Dodaj do ulubionych

fatalnie...

12.11.07, 08:41
Wczoraj strasznie sie poklocilam z moim facetem,tak strasznie ,ze
nie wiem czy to przypadkiem juz nie koniec...jest mi tak zle dzis na
duszy..ze chce umrzec..tak fatalnie sie jeszcze nigdy nie
czulam...najgorsze jest to,ze ..bardzo mi na nim zalezy...ale tak
jak on jestem cholernie uparta....cholera jasna kurwa jego mac...i
co?nawet przeklenstwa mnie nie odstresowuja...wolalabym sie juz nie
obudzic juz nigdy,stracilam wole do zycia,do usmiechu,do mojego
optymizmu zyciowego,czuje ze to juz koniec...
Obserwuj wątek
    • boo-boo Re: fatalnie... 12.11.07, 16:24
      Eeee...tam