sanyu
04.09.07, 15:16
Opowiem wam coś. Może to bajka będzi a może nie :)
poznałam faceta, na spotkaniu towarzyskim, wiecie jak to jest party, każdy
lekko wstawiony -albo bardziej niż lekko- miło się nam gadało, cąłowaliśmy
sie. Nagle wpadło mi do głowy zeby zapytać czy on aby na pewno nie ma
dziewczyny/żony. No i okazało się że owszem. Ma żone, ale w innym kraju, nie
jest z nią bo im sie nie układało, nie kochaja sie itp. Jednak nie ma z nią
rozwodu..Powiedział też że chce sie w Polsce ożenić..boshe..nie żeby do mnie
tak od razu startował ale..
Gwoli wyjaśnienia, oni nie maja slubu w kościele, są innej religi.
U niego w dowodzie stoi ''kawaler''. Jak myśliecie czy on tylko się mną
zabawia? Pisze to wszystko bo nie mam komu wylać żalów ;) ale mało go jeszcze
znam i na pewno 10 razy pomyślę zanim się zdecyduję na związek z kimś takim.
Jednak dręczy mnie ta sytuacja z żoną..
cholera..a facet taki fajny sie wydaje..