Dodaj do ulubionych

Czego w sobie nie lubicie??

14.06.07, 08:26
Pomijając wygląd, z którego rzadko która kobieta jest zadowolona i niewielki
odsetek panów(??). Czy macie takie cechy charakteru, których nie znosicie,
sprawiają Wam problemy??
Obserwuj wątek
    • witaminka29 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 14.06.07, 08:41
      Oj kurcze troszkę by się tego uzbierało ale z takich najważniejszych to uparta
      jak osiołek jestem i pedantyczna u mnie wszystko ma swoje miejsce i od razu
      rzuca się w oczy jeśli stoi nie w tym miejscu to czasem w kurza ....
      Próbowałam walczyć ale nic to nie dało hihihi
      Co jeszcze hmmm nie wiem trzeba by męża zapytać hihi
      • agatelek2 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 14.06.07, 09:12
        Jestem straszną choleryczką i zawsze najpierw powiem a potem dopiero pomyślę.Oj
        ciężko się z tym żyje...
        • ememka1 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 14.06.07, 10:44
          No cóż..........mniej planowania więcej spontanu, mniej pesymizmu (ja nazywam to
          realizmem) bo ostatnio to jak walka z wiatrakami.
          I tak się nie dam, aby do września:))))
          • agatelek2 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 14.06.07, 12:53
            Aaaaaa...pesymistką też jestem straszną....
            • elunia77 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 14.06.07, 15:41
              Oj czasem mam taki kocioł w głowie ze nawet moj męzulek nie moze czasem za mną
              nadąrzyc-co innego mysle co innego mowie a co innego robie-ale mimo tego
              bałaganu w głowie wszystko ma ręce i nogi.Pedantyzm troche musiałam odpuscić ze
              waglęgu na M.ale on za to podciągnoł się w porzadkach domowych i to baaaardzo
              ale i tak nie jest posprzątane jakbym ja to zrobiła.No czasem jestem upierdliwa
              i nie umiem odpuscic co kończy się kłotnią z mojej strony-jestem krzykaczka a o
              pesymizmie nie wspomne,czasem lubie też ponarzekać chyba jak kazda kobitka.
              O najwazniejszym bym zapomniała MATERIALISTKA-ale to sie wziało z
              dziecinstwa,po prostu czuje sie bezpieczna jak mam pare groszy odłozonych na
              czarną godzinę-lepiej wypluc to słowo
              • wustyle Re: Czego w sobie nie lubicie?? 14.06.07, 17:18
                ja tam wszystko w sobie lubie, bo ja bardzo kocham sięęęęę '-))))))))))))))))))
                • agatelek2 Wu 14.06.07, 18:43
                  To widać ;)
      • moniskap Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 23:13
        ja tez mam tego sporo.Jak cos chce zeby M zrobil to musi byc odrazu-nie lubie
        czekac bo inaczej robie to sama.Nie przepraszam pierwsza,zawsze mosze powiedziec
        o slowo wiecej niz M.Czasem najpierw mowie potem mysle.Jestem nerwowa,brak mi
        cierpliwosci i najwazniejsze czego nie znosze -jestem rozszczepana.Nie skupiam
        sie na jednej rzeczy.pewnie wiele by sie jeszcze znalazlo ale nic mi narazie nie
        przychodzi do glowy.
    • ryba966 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 14.06.07, 21:11
      jestem niezdecydowana co mi utrudnia życie, i jestem taką pierdołą co pozwala
      sobą kierować i często włazić na głowę najgorsze jest to,że nie potrafię tego
      zmienić:(
    • anna_sla Re: Czego w sobie nie lubicie?? 14.06.07, 21:18
      Czasem za bardzo niezdecydowana jak mam coś kupić (choćby pierdołę).
      Wybuchowa, wrzaskliwa (choć na szczęście coraz mniej i bądź co bądź to w dużej
      mierze zasługa mojego męża) tego nie znoszę najbardziej
      Inną zmorą jest moje sieroctwo. Nie ma dnia bym nie walnęła jakiejś gafy, nie
      nabroiła, coś popsuła, coś rozwaliła. Nie robię tego świadomie, samo tak
      wychodzi.. Bo np. to normalne, że duży obraz nie mieści się w poprzek drzwi,
      prawda??
    • rozanamama Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 11:02
      perfekcjonizm, nienawidze go. przez te ceche charakteru stracepol zycia na
      robienie niepotrzebnych rzeczy
      • astronia Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 11:14
        ja to wogóle poje**** jestem
        • milko2411 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 12:06
          Szczerości,wiecie Takiej Do Bólu
          No i pyskata jestem-nie mogę tego przezwyciężyć-jak ktoś mnie wkurzy jadę na maxa
    • broneknotgeld Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 16:12
      Chiński znak zodiaku - świnia
      Toż niy ciyrpia w siebie lynia.
    • e-dziunia Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 20:14
      ja najbardziej nie lubię:
      -popadania ze skrajności w skrajność
      -roztrzepania
      -nadmiernej ufności do ludzi

      A poza tym jest ok :)
      • witaminka29 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 20:16
        Kurka to nie jest z nami tak źle :))))
    • cinkoj1977 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 23:02
      jesli omnie chodzi czego nie lubie w sobie sporo by było tego wiec napisze
      ogulnie wszystkiego zaczynajac od wyglądu no podobno jestem sympatyczny wioec
      jedna zaleta jest a tak :) juz nic
      • kruz7 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 23:08
        Doprowadzać do sytuacji kiedy muszę kogoś przeprosić a strasznie tego nie lubię.
        Brak czasu sprawia niekiedy mały nieporządek i to mnie drażni potem. Zamiast coś
        zrobić dla siebie, siedzę przed kompem, Te kilka sytuacji sprawia, że mam
        pretensje do siebie. Nie wiem nawet o co takiego?!
    • nina1984 Re: Czego w sobie nie lubicie?? 15.06.07, 23:14
      - Za często gryzę się w język. Trzeba mnie naprawdę wyprowadzić z równowagi,
      żebym powiedziała co mi na wątrobie leży (tylko względem mojego M. jestem
      szczera do końca). A czasem chciała bym umieć w błahych sprawach też się postawić.
      - Miałam zawsze takie motto życiowe: "Wszystko albo nic" - to jest teraz moje
      przekleństwo. Bo nie umiem na przykład zrobić czegoś byle jak, czy starać się
      tak na pół gwizdka. Oddaję się czynności w 100 procentach albo zupełnie olewam
      :/ A to nie jest fajne. Na przykład obiad u nas w domu jest dziełem sztuki
      kulinarnej albo obiadu nie ma wcale... :/
      - No i mam nieznośną tendencję do odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę. Mi
      się pod presją lepiej pracuje, ale mój M. woli mieć wszystko zrobione z
      wyprzedzeniem, więc zwalczamy we dwójkę tę moją parszywą cechę :)

      To takie moje grzechy główne, ale nie jedyne... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka