naprawdę z nikim nie mam większej ochoty utrzymywać kontaktów.Dopiero na
        ostatnim roku ocknęłam się i doszłam do wniosku,że z tymi ludźmi nic mnie nie
        łączy.Ja mam inny pomysł na życie!
        Poza tym tak naprawdę nic nie osiagnęłam w tym czasie.Mam poczucie straconych
        lat i bardzo mi z tym źle.Szkoda,ze nie mozna cofnąć czasu...
        Ogólnie jednak patrzę optymistycznie na świat i moją przyszłość.W końcu mogło
        być gorzej...:-)
        • edzioszka Re: Szczęście 10.06.03, 09:44
          Ja jestem bardzo zadowolona z moich studiów - uważam,że wybrałam interesujący
          kierunek i się nie rozczarowałam..oczywiście wepchnięto nam na siłę kilka
          ekonomiczno-finansowych przedmiotów,co stało się w dzisiejszych czasach
          nawykiem ale jakoś mnie-humanistce udało się przez nie przebrnąć..ale praktyki -
          uważam,że miałam świetne - dużo się nauczyłam..a i ludzie jak najbardziej w
          porządku - zwłaszcza na mojej specjalizacji..:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka