Dodaj do ulubionych

350 000 Algierczykow…..

11.07.07, 17:25
350 000 Algierczykow…..

przebywa nielegalnie we Francji. Taka informacje podaje miejscowy
ogolnokrajowy dziennik El Watan. Wlasciwie trudno zrozumiec dlaczego o tym
sie pisze akurat teraz tj. po oficjalnej wizycie nowego prezydenta Francji
Nicolas Sarkozy’ego w Algierii? Czy redakcja chce sie pochwalic, ze posiada
informacje (przecieki?) z nieoficjalnej czesci rozmow francusko-algierskich?
A moze tylko chce zaszpanowac dla przyciagniecia uwagi czytelnikow? A moze
chodzi o cos zupelnie innego i nie ma nad czym dywagowac. Wszak Sarkozy byl
przeciez dlugoletnim ministrem spraw wewnetrznych i zna od podszewki problemy
nielegalnej emigracji i wszystkie francuskie bolaczki socjalne, ekonomiczne,
spoleczne, religijne itd., jakie z nimi sie wiaza i czym skutkuja obecnie
oraz jak beda wazyc na przyszlych losach Francji i calej Unii Europejskiej o
czym nie wolno zapominac.

Czy jednym z powodow wizyty prezydenta Francji w Algierii – jak sugeruje El
Watan -bylo zapoznanie sie z opiniami oraz radami prezydenta Abdelaziz
Bouteflika w kwestii utworzenia Unii Euro-Mediterranee (w oparciu o t.zw.
protocol barcelonski) skladajacej sie po rowno z 5-u panstw europejskich i
polnocno-afrykanskich? To juz raczej blizej realiow. Francja stoi twardo na
stanowisku nie powiekszania Unii Europejskiej o Turcje. I w tym postanowieniu
Sarkozy jest zdecydowany a i coraz czesciej pojawiaja sie opinie popierajace
takie stanowisko. Natomiast na ile moze byc realna idea utworzenia
miedzykontynalnego regionu “5+5” w sytuacji gdy Algieria, dla ktorej Francja
widzi role centralna w takiej unii, jest politycznie sklocona ze swoimi
najblizszymi sasiadami a ekonomicznie zdecydowanie odstaje za reszta oraz nie
nadaza z koniecznymi reformami czego od niej wszyscy partnerzy ekonomiczni
oczekuja. Sarkozy dal tutaj jasno do zrozumienia, ze Francja wesprze kazde
dzialania w tym wzgledzie widzac ta droge jako jedyna mogaca doprowadzic w
regionie do stabilizacji politycznej, pokoju oraz rozwoju ekonomicznego.

Do spraw konkretnych jakie zalatwiono w trakcie tej wizyty mozna zaliczyc
podpisanie protokolu o zniesieniu wiz dla posidaczy paszportow
dyplomatycznych oraz listu intencyjnego o utworzeniu uniwersytetu algiersko-
francuskiego.

Oczywistym bylo, ze nie moglo zabraknac w trakcie tej wizyty rowniez pytan o
przeszlosc trudna i bolesna a odnoszacych sie do czasow kolonialnych I jak .
Ta kwestia postawiona wobec prezydenta Chiracaw czasie jego wizyty w Algierii
w roku 2003 wprowadzila delegacje francuska w mocne zdenerwowanie. Tymczasem
Sarkozy spokojnie wyjasnil, ze on nie przyjechal tutaj aby kogokolwiek ranic
ani tym bardziej …przepraszac. I po tym wszystkim …. Wsiadl z cala delgacja
w samolot i odlecial do Tunezji, gdzie zjadl doskonala kolacje w
towarzystwie prezydenta Boutefliki, do ktorej – jak pokazala telewizja
francuska – serwowano znakomite wina tunezyjskie.
Pozdrowienia.

Arzew; 11-07-2007





Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka