Dodaj do ulubionych

NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET

IP: *.ports.pol.pl 24.05.01, 01:58
jestem delikatnym i niesmialym, ale czulym, przystojnym i milym facetem,
mam mieszkanie w warszawie, samochod i rozne inne przedmioty uznawane
za dobra i nie musze ich juz zdobywac
szukam zdecydowanej, silnej psychicznie, niezaleznej materialnie kobiety
w celu zalozenia rodziny, w ktorej ja bede mial spokoj , i prowadzil dom, a
ona bedzie robic kariere i zarabiac pieniadze!

Obserwuj wątek
    • Gość: M Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 213.25.97.* 24.05.01, 14:28
      Zadnych wiecej wymagan ?
      • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 25.05.01, 00:19
        Zadnych
    • Gość: Anna Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.lodz.pdi.net 25.05.01, 06:56
      W zasadzie jestem taka, ale w związkach preferuje partnerstwo. Więc nie jest to
      propozycja dla mnie. Powodzenia w poszukiwaniach.
    • Gość: M Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 213.25.97.* 25.05.01, 12:02
      Naprawde ? Nie uwazasz, ze to troche malo? Zadnych rozmow, wspolnych
      zainteresowan, emocji ..... Przeciez za chwile jak juz znajdziesz taka
      wyemancypowana i dostaniesz to czego szukasz to ... wlasnie zaczniesz szukac
      czegos wiecej :) Myle sie bardzo ?
      • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 26.05.01, 00:18
        mylisz sie bardzo, oczywiscie ze te wszystkie rzeczy sa bardzo wazne
        niezbedne wrecz,jak tylko naszkicowalem odmienny podzial rol, w ktorym to
        ja pelnie stereotypowo uznane za kobieca role, w zamian za spokoj i poczucie
        bezpieczenstwa, co nie wyklucza wiezi i bliskich relacji...
        • Gość: M. Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 213.25.97.* 28.05.01, 10:18
          To znaczy, ze jednak sie nie myle tylko nie zauwazylam w Twojej wczesniejszej
          wypowiedzi tych elementow, ktore sa istotne (zarowno dla Ciebie jak i dla mnie).
          Ten podzial rol nie jest juz wcale tak odmienny jak Ci sie wydaje. Sama mam
          znajomych, ktorzy sie tak "zamienili rolami" i swietnie im to wychodzi.


          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > mylisz sie bardzo, oczywiscie ze te wszystkie rzeczy sa bardzo wazne
          > niezbedne wrecz,jak tylko naszkicowalem odmienny podzial rol, w ktorym to
          > ja pelnie stereotypowo uznane za kobieca role, w zamian za spokoj i poczucie
          > bezpieczenstwa, co nie wyklucza wiezi i bliskich relacji...

    • Gość: Kicia Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 195.94.211.* 25.05.01, 17:20
      Gość portalu: Ed napisał(a):

      > jestem delikatnym i niesmialym, ale czulym, przystojnym i milym facetem,
      > mam mieszkanie w warszawie, samochod i rozne inne przedmioty uznawane
      > za dobra i nie musze ich juz zdobywac
      > szukam zdecydowanej, silnej psychicznie, niezaleznej materialnie kobiety
      > w celu zalozenia rodziny, w ktorej ja bede mial spokoj , i prowadzil dom, a
      > ona bedzie robic kariere i zarabiac pieniadze!
      >

      Extra! Pisze sie na to!!!
      • Gość: J. Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.01, 21:37
        Brzmi ciekawie, chciałabym jeszcze wiedzieć, w jakim jesteś wieku i czy
        planujesz porzucić pracę i utrzymywać sie z moich dochodów, czy też masz własne.
        • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 26.05.01, 00:12
          mam 36 lat, mam wlasne dochody ale najchetniej przestalbym zarabiac by
          moc zajac sie tym o czym pisalem, mam wolny zawod
          • jo-tylda Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET 27.05.01, 22:08
            OK, ED, to ja J. z poprzedniego listu. Możesz do mnie napisać i podać jeszcze
            jakieś szczegóły na swój temat.
      • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 26.05.01, 00:14
        wspaniale, nie bylem pewny czy w ogole ktos sie zainteresuje to takie
        niezgodne ze stereotypami, ale tak czuje!! to co robimy?
      • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 26.05.01, 00:23
        Gość portalu: Kicia napisał(a):

        > Gość portalu: Ed napisał(a):
        >
        > > jestem delikatnym i niesmialym, ale czulym, przystojnym i milym facetem,
        >
        > > mam mieszkanie w warszawie, samochod i rozne inne przedmioty uznawane
        > > za dobra i nie musze ich juz zdobywac
        > > szukam zdecydowanej, silnej psychicznie, niezaleznej materialnie kobiety
        > > w celu zalozenia rodziny, w ktorej ja bede mial spokoj , i prowadzil dom
        > , a
        > > ona bedzie robic kariere i zarabiac pieniadze!
        > >
        >
        > Extra! Pisze sie na to!!!

        no to napisz cos wiecej o sobie!

      • Gość: mack Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 28.05.01, 00:34
        Do Kici, no i co dalej?
        • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 28.05.01, 00:42
          Do Macka : Czy nie zauwazyłeś ,ze to jest jakas intymna , prywatna
          rozmowa a forum publiczne jest tu o tyle publiczne o ile jest to konieczne, i
          ze nie powinienes sie wtracać?
          • Gość: Maria Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.telia.com 28.05.01, 01:24
            Ed.....czyli po prostu chcesz sie sprzedac!
            Jak sie nazywa meska "kura domowa"....."udomowiony kogut"?
            zapewniam cie za jakis czas nie bedziesz chcial patrzec na swoje odbicie w lustrze.
            Powiedz lepiej gdzie sie nie sprawdziles i kto ci dolozyl......
            "Dzis prawdziwych Cyganow juz nie ma"......
            • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 212.106.2.* 28.05.01, 23:19
              jesli sprzedaniem nazwiemy malzenstwo i role jaka pelnily w nim kobiety
              przez tysiace lat, to faktycznie chce sie sprzedac,ale wg mnie nie chce juz
              pelnic tradycyjnej roli meskiej i chetnie jej blaski oddam tak pragnacym tego
              kobietom, sam zas chetnie zajme sie ich obowiazkami.... i nie widze zadnego
              powodu dla ktorego nie mialbym moc patrzec w lustro skoro obie strony to
              akceptuja i sa szczesliwe..
              • Gość: Maria Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.telia.com 29.05.01, 14:35
                Hej, Ed!
                W mysl przyslowia : "uderz w stol a nozyce sie odezwa ! ".....wiem, ze prowokujesz...mozliwe ,
                ze nie tylko nas , ktorzy czytamy twoje repliki ,ale przede wszystkim siebie.
                Mozliwe, ze masz spozniony okres "burzy i naporu", nazywany tu "puberteten"(okres dojrzewania),
                ale ten twoj "meski feminizm " nie za bardzo mnie przekonuje....jest wbrew naturze, choc w tej
                prawdziwej istnieja samce (chocby ptasie),ktore wysiaduja jaja.....
                Masz syndrom ucieczki od siebie, tym latwiejszy, ze niczego nie tracisz i nie ryzykujesz....
                kiedy znudzi ci sie rola "koguta domowego", masz miekkie ladowanie w swoim wolnym zawodzie
                i tym "materialnym bycie" , ktory sobie stworzyles.
                Roznica miedzy toba, a kobietami, ktore "sprzedaja sie " mezczyznom na stanowiskach jest taka,
                ze one nie sa w stanie zapewnic sobie odpowiedniego standardu finansowego same.
                Jest faktem, ze wlasnie "slabe ( a seksowne)kobiety ", ktore niewiele soba reprezentuja, za wszelka
                cene zdobywaja politykow czy facetow na stanowisku. Nie chce cie zanudzac, czytalam kiedys
                dobra ksiazke na temat doboru ludzi i wyboru partnera, porownujaca do doboru naturalnego w
                przyrodzie...zaskakujace podopienstwa.To zawsze samica czeka na tego zwyciezkiego samca.....
                zapewnienie przetrwania i ochrony potomstwa. Gruby portfel daje podobne gwarancje.
                Slabe kobiety( brak wyksztalcenia,zawodu, zainteresowan) lgna do silnych mezczyzn. Ta zasada
                obowiazuje rowniez w druga strone , nawet jesli sie obrazisz.
                Te inteligentne,niezalezne kobiety, wyciagnely dawno wnioski z otaczajacego je swiata i panujacych
                w nim relacji....uroda przemija,pasje mezczyzn rowniez...a zyc trzeba. ( z jakiego leku wyplywa u ciebie
                ten konformizm?)
                Te kobiety uniezalezniaja sie ekonomicznie( co zreszta drazni wielu facetow), bo wiedza "z zycia "
                lub doswiadczenia, ze "najlepszymi przyjaciolmi kobiety sa diamenty ".
                Ale zarowno z meskiej jak i damskiej strony "kariera" i portfel sa forma wladzy nad partnerem:
                kto placi ten wymaga! i wymaga dostosowywania sie.
                Nie uwierze ci , ze kiedy ta super wyemancypowana kobieta da ci szanse na twoj model zycia,
                ze nie zaczniesz jej zdradzac z wynajeta 18- letnia baby sitter do waszego dziecka.
                A poza tym zamkniety w swoim domowym krolestwie tracisz na wartosci w stosunku do swoich
                rywali , ktorzy pracuja z twoja wyemancypowana kobieta.Pozdrawiam i zycze szczescia. Maria.



                • jo-tylda Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET 29.05.01, 16:20
                  Mario, bardzo przykro mi to stwierdzic, ale bredzisz.
                  Podstawowa cecha czlowieka jest GIETKOSC, a to
                  oznacza, ze moze wybrac sobie role, jaka chce pelnic w
                  spoleczenstwie. Wplywy biologiczne na zachowania
                  ludzie sa zdecydowanie przereklamowane, zapewniam cie,
                  a przeczytalam na ten temat wiecej ksiazek niz jedna
                  :)
                  • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 30.05.01, 00:08
                    dzieki Jo za pomoc, zreszta zaraz Marii odpowiem,
                    Ciebie zapytamco z Tobą ?
                  • Gość: Maria Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.telia.com 30.05.01, 00:18
                    jo-tylda napisał(a):

                    > Mario, bardzo przykro mi to stwierdzic, ale bredzisz.
                    > Podstawowa cecha czlowieka jest GIETKOSC, a to
                    > oznacza, ze moze wybrac sobie role, jaka chce pelnic w
                    > spoleczenstwie. Wplywy biologiczne na zachowania
                    > ludzie sa zdecydowanie przereklamowane, zapewniam cie,
                    > a przeczytalam na ten temat wiecej ksiazek niz jedna
                    > :)

                    Hej i dobry wieczor!
                    Postaram sie nie obrazic, a co do ksiazek nie bede sie licytowac.Jestem humanista z wyksztalcenia
                    i "ducha " plus extra studia za granica, ale jestem otwarta na kazda dobra literature i chetnie slucham
                    tego co inni maja do powiedzenia. No coz , dalam sie wciagnac w dylematy Ed-a usilujac wsluchac
                    sie na ile jest w tym wszystkim szczery.Antropologia i biologia naprawde wiele wyjasnia w zachowaniach
                    ludzi. A tak poza tym milony ludzi przed nim i po nim szlo pod prad i to jest OK , o ile on sie czuje
                    dobrze w tej roli. Na razie to tylko faza poboznego zyczenia. Takie ucieczki w dom od swiata,kariery,
                    zawodu moga miec posmak ucieczki od doznanych zawodow lub stanem przejsciowym bo zaluzmy,
                    ze istnieje jakas potrzeba pobycia ze soba. Nawet najbardziej wyemancypowana kobieta nie bedzie sie
                    dobrze czula z "udomowionym Kogutem"i sadze ,ze Ed goni za iluzja. Wiem cos o tym bo naleze do
                    tych wyemancypowanych ,nawet moje auto nazywa sie Carisma.
                    Ed ma najwyrazniej dosyc zarabiania pieniedzy i walki o pozycje, moze szuka kobiecego sponsora?
                    Ale kiedy juz ja w sobie rozkocha ,znajdzie kogos na kim bedzie robil klasyczne meskie wrazenie.
                    A z reszta jakie to ma znaczenie, niech mu sie Spelni! Dobranoc ,ide spac. Maria.
                    • Gość: Ed jeszcze raz do Marii IP: *.ports.pol.pl 30.05.01, 01:12
                      Mario, zaczynasz mnie wkurzac i obrazac
                      po pierwsze jakim prawem kwestionujesz moja wiernosc , prawosc,
                      uczciwosc i szczerosc intencji ,gdzes tam wyzej zgodzilismy sie co do wartosci
                      w zwiazku, sama mowisz o perzykladach zamiany rol i to udanej, dajesz
                      ptasie przyklady,,,wiec o co chodzi ,,,nie pasuje ci ze zostalo powiedziane to
                      tak otwarcie?,,,, ze rezygnuje z wyscigu, nie uwazajac go za najwyzsza
                      wartosc, czego ty nie moglas czy nie umialas zrobic, bo przeciez nie rezygnuje
                      z ambicji - stworzenie fajnego domu. dzieci tworczosc , uwolniona od
                      przymusu i falszu...to nie wartośc?
                      ..to cie nie upowaznia do etykiet,ek,, czytasz, alenie rozumiesz .Mario... nawet
                      nie umiesz ukryc braku tolerancji ...przykro
                      • marijka Re: do Eda 30.05.01, 08:45
                        Odnosze wrazenie, ze mylisz M. (to ja ) z dwoch postow z
                        Maria z kilku innych, porownaj adresy IP. Chce
                        sprostowac bo wcale nie podoba mi sie ani sposob, ani
                        tresc jej wypowiedzi, natomiast coraz bardziej podoba mi
                        sie Twoje stanowisko.

                        Gość portalu: Ed napisał(a) m.innymi:

                        > Mario, zaczynasz mnie wkurzac i obrazac
                        > po pierwsze jakim prawem kwestionujesz moja wiernosc ,
                        prawosc,
                        > uczciwosc i szczerosc intencji ,gdzes tam wyzej
                        zgodzilismy sie co do wartosci
                        > w zwiazku, sama mowisz o perzykladach zamiany rol i to
                        udanej, dajesz
                        > ptasie przyklady,
                        • Gość: Ed Re: do Eda IP: *.ports.pol.pl 30.05.01, 10:42
                          Sorry, Marijko, jaki eladne imie...dzieki...
                • Gość: Ed Re: do Marii IP: *.ports.pol.pl 30.05.01, 00:47

                  Hej Mario
                  Tak, to mozliwe ze jest tu pewna nuta prowokacji,ale bardziej chodzi o
                  wyciagniecie, ze sie tak wyraze, ostatecznych konsekwencji z pewnej postawy
                  ideowej. I nie chodzi tu o rozwazania teoretyczne...taka sytuacja lezy u kresu
                  konsekwentnego feminizmu , o ile to nie oksymoron
                  Jesli czujesz sie lepiej nazywajac cos,to niech ci bedzie "pubereten"
                  czy " burza i napor", ale wypraszam sobie to ze jest to wbrew naturze, to
                  przypomina mi teksty kosciola ze homoseksualizm jest wbrew naturze
                  zreszta sama sobie odpowiadasz ,cytuje:
                  " choc w tej prawdziwej istnieja samce (chocby ptasie),ktore wysiaduja jaja....."
                  operujesz stereotypem meskich cech czlowieka i jesli jakies fakty do tego nie
                  pasuja, tym gorzej dla faktow,
                  Otoz ja jestem mezczyzna, i nie chce sie scigac, rywalizowac...nudzi mnie to, nie
                  lowie ryb, nie interesuje sie samochodami, w seksie lubie czulosc i dlugie
                  pieszczoty, a nie szybkie ostre numery , nie upijam sie , nie bije,lubie zwierzeta,
                  dzieci,,,nie znasz takich facetow?
                  "Masz syndrom ucieczki od siebie, tym latwiejszy, ze niczego nie tracisz i nie r
                  yzykujesz...."
                  Kolejna etykieta, ryzykuje mnostwo: cale zycie i poczucie wlasnej wartosci,a
                  nawet gdybym mniej ryzykowal to co to w ogole za myslenie , co w tym zlego
                  jesli mialbym mozliwosc powrotu do mojego obecnego zycia,,mieszkam sam
                  zapewniam sobie byt ,bo tak zostalem wychowany, ale kosztuje mnie to
                  strasznie duzo wysilku i czuje jak sie spalam na bzdurach i jestem tym
                  zmeczony ,i nie prawda jest ze " one nie sa w stanie zapewnic sobie
                  odpowiedniego standardu finansowego same"...one po prostu nie musza ,i nie
                  chca go sobie same zapewniac i jest to akceptowane kulturowo, a to co ja
                  proponuje rzekomo nie, chociaz mezczyzna pantoflarz jest przeciez takim tylko
                  wzgardzonym i nieswiadomym samego siebie modelem egzystencji
                  I nie obraze sie bo wlasnie jako mezczyzna domagam sie prawa do bycia
                  slabym, do nie rywalizowania i mimo to posiadania prawa do zycia po
                  swojemu i szczescia.... nawet jesli wedlug taki ktos jak ja nie pasuje do
                  feministycznych stereotypow
                  pozdrawiam Marysiu
                  • Gość: Maria Re: do Marii IP: *.telia.com 30.05.01, 09:43
                    Uwielbiam jak sie zloscisz.....nie obrazam, prowokuje co najwyzej tylko.
                    Jestes "ladny w srodku" ,masz wszelkie prawa zyc tak jak chcesz.....nie mozesz tylko byc naiwny
                    i dac sie pokalczyc srodowisku czy konwenansom. Jesesmy podobni choc stoimy jako mezczyzna
                    i kobieta po przeciwnych stronach barykady....Chetnie z toba porozmawiam, ale nie na Forum....
                    o ile podasz jakis adres. A ty kontynuuj swoja prowokacje, zobacz "agent 08...."rzuca ci rekawiczke....
                    Maria. Wiesz od dawna nikt nie nazwal mnie Marysia , mala dziewczynka ,ktora moge byc juz
                    tylko w srodku......
                    • Gość: Ed Re: do Marii IP: 212.106.2.* 30.05.01, 11:03
                      Wobec tego Mario, jesli to byla jakoby prowokacja, by wysondowac moje
                      wnetrze...jakie jest twoje stanowisko, naprawde.Poza tym to juz raz to
                      cytowalem......dla was to zabawa, nam chodzi o zycie.." Ale Ci powiem, ze to
                      widac ze skrywasz w sobie malą ,czupurna dziewczynke, ktora przyczytala
                      troche ksiązek ,co daje je zludzenie rozumienia wiecej, ...a co z pokora
                      Marysiu?????? wyslij wiadomosc na forum z jakiejs skrzynki a odpisze
                      pozdrawiam


