rzulw
10.06.03, 04:30
Miło i przyjemnie jest wylegiwać się na podusiach, ale czasem nawet otwierany
dach nie pomoże ostudzić rozgrzanych serc i trzeba choć na chwilkę wyjść na
świerze powietrze...
Popatrzeć w nocy na bezkresne niebo gwiaździste, w dzień poszukać słoneczka,
które gdzieś się chowa za chmórami ciemnymi. Usiąść na ławeczce Ulalki i dać
burzy to co powinna zabrać ze sobą daleko, daleko od nas.
Z werandy jest też świetny widok na ROYAL GARDEN.