                      Nie bardzo rozumiem jaki agent 08? jaka rekawiczkę?
                      • Gość: Maria Re: do Marii IP: *.telia.com 30.05.01, 14:57
                        Hej, Sir.Ed-wardzie!
                        To oczywiscie jest subiektywne odczucie,ale nikogo
                        jak mnie uczylo zycie pokory.....dlatego wlasnie
                        jestem "wyemancypowana"( dla wielu ludzi slowo to
                        bedzie oznaczalo rozne tresci ).
                        Reagujesz typowo Ed, kiedy zranione zostaje twoje ego
                        krzyczysz glosno...i jestes "wkurzony" (zapomnialam
                        troche to slowo)...,ale klasycznie po mesku dokladasz
                        tam , gdzie nie spodziewasz sie "tresci".
                        Otoz, tak jak i ty mam zbuntowana "kobiete" w sobie
                        przeciw stereotypom...nie chce byc obiektem
                        seksualnym,(akceptuje wyrafinowany hedonizm,ale mono
                        i tylko z miloscia...moja zasada " wszystko,albo nic")
                        ani wykorzystywanym sponsorem, chcialabym byc
                        postrzegana poprzez swoj intelekt....ale nie zamierzam
                        wyciagac dyplomow z szuflady, aby ciebie ,czy
                        kogokolwiek przekonywac. Dzieli nas zapewne roznica
                        wieku i doswiadczen....choc zycie dziala jak
                        katallizator na dojrzewanie wszystkich...zwykle
                        jestesmy po lub przed wielka miloscia....ty jestes
                        chyba przed....naprawde powodzenia!
                        A propos agenta....myslalam ,ze skojarzysz...a08.....
                        czytasz przeciesz swoja korespondencje.
                        A rekawiczka- to podjecie wyzwania....juz jasniej nie
                        moge....przepraszam twoja inteligencje.
                        Skrzynki nie mam, nie wiem nawet jak sie to zalatwia.
                        No i OK!Pozdrawiam cie ,jednak Maria.
                        przed wielka miloscia
                        • Gość: Ed do Marii-- jak zalozyc skrzynke IP: *.ports.pol.pl 30.05.01, 22:13
                          Gość portalu: Maria napisał(a):

                          > Hej, Sir.Ed-wardzie!
                          > To oczywiscie jest subiektywne odczucie,ale nikogo
                          > jak mnie uczylo zycie pokory.....dlatego wlasnie
                          > jestem "wyemancypowana"( dla wielu ludzi slowo to
                          > bedzie oznaczalo rozne tresci ).
                          > Reagujesz typowo Ed, kiedy zranione zostaje twoje ego
                          > krzyczysz glosno...i jestes "wkurzony" (zapomnialam
                          > troche to slowo)...,ale klasycznie po mesku dokladasz
                          > tam , gdzie nie spodziewasz sie "tresci".
                          > Otoz, tak jak i ty mam zbuntowana "kobiete" w sobie
                          > przeciw stereotypom...nie chce byc obiektem
                          > seksualnym,(akceptuje wyrafinowany hedonizm,ale mono
                          > i tylko z miloscia...moja zasada " wszystko,albo nic")
                          > ani wykorzystywanym sponsorem, chcialabym byc
                          > postrzegana poprzez swoj intelekt....ale nie zamierzam
                          > wyciagac dyplomow z szuflady, aby ciebie ,czy
                          > kogokolwiek przekonywac. Dzieli nas zapewne roznica
                          > wieku i doswiadczen....choc zycie dziala jak
                          > katallizator na dojrzewanie wszystkich...zwykle
                          > jestesmy po lub przed wielka miloscia....ty jestes
                          > chyba przed....naprawde powodzenia!
                          > A propos agenta....myslalam ,ze skojarzysz...a08.....
                          > czytasz przeciesz swoja korespondencje.
                          > A rekawiczka- to podjecie wyzwania....juz jasniej nie
                          > moge....przepraszam twoja inteligencje.
                          > Skrzynki nie mam, nie wiem nawet jak sie to zalatwia.
                          > No i OK!Pozdrawiam cie ,jednak Maria.
                          > przed wielka miloscia


                          odpowiedzialem na list ponizej, moze nawet troche zbyt obcesowo, razem z
                          wypowiedzia do kolezanki""", bo. ze to jest kobieta wynika z listu, tu chcialem
                          tylko dodac, ze zeby zalozyc wlasna skrzynke e-mail , nalezy nacisnac rubryke
                          e-mail. lub twoj internet, wymyslic logi n i haslo, podac dane i gotowe
                    • Gość: ``` Re: do Marii IP: 213.77.81.* 30.05.01, 11:05
                      Gość portalu: Maria napisał(a):

                      > Maria. Wiesz od dawna nikt nie nazwal mnie Marysia , mala dziewczynka ,ktora mo
                      > ge byc juz
                      > tylko w srodku......

                      Maryś! Wszystko świetnie- tylko po co to roztkliwianie na koniec? Faceci są na to
                      wrażliwi ale trzymaj fason! Pozdrawiam.
                      • Gość: Maria Re: do Marii IP: *.telia.com 30.05.01, 14:04
                        Hej, /// !
                        Wiem , ale na to reaguja silni , pewni siebie faceci, nie majacy problemow z identyfikacja swojej
                        meskiej roli , wiedza co w " kobiecie gra ", ze jej inne role to tylko sprawa talentu , inteligencji,
                        czy sily przebicia.....nawet te " wyemancypowane" sa wrazliwe czasami (bywa)....
                        Ktos tu madrze napisal, ze te niezalezne ,z charakterem nie pokazuja slabej , "drugiej strony
                        ksiezyca". Dzieki za przywrocenie mnie do rzeczywistosci.
                        Ja mam swiadomosc, ze moje imie odmienia sie w nieskonczonosc...ale ruszylo mnie, bo to bylo
                        tak dawno.....Nie tamtej dziewczynki juz nie ma.....Kiedys bylo pieknie z Marii....lub Mia (od
                        Marija).....ale Marysia, Marys....niezwykle! Wypowiedziane pewnym tonem moze swiadczyc o
                        politowaniu, badz o lekcewazeniu jak malej dziewczynki.... a ja naprawde jestem juz DUZA!
                        Masz racje, nie bedziemy sie rozczulac, wroslam w moja role.....i nie bedziemy sie nabierac
                        na wrazliwych ,wiernych domatorow.......tym bardziej, ze kaza wyjmowac z szuflady te dwa dyplomy.
                        Pozdrawiam cie,twoja sygnatura jest jak staro nordyckie pismo....co oznacza?
                        Jezeli jestes kobieta , tym bardziej dziekuje. Maria
                        • Gość: Ed Re: DO MARIII!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.05.01, 17:06
                          No naprawde nie rozumiem,"Marysiu" jest raczej cieple,podobalo Ci sie to napisalem jeszcze raz,
                          aby Ci bylo milo,chyba Ty masz problemy z tozsamoscia...probujesz uzyskac przewage gdzies, gdzie
                          nikt nie rywalizuje, raz ze jestes starsza,ze czytalas to i owo...skad wiesz ze ja nie czytalemi i ze jestem
                          mlodszy? To ze nie jest to ogloszenie idealnego faceta to chyba widac golym okiem i nie nalezy sie
                          na to obrazac...ja nie jestem takim facetem,moze wogole takich jest malo, ale ja mam odwage do
                          tego sie przyznac ale to przeciez nie znaczy ze nalezy kwestionowac moja wiarygodnosc, uczciwosc i
                          czy inteligencje, ze nalezy gryzc i kopac tylko dlatego, ze mimo ,ze powolujesz sie na wiek i auotrytet
                          edukacji ...nijak go w twoich wypowiedziach nie widac...widac tylko schematy myslowe..i to wyszlo,
                          co do a08..to w momencie pisania nie skojarzylem dlaczego agent....ale juz odpowiedzialem, zreszta i
                          tu kolejny raz wychodzi,ze wszystko traktujesz w kategoriach wyzwania..rywalizacji...a dla mnie to byla
                          szczera odpowiedz na moj anons, w zwiazku z tym porownanie do podejmowania rekawicy nietrafne,
                          na koniec o skrzynce, to chyba nie jest obrazliwa propozycja, tylko odpowiedz na zachete do
                          osobistej konwersacji, do tego potrzebny jest Twoj adres mailowy - skrzynka! ,nie obrazajac niczyjej
                          inteligencji

                          pozdrawiam Cie serdecznie, zakrecona Mario
                          • Gość: Maria Re: DO MARIII!!! IP: *.telia.com 30.05.01, 23:57
                            Skomplikowana moze i owszem....czynniki zewnetrzne, samo zycie....nie twoja "zasluga"....
                            Nie gryze....(no moze czasami) i nie kopie.....Chcialam tylko.....a zreszta....jestes niemozliwy!
                            Wypij za mnie kawe w Esspreso w Europejskim i zjedz kremowke.Tesknie za Warszawa...
                            no i zrobilo sie smutno....
                            a propos skrzynki myslalam, ze chodzi ci o jakas w Gazecie, takiej nie mam....
                            Moge zaproponowac: gemini_carisma@ hotmail.com...choc wiem, ze aktualnie rozpraszasz mnie
                            strasznie (rozpraszam sie ).....mam do oddania wazna prace na piatek i musze sie skupic.
                            Wiec z rozsadku musze cie pozegnac...,ale jezeli chcesz..."Mow do mnie jeszcze...."
                            Maria.


                        • Gość: ``` Re: do Marii IP: 213.77.81.* 31.05.01, 08:31
                          Oj Maryś, Maryś...
                          Z tym "staro nordykiem" to już przesadziłaś.Lubię ładne kształty i symboliki
                          ale to był po prostu pierwszy z brzegu ładny klawisz który mi się
                          spodobał.Doszukujesz się poetyki tam gdzie jej nie ma a czy zauważysz tę która
                          jest obok?
                          Tak naprawdę nie pogodziłaś się ze swoją rolą "wyemancypowanej"
                          kobiety.Twoja "prowokacja" za bardzo krzyczy by była tylko prowokacją.
                          Przeczytaj jeszcze raz post Ed-a . Ktoś tak wykształcony jak Ty powinien go
                          zrozumieć.
                          Jest mnóstwo kobiet które mogłyby rozwinąć skrzydła gdyby ktoś odciążył je z
                          przypisanych stereotypem obowiązków. I wcale nie stracą szcunku do mężczyzny bo
                          role od początku są TU ustalone- czyż nie?
                          Stracisz szcunek do faceta ,który nie spełni się w "odwróconej" roli lub gdy ty
                          w swoją nie wejdziesz szczerze.
                          I tak samo możecie się Tu zdradzć, jak może się zdradzać znudzone sobą
                          stereotypowe małżeństwo!
                          Robisz karierę, pieniądze?...Nie chciałabyś wracać do ciepłego domu w którym
                          czekają na ciebie zadbane dzieci,mąż którycię cierpliwie wspiera i podnosi na
                          duchu gdy zawalasz w pracy ważny kontrakt? W końcu taka/teoretycznie/ byłaby
                          twoja rola w strereotypowym małżeństwie. Nie musisz myśleć o obiadkach, nie
                          podlanych kwiatkach, zakupach, pieluchach...
                          Ale żeby się tego podjąć musisz wiedzieć kim jesteś i co chcesz tak naprawdę
                          robić w życiu. Jak na razie masz pretensje do całego świata ,a mężczyzn w
                          szczególności, że ci nie wyszło w życiu osobistym.
                          Jesteś małą dużą dziewczynką która bardzo pragnie by ktoś zdjął z jej bark
                          ciężar"wyemancypowania". Tak samo jak mnóstwo podobnych ci kobiet.Ale możesz go
                          zdjąć tylko sama.Przestań grać role-to zbyt powszednie a szczęścia nie daje.Jak
                          będziesz po prostu sobą to zniknie problem >>obiekt seksualny sponsor...<<. Nie
                          oczekuj ,że coś otrzymasz jeśli nie masz tolerancji dla innych. To, jak cię
                          odbiera otoczenie to wynik twoich zachowań, słów - dyplomy tu nic nie pomogą.
                          Za dużo teorii , za mało praktyki.
                          I nie mów proszę >>nikogo tak jak mnie życie nie uczyło pokory <<... To
                          świadczy o zapatrzeniu w sieie. /Chociaż... nie jest to czasownik dokonany więc
                          może uczyło ale nie nauczyło?/
                          Zobacz czasem innych ludzi a nabierzesz dystansu do swojego ego. Trzeba dojrzeć
                          aby dojrzeć.Wiesz to tak jak z powracającą falą. To co dajesz innym- kiedyś
                          otrzymasz spotęgowane. / Ale uwaga! Dajesz ! a nie pożyczasz spodziewając się
                          procentów!/ .

                          Pozdrawiam i życzę szczęścia.
                          • Gość: Ed Re: do '''' IP: *.ports.pol.pl 31.05.01, 10:27
                            Gość portalu: ``` napisał(a):

                            > Oj Maryś, Maryś...
                            > Z tym "staro nordykiem" to już przesadziłaś.Lubię ładne kształty i symboliki
                            > ale to był po prostu pierwszy z brzegu ładny klawisz który mi się
                            > spodobał.Doszukujesz się poetyki tam gdzie jej nie ma a czy zauważysz tę która
                            > jest obok?
                            > Tak naprawdę nie pogodziłaś się ze swoją rolą "wyemancypowanej"
                            > kobiety.Twoja "prowokacja" za bardzo krzyczy by była tylko prowokacją.
                            > Przeczytaj jeszcze raz post Ed-a . Ktoś tak wykształcony jak Ty powinien go
                            > zrozumieć.
                            > Jest mnóstwo kobiet które mogłyby rozwinąć skrzydła gdyby ktoś odciążył je z
                            > przypisanych stereotypem obowiązków. I wcale nie stracą szcunku do mężczyzny bo
                            >
                            > role od początku są TU ustalone- czyż nie?
                            > Stracisz szcunek do faceta ,który nie spełni się w "odwróconej" roli lub gdy ty
                            >
                            > w swoją nie wejdziesz szczerze.
                            > I tak samo możecie się Tu zdradzć, jak może się zdradzać znudzone sobą
                            > stereotypowe małżeństwo!
                            > Robisz karierę, pieniądze?...Nie chciałabyś wracać do ciepłego domu w którym
                            > czekają na ciebie zadbane dzieci,mąż którycię cierpliwie wspiera i podnosi na
                            > duchu gdy zawalasz w pracy ważny kontrakt? W końcu taka/teoretycznie/ byłaby
                            > twoja rola w strereotypowym małżeństwie. Nie musisz myśleć o obiadkach, nie
                            > podlanych kwiatkach, zakupach, pieluchach...
                            > Ale żeby się tego podjąć musisz wiedzieć kim jesteś i co chcesz tak naprawdę
                            > robić w życiu. Jak na razie masz pretensje do całego świata ,a mężczyzn w
                            > szczególności, że ci nie wyszło w życiu osobistym.
                            > Jesteś małą dużą dziewczynką która bardzo pragnie by ktoś zdjął z jej bark
                            > ciężar"wyemancypowania". Tak samo jak mnóstwo podobnych ci kobiet.Ale możesz go
                            >
                            > zdjąć tylko sama.Przestań grać role-to zbyt powszednie a szczęścia nie daje.Jak
                            >
                            > będziesz po prostu sobą to zniknie problem >>obiekt seksualny sponsor...&
                            > #60<. Nie
                            > oczekuj ,że coś otrzymasz jeśli nie masz tolerancji dla innych. To, jak cię
                            > odbiera otoczenie to wynik twoich zachowań, słów - dyplomy tu nic nie pomogą.
                            > Za dużo teorii , za mało praktyki.
                            > I nie mów proszę >>nikogo tak jak mnie życie nie uczyło pokory <<..
                            > . To
                            > świadczy o zapatrzeniu w sieie. /Chociaż... nie jest to czasownik dokonany więc
                            >
                            > może uczyło ale nie nauczyło?/
                            > Zobacz czasem innych ludzi a nabierzesz dystansu do swojego ego. Trzeba dojrzeć
                            >
                            > aby dojrzeć.Wiesz to tak jak z powracającą falą. To co dajesz innym- kiedyś
                            > otrzymasz spotęgowane. / Ale uwaga! Dajesz ! a nie pożyczasz spodziewając się
                            > procentów!/ .
                            >
                            > Pozdrawiam i życzę szczęścia.
                            DO"""
                            ok,ok,
                            ten ostatni tekst to jest jakbym sam go pisal, wlasnie dokladnie to Marii w
                            delikatny sposob chcialem powiedziec...a co do ironii..faktycznie slabo ona jest
                            rozpoznawalna w internecie..,,moja rowniez, trzeba z tym uwazac,bo nie ma
                            barwy i mimiki...
                            pozdrawiam Cie ""
                            Eddy
                          • Gość: Maria Re: do Marii IP: *.telia.com 31.05.01, 12:21
                            Hej,/// !
                            Nie przesadzilam, a poezje mam w sobie, te intuicujna i te "naumiana" , ktora to nie ulatwia
                            specjalnie zycia.

                            Wolalabym byc " prostsza" i nie miec tych "tylu poziomow!" (mysle).....
                            Przygladamy sie sobie tu na Forum , nie wierzymy do konca, testujemy, prowokujemy.......
                            ale gdzies czasem zdarza sie , ze trafimy w te osobowosc, z ktora nam "po drodze" w wymianie
                            mysli.Jestem tu "nowa ", choc daje mi to duzo radosci, ale i zabiera troche czasu , ktory powinnam
                            poswiecic na wazne dla mnie sprawy.
                            To jest ta niedoskonalosc internetu, ze nie widzimy twarzy ,wyrazu oczu , czy gestow, a takze nasza
                            "ulomnosc" w rozumieniu sensu slow, kiedy nie znamy osoby, czy nie mamy wiecej informacji....
                            a odkrywac sie przed tak roznorodnym gremium....chyba bezcelowe.
                            Twoje znaki /// przypominaja mi staro nordyckie "runor" ,taki stary alfabet ( 16.. 24 znaki)wyryte na
                            kamieniach juz 400 lat przed Chrystusem.
                            Jest taki klub- warsztat dla mlodziezy szkolnej , przy pewnym muzeum, gdzie w ramach lekcji
                            historii, uczy sie odczytywac te znaki , mozna rowniez nauczyc sie starodawnego sposobu
                            robienia ozdob: kolczykow, naszyjnikow i dzwiekowych pulapek- swistalek na lesne zwierzeta.
                            Taka historia w praktyce, plus sposob spedzania czasu.Bylam tam calkiem niedawno, stad te
                            asocjacje.Prawda, ze proste? Nie moglas wiedziec....to tzw. " acha - doswiadczenie"...taka sobie
                            oczywistosc.Popatrz ilu potrzeba slow ,aby cos wyjasnic.....,ze nie jest tak jak myslimy.
                            TO tak trudno w paru slowach na tym Forum przedstawic swoja osobe....a co dopiero swoje
                            "wnetrze".....choc byloby pieknie miec tu swoich przyjaciol.

                            A co do Sir.Ed-warda......gdzies na dnie mojej reakcji byla empatia i niedowierzanie.....
                            aby nie robil glupsw , nie narazal sie na to aby mu ktos dolozyl......
                            Nie wystarczy byc dobrym i w porzadku , i uczciwym ,i wiernym ,i stworzyc partnerowi ten bezpieczny
                            dom na ziemi....aby od zycia nie dostac.....nie ma zadnych gwarancji...wtedy pozostaje juz tyiko
                            wiara w siebie i charakter.....a on twierdzil ,ze jest zmeczony........etc.
                            Ale on jest DUZY i wie (chyba), ze za kazdy wybor placimy sami.....
                            Widzimy innych wyrazniej niz siebie....a ja nie zamierzam byc tu "dziewczynka do bicia".....
                            Potrzebny jest do mnie dekoder...a to wmaga duzej klasy i wiedzy fachowca.... i czasu.
                            Przepraszam, ale naprawde MUSZE zabrac sie do pewnej pracy. Naprwde dziekuje i pozdrawiam.
                            Maria . gemini_carisma@hotmail.com

                            • Gość: ``` Re: do Marii IP: 213.77.81.* 31.05.01, 15:56
                              Rozczaruję Cię. Wcale nie jesteś skomplikowana , chcesz tylko za taką uchodzić
                              bo dobrze Ci z takim "image". 90% Gemini jest tak samo lub
                              bardziej "skomplikowane " i "wielopoziomowe" .
                              >>dekoder?..duża klasa?..wiedza fachowca?..<< hmm... Oj pokory,pokory...
                              Niech twoje Gemini porozmawiają w końcu ze sobą i zdecydują kim chcą być.

                              To przychodzi z ilością doznań, bólu?... Jesteś jeszcze "młodziutka"...

                              Wypowiadasz się tonem niby "wszechwiedzy" a tak naprawdę mówi tu tylko
                              skrzywdzona dziewczynka która jast osamotniona w odczuwaniu bo nie ma obok tej
                              dłoni w której można się zwinąć w kłębek i wtulić gdy jest źle. Nie dano Ci
                              ciepła i - nie umiesz go dać innym. Twoje wypowiedzi wołają: To ja ! żauważcie
                              że jestem wrażliwa, mądra, delikatna, cudowna, mogę wiele dać........

                              Wszyscy chyba uważamy się w środku za lepszych niż inni nas odbierają. Ale nie
                              pozwalając dotknąć swojego "normalnego" środka pod grubą warstwą
                              m.inn. "przeintelektualizowania" skazujemy się na rozminięcie z "pokrewną"
                              duszą. / Bo chyba w tym pokrewieństwie nie chodzi Ci tylko o potyczki
                              intelektualne....Cyż nie? /
                              Pa.







                              • Gość: Ed do '''''!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 18:34
                                no hej,o rany..po prostu mnie wyreczasz, nawet nie musze Marii odpisywac..lepiej bym tego nie
                                napisal...ale gorzej tez nie............. mam wrazenie ze Tobie naprawde nie musze niczego wyjasniac..
                                ciekaw jestem jak wiele czasu ci to zajelo, bo mi prawie pol zycia,liczac przecietna dlugosc w
                                polsce.....ale zostalojeszcze pol .poznajmy sie zatem
                                ed
                                • Gość: ``` Re: do Ed`a IP: 213.77.81.* 01.06.01, 14:28
                                  Oj przepraszam... zupełnie zapomniałam,że to Twoja
                                  rozmowa a ja tu się mądrzę za Ciebie...

                                  Ile mi "to" czasu zajęło? Niecałe pół... Ale wiesz...
                                  kobiety żyją dłużej...
                                  /no i uwaga logiczna a niestety prawdziwa - posiadanie
                                  danej wiedzy nie jest równoznaczne z umiejętnością jej
                                  zastosowania .. pozostaje kwestia uświadomienia sobie
                                  tego na tyle wcześnie by zdążyć jeszcze "żyć"/

                                  Wymyśl jakiś temat to porozmwiamy.
                                  ```


                                  • Gość: Ed do ''''''' IP: *.ports.pol.pl 02.06.01, 01:42
                                    ok,ale moze napiszesz na moj adres tez..powaznie..mam wrazenie ze nie
                                    jestes pewna czy moj entuzjazm jest szczery........jest szczery!
                                    a Maria wymiekla...troche mi siezrobilo jej zal,bo ona nie widzi tego co my,
                                    i nie wie czemu wszyscy ( bo takze M i jo ) sie tak jej czepiaja.
                                    a temat,,,no coz najbardziej mnie nurtuje w tej chwili problem czy internet
                                    to lek na lęk przed bliskoscią.....i drugi czy Polska wygra z Walią..
                                    pozdrawiam
                                    ed
                                    • Gość: ``` Re: re re IP: 213.77.81.* 06.06.01, 10:01
                                      no cóż .... Polska wygrała.....
                              • Gość: Maria Re: do Marii IP: *.telia.com 31.05.01, 18:39
                                Mowie pass. Maria. .
                              • Gość: Maria Re: do Marii IP: *.telia.com 31.05.01, 18:44
                                Mowie pass. Maria. .
                                • Gość: ``` Re: do Marii IP: 213.77.81.* 01.06.01, 14:30
                                  Maryś! nie obrażaj się . I tak Cię lubię.
                      • Gość: Ed Re: do Marii IP: *.ports.pol.pl 30.05.01, 22:03
                        uwielbiam takie gatki jacy to sa a jacy nie sa faceci
                        ,,,,do tego typu generalizowania doskonale nadaje sie rytuał magla.....a
                        wydawalo mi sie, ze zaczelismy to rozmowe na poziomie rozmowy
                        miedzyludzkiej , a nie miedzyplciowej.........
                        • Gość: ``` Re: do Marii IP: 213.77.81.* 31.05.01, 09:32
                          ED... Nie każ mi wątpić w Ciebie. Chyba zauważycz ironię.
                      • Gość: ED UWAGA NIEPOROZUMIENIE, zamiast do Marii winno byc do''' IP: *.ports.pol.pl 30.05.01, 22:07
                        wypowiedz powyzej, z godziny 22.03 nie jest oczywiscie do Marii
                        tylko do nieznanej istoty,
                        o symbolu ///,
    • a08710 Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET 28.05.01, 08:42
      Jestem za. Ale czy upierasz się przy tym by mieszkać w Warszawie? No i wiesz -
      wychowanie ewentualnego potomka też bierzesz na siebie? Bo jeśli chodzi o
      rodzenie to sama to załatwię. Na resztę się zgadzam w zupełności.
      • Gość: Ed Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 212.106.2.* 28.05.01, 23:24
        nie , nie musi byc Warszawa, wychowaniem sie zajmę, jest to ciekawe
        zajecie i na pewno bede bardziej stanowczy i konsekwentny niz wiele kobiet,
        co do rodzenia to oczywiste ze nie urodze ale przeciez moge byc i trzymac za
        reke ...to ostatnio bardzo modne,
        widze same zalety..to co robimy?
        • Gość: a08710 Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 213.77.81.* 29.05.01, 15:15
          Uwielbiam stanowczych i konsekwentnych. To trzymanie za rękę muszę przemyśleć -
          silne kobiety przecież nie lubią pokazywać się innym w chwilach słabości.
          Ale... kwestia warta zastanowienia się. Pomyślimy o tym ... jutro. A dziś?
          • Gość: Ed ogolne, do A08 IP: *.ports.pol.pl 30.05.01, 11:17
            No wlasnie ,co dzis.
            ..kobiety nie sa chyba przygotowane do roli jaką sobie wywalczyły ..bycie
            wyemancypowaną wymaga odwagi i inicjatywy.....
            Odpowiedzialem na to ' wyzwanie"' poza forum, bo to juz sa sprawy
            prywatne - kto rodz i a kto trzyma za reke, ale szerokiej publiczności , ktora
            tu sie zgromadzila rzuce cos na zer i powiem ze wlasnie ustalamy osobiste
            detale....ale...... aleśmy sie nie widzieli, a to nie jest bez znaczenia ..

            .
            • Gość: a08710 Re: do ED IP: 213.77.81.* 31.05.01, 11:16
              Ależ ja żadnej roli sobie nie "wywalczałam"! Po prostu się urodziłam i to nie
              moja wina ,że radzę sobie lepiej niż niektórzy mężczyźni... Jeśli tak będzie
              trzeba to wybuduję dom, posadzę drzewo... Nie widzę problemu trzeba tylko
              trochę czsu. Właściwie co znaczy " wyemancypowana"? Samodzielność i
              niezależność kobiet jest dla mnie czymś normalnym idącym w parze ze zwykłym
              poczuciem wartości. Jakoś nie czuję się "emancypantką" / zresztą one na ogół
              źle kończyły/...
              • Gość: Ed Re: do ED IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 18:46
                no ty moze nie walczylas,przyszlas na gotowe...ale nie zmienia to faktu z rola i pozycja kobiet zmienila
                sie nawet w ostatnich trzydziestu latach, nie oto chodzi,
                ja tez jestem taki , jaki jestem,moge dac, to co moge, co napisalem i jesli chcesz zasadzic drzewo,
                zbudowac dom i miec syna to potrzebujesz do tego faceta..i jak dotad wynikalo z Twoich wypowiedzi
                moge to byc ja. Ed
            • Gość: Superman Re: ogolne, do A08 IP: 195.15.57.* 10.06.01, 18:20
              Gość portalu: Ed napisał(a):

              > ale szerokiej publiczności, ktora
              > tu sie zgromadzila rzuce cos na zer i powiem ze wlasnie ustalamy osobiste
              > detale....
              -----------------------------------

              Ed, wybacz, juz odchodzilem z tego watku, kiedy jakos oczy moje przyciagnela ta
              Twoja wypowiedz. Czy moglbys, tu spytam sie wylacznie w imieniu Pan', bo mnie to
              nie interesuje, opisac jakos blizej swój 'osobisty detal'. O ile wiem to
              niektore, co prawda nie wszystkie, ale niektóre kobiety przywiazuja do tego pewna
              wage.

              Ja to wiadomo, jestem
              SUPERMAN
              • Gość: Ed Re: ogolne, SUPER i do Marii IP: *.ports.pol.pl 11.06.01, 01:04
                Droga Mario, nadal uwazasz ze warto z nim dyskutowac?
    • Gość: Kiwi Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.01, 23:49
      Gość portalu: Ed napisał(a):

      > jestem delikatnym i niesmialym, ale czulym, przystojnym i milym facetem,
      > mam mieszkanie w warszawie, samochod i rozne inne przedmioty uznawane
      > za dobra i nie musze ich juz zdobywac
      > szukam zdecydowanej, silnej psychicznie, niezaleznej materialnie kobiety
      > w celu zalozenia rodziny, w ktorej ja bede mial spokoj , i prowadzil dom, a
      > ona bedzie robic kariere i zarabiac pieniadze!
      Eeee..no coż .. Jestem silna,zaradna ,wykształcona ale nie odbiegam od poglądów
      iluś tam procent kobiet w Polsce.Nie bedę się wdawać w uczone dyskusje jak moje
      przedmówczynie więc powiem krótko: masz prawo szukać swego szczescia ,jeśli taka
      rola ci odpowiada Twoja wola,ja jednak mam dosyc zakręconych związków.Nie wiem
      dlaczego którykolwiek z partnerów miałby wegetować w domu? Pomijając tę dygresję
      stwierdzam,że to nie dla mnie.
      >

      • Gość: Ed Re- sume IP: *.ports.pol.pl 02.06.01, 11:24
        choc forum jest dla wszystkich, to ta czesc forum jest dla poszukujacych a ten
        anons jest akurat dla tych kobiet, ktore nie boja sie siebie i sa na tyle
        otwarte by zaakceptowac inny model relacji w zwiazku,
        pozdr
    • Gość: Zuza Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.ports.pol.pl 04.06.01, 11:31
      czy to wciaz aktualne, bo jestem zaimteresowana?
      • Gość: Ed Do ZUZY IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 15:52
        jak najbardziej, przepraszam niezauwazylem wczesniej tej wypowiedzi
    • Gość: Julia Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 213.25.103.* 06.06.01, 09:01
      szukasz pieniędzy czy kobiety?
      • Gość: ED do JULII IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 15:57
        kobiety..........., ktora nie szuka pieniedzy!!
    • Gość: Superman Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 195.15.57.* 06.06.01, 12:33
      Ed, jestes madrala i cwaniak. Madrala dlatego, ze to bardzo dobry pomysl, z
      którym sie nosze od paru lat. A cwaniak - poniewaz zglosiles go przede mna.
      Jej, jakby to bylo super - wylaczyc sie z tego zabieganego, kompetytywnego
      swiata, kupowac smaczne jarzynki w sklepie, gotowac ciekawe kompozycje,
      przejechac odkurzaczem, a potem sobie czytac, pisac, sluchac muzyki - jednym
      slowem, rozwijac sie wewnetrznie. Jeszcze moge do obowiazkow przyjac sledzenie
      wydarzen kulturalnych, zalatwianie biletow, organizowanie wakacji. I wylaczanie
      telewizora.

      Ale jesli ta energiczna kobieta dojdzie po paru latach do wniosku, ze Twoja
      opcja jest lepsza, to co wtedy? Niepotrzebnie kracze. Tak naprawde to mam
      prosbe: jakbys mial nadmiar kandydatek - daj mi laskawie znac. Jestem gotow
      zrekompensowac koszty. A miejsce moze nawet ciekawsze niz Warszawa.

      Superman
      • Gość: lulu Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 213.77.81.* 06.06.01, 12:42
        To znaczy gdzie?
      • Gość: Kirsten Re: do Supermana IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 13:00
        W takim razie zmien nick. Superman kojarzy sie z zupelnie innego rodzaju
        mezczyzna. Jeszcze duzo wody w Wisle uplynie, zanim Supermani beda sie mniej
        podobac kobietom niz "koguty domowe". Ale ja, mimo wszystko lubie takich
        wrazliwcow, co to serce na dloni, szczerosc, itd...
        • Gość: Ed ED DO KIRSTEN IP: *.ports.pol.pl 07.06.01, 01:00
          Gość portalu: Kirsten napisał(a):

          > W takim razie zmien nick. Superman kojarzy sie z zupelnie innego rodzaju
          > mezczyzna. Jeszcze duzo wody w Wisle uplynie, zanim Supermani beda sie mniej
          > podobac kobietom niz "koguty domowe". Ale ja, mimo wszystko lubie takich
          > wrazliwcow, co to serce na dloni, szczerosc, itd...

          No wlasnie, to mu poradzilem,niech zmieni adres i dalej pręźy klate gdzie indziej,
          nie wiem czy jestem kogutem domowym, po prostu zadam prawa do zycia w
          ten sposob wbrew stereotypowym rolom, ktore nam przydzielono, nie znaczy to
          ze nie ma m woli, sily, nie umiem podejmowac decyzji itd..znaczy to , ze jestem
          gotow z tego zrezygnowac lub mocno ograniczyc w zamian za to co
          napisalem...nie znaczy tez ze wszystko mi jedno jaki jest ten ktos!!!!
          pozdrawiam ED
          • Gość: Kirsten Re: ED DO KIRSTEN IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 12:02
            Ed, ja Cie bardzo dobrze rozumiem, ze chcesz sie wyrwac z tego wyscigu
            szczurow, ktory chyba zwlaszcza w stolicy daje sie we znaki co wrazliwszym
            osobnikom. Sama bym tak chciala.... jestem jednak kobieta i jednak troche
            imponuje mi facet, ktory moze zapewnic byt sobie i rodzinie. Nie to, zebym
            chciala wystepowac w roli liany owijajacej sie wokol mezczyzny-pnia, bo chce
            byc niezalezna, ale do mozliwosci utrzymania go jeszcze daleko droga. Gdzie Ty
            chcesz znalezc kobiete, ktora bedzie w stanie Cie utrzymac? No tak, jeszcze
            zalezy na jakim poziomie...
            • Gość: Ed Re: ED DO KIRSTEN IP: *.ports.pol.pl 08.06.01, 02:13
              milo mi , ze rozumiesz co czuje..................ja juz to wyjasnialem gdzies
              wyzej...nie zalezy mi na uwieszeniu sie na kims tylko na zwolnieniu z
              przymusu...pisalem tez ze jestem posiadaczem roznych dobr jak firma,
              samochod i mieszkanie wiec nie ma dramatu..nie mam tylko jeziora .
              i nie jestem supermanem
              pozdrawiam
              • Gość: Kirsten Re: ED DO KIRSTEN IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 11:10
                Ed, moim zdaniem, Ty tak naprawde tylko jestes chwilowo przygnebiony jakims
                nawalem obowiazkow, ktore sprawiaja Ci duzo przykrosci i chcialbys uwolnic sie
                od nich jak najpredzej. jak juz wczesniej pisalam, tez bym chetnie schowala
                sie "pod skrzydla" czyjes, ale sadze, ze szybko by mi sie to znudzilo. Tak by
                sie pewnie stalo rowniez z Toba.
                Kobiety sukcesu na ogol, niestety, otaczaja sie mezczyznami sukcesu. A, jak
                wszyscy wiemy, najseksownejsza czescia ciala mezczyzny jest jego umysl. A
                umysl, ktory zajmuje sie tylko gotowaniem i sprzataniem... Sam widzisz nie
                wyglada to najlepiej. Chyba, ze cos tu nas oszukujesz i masz w zanadrzu inne
                przymioty, jak np. sztuka... i chcialbys sie tylko nia zajac. Sztuke czasem
                trudno sprzedac, wiec potrzebujesz kobiety, zebys mial co do garnka wlozyc?Hm...
                Pozdrawiam, Kirsten
                • Gość: ED Re: ED DO KIRSTEN IP: *.ports.pol.pl 12.06.01, 00:35
                  ho ho,cos czuje ze to nie kobieca intuicja...na forum juz nie bede o tym
                  rozmawial
                  • Gość: Kirsten Re: ED DO KIRSTEN IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 08:38
                    Intuicja, jak najbardziej kobieca, a czyja mialaby byc meska?
                    Kirsten
      • Gość: ED Re: DO niejakiego SUPERMANA !!!! IP: *.ports.pol.pl 07.06.01, 00:47
        Rozumiem, ze te slowa to rodzaj uznania w Twoim rozumieniu ale,
        1) jest to z mojej strony raczej problem i z duza rozterką co do wyniku
        i z obawą tego typu prymitywnych reakcji napisałem to ogłoszenie
        2) nie upowaznia Cie to do wchodzenia na moje ogloszenie i prowadzenie
        w moim imieniu idiotycznego belkotu........otworz wlasne i tam dalej
        konwersuj w tym stylu, bardzo prosze
        ED
        • Gość: Superman Re:Niejaki SUPERMAN odpowiada Ed'owi IP: 195.15.57.* 07.06.01, 14:48
          Gość portalu: ED napisał(a):

          > Rozumiem, ze te slowa to rodzaj uznania w Twoim rozumieniu ale,
          > 1) jest to z mojej strony raczej problem i z duza rozterką co do wyniku
          > i z obawą tego typu prymitywnych reakcji napisałem to ogłoszenie
          > 2) nie upowaznia Cie to do wchodzenia na moje ogloszenie i prowadzenie
          > w moim imieniu idiotycznego belkotu........otworz wlasne i tam dalej
          > konwersuj w tym stylu, bardzo prosze
          > ED
          ------------------------
          Drogi Edzie, przykro mi ze Ci przykro, ale poniewaz pokrzykujesz na mnie, to
          pozwol, ze Ci (nieudolnie) odpowiem.
          Po pierwsze, dlaczego nazywsz moja reakcje prymitywna? Panie, ktore mi
          odpowiedzialy najwyrazniej nie podzielaja Twej opinii.
          Po drugie, zarzucasz mi, ze wchodze na Twoje ogloszenie. Nie ma mój drogi Edzie
          na Forum GW czegos takiego jak 'moje' czy 'twoje' ogloszenie. Zabierajac glos na
          Forum upubliczniasz swoje wypowiedzi - czego by one nie dotyczyly. Cos Ci sie
          pokrecilo z ogloszeniami w gazecie.
          Po trzecie, twierdzisz ze prowadze w Twoim imieniu idiotyczny belkot. Ani nie w
          Twoim imieniu (skad to przypuszczenie?), ani idiotyczny (panie, ktore mi
          odpowiedzialy najwyrazniej nie podzielaja Twojej opinii; nazywajac moja wypowiedz
          idiotyczna obrazasz te kobiety, suponujac, ze prowadza wymiane mysli z idiotami).

          Nie przecze, ze mozesz miec jakies problemy. Nie ustawiaj mnie jednak w roli
          swego pielegniarza.

          Glowa do góry Edzie - jeszcze Ci sie powiedzie.

          Superman

    • Gość: Superman Re: do Lulu i Kirsten IP: 195.15.57.* 06.06.01, 13:23
      A Ty, Lulu, to jakiej plci, ze sie troche wstydliwie spytam? Z góry wyjasniam -
      jestem tradycjonalista. Nie chce gotowac dla brodatych.

      Do Kirsten - cóz, nick mam wbrew wlasnej woli. Zycie mnie takim zrobilo. Z
      checia, jak juz napisalem, zmienie zycie, a co za tym idzie i nicka. Ale póki
      co, nie chce ludzi w blad wprowadzac.

      Pozdrawiam (wciaz, choc niechetnie, silnie, zdecydowanie i energicznie)
      Super (to moje zdrobnienie, mozecie do mnie tak mówic)
      • Gość: lulu Re: do Supcia IP: 213.77.81.* 06.06.01, 13:37
        Też jestem tradycjonalistką a do brodatych mam sentyment w szczególności... No
        więc w końcu gdzie?...
        • Gość: Superek Re: do Supcia IP: 195.15.57.* 06.06.01, 14:01
          Wnioskuje, ze jestes kobieta. Ale tradycjonalistka? Mam nadzieje, ze masz na
          mysli jedynie preferencje erotyczne. Bo w koncu, jak sobie przypominasz,
          marzylem o kobiecie, która by mi pozwolila pozyc spokojnie, zdejmujac z mych
          utrudzonych barków czesc obowiazków. A moze jestes inteligentna (czyli
          potrafisz dostosowac sie do otoczenia)? Mozna i taka wersje rozpatrzyc, bo -
          jak na razie - nie widze idealnych kandydatek. Przynajmniej tu na Forum jakos
          sie nie garnom.

          A miejsce spokojne, ladne. A moze nawet b.ladne. I bynajmniej nie wioska.

          Uklony

          Sup.
          • Gość: Kirsten Re: do Superka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 14:18
            A jaka jest dla Ciebie idealna kandydatka? Strasznie jestem ciekawa.
            • Gość: Sup. Re: do Superka IP: 195.15.57.* 06.06.01, 16:35
              A bo ja wiem? Co wiem, to ze moj organizm nie toleruje energicznych feministek.
              Ale gdybym tak mial zdefiniowac moj ideal... Ciezka praca. ALE NA PEWNO
              ISTNIEJE!!!

              Sup.
              • Gość: Kirsten Re: do Superka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.01, 18:44
                Ja nie jestem energiczna feministka, bynajmniej. Moze ciut feministka, ale nie
                za bardzo energiczna...Ideal trudno zdefiniowac, to fakt. Po prostu idealow nie
                ma, mozna byc tylko do niego zblizonym. Na ogol trzeba isc na kompromis...

                Buziaki
                • Gość: Super Re: do Kirsten IP: 195.15.57.* 07.06.01, 15:05
                  Gość portalu: Kirsten napisał(a):
                  > Ja nie jestem energiczna feministka, bynajmniej. Moze ciut feministka, ale nie
                  > za bardzo energiczna...Ideal trudno zdefiniowac, to fakt. Po prostu idealow nie
                  > ma, mozna byc tylko do niego zblizonym. Na ogol trzeba isc na kompromis...
                  > Buziaki
                  ---------------------

                  Wychodzi na to, ze jestes jednak b.bliska idealu. Leciutka feministka bez
                  nadmiaru energii! Czegóz wiecej mozna oczekiwac? Zaden kompromis w tym wypadku
                  niepotrzebny!

                  A buziakow, ze sie z ciekawosci zapytam, to ile?

                  Uklony

                  Sup.

                  • Gość: Kirsten Re: do Superka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 09:35
                    Superku, lejesz miod w moje skolatane kobiece serce....
                    Jestem doprawdy wzruszona!

                    Buziaki, a ile chcesz, jestem otwarta na propozycje..

                    A propos miasta z duzym jeziorem. Czy nie jest to
                    przypadkiem Olsztyn, na logike rzecz biorac,
                    zgadzaloby sie. Ja lubie jeziora: splywy kajakowe,
                    zagle i .... powspominac milo.

                    Odklaniam sie i dygam,

                    Kirsten
                    • Gość: Sup. Re: do Superka IP: 195.15.57.* 08.06.01, 10:17
                      Gość portalu: Kirsten napisał(a):

                      > Superku, lejesz miod w moje skolatane kobiece serce....
                      > Jestem doprawdy wzruszona!
                      >
                      > Buziaki, a ile chcesz, jestem otwarta na propozycje..
                      >
                      > A propos miasta z duzym jeziorem. Czy nie jest to
                      > przypadkiem Olsztyn, na logike rzecz biorac,
                      > zgadzaloby sie. Ja lubie jeziora: splywy kajakowe,
                      > zagle i .... powspominac milo.
                      >
                      > Odklaniam sie i dygam,
                      >
                      > Kirsten
                      -----------------------

                      A ja tak ten miód to moge lac i lac, jesli widze, ze potrzebny. Ale czemu serce
                      skolatane?

                      Jesli chodzi o buziaki - to odpowiem malo precyzyjnie, ze nigdy za duzo.

                      W jeziorze mym zas góry sie przegladaja. Logika kobieca zawodna zatem bywa.
                      Ale splywy na Mazurach byly w porzadku, zgadzam sie. Jeszcze pare temu poplynalem
                      Krutynia. Sympatycznie.

                      Uklony dla dygajacej (pozostajemy wciaz w dystansie, buziaki jakby obiecane, ale
                      wirtualne)

                      Super(ek)

                      PS. Doprawdy nie wiem jak dzentelmen ma sie zachowac wobec dygajacej damy. Caluje
                      dlon przez rekawiczke? Tylko, co mam, kurcze, zrobic z cylindrem?


                      • Gość: Kirsten Re: do Superka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.01, 14:04
                        Drogi Superku,
                        czemu serce skolatane? za duzo chcialbys wiedziec, ale doprawdy, przyczyna nie
                        jest bardzo powazna.

                        Masz racje, buziakow nigdy za duzo, a, ze jestem chojna....Ale i tak na razie
                        wirtualnie.

                        Krutynia tez plynelam i bardzo mi sie to podobalo. Natomiast nie mam zielonego
                        pojecia, gdzie jest miasto (miasteczko) nad jeziorem z widokiem na gory, o
                        ktorym tak pieknie pisales do ktorejs z rozmowczyn. Nawet przegladalam atlas
                        samochodowy (co za poswiecenie z mojej strony!), ale z niego trudno
                        jednoznacznie sie wyznac...Wiecej wskazowek, prosze!

                        Cylinder oddaj kamerdynerowi (tylko skad takiego wziac w czasach demokracji?
                        wiec lepiej nie bierz ze soba cylindra, nie bedzie problemu). Dlon przez
                        rekawiczke calowac?... Jak juz jestesmy na etapie buziakow...

                        Tym razem: caluski

                        Kirsten
                        • Gość: Super. Re: do Superka IP: 195.15.57.* 10.06.01, 17:48
                          Wielce Szanowna Kirsten, tylko nie 'miasteczko', dobrze? To jest duza zabudowa
                          miejska, z paroma liniami tramwajowymi, liczniejszymi autobusowymi (osobne
                          pasy), bardzo duza liczba samochodów (w proporcji do liczby mieszkanców).
                          Odpowiednie jednostki (znaczy nie ludzie, ale lodki) plywajace na jeziorze.
                          Brakuje tu jedynie metra. No i jest mniejsze od Krakowa, na przyklad. Ale
                          liczba ludnosci jest odwrotnie proporcjonalna do jakosci zycia, jak zapewne
                          wiesz. Aha, i mamy tez lotnisko!

                          Ludnosc miejscowa dosc elegancka, choc sporo tez osob wygladajacych
                          niechlujnie. Ale to taki fason. A ponadto - b. wysoka liczba rozwodów, co
                          powoduje, ze jest tu wiele kawalerów i panien z tzw. odzysku. Po prostu
                          wymarzone miejsce dla osob majacych jakies nowe plany zyciowe. Jedyny minus -
                          to, ze zdziebko nudno. No, ale moze mam zbyt wysokie wymagania?

                          Miasto to mozna znalezc dosyc latwo na mapach, ale zeby ocenic bliskosc i,
                          zwlaszcza, wysokosc gór, to najlepiej byloby spojrzec na mape trój-wymiarowa(3-
                          D).

                          Wiecej szczególów na razie nie moge ujawnic, bo wtedy Ed, choc chlop nie
                          specjalnie bystry, odgadlby i móglby sie ktoregos dnia pojawic w dresie w moich
                          drzwiach, lub nawet Ukraincow naslac (choc wydaje sie, ze na to chwilowo nie ma
                          funduszy).

                          Ciesze sie natomiast, ze to co sercem Twym kolacze, to jakas, za
                          przeproszeniem, duperela.

                          Uklony
                          Sup.

                          PS. Czy buziaki i caluski to to samo? A jesli nie, to uprzejmie prosze o
                          wyjasnienie roznicy. No i co Ci latwiej przychodzi rozdawac?
                          • Gość: Kirsten Re: do Superka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 09:11
                            Jasnie Wielmozny Supermanie! Juz mi sie zaczyna podobac ta Twoja mala
                            metropolia. A zwlaszcza ta duza ilosc kawalerow, chocby i z odzysku. Mnie, jako
                            rodowitej krakowiance brakuje jeziora do szczescia, bo u nas to same kamienie,
                            niektore dosc zabytkowe, nawet.... Wychodzi na to, ze to miasto zamozne
                            (samochody!), i przyjemne (jezioro!), nic tylko tam zyc do konca swych chwil.
                            Tylko dalej nie wiem gdzie sie znajduje to miejsce, a jestem w pracy i nie mam
                            czasu szperac po mapach. Moze mi chociaz powiesz jak sie gory nazywaja.... Ed,
                            moze ma inne zajecia niz sciganie kogokolwiek w dresie....

                            Za to my w K. mamy duzo roznych rozrywek kulturalnych, naukowych i
                            niekulturalnych rowniez... Tylko potem "tupot bialych mew..." Ostatnio bylam na
                            takiej imprezie....No, ale czas wracac do pracy, jako, ze jestem kobieta
                            niezalezna i sama sie utrzymuje. Jak nie bede pracowac, to mnie z pracy wyrzuca
                            i bede musiala uwiesic sie na jakims menie (niekoniecznie super). I co wtedy
                            sie stanie z moim lekkim feminizmem?...

                            Nie zastanawialam sie jeszcze jaka jest roznica miedzy caluskami a buziakami.
                            Ale, zeby Cie zbytnio nie rozpieszczac, tym razem dygniecia,


                            Kirsten
                            • Gość: Kirsten Re: do Superka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 10:03
                              Oczywiscie, mialo byc "uwiesic sie na manie" a nie "menie". Spolszczylam
                              oryginalna angielska wersje, sorry.
                            • Gość: Superman Re: do przepieknej Krakowianki IP: 195.15.57.* 11.06.01, 12:57
                              Droga Krakowianko,

                              Niechze jeszcze doloze, aby sprzedac sie jak najatrakcyjniej, ze tu mam
                              kamienie rownie stare jak krakowskie, ale za to nie mam Nowej Huty! Ergo,
                              powietrze swieze. W sumie wiec, jest to miasto jeszcze przyjemniejsze niz
                              wynikaloby to z moich wczesniejszych opisow i Twoich bystrych dociekan.

                              Masz jedna niewatpliwa przewage, a to mianowicie - czym sie slusznie chwalisz -
                              rozrywki kulturalne i, uwielbiane przeze mnie, galicyjskie niekulturalne.
                              Tutejsze biale mewy tupia przewaznie po czerwonym winie. Coz to moze byc za
                              tupot? Choc daleki bylbym od okreslania tego miasta jako pustyni kulturalnej.
                              Wrecz przeciwnie. Ale nie ma tu ?Piwnicy...?.

                              Jesli chodzi o uwieszanie sie na kims to przyjmuje to wyznanie ze zrozumieniem.
                              Sam tak chcialem, ale Ed jakby mi nie pozwala na szukanie. Wobec tego rezygnuje
                              z tego celu i - skarcony wirtualnie - pokornie znow zaczynam szykowac sie do
                              ukladu konwencjonalnego, czyli leciutkiej feministki. Mam za to nastepujacy
                              plan (ale to juz w dluzszym okresie): w nastepnym wcieleniu bede kobieta! Nie
                              bardzo tylko wiem jak to sobie zalatwic.


                              Uklony
                              nierozpieszczany (niestety) Superman (niestety)

                              PS. A tam w Krakowie to macie tez emaile?

                              2. Errate przeczytalem. Co Wy kobity jakies takie ambitne strasznie? Jak juz
                              wspomnialem do Lulu, po to wynaleziono Internet, aby mozna bylo z bledami
                              pisac.

                              3. Aby nad jezioro dojechac to trzeba z Krakowa na poludnie, a potem skrecic,
                              ale na razie nie powiem czy na Wschod czy na Zachod. Nie jest to jednak Morskie
                              Oko.
                              • Gość: Kirsten Re: do przepieknej Krakowianki IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.01, 14:26
                                Drogi Panie z Sinej Dali!
                                Tak studiuje te mape i studiuje (na razie tylko zwykla), radze sie kolegi zza
                                biurka, gdzie moze byc to extra fantastyczne miejsce. I wychodzi na to, ze
                                chyba nie w moim pieknym kraju, tylko nieco dalej na poludnie... Nie chce
                                jednak zgadywac, bo znowu trafie kula w plot... Trzeba sie bylo uczyc geografii
                                na lekcjach, zamiast grac w kolko i krzyzyk!

                                Ja Cie nie rozpieszczam buziakami, za to Ty mi coraz bardziej schlebiasz
                                (piekna, bliska idealu...), ze zaraz wpadne w narcyzm. Moze sie to jednak zle
                                dla mnie skonczyc i poczekam z tym wpadaniem, bo a nuz sie okaze, zes tani
                                pochlebca?

                                Widze natomiast, ze Ty dosc dobrze znasz Krakow. Wiesz, ze mamy tu nowoczesna
                                Nowo Hute i "Piwnice pod Baranami" i wiele jeszcze innych atrakcji. Trudno mi
                                natomiast powiedziec jaka jest liczba rozwodow. Wiem, ze jest duzo panien na
                                wydaniu... wiec konkurencja spora....

                                Ja Cie bardzo prosze: nie stawaj sie kobieta!!!! Nawet w nastepnym
                                wcieleniu..Co wtedy my, biedne bialoglowy poczniemy? Jak zabraknie manow, mniej
                                lub bardziej super? Przeciez wszystkiego same nie damy rady zalatwic!

                                Emaili u nas dostatek.. zawsze przeciez mozna sobie kolejny adres zalozyc...

                                No to znowu buziaki, bo mnie rozczuliles tym naglowkiem

                                Kirsten

                                • Gość: Sup. Do przepieknej Krakowianki bez email IP: 195.15.57.* 11.06.01, 16:57
                                  Krakusko-potencjalna-narcyzko,

                                  Wiec Dal faktycznie byla Sina ostatnio. Caly weekend lalo. Nastroje depresyjne.
                                  Mnie jedynie obiecujace znajomosci Internetowe podtrzymuja na duchu, ale czy
                                  slusznie?

                                  Jezioro. Cieplej, cieplej... No juz nie bede ukrywal - nie w krainie pieknych
                                  Polek ono lezy. Ale powiem, aby bylo latwiej zgadnac, ze mieszkancy dwoch krajow
                                  moga sie nad nim opalac, nie przekraczajac granicy. Wiecej szczególów nie moge bo
                                  wtedy ten, no jak mu tam? ten blondyn sie domysli. No i jeszcze dodam, ze to
                                  miasto, gdzie mieszkam na koncu jeziora lezy. Z tego wniosek, ze rzeczone jezioro
                                  nie moze miec ksztaltu idealnie okraglego, bo wtedy by nie mialo konca. No i te
                                  góry nad nim (choc z jednej strony tylko). I przysiegam, ze nic z tego co o
                                  jeziorze i miescie napisalem nie jest moim podstepem by zwabic lanie do pulapki,
                                  ale jest szczera prawda! To juz teraz i bez kolegi zza biurka dojdziesz gdzie ta
                                  wielka woda.

                                  Mimo Twego apelu nie jestem pewien czy powinienem zarzucic swoj plan zostania
                                  kobieta. Czy moglabys, prosze, przekonac mnie (i to nie wirtualnie), ze warto sie
                                  meczyc jako chlop na swiecie?

                                  A tu u nas, to nie tylko ze istnieja mozliwosci zalozenia sobie email, ale ludzie
                                  ponadto to robia. Co kraj to obyczaj. I potem do siebie pisza. Calkiem fajne jest
                                  to. Mozna nawet z jeszcze wiekszymi bledami, bo w koncu czytelnik jeden, a nie
                                  kilkunastu, czy kilkudziesieciu.

                                  Za buziaki dziekuje. Choc powiem szczerze (moze to przez te odleglosc), ze czy
                                  dygniecia czy buziaki, to jakby tak samo czuje. Ale z dwojga zlego (wirtualnego)
                                  wole te ostatnie.

                                  Uklony
                                  Sup.

                                  PS. A te panny na wydaniu w Krakowie, to jakies posagi maja, czy tak na golo?


                                  • Gość: Kirsten Re: Do przepieknej Krakowianki bez email IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.01, 11:06
                                    Drogi Superku, sliczny zagraniczny!

                                    A coz Ty tam porabiasz na tym wygnaniu? Z Twego listu wnioskuje, ze mimo, ze
                                    okolica ladna, to jednak troche nostalgia Toba targa za ojczystym krajem... Ale
                                    nie wpadaj w depresje! Znajomosci internetowe dobre jak kazde inne i moga
                                    podtrzymac na duchu, co tez staram sie czynic wysilajac swoj dowcip i
                                    inteligencje.

                                    Pomalu zaczynam sie domyslac gdzie to jezioro...Chyba dosc daleko. A szkoda, bo
                                    calusy na taaaaka odleglosc to nie to samo, co "namacalne". Jest to rowniez
                                    jeden z argumentow za tym, zebys nie zmienial plci, bo wtedy zadnego pozytkou z
                                    Ciebie nie bedzie w tej materii!

                                    Rozumiem, ze w bardzo zawoalowany sposob chcesz mnie sie zapytac o moj adres. Z
                                    wrodzona spostrzegawczoscia sie domyslilam... Oto on: kirstenxx@poczta.onet.pl

                                    Panny na wydaniu w Krakowie zdarzaja sie rozne. Niektore to i wlasne lokum
                                    maja...

                                    Pa, pa,

                                    Kirsten
                                    • Gość: Sup. Re: Do przepieknej Krakowianki co ma wszystko IP: 195.15.57.* 12.06.01, 16:40
                                      O mila Kirsten - kobieto dowcipna, inteligentna i
                                      spostrzegawcza, a w dodatku tak urodziwa!

                                      Wszystko sie zgadza. Nostalgia bywa, co swiadczy zem
                                      wrazliwy (choc oczywiscie nie tak, jak moj swietny
                                      adwersarz Ed). Doceniam, a nawet podziwiam wysilki na
                                      niwie dowcipu i inteligencji. Jak tez i
                                      spostrzegawczosc. Mam nadzieje, ze to jeszcze nie
                                      pulap.

                                      Jezioro daleko? No chyba, zeby ktos na piechote szedl.
                                      Dzis, ludzie podrozuja na ksiezyc albo orbituja sobie
                                      luzno dookola ziemi, samoloty po niebie szybuja, a Ty
                                      mowisz, ze daleko. Czyzbys chciala mi dac do
                                      zrozumienia, ze ZA daleko? Odrzucam taka pesymistyczna
                                      interpretacje. Tym bardziej, ze jesli chodzi o
                                      ?namacalnosc? (calusów etc), to jestem jak najbardziej
                                      za.

                                      A gdzie caluski tym razem? Bo ja uklony i usciski

                                      Superek
                                      wiecej zagraniczny niz sliczny
                                      i nieslychanie muskularny (ale to dla Eda)

                                      PS. A te lokum, ze sie zapytam, to w tzw. dobrej
                                      dzielnicy?

                                      2. Co do powstrzymania sie od zmiany plci w kolejnym
                                      wcieleniu to ciagle jestem nieprzekonany. Ja o tym
                                      mysle konkretnie, kombinuje jakby to sobie zalatwic, a
                                      Ty mnie jakiemis wirtualnymi obietnicami mamisz i
                                      jasnosc planow na przyszlosc macisz. Chyba jestes
                                      kobietom.
                                      • Gość: Kirsten Re: Do przepieknej Krakowianki co ma wszystko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 09:08
                                        Drogi Superku Atleto!

                                        Zebym nie wyszla na kompletna ignorantke na forum, to informuje, ze dokladnie
                                        wiem co to za tajemnicze miasto... Lezy ono w kraju malym ale malowniczym,
                                        kraju bankierow i halabardzistow. A miasto to to mekka fizykow, za
                                        przeproszeniem, jadrowych, oraz miejsce ciezkiej pracy eurobiurokratow! I nie
                                        ma tam przypadkiem ogromnej fontanny? Ha, czyz nie jestem zdolna? Musze sie
                                        jednak uczciwie przyznac, ze zasiegnelam porady moich szanownych rodzicieli -
                                        podroznikow, zeby byc do konca pewna.

                                        Oczywiscie dla mnie, jako lubiacej podroze osobniczki wcale to nie jest za
                                        daleko, aczkolwiek jeszcze mnie tam nie widzieli. Ale wszystko przede mna,
                                        przeciez.

                                        Lokum w dobrej dzielnicy, a jakze. Nie bede pisac w jakiej, bo i tak Ci to
                                        wiele nie powie, jako, ze Tys nietutejszy i pewno nie znasz dokladnie mojego
                                        starego grodu Kraka. Ale nie badz takim materialista, nie wystarczy Ci zem
                                        madra, dowcipna i niebrzydka? Jeszcze posag potrzebny? Hm...

                                        A propos zmiany plci, to porozmawiamy nastepnym razem. Moze ja sie zamienie w
                                        mana i proporcje w populacji zostana zachowane. Co Ty na to?

                                        Koncze juz calusami, bo szef na mnie groznie spoglada, a wiesz co bedzie jak
                                        strace zrodlo dochodow. Bedzie zle!

                                        Kirsten

                                        • Gość: Superek Re: Do przepieknej Krakowianki, w geografii bieglej? IP: 195.15.57.* 13.06.01, 10:53
                                          Spytalem sie kolegi dyplomaty, ale nie eurobiurokraty (bo tu takich nie mamy),
                                          aby mi poradzil co robic z Twoim listem. Powiedzial: nie potwierdzaj, ale i nie
                                          zaprzeczaj. Zapros, niech przyjedzie i sama zobaczy, czy zgadla.

                                          Pomyslalem sobie, ze to dobra rada. W zwiazku z czym, moja odpowiedz jak wyzej.

                                          Usciski

                                          Super

                                          PS. Szefowi powiedz, ze jak bedzie sie nadal na Ciebie groznie spogladal to
                                          napuscisz nan Eda, a ten mu dopiero pokaze!

                                        • Gość: S. Re: Do przepieknej Krakowianki - PS. IP: 195.15.57.* 13.06.01, 10:57
                                          No i koniecznie chcialbym wiedziec, jaki jest rozklad mieszkania. Uroda
                                          przemija, charakter moze sie wypaczyc, dowcip spowszedniec, natomiast
                                          nieruchomosci (och, czy potrzebuje mowic do mieszkance starego miasta?) swoja
                                          wartosc zachowuja.

                                          Uklony

                                          Super-material
                                          • Gość: Kirsten Re: Do przepieknej Krakowianki - PS. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 12:26
                                            Drogi Superku materialisto!

                                            No tak, nie popisalam sie z tymi eurobiurokratami. A tak chcialam zablysnac
                                            jako swiatowa kobieta! Wszystko przez to, ze dostalam akurat kartke ze
                                            Strasburga i tam stalo o eurobiurokratach... wiec tak mi sie nasunelo. Ale
                                            Twoje miasto to nie Strasburg, przeciez.

                                            Dyplomata, jak to dyplomata wybrnal z sytuacji dyplomatycznie... i ma racje!!
                                            Dzieki za zaproszenie. Chetnie skorzystam.

                                            Zostawmy juz Ed'a w spokoju. Chyba ciut zazdrosny jest... O wirtualne rozmowy?
                                            Typowo meska cecha.

                                            Natomiast jesli chodzi o moje nieruchomosci, to nie spodziewaj sie jakiegos
                                            palacu! Ale mam salon i osobna sypialnie takze. Skoro pytales grzecznie to
                                            odpowiadam, ale zebys sobie za duzo nie myslal...

                                            Ucalowania,

                                            Kirsten

          • Gość: lulu Re: ależ Superku... IP: 213.77.81.* 06.06.01, 14:33
            Gość portalu: Superek napisał(a):

            > Wnioskuje, ze jestes kobieta.
            - hm.. facet wyciąga słuszne wnioski

            Ale tradycjonalistka? Mam nadzieje, ze masz na
            > mysli jedynie preferencje erotyczne.
            - poza tym lubię rosół z kury wiejskiej! z lanym ciastem

            Bo w koncu, jak sobie przypominasz,
            > marzylem o kobiecie, która by mi pozwolila pozyc spokojnie, zdejmujac z mych
            > utrudzonych barków czesc obowiazków.
            - no mam nadzieję, że nie wszystkie......

            A moze jestes inteligentna ...
            - napotkane osobniki twierdzą,że tak ale to mogą być pomówienia ...

            > jak na razie - nie widze idealnych kandydatek
            - a widziałeś te reklamy że.... coś tam .." 80% pań nie widzi różnicy.."?
            oj ale ty pżecież pan a nie pani..

            > A miejsce spokojne, ladne. A moze nawet b.ladne. >
            - to może ? czy morze...

            > Uklony
            - hm... i do tego dżentelmen.....

            > Sup.
            - no nie wstydź się Supciu....

          • Gość: lulu Re: errata ależ Supciu IP: 213.77.81.* 06.06.01, 14:52
            Errata : pozycja "pżecież" ma brzmieć "przecież"
            / wybacz śpieszyłam się/
            • Gość: p.Supcio Re: errata ależ Supciu IP: 195.15.57.* 06.06.01, 16:44
              Ja mam taki dobry charakter, ze nawet ciezsze bledy jestem w stanie wybaczyc. A
              tego drobiazdzku to nawet udalem sam przed soba, ze nie zauwazylem. Toc to w
              koncu Internet. Po to go w koncu wymyslili, aby mozna bylo pisac z bledami.

              Azeby ciekawosc podsycic: nie morze, ale jezioro. Duze.

              A z ta inteligencja, to byc moze ze komplemenciarze mieli racje... Jakies
              zaswiadczonko, chocby niewielkie, utwierdzilo by mnie w tym przekonaniu.

              Nieustajace uklony
              Sup.
              • Gość: ED DO LULU IP: *.ports.pol.pl 07.06.01, 01:11
                tak sie sklada ze , choc to zupelnie niemodne,jestem brodatym brunetem,ale
                rozumiem ze jest to warunek konieczny ale nie wystarczajacy.do dalszych
                kontaktow, nie mam jeziora
                Ed
                • Gość: lulu Re: DO ED`a IP: 213.77.81.* 07.06.01, 07:59
                  Gość portalu: ED napisał(a):

                  > tak sie sklada ze , choc to zupelnie niemodne,jestem
                  brodatym brunetem,
                  BRODATY BRUNET! CUDOWNIE!

                  > rozumiem ze jest to warunek konieczny ale nie
                  wystarczajacy.do dalszych
                  > kontaktow,
                  TO JUŻ JAK UWAŻASZ.. /MYŚLAŁAM ŻE TO CO PISZĘ BRZMIAŁO
                  JAK WARUMEK NIEKONIECZNY ALE MOŻE /?/ WYSTARCZAJĄCY.../

                  nie mam jeziora
                  NIE PRZEJMUJ SIĘ . ZAŁATWIĘ CI DZIERŻAWĘ
                  JAKIEGOŚ "OBSZARU WODNEGO"... JEŚLI SIĘ Z TYM LEPIEJ
                  POCZUJESZ
                  HMM... NA POCZĄTEK ... MAM NA PEWNO STRUMYK... WYSTARCZY?

                  LULU


                  • Gość: ED Re: DO ED`a IP: *.ports.pol.pl 08.06.01, 02:18
                    Gość portalu: lulu napisał(a):

                    > Gość portalu: ED napisał(a):
                    >
                    > > tak sie sklada ze , choc to zupelnie niemodne,jestem
                    > brodatym brunetem,
                    > BRODATY BRUNET! CUDOWNIE!
                    >
                    > > rozumiem ze jest to warunek konieczny ale nie
                    > wystarczajacy.do dalszych
                    > > kontaktow,
                    > TO JUŻ JAK UWAŻASZ.. /MYŚLAŁAM ŻE TO CO PISZĘ BRZMIAŁO
                    > JAK WARUMEK NIEKONIECZNY ALE MOŻE /?/ WYSTARCZAJĄCY.../
                    >
                    > nie mam jeziora
                    > NIE PRZEJMUJ SIĘ . ZAŁATWIĘ CI DZIERŻAWĘ
                    > JAKIEGOŚ "OBSZARU WODNEGO"... JEŚLI SIĘ Z TYM LEPIEJ
                    > POCZUJESZ
                    > HMM... NA POCZĄTEK ... MAM NA PEWNO STRUMYK... WYSTARCZY?
                    >
                    > LULU
                    ok. to fajnie, ze broda wystarczy, strumyk tez mi pasuje, to co robimy
                    ,przyjezdzam i zyjemy dlugo i szczesliwie?
                    >

                    • Gość: lulu Re: DO ED`a IP: 213.77.81.* 08.06.01, 08:00
                      no nie Ed... niestety nie jest tak prosto ,żeby broda wystarczyła... chociaż
                      jestem zdolna pójść na ustempstwa..
                      ale strumyk owszem... jest w okolicy...
                      więc przyjechać możesz - zapraszam - ale czy będziemy żyć długo i szczęśliwie.???.
                      • Gość: ED Re: DO ED`a IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 01:12
                        czy dlugo nie wiem, by szczesliwie moge sie postarac,
                        gdzie ten strumyk?,,,,,.....juz grzeje motor,
                        czy sa tam tez drzewa?
                        zdecydowany ale wciaz ten sam ed
                        P.S
                        co sądzisz o mojej wymianie ciosow z supciem?
                        • Gość: LULU Re: DO ED`a IP: 213.77.81.* 09.06.01, 13:14
                          No cóż.. wymiana "ciosów" hm........ typowa..........
                          Nawiązując do Supcia: .. ten .. teren łowiecki.. łanie ..
                          walka o utrzymanie / zdobycie stada ...(wszystkie chwyty dozwolone).......
                          sam rozumiesz...
                          ale to nawet zabawne więc nie mam nic przeciwko byście
                          kontynuowali "konwersację"..

                          Lulijanna
                          • Gość: ED do LULJANNY IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 13:27
                            no tak, typowe, a zarazem paraliźujące swoim determinizmem - samce sie
                            mocuja. porykują, poroźem walą, stroszą, a samiczka...he,he,he..czeka na
                            wyniki..... jest ci wszystko jedno jaki bedzie wynik? chyba nie jestem anonsie
                            zresztą....
                            • Gość: lulu Re: do Eddiego IP: 213.77.81.* 09.06.01, 14:17
                              Widzisz niestety taka już ułomność ludzkiego charakteru /w przeciwieństwie do
                              łań/ że nie jest wszystko jedno. I zdarza się że ludzkie łanie odchodzą z
                              pokonanym a nie ze zwycięzcą.........................
                              • Gość: ED Re: do Eddiego IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 14:26
                                pytanie tylko , ktory to ?
                                a tak w ogolte t o zabraklo tam slow
                                "Nie jestem supermanem, jak zresztą pisalem w anonsie"
                                moze przejdziemy na jakis czat bo jestesmy w tej chwili oboje w sieci,
                                Ed,
                                • Gość: lulu Re: do Eddiego IP: 213.77.81.* 09.06.01, 14:35
                                  Nie dziś Eddi.. przyszłam trochę popracować bo mam duuużo zaległości , a jak
                                  zaczniemy rozmawiać to z pracy nici i kto nas będzie utrzymywał!?..
                                  Pozdrawiam.
                                  • Gość: Ed Re: do Eddiego IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 15:05
                                    Gość portalu: lulu napisał(a):

                                    > Nie dziś Eddi.. przyszłam trochę popracować bo mam duuużo zaległości , a jak
                                    > zaczniemy rozmawiać to z pracy nici i kto nas będzie utrzymywał!?..
                                    > Pozdrawiam.

                                    OK, ta argumentacja zamknela mi usta, milo ze myslisz o Nas obojgu..to wlasnie
                                    by uslyszec te slowa napisalem ten anons..nawet nie wieszjak mi milo.."daj,ać ja
                                    pobrucze, a Ty poczywoj" chociaz nigdy nie rozmawiałem na czacie wiec z
                                    mojej strony była to bardzo odważna propozycja ...i taka okazja moze sie nie
                                    powtorzyc...moze przejdziemy na teren prywatny,?
              • Gość: LULU Re: ależ Supciu !!!!! IP: 213.77.81.* 07.06.01, 08:11
                Gość portalu: p.Supcio napisał(a):

                > Ja mam taki dobry charakter, ze nawet ciezsze bledy
                jestem w stanie wybaczyc.
                HM.. DOBRZE SIĘ ZAPOWIADA..

                > Azeby ciekawosc podsycic: nie morze, ale jezioro. Duze.
                JEZIOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOORKO?

                > A z ta inteligencja, to byc moze ze komplemenciarze
                mieli racje..
                Jakies
                > zaswiadczonko, chocby niewielkie, utwierdzilo by mnie
                w tym przekonaniu.
                CHYBA KPISZ! ZAŚWIADCZONKA!??!! A TY JAKIEŚ MASZ?

                /HM...I NAWET NIE BRODATY.../

                > Nieustajace uklony
                NO DOBRA , DOBRA ...WYBACZAM...

                /I PRZEPROŚ ED`A BO WPROWADZASZ NIEUCZCIWĄ
                KONKURENCJĘ ..A TO ZJAWISKO NALEŻY TĘPIĆ../

                SUPCICZKU...



                • Gość: Sup. Re: ależ Supciu !!!!! IP: 195.15.57.* 07.06.01, 10:07
                  Droga Luleczko,

                  Zadne tam jeziorko, glinianka, strumyczek (phi) czy cos podobnego. Duze, piekne
                  jezioro! O zachodzie slonca potrafi przybrac przewspaniale kolory. Czasem
                  wyglada to, razem z chmurami, przez które przebijaja sie promienie slonca, jak
                  prawdziwy kicz. (wschody moze tez sa ladne, ale te przewaznie przesypiam).

                  No tak zapytalem sie grzecznie o zaswiadczenie, bo sama wiesz jak to w zyciu
                  jest. Mnie sie jeszcze nie zdarzylo spotkac osoby, ktora by powiedziala 'jestem
                  nieinteligentny(a)'. Ja trzymam kilka w swym archiwum i w razie potrzeby
                  udowadniam niedowiarkom to i owo.

                  Ed'a jestem sklonny przeprosic (no bo mam taki dobry charakter), aczkolwiek
                  specjalnie do winy sie nie poczuwam. Na jego teren lowiecki wszedlem grzecznie,
                  pytania (i gratulacje pomyslu) zaadresowalem do glównego mysliwego, a ze
                  zamiast niego odezwaly sie lanie... Pomyslalem sobie, ze juz swoj cel osiagnal
                  i kobiete-marzenie znalazl (przyznam szczerze wszystkich postów nie czytalem).
                  A ponadto nie wiedzialem, ze nie ma jeziora.

                  Zas co do zwalczania konkurencji... Hm, tu moze wystapic miedzy nami pierwsza
                  roznica zdan. No ale rozumiem, ze mowisz o NIEUCZCIWEJ konkurencji. Ale nawet
                  jesliby moja byla (a wykazalem, ze nie jest) nieuczciwa, to i taka wywarla
                  mobilizujacy wplyw na Ed?a. Odnosze wrazenie, ze chcialby teraz jakos
                  uatrakcyjnic swoje otoczenie, np. staw zalozyc (co sie, kurcze, robi ze stawem:
                  zaklada, buduje, kopie? nie wiem, nigdy tego nie robilem).

                  Twój - czy moge juz tak sie nazywac? - Supcio

                  PS. Dlaczego mnie oskarzasz o brak brody?
                • Gość: Sup. Re: do Lulu - o porade IP: 195.15.57.* 07.06.01, 14:59
                  Juz bylem bliski przeproszenia Eda, ale potem zobaczylem jego list, w ktorym mi
                  nawymyslal od prymitywow, idiotow itp. Odpowiedzialem mu, ale pozostaje w
                  zwatpieniu. Lulu, inteligentna kobieto, czy nadal sadzisz, ze powinienem to
                  uczynic?

                  Poniewaz juz przejrzalem wiekszosc postów (no przelecialem oczyma), do wniosku
                  doszedlem nastepujacego (ale to raczej hipoteza robocza): wydaje sie, ze miedzy
                  Lulu, a uczestniczka Forum o imieniu wielocyferkowym zachodzi, byc moze nawet
                  b.bliskie, pokrewienstwo. Prawda li to?

                  Uklony

                  Zgnebiony atakiem Eda, Sup.
                  • Gość: lulu Re: Supciku... IP: 213.77.81.* 07.06.01, 15:20
                    czy to sugestia, że mam Cię traktować jako osobnika myślącego?...
                    i nawet potrafiącego wyciągać wnioski?... /czy słuszne?... no cóż ..hm.. /

                    Ale nie martw się... Myślenie ma przyszłość w każdej postaci .../chociaż znam i
                    przypadki temu zaprzeczające../

                    Lulijanna



                    • Gość: Ed Do supermana IP: *.ports.pol.pl 08.06.01, 02:02
                      Na dzien dobry nazwales mnie cwaniakiem, co sugeruje niskie pobudki...jesli
                      to uwazasz za grzeczne wejscie to jestes albo hipokryta albo nie rozumiesz co
                      robisz, a nastepnie czynisz z moich wypowiedzi rodzaj kanwy do pokazania
                      sie w lepszym swietle wobec osob , ktore reagują na postawiony przeze
                      mnie problem ...to jest własnie cwaniactwo, przyznam ze inteligentne,
                      istotnie nie ma tu praw wlasnosci , kazdy moze wejsc, i pisac co chce, a
                      jednak, po jednym dniu nieobecnosci na forum widze ze cos co bylo
                      miejscem rozmowy stalo sie placem boju i osobistych popisów jakiegos
                      supermana, co de facto zmusza mnie do zaprzestania udzielania sie w tej
                      czesci forum i otwarcia zapewne kolejnego tematu , gratuluje
                      • Gość: Superman Re: THE SUPERMAN do Eda IP: 195.15.57.* 08.06.01, 10:02
                        Gość portalu: Ed napisał(a):
                        jestes albo hipokryta albo nie rozumiesz co robisz (...)
                        ----------------------

                        Kolego, a ja jestem - i tu Cie zaskocze - i hipokryta i jednoczesnie nie rozumiem
                        co robie. Taka kombinacja jest wszakze mozliwa, nieprawdaz? Nie jestem za to
                        jakims supermanem. Ja jestem THE SUPERMAN.
                        Natomiast w pelni szanuje Twoja 'wymuszona' przeze mnie decyzje 'zaprzestania
                        udzielania sie w tej czesci forum i otwarcia zapewne kolejnego tematu'. Na tym
                        polega m.in. wolnosc. Chcesz - piszesz, nie chcesz - nie piszesz. Jesli chodzi o
                        mnie - to Twoja decyzja interesuje mnie tak mniej wiecej jak zeszloroczny, a moze
                        nawet jeszcze dawniejszy, snieg. I - tu Cie uspokoje - na pewno nie bede
                        przeszukiwal Forum, aby znalezc Twe kolejne zmagania z 'problemem'. Z zasady
                        staram sie w zyciu trzymac z daleka od roznych przewrazliwionych dziwaków, ktorzy
                        spedzaja czas 'dlubiac' w sobie i nastepnie dziela sie publicznie, nudzac przy
                        tym, wynikami tej czynnosci.

                        Na zakonczenie chcialbym zacytowac jedynie niektóre z okreslen jakie uzyles w
                        stosunku do mnie w dwóch zaledwie postach:
                        prymitywna reakcja
                        idiotyczny belkot
                        hipokryta
                        nie rozumiem co robie

                        W zwiazku z tym chcialbym Ci zasygnalizowac, ze jednym z Twoich problemów jest
                        rowniez brak wychowania. Aczkolwiek tak bardzo tym sie nie przejmuj - to teraz
                        powszechne.

                        Za gratulacje dziekuje. Niestety nie widze powodu by je odwzajemnic.
                        • Gość: ED Re: THE SUPERMAN do Eda IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 01:01
                          wlazles z buciorami w czyjaś rozmowę, do czyjegoś salonu , ze się tak
                          wyrażę, następnie obraziłeś i sflekowales gospodarza aby poprawic swoj
                          wizerunek i jeszcze udając dotknietego wyrzucasz go za drzwi..
                          jak ci sie nie podobał temat trzeba bylo nie wchodzić , skoros taki
                          superman...albo super cham.... a tak ani ty nie bedziesz mial pozytku bo
                          nawet nie umiesz sie trzymac tematu
                          ani ja bo nie znajde tej ktorej szukam
    • Gość: orange Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 07:50
      Hej!
      Przyglądam się Wam uważnie, co prawda nieco po czasie...

      Droga Marysiu!

      Twój sposób myślenia nie bardzo mi się podoba. Czy każdy mężczyzna, którego
      spotkasz słyszy od Ciebie "a ja mam dwa dyplomy i co ty na to?"
      Ja jeszcze nie mam dyplomu i cóż z tego? Czy życie/miłość/związek to kontrakt,
      w którym każda strona musi wnieść nie mniej niż.... (i nie chodzi tu tylko o
      pieniądze). Każde z was mówi CHCĘ, MAM, ja,ja,ja,ja; (oczywiście trochę
      upraszczam).
      Może po prostu zdecydujmy się na schemat ogłoszenia samochód/ilość
      przeczytanych ksiażek/posiadane dobra materialne/wysokość ego.
      Ja niczego nie szukam, niczego nie pragnę, nic nie daję (oprócz tych paru
      literek).


      • Gość: Ed Re:ORANGE IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 13:43
        chyba nie dość uważnie sie przygladasz,bo...o dobrach
        materialnych.posiadaniu,rozmawialismy malo i nawet Marii ,ktora juz zreszta
        dawno się wyłączyła, chodzilo o podkreslenie swojego intelektualnego
        przygotowania do rozmowy a nieo jakieś tego typu przechwałkowe
        parametry, Mi chodzi o odnalezienie osoby ,ktora jest gotowa dzielić z mną
        zycie ,ale ze swiadomoscia czego moze oczekiwac, chodzi tez o wyzwolenie
        sie ze stereotypow narzuconych kulturowo rol...i to jest serio, ten anons jest
        serio...i nie widze powodu , dlaczego nie szukac...jak przestane szukac to
        moge sie polozyc do grobu
        • Gość: orange Re:ORANGE IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.01, 14:23
          Sorry, nie chciałem nikogo urazić.
          • Gość: Ed Re:ORANGE IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 14:31
            Gość portalu: orange napisał(a):

            > Sorry, nie chciałem nikogo urazić.
            Nikogo nie uraziles ,jak sadze po prostu Ci odpowiadam, czy moze wyjasniam
            pewne sformułowania, twoj glos był miły, ja tex nie zgadzałem sie z maria.
            iwiele osob innych tez...pozdrawiam,kolego ORANGE

            • Gość: ED i jeszcze do Orange ORANGE IP: *.ports.pol.pl 09.06.01, 16:04
              widziałem,Twoj wiersz do KIWi, ladny....miło mi ze sie wlaczyles do
              rozmowy...zycze kiwi jak najlepiej, chyba bardzo chciała sie zakochać ale N
              wydawal sie z tych listów tandetny,i zmistyfikowany, wykreowany i
              niepokoję sie co dalej z nią będzie, jak juz mnie pierwsza euforia...cikaw
              jestem twojej opinii
              • Gość: orange do EDA IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.01, 19:08
                Staram się nie wypowiadać na temat innych. Pozdrawiam, kolego ED!
                • Gość: Maria Re: do EDA IP: *.telia.com 10.06.01, 12:23
                  Hej, i dzien dobry !
                  Obiecywalam sobie,ze nie dam sie juz sprowokowac w tej dyskusji,kiedy stwierdzilam brak dobrej
                  woli w zrozumieniu intencji, czy argumentacji jej uczestnikow.Sledze jednak jej rozwoj i chcialam
                  wyjasnic Orange, ze moj argument o dyplomach mial byc riposta na malo grzeczne stwierdzenie ,
                  ze " przeczytalam jakas ksiazke ".
                  Uwazam , ze " dyplomy " widac w oczach rozmowcy lub w stylu jego wypowiedzi.
                  Oczu nie widze, styl potrafie ocenic.......i docenic.
                  Stawiam tez granice tym, ktorzy posuwaja sie za daleko w osobistych komentarzach......nie znajac
                  dobrze swojego rozmowcy.
                  Ja tez lubie ///........i dlatego polecam jej przyslowiowa "beczke soli"......a na pewno dojdziemy do
                  porozumienia.
                  A Sir ED-ward musi nauczyc sie wiekszej elegancji w traktowaniu kobiet i dobrego wychowania
                  w traktowaniu swoich meskich rozmowcow (zwlaszcza Supermena).
                  Jezeli twoja rubryka ED , miala byc banalna oferta matrymonialna, to rozumiem, ze wielu/ wiele
                  z nas nie powinno zabierac glosu......ale wtedy , mysle , ze zrobilbys lepiej , gdybys ja zlozyl w biurze
                  matrymonialnym, gdzie ktos umiejetnie dobral by ci kandydatke , spelniajaca twoje wymagania
                  (kariera,finanse). Mysle ,ze dostalbys nawet zdjecie.
                  Ja natomiast uwazam, ze sam "problem" (" wyzwolenie sie ze stereotypow, narzuconych kulturowo
                  rol ") jest ciekawy .... i byloby dobrze gdyby twoi rozmowcy stworzyli ci jakas inna perspektywe.
                  Tak wiec, ograniczanie dostepu do tego "salonu " jest bez sensu... choc zakladam, ze wszystkich
                  obowiazuje kultura slowa.
                  Internetowa milosc (przymruzenie oka !) nie rodzi sie od pierwszego slowa.......daj ludziom szanse
                  na rozmowe i zaprezentowanie tego , co naprawde mysla......lub posluchaj jak dyskutuja.
                  To tez uczy.( " uczmy sie , nawet chocby od diabla")
                  Mozliwe, ze jest blad w konstrukcji twojego anonsu......zaczyna sie bardzo obiecujaco : " niesmialy,
                  mily ,czuly, przystojny.....".....krzywa zainteresowan i oczekiwan rosnie, aby zalamac sie gwaltownie
                  w slowach:...."abym ja mial spokoj, a ona robila kariere."
                  To jest potworny dysonans, ktory ty poglebiasz jeszcze meskim boxem z Supermenem , bo ani nie
                  jestes niesmialy, ani mily. Pomijajac jego ironie kiedy nazywa cie cwaniakiem, to jest rowniez wiele
                  "wyemancypowanych " kobiet ,dla ktorych twoja propozycja brzydko pachnie wyrafinowanym
                  materializmem, i stawiaja ci pytanie wprost , czego ty chcesz? " kobiety czy pieniedzy? "
                  Tej myslacej krytycznie Julii nawet nie odpowiedziales, a moze to byla jakas wyemancypowana,
                  ale romantyczna Julia, ktora chciala tylko wiedziec czy tobie chodzi o milosc czy o interes (wlasny)
                  I nie mozesz lekcewazyc opini kobiet( wyemancypowanych) wyksztalconych i zaradnych,
                  poszukujacych partnerstwa w zwiazku , bo one sygnalizuja jakies tam preferencje tychze .
                  A tak poza tym juz na powaznie to byloby mi milo , gdybys ty , czy ktokolwiek inny zapoznal sie z ksiazka
                  "The evolution of desire: strategies of human mating." by David. M . Buss 1994
                  Published by arrangements with Basic Books, a division of HarperCollins Publishers Inc.
                  (znajdziesz tam , miedzy innymi stwierdzenie,ze " frekwencja rozwodowa jest znacznie wieksza w
                  malzenstwach, gdzie kobieta zarabia wiecej, niz mezczyzna")
                  lub rownie dobra polska ksiazke Kazimierza Pospiszyla " Psychologia kobiety" - Agencja Wydawnicza
                  Warszawa 1992. ( polecam rozdzial X " kompleks czy strategia Kopciuszka? " ) Zachecam rowniez
                  do refleksji nad rodzimym Wokulskim, bohaterem " Ziemi Obiecanej" (rola Olbrychskiego!), nad
                  Tredowata, Pretty Women no i nad poczciwym Kopciuszkiem. Wiem, ze to moze potrwac . Poczekam.
                  Maria.



                  • Gość: Ed Do Marii IP: *.ports.pol.pl 10.06.01, 13:12
                    Droga Mario,nie moge Ci odpowiedziec w kwestiach istotnych w tej chwili,
                    wiec odpowiem w drobiazgach,jak zawsze w tym co piszesz jest eruducja
                    ale brak zrozumienia i zyczliwosci
                    1. Julii odpowiedzialem
                    2. bronilem ciebie i nas wszystkich przed opinia
                    o merkantylnych watkach w tym ogloszeniu, ktore rowniez wydaja mi się
                    nieistotne
                    3. Supermanowi odpowiedzialem tak ,bo zaczal zalatwiac w tym miejscu
                    swoje sprawy ( i to moim kosztem) i ta rozmowa przestala byc wlasnie
                    dyskusja na temat, a stala sie typwa internetowa przepychanką slowną
                    4. w anonsie jest rodzaj skrotu, ironii i prowokacji
                    reszta potem
                    pozdrawiam
                    Ed
                  • Gość: Superman Re: do Marii IP: 195.15.57.* 10.06.01, 17:13
                    Mario, lezalem juz ledwo zipiac na deskach wirutalnego ringu, powalony seria
                    ciosow ponizej pasa zadanych przez posesywnego Ed'a, kiedy nagle Twa pomocna
                    dlon ukazala sie przed moimi - wpól przymknietymi po ciosach - oczyma.
                    Korzystajac z niej, podnosze sie, wyprostowuje, i ... ide przylozyc Ed'owi, tak
                    jak prawdziwy SUPERMAN.

                    Jesli pozwolisz jednak, to do lektury polecanych ksiazek (no nie mnie, ale
                    wszak publicznie...) nie bede sie szybko zabieral. Mam, kurcze, jakas dziwna
                    awersje do psychologii. A moze w tej ksiazce 'strategies of human mating' sa
                    jakies ciekawe historyjki, albo choc rysunki? Jestem wszakze wciaz tradycyjnym
                    macho, mimo ze w uporczywej walce z samym soba ewoluuje powoli w kierunku
                    politycznej poprawnosci.

                    Uklony
                    Superman

                    PS. Jesli pozwolisz, chcialbym Ci poprosic o arbitraz, a moze i samarytanska
                    pomoc, przy moich kolejnych potyczkach, jeslibym trafil na brutala równego
                    Ed'owi. Sadze, ze mozesz obiecac spelnienie tej prosby bez obaw - ja sie
                    udzielam raczej w polityczno-spolecznej czesci Forum, a tam jestesmy wszyscy
                    wyjatkowymi dzentelmenami. Moja doswiadczenia wyplywajace z niniejszej wizyty w
                    czesci Towarzyskiej bynajmniej nie zachecaja mnie do pozostania tutaj, choc,
                    musze przyznac, glosy Pan' zartobliwe i b.mile.
                    • Gość: Maria Re: do Marii IP: *.telia.com 10.06.01, 18:54
                      Dobry wieczor,Superman!
                      Nie mialam przyjemnosci poznac cie wczesniej, ale twoje charakterystyczne i zjadliwe poczucie
                      humoru jest rozpoznawalne i prowokujace....
                      Nie wiem ,czy ring wirtualny jest lepszy od ringu politycznego: i tu i tam trwa bezpardonowa walka
                      o wyborcow, ta sama demagogia i wszystkie chwyty dozwolone.....jestes wiec zahartowany!
                      Ja nie naleze do kobiet, ktore staja w obronie mezczyzn( "za kazdym mezczyzna sukcesu,stoi jakas
                      kobieta".......preferuje" za kazdym mezczyzna sukcesu stoi.......zdziwiona tesciowa"!), a ED obroni sie
                      sam....to jest meski instynkt...a ty jestes dla niego superwyzwaniem( teoretycznie- z imienia)...
                      poniewaz reprezentujesz wszystko to od czego on ucieka lub czym jest zmeczony....
                      No, coz Supermenie nie imie czyni czlowieka, ale jego czyny.....czyz nie? mysle, ze gdyby nazwac
                      100% meskiej populacji Supermenem , czuli by sie nimi w 99,9%.....a moze w 120% ?!
                      A ksiazka jes bardzo interesujaca,choc obnaza nasza ludzka nature bezlitosnie.Sam autor mowi,
                      ze wstyd mu pisac o pewnych aspektach naszych ludzkich poczynan w zdobywaniu partnera, ale
                      jako naukowiec nie moze przemilczac faktow. Czy wiesz, ze wraz z pozniejsza godzina w barze
                      ( i pewnie iloscia wypitego alkoholu) obnizaja sie kryteria wymagan wobec partnerki?
                      Ja nikogo do niczego nie namawiam....stoje grzecznie z boku i chetnie poslucham, co inni maja
                      do powiedzenia....a swoja droga jesesmy cholernie zainteresowani tym, co siedzi w kazdej
                      mechanicznej zabawce.....ale naszych wewnetrznych mechanizmow nie jestesmy w stanie
                      rozgryzc.....moze dlatego prywatnie, chodzimy z drzwiami na plecach.....
                      Milego wieczoru, Maria.
    • Gość: Superman Re: NIETYPOWA PROPOZYCJA DLA WYEMANCYPOWANYCH KOBIET IP: 195.15.57.* 10.06.01, 18:11
      Gosc portalu: ED napisal(a):

      > wlazles z buciorami w czyjas rozmowe,

      Mam eleganckie buciki, z cienkiej i miekkiej skóry krokodyla, a ponadto nie
      bardzo sobie wyobrazam 'wchodzenie buciorami w rozmowe'. To taka przenosnia
      literacka? Licencja poetycka? Troche sie dziwie, bo Twoje wypowiedzi sa z
      zasady jakby prostackie i grubianskie.


      > do czyjegos salonu, ze sie tak wyraze,

      Ed, przykro mi, ze Twoim salonem jest Internetowe Forum Gazety Wyborczej. Nic
      nie jestem w stanie na to poradzic. Masz chociaz swoja lazienke? Wez pod uwage,
      ze bez jeziora, salonu i lazienki Twoje szanse na znalezienie jakiejs wysoko
      zarabiajacej kobiety sa, realistycznie rzecz biorac, niewielkie. W kazdym razie
      na moje zamozne znajome nie masz co liczyc. Znam je dobrze i wiem czego
      potrzebuja.


      > nastepnie (...) sflekowales gospodarza

      Powtarzam, flekowanie mojemi eleganckiemi mokasynami (z cienkiej i miekkiej
      skóry krokodyla) nie wchodzi w rachube.


      > jak ci sie nie podobal temat trzeba bylo nie wchodzic, skoros taki
      superman...albo supercham....

      Znowu nie bardzo rozumiem, poza tym, ze mi chyba ponownie ublizasz i to w
      sposób, jak rzeklem wyzej, prostacki. Czy superman czy supercham nie moze
      dorzucic swoich trzech groszy do tematu, ktory mu sie nawet nie podoba? Prosze
      wyjasnij.

      > a tak ani ty nie bedziesz mial pozytku bo nawet nie umiesz sie trzymac tematu
      ani ja bo nie znajde tej której szukam

      O jakim pozytku mówisz, drogi Edzie? A jakbym sie trzymal tematu? Ponownie
      prosze, wyjasnij. Stajesz sie coraz bardziej enigmatyczny w tej wymianie mysli.

      Jesli zas chodzi o Ciebie, to trudno oczywiscie jest przewidywac, ale jesli
      jestes w zyciu realnym tak nudny i upierdliwy jak w kontaktach wirtualnych, to
      prawde mowiac nie wróze Ci wielkich sukcesów. Bedziesz chyba znowu musial
      chodzic do roboty i zarabiac na kobiety.

      Nie przejmuj sie Edzie - choc watpie czy Ci sie powiedzie

      SUPERMAN
    • Gość: ED DO SUPERMANA, DO MARII IP: *.ports.pol.pl 11.06.01, 01:19
      GRATULUJE , METODA GRUBIAŃSTWA OKAZALA SIE SKUTECZNA,
      MARIO DZIEKUJE, KONIEC ROZMOWY
      • Gość: Superman Re: DO SUPERMANA, DO MARII IP: 195.15.57.* 11.06.01, 13:02
        Gość portalu: ED napisał(a):

        > GRATULUJE , METODA GRUBIAŃSTWA OKAZALA SIE SKUTECZNA,
        > MARIO DZIEKUJE, KONIEC ROZMOWY

        --------------------------------

        Ed, nie wyglupiaj sie, przeciez nie mozesz mnie tak tu samego zostawic. I nawet
        bez podziekowania? Co ja teraz z tym swoim grubianstwem poczne? Nie o taka wszak
        skutecznosc mi chodzilo.

        Zasmucony SUPERMAN

        PS. Te Twoje gratulacje to szczere, czy tylko sobie ot tak, z wrodzonym
        wdziekiem, zartujesz ze mnie?
      • Gość: Maria Re: DO SUPERMANA, DO MARII IP: *.telia.com 11.06.01, 19:47
        Hej, Sir ED-wardzie.......
        Przepraszam, ze tak pozno......Bylam zajeta.
        No i co ja mam ci powiedziec......ze mi przykro.....,ze takie meskie starcie to klasyka?
        Nie chcialabym, abys czul sie dotkniety z mojego powodu, bo naprawde rozumiem o co ci chodzi
        (mozliwe,ze to O CZYM NIE MOWISZ boli i ta reakcja Supermena jest tylko ta przyslowiowa kropla)
        Usilowalam zdjac "problem" z twojej osoby, zrobic go bardziej ogolnym, po to ,abysmy mogli
        wszyscy zainteresowani porozmawiac, chocby czysto abstrakcyjnie , bez osobistych " wycieczek".
        i wtedy nie musialbys odbierac tej fali reakcji...."personalnie".
        Moge cie tylko prosic, abys nie myslal, ze moim celem bylo ,aby ci dokuczyc, obrazic, czy wysmiac.
        Z Supermenem troche sam sobie jestes winien (twoja reakcja, stad jego kontra).
        Wy mezczyzni bijecie dokladnie tam, gdzie moze zabolec drugiego faceta.....podobnie my kobiety....
        Nikt tak nie dotknie kobiety , jak druga kobieta......
        Mysle jednak,ze Superman za dobrze pisze, aby byc taki do konca grubiansko- prostacki , a miejsca
        do dyskusji jest duzo.
        W koncu ludzie maja prawo miec rozne poglady i nie musza sobie skakac do gardla z tego powodu,
        mozna z pasja bronic swojego tematu / zdania zachowujac akademicki poziom.
        To co Superman robi to jest " styl" ,ktory mozna zmienic lub oszlifowac......efekciarski wyglup....
        sadze ,ze stac go tez na inne style......
        A swoja droga ( czysto teoretycznie) zobacz jak silny psychicznie musi byc czlowiek , aby byc "INNY".
        Jutro mam urodziny....nie chcialabym sie martwic.....Pozdrawiam serdecznie, Maria.
        • Gość: Ed DO MARYSI . czyzby emocjonalnej słonicy? IP: *.ports.pol.pl 12.06.01, 00:29
          posluchaj Mario , uwielbiasz pouczac innych, czujesz sie wtedy troche lepsza
          prawda?! mialem zamiar nie reagowac ale pozwole sobie na ostatni e kilka
          slow ... ni e boli mnie to co pisze Superman, on w ogole nic nie pisze ! Nihil
          novi sub sol.....BOLI natomiast to co Ty wypisujesz, ale na pewno nie wiesz
          dlaczego? To jakie stanowisko zajelas wykorzystujac sytuacje do pouczen
          swiadczy o tym ze tak jak na poczatku calkowicie nie rozumialas sytuacji
          tak nie rozumiesz jej i teraz. Zamiast stanąc w obronie, nie mnie nawet, tylko
          uczciwosci , czystosci intencji, dyskusji fair play rozdajesz tu medale i nagany,
          strofujesz........i nie zauwazywszy niczego popchniesz slabych, wesprzesz
          chama, po co? by sie lepiej poczuć? O jakiej tu meskiej walce mowa? !!
          stworzylem ten anons nie po to by taka walke toczyc, tylko by jej nie
          toczyc!!!! nie po to by się boksowac, by mnie pouczano, poprawiano tylko by
          pokazac pewien problem, ukazać konsekwencje postaw
          wyemancypowanych kobiet i odwrocic tradycyjna meska role oraz zobaczyc
          czy to chociaź wirtualnie jest to mozliwe i co z tego wyniknie, porozmawiac
          o potrzebach obu plci, bez zaklamania i uwiklania w stereotypy...w pewnym
          momencie w trakcie tej rozmowy dolaczyl sie Superman, ktorego postawe
          opisalem wczesniej, nie mailbym nic przeciw jego obecnosci gdyby nie
          rozpocząl od sugerowania mi podlych intencji, i budowania swojej
          pozytywnego wizerunku na opozycji do mnie skutkiem czego dyskusja jako
          taka sie SKONCZYLA,, zaczely sie banalne,prywatne harce ..a ty Mario w
          TYM wlasnie pomoglas, tylko po to by moc sie przez chwile pomadrzyc i
          poczuc arbitrem...... doprowadzilas do tego ze rezygnuje z tej rozmowy a beze
          mnie, albo kogoś kto zajmie tak radykalne stanowisko NIE MA DYSKUSJI,
          BO nie ma Z KIM DYSKUTOWAC pomagajac więc Supermanowi i
          pozwalając mu zdominowac to miejsce.co uzyskalas??
          Spor nie byl bowiem miedzy mna a supermanem Mario, spor byl o to czy
          bedzie w tym miejscu tolerancyjna dyskusja w pewnej sprawie ,ktora mnie
          ale i jak widac wiele kobiet i mezczyzn obchodzi, czy tez bedzie pręzenie
          muskułow, jak wszedzie indziej..... ktore pomijajac styl i metody.,doprowadzi
          co najwyzej do pokazow kulturystycznych............czajniczek, waza, .. i na nic
          wszystkie przeczytane ksiazki.... na placu boju zostaje tylko superman
          prezacy muskuly. TEGO GRATULOWAŁEM
          • Gość: Superman Re: Do Eda - Twoja zjadliwosc, choc nie do konca pojalem, boli IP: 195.15.57.* 12.06.01, 15:32
            Gość portalu: Ed napisał(a):

            ............czajniczek, waza, .. i na nic
            > wszystkie przeczytane ksiazki.... na placu boju zostaje tylko superman
            > prezacy muskuly.
            -------------------------------

            W odpowiedzi na tak niezlychanie chamskie i obelzywe sformulowanie, wystosowane
            pod moim zapewne adresem '............czajniczek, waza, .. ', jedyne co jestem w
            stanie odpowiedziec, to

            'zomb, zupa, domb'! I to bez kropek!

            A widzisz, i jak sie teraz czujesz?

            Czuj sie zreszta jak chcesz. Nie dbam juz o to. Ja teraz, pozostajac na placu
            boju, udaje sie na stos wszystkich przeczytanych (jasne, ze nie przez Ciebie)
            ksiazek i popreze troche muskuly, bo mam chwile czasu.

            Zwycieski (jak zwykle) Superman

        • Gość: ``` Re: DO Maryś... IP: 213.77.81.* 12.06.01, 08:47
          Maryś moja miła! Dowiedziałam się pantoflową pocztą że
          mnie lubisz wpadłam więc tu zobaczyć skąd u Ciebie
          taka zmiana nastroju.
          Hm...... Już mówisz dużo normalniej niż jakiś czas
          temu (ą..,ę.. itd) choć cały czas widzę przerost
          teorii nad praktyką... To miło poczytać sobie parę
          książek, ale czytanie kolejnego "naukowego spojrzenia"
          kolejnego niesamowicie oczytanego naukowca na problemy
          ogólnie znane przyznam Ci się ,że trochę już mnie
          nudzi../Nie masz jakichś nowszych wydań ..i głębszych
          tematów?../ No chyba żebym miała duuużo a widzisz
          jestem bardzo zabieganą osobą.
          Ale mam propozycję - Ty jesteś humanistka z
          wykształcenia i pracy(?) więc zrób streszczenie
          lektury /powiedzmy max 4 strony/-ale tylko tych
          najważniejszych wątków!
          Bo widzisz podstawy psychologji / i innych socjo.. i
          psychopatii/ myślę że większość(?) uczestników forum
          już przerabiała i nie trzeba naukowych teorii by
          wiedzieć co i dlaczego ludzie robią w barach...
          Wystarczy tam pójść i POCZYTAĆ ich język ciała ,
          posłuchac co mówią po kilku drinkach.. /choć to co
          mówią jest zazwyczaj mało ciekawe -to jako
          doświadczenie czy poszerzenie wiedzy psychologicznej
          jest ciekawe niezmiernie../ A jeślibyś zechciała do
          nich dołączyć to kto wie ? może zrozumiesz i swoje
          wewnętrzne mechanizmy bo nie ma to jak zdrowe
          połaczenie teorii z praktyką./
          Tylko nie epatuj się tak swoim bliźniaczym wnętrzem bo
          sama widzisz że żyje się z tym kiepsko.. wszystkiego
          dobrego../skąd to znamy?../
          Myślałam już że w swej egzaltacji nie dotykasz ziemi
          ale znalazłam na forum Twoje wypowiedzi i mało
          grzeczne i całkiem złośliwe więc znów muszę stwierdzić
          że jesteś normalną kobietą w związku z czym moje
          lubienie pozostaje niezmienne.

          Z tą beczką soli to daj sobie spokój.. Teorie! dowodzą
          szkodliwości nadmiaru , solanek do konserwacji jeszcze
          nie potrzebuję . Korzeni jeszcze nie zapuściłam ,poza
          tym cenię sobie mobilność a nawet jako słaba
          kobietka"puch marny" przywiązana do ciężkiej beczki
          soli nigdy nie odleciałabym ze sprzyjającym wiatrem..

          Odnośnie naszych przedmówców:
          zwróciłaś uwagę na zachowanie "łań"? czy
          tylko "rogaczy"?
          Mnie też -jak pewnemu naukowcowi jest wstyd pisać "o
          pewnych aspektach naszych ludzkich poczynań w
          zdobywaniu partnera" ale o faktach rozpisywać się nie
          będę bo myślę że to widać wyraźnie...................
          A te fakty zna każda kobieta /mężczyzna?/ która mając
          ileś tam lat zorientowała się jak się gra "w te
          klocki" i po pierwszym szoku zaczęła stosować znane od
          pokoleń i skuteczne sposoby... Samo życie Maryś... A
          to Jak zostanie to wykonane to kwestia jedynie
          osobistej wrażliwości ,braku lub posiadania tupetu i
          decyzji na ile chcemy wziąć a na ile też dać...

          To chwilowo tyle ..pozdrawiam.
          A propo Ed`a - czy założyłaś ewentualność,że może już
          mieć kilka zdjęć? /i nie mówię tu o moich../



          • Gość: Kolektor Re: Zdjecia Eda IP: 195.15.57.* 12.06.01, 15:47
            Gość portalu: ``` napisał(a):

            > A propo Ed`a - czy założyłaś ewentualność,że może już
            > mieć kilka zdjęć? /i nie mówię tu o moich../

            ----------------------------------------------

            Nie bardzo chwytam, ale wydaje mi sie, ze ktos ma zdjecia Eda. I to nawet kilka.
            Czy moglbym tez dostac? Chcialbym dwa: jedno z boku, a drugie nawprost. I mam
            jeszcze pytanie, te zdjecia to zrobione prywatnie, czy moze wziete z jakiejs
            instytucji?

            Z gory dziekuje
            Kolekcjoner
            • Gość: ``` Re: Zdjecia Eda IP: 213.77.81.* 12.06.01, 16:26
              Słuchaj Sup-Kolekcjonerku! dziś mam zły dzień na "drażnienie się " ale jak
              wrócę z wypoczynku to jeszcze porozmawiamy!
              ```
              • Gość: Kolekcj. Re: Zdjecia Eda IP: 195.15.57.* 12.06.01, 16:57
                Gość portalu: ``` napisał(a):

                > Słuchaj Kolekcjonerku! dziś mam zły dzień na
                "drażnienie się " ale jak
                > wrócę z wypoczynku to jeszcze porozmawiamy!
                > ```
                --------------------

                Ja sie nikogo nie boje, bo ja sie przyjaznie z samym
                Supermanem, a on nie z takim znaczkami, chocby nawet
                potrójnymi, dawal sobie latwo rade. On nawet zwyciezyl w
                potyczce slynnego Eda, choc ten go naczyniami kuchennymi
                obrzucal.

                Kolekcjoner

                • Gość: ``` Re: Zdjecia Eda IP: 213.77.81.* 12.06.01, 17:03
                  skarbie ... nie przekręcaj... napisałam "SUP-KOLEKCJONERKU"....
                  • Gość: Przekret Re: Zdjecia Eda IP: 195.15.57.* 12.06.01, 17:58
                    Co racja to racja, ale to znaczy, ze nie moge sobie troche poprzekrecac?
                    Zmeczylo mi sie prezenie muskulów, a cos chce robic. Nawet wlasnego nazwiska
                    nie moge ruszyc? O taka demokracje i wolnosc walczylismy?

                    p. Przekret
                    • Gość: ``` Re: przekręty IP: 213.77.81.* 12.06.01, 18:28
                      Gość portalu: Przekret napisał(a):

                      > Co racja to racja, ale to znaczy, ze nie moge sobie troche poprzekrecac?
                      > Zmeczylo mi sie prezenie muskulów, a cos chce robic. Nawet wlasnego nazwiska
                      > nie moge ruszyc? O taka demokracje i wolnosc walczylismy?
                      >
                      > p. Przekret

                      A przekręcaj , przekręcaj ... ale wiesz jak to teraz z wszelkimi zmianami treści -
                      trzeba swoje w kolejce odstać, wpis uzyskać, opłatę skarbową uiścić itd..
                      co do relaksu -proponuję jeziorko.. i walkę z rwącym nurtem rzeczki ...

                      no chyba żebyś koniecznie jeszcze chciał wejść na ring .. co prawda kobietą
                      jestem , trochę słabowita i nowa w tej tu "ciekawej" walce "kto kogo przekręci"
                      ale za to nadzwyczaj zdolna ...więc kto wie.. poćwiczę.... i zobaczymy


                      • Gość: Wykret Re: przekręty IP: 195.15.57.* 13.06.01, 11:47
                        Od walki z kobieta sie niniejszym wykrecam. Z checia natomiast poleze sobie nad
                        rzeczka lub jezior(ki)em.

                        Zakret

                        PS. A, juz mi sie myla te moje nazwiska.
        • Gość: Superman Re: Wszystkiego najlepszego IP: 195.15.57.* 12.06.01, 15:37
          Mario, czytajac Twoje listy doszedlem do wniosku, ze jestes taka osoba, ktora
          moglaby miec urodziny 12 czerwca. I prosze, zgadlem! (no coz, Superman). Zycze
          Ci zatem wszystkiego najlepszego, a zwlaszcza, zeby Ci sie w zyciu nie zdarzaly
          wieksze trudnosci niz dyskusja z Ed'em.

          Pozdrawiam

          Superman
          • Gość: Maria Re: Wszystkiego najlepszego IP: *.telia.com 12.06.01, 21:08
            Hej,Kochani Moi!
            Ciesze sie jak dziecko, ze Was "widze", "slysze" i rozumiem!
            Jest mi naprawde milo, ze napisaliscie do mnie dzis. Oczywiscie, ze mam dzisiaj urodziny i gdybym
            mogla, zaprosilabym Was na dobry tort i kawe!
            Tort nazywa sie "Paryski" (nie wiem czemu)...jest prosty jak slonce,a pysznie smakuje.
            Chcecie przepis?...chcecie!
            ciasto: 200g masla, 200g maki(moze byc "krupczatka"), 200g cukru(zwykly) , i 200 g migdalow.
            Migdaly sparzyc, obrac ze skorki , posiekac.Powyzsze skladniki -wymieszac. Ciasto podzielic na
            3 krazki (obrysowac kolko od tortownicy) , rozwalkowac na papierze do pieczenia.Piec 5-10 min,
            pilnowac,bo latwo sie przypala,ale brzegi moga byc ciemniejsze, 225 stopni, srodek pieca.
            Przelozyc(dolna warstwa) -dobry dzem malinowy lub zrobic samemu z mrozonych malin.
            Nastepna warstwa: gotowany krem waniliowy(moze byc z proszku) 5mm.
            Na gore bita smietana i owoce: mandarynki z puszki ( Del monte), kiwi, truskawki i Physalis(
            wygladajace jak male, zolte pomidorki).Musi troche postac, aby " zmiekl". Smacznego!

            Nie wiem od kogo zaczac......moze jednak od ED-a....bo on jest najbardziej pokrzywdzony i zirytowany.
            Strasznie(?)sie ciesze, ze sie odezwal, ze nie zerwal z nami tej "niteczki" zazylosci.....bo jestesmy tego
            warci! Ja znam ten syndrom, ze kiedy za mocno "bija" lub ponizej pasa.....ja tez "zabieram zabawki i
            ide do domu". /// ....cos o tym wie.Nie znosze kiedy ludzie sie kloca, lubie dobra atmosfere...a myslom
            partnera przygladam sie, jak swoim....choc moze sie zdarzyc, ze mam inne zdanie.
            Ed, ja naprawde nie chce nikogo stawiac do kata...a jak sie przy tym czuje...zachowam dla siebie.
            Chcialam zwyczajnie "porozawiac " z milymi ludzmi...a reszte przypisz temu, ze mam syndrom
            "najmlodszego dziecka" w rodzinie i, ze musialam wyksztalcic w sobie jakies strategie, aby w ogole
            ktos chcial mnie sluchac. Moj starszy brat mial zwyczaj (czemu dzisiaj zaprzecza! ) prosic mnie ,abym
            skoczyla do kuchni i zobaczyla czy mnie tam nie ma. Ale obiecuje Wam, ze nie zabiore wiecej miejsca,
            niz Wy sami.....a wydajecie sie byc " Ci ciekawi".
            Ja wiem, ze Superman jest uroczo towarzyski i potrafi byc zabawny (ze o inteligencji nie wspomne!)
            i nie dlatego to mowie, ze zlozyl mi zyczenia.Dziekuje, to naprawde eleganckie z twojej strony.
            Ty i ED jestescie tacy rozni....ale obaj tak samo sympatyczni. Wiem, ze obaj wyrosliscie z piaskownicy,
            " Meskie rozmowy" koncza sie czesto dluga przyjaznia.No i mam nadzieje , ze wszechwladna
            polityka nie wchlonie cie tak do konca.
            No coz, moja interesujaca nieznajoma///.....jest groznym przeciwnikiem......czyta mysli i intencje lepiej
            od lasera. Tym razem rzeczywiscie przesadzilam z ta beczka soli......ale wiemy o co chodzi.
            A co ciekawsze fragmenty postaram sie strescic.....ale juz nie dzis. Natomiast ksiazka Pospiszyla
            na pewno jest do zdobycia, chocby w bibliotece. Samej nigdy nie przyszlo mi do glowy, ze biedny
            Kopciuszek, byl taki sprytny i mial strategie.
            Pozdrawiam Was serdecznie....zycze milych snow (wirtualnych) Zegnam Was piosenka Sade "By your
            side"... "You know me better than that" ;-)
            Maria
            • Gość: ED Wszystkiego najlepszego IP: *.ports.pol.pl 13.06.01, 00:21
              To juz naprawde pozegnanie, wszystkiego dobrego Mario, mam nadzieje ze
              bylo to spotkanie rownie uczace dla ciebie jak dla mnie, nie chcialem tez
              zrobic ci przykrosci z okazji urodzin, przepraszam, nie wiedzialem o nich ,
              dlatego chyba ze list przeczytalem nieuwaznie ...pozdrawiam, dzieki za serce
              - ""jestem wdzieczny za zrozumienie, i poniekąd wsparcie, choc w tym co
              pisze brak miejsca troche na nietypowe i nieschematyczne relacje, az strach
              zrobic jakis gest by nie okazal sie konwencjonalny,ale sprobuje
              - supermana nie pojmuje ,metafora kulturysty jako przesadzonej,
              bezrozumnej męskości, do ktorej to roli odrzucenia, domagam się prawa nie
              powinna go specjalnie dotknac, przeciez sam sie tak zaprezentował i
              opowiedzial za tym
              • Gość: Maria Re: Wszystkiego najlepszego IP: *.telia.com 13.06.01, 21:09
                Hej, ED!

                "Poplynely lzy me czyste, rzesiste......"...............................
                Prosze cie tylko nie mow do mnie , jak Hamlet do Ofelii : " Idz do klasztoru! "..........bo ja naprawde
                zaczynam cieszyc sie zyciem i chce miec fajne wakacje.
                Ciezko sie z toba rozmawia,bo jestes nieprzytomnie drazliwy,......co moge odbierac, ze jestes
                "mezczyzna po przejsciach". Nie lubie urazac ludzi , zwlaszcza swiadomie i tez nie bardzo wiem co
                moge ci powiedziec, abys nie poczul sie urazony znowu......
                Mowisz do mnie jak w starym dowcipie: " Baden-Baden"...."Prosze nie powtarzac dwa razy , nie
                jestem gluchy! "
                Ja rozumiem, ze nie chcesz kontynuowac tej rozmowy, powtarzasz mi to juz trzeci raz.....i to jest O.K.
                Moze twoja rubryka cie "przezyje", rozmowa potoczy sie swoim torem i tak , lub umrze smiercia
                naturalna jak tyle innych watkow.........
                Mam nadzieje , ze komus bedzie smakowal moj tort....
                A czego sie nauczylam?....ze nie podaje sie swojego prawdziwego imienia, chociaz juz dawno
                doszlam do wniosku,ze stoje za to co pisze i nie potrzebne mi maski czy szyfry. Na tyle mnie stac.
                I nauczylam sie jeszcze, (poza tym , ze trenuje klawiature), ze wole ludzi LIVE , przynajmniej widze
                " czy te oczy moga klamac? "......
                Pozdrowienia dla gosci TWOJEGO SALONU. Maria.
    • Gość: ktoś Re: ED(ek) wyłożył się... IP: 213.76.96.* 16.06.01, 04:44
      A`propos, okazuje się, że ów Edek szuka na wielu frontach -obsesyjnie szuka,
      próbuje różnych sztuczek, przybiera różne maski... Tak naprawdę, sam już nie
      wie czego szuka i kim jest. Zdradza go adres.
      Wstydź się, Edku vel ....
      • Gość: ED Re: ED(ek) wyłożył się... IP: *.ports.pol.pl 19.06.01, 18:05
        skomentowalem te bzdury w nowym oknie SALON BRUNETA EDA
        • Gość: Kiwi Dla Supermena IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.01, 01:45
          Drogi Supermenie! Jaś Fasola to przy Tobie pętak!
          Czytając Twoją wymianę zdań z Edem spłakałam się ze
          śmiechu.Jesteś nie do podrobienia! :)))))
          • Gość: dzast Do Kiwi vel Wiedzmy IP: *.dialup.planetinternet.be 22.06.01, 10:21
            Tak, masz absolutna racje.Superman jest super!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Natomiast oburzyl mnie tutejszy tekst Eda o Tobie i N
            (choc pozniej troche sie zrehabilitowal w swoim salonie)
            Wiedzmo,bylam wsrod gawiedzi,co sledzila Wasza rozmowe w ciszy
            i zachwycie.Piekny ten dialog bardzo i na dodatek rozpala nadzieje,ze
            cuda sie zdarzaja.Nawet niedowiarkom wiary przybylo
            Mam nadzieje,ze Wasze szczescie trwa nadal
            Duzo dobrego zycze i pozdrawiam
          • Gość: Astro Re: Dla Supermena IP: *.telia.com 22.06.01, 10:21
            Tez tak uwazam. Jest super inteligentny, a co najgorsze ( dla ED-a ) ,ze ma racje! Chcialam
            napisac dluzszy esej na temat ED-a , wskazujac mu palcem , gdzie tkwi blad....ale chwilowo
            sobie daruje. A tak poza tym czy mozna miec nadzieje, jezeli " tworca salonu " tak dramatycznie
            i teatralnie go opuscil, to juz tu nie wroci? Supermenie WROC!
            • Gość: lul Re: dla telia.com IP: 213.77.81.* 22.06.01, 13:43
              Gość portalu: Astro napisał(a):

              > Tez tak uwazam. Jest super inteligentny, a co najgorsze ( dla ED-a ) ,ze ma
              > racje! Chcialam
              > napisac dluzszy esej na temat ED-a , wskazujac mu palcem , gdzie tkwi blad....
              > ale chwilowo
              > sobie daruje. A tak poza tym czy mozna miec nadzieje, jezeli " tworca salonu "
              > tak dramatycznie
              > i teatralnie go opuscil, to juz tu nie wroci? Supermenie WROC!

              no nie ... ta kobieta mnie dobija ...
              " ..esej?.. wskazac palcem blad?.." -to /co najmniej/ niegrzeczne..

              nie masz patentu na udane zycie! nie ma go Ed , nie ma go Supcio , nie mam go
              ja ..

              brzmisz jak kolejna "najmadrzejsza z calej wsi"..



              • Gość: Astro Re: dla telia.com IP: *.telia.com 22.06.01, 14:51
                ......ani ty ///......
  • Gość: Wiedźma Dla Astro,dzost .... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
    Supcio ma receptę na życie-trzeba być Supermenem!:))))Nie będę znęcac się nad
    kolegą Edem bo Supcia nie przeskoczę.Edziowi piana chyba na ściany chlapała ze
    złości gdy czytał jego wypowiedzi:))Akademickie wykłady Eda pomieszane z
    dowcipem Supermena to istna mieszanka wybuchowa,śmiechu naturalnie!:))Co do
    mnie i" N " to wszystko jest w porządku. Finału nikt z nas nie zna ale nadzieję
    trzeba mieć zawsze.:)) Astro! Serdecznie Cie pozdrawiam,trochę "Cię" czytałam i
    jesteś bardzo sympatyczna.Życzę powodzenia! :)))
    • Gość: Astro Re: Dla Astro,dzost .... IP: *.telia.com 22.06.01, 00:00
      Widzisz WIEDZMO, ze Cie znalazlam.......musze sobie pogratulowac znajomosci stylu i ludzi.....
      no coz jezykoznawca i pare jeszcze innych rzeczy.....
      To co na temat ED-a wiedzialam dawno ( juz po przecztaniu jego " oferty") ,wylozyl Ci to sam
      zwiezle , kiedy tak zachlannie usilowal podlaczyc sie do Twojej intymnej rozmowy......
      Lubie cie, (chyle czola , za styl), zycze Ci szczescia (ktos do cholery na tym swiecie musi byc
      szczesliwy!)
      Ktos (kobieta) , usiluje sprowadzic mnie do wielkosci atomu na tym Forum ,wiec jako Supergirl
      (jak mawial Superman) musze isc i dolozyc jej ( troche zawisci wiecej) tak , jak Superman dolozyl
      ED-owi.
      Pozegnam Cie na chwile.....jednak jak dobra Fe (wrozka -tez Wiedzma )....wysylam w Wasza strone
      wszystkie dobre mysli i intencje....i cala pozytywna energie.
      Astro.
      • Gość: Wiedźma Re: Dla Astro IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
        Wskaż drogę kogo niszczysz.:)))) Może coś zabawnego? :)Przedtem też byłam
        szczęśliwa,ze mnie w ogóle takie zadowlone z życia stworzenie:)) Teraz jestem
        bardzo szczęśliwa a pełni szczęscia moze doczekam...:)))))
  • Gość: Astro Re: dla telia.com IP: *.telia.com 22.06.01, 00:00
    Typiskt...
    Vad är det som irriterar dig hos en annan kvinna Sweetheart? Du som kallar dig Lul eller ...///. Tycker
    du att jag tävlar här med dig om Ed eller om Syperman?
    DU TAR FEL...
    Du visar samma aggression mot mig som den hotade hanen Ed visade mot Superman...
    sĺ är det lilla vän - svaga människor bits, de klarar inte av dem som är bättre än dem själva.
    Det är synd om dig, när du inte kan umgĺs med dem som är klokare än du själv. Glöm inte att det
    alltid kommer att finnas kvinnor som är vackrare, smartare och rikare än du själv, sĺ ge upp och
    förpesta inte diskussionen med dina spydiga kommentarer. Jag är tillräckligt stark för att klara sĺdana
    som du.
    Du känner inte mig och tolkar allt fel, för du vill som Ed, försvara reviret. Synd - för ni missar bĺda dem
    som kan ge er nĺgot pĺ er väg genom livet. Jag stĺr pĺ mig som Superman fick stĺ pĺ sig fast som
    Supergirl. Jag tänker inte förneka min status, intelligens eller utbildning - inte för dig och inte för nĺgon
    annan heller. Jag är inte som du, rädd för dem som är bättre än jag, och jag lär mig av de bästa. Jag
    ser hur de tänker och resonerar och jag har inte nĺgot behov av att förnedra nĺgon som är klokare än
    jag.
    Du pratar om "byn" - man säger att hela världen har blivit en "stor, global by" - i den bemärkelsen är
    jag nog frĺn byn, men med all ödmjukhet, nej, jag är inte den klokaste... fast det hade varit angenämt.

    Med vänliga hälsningar till revirtänkande hönshjärnan,

    Astro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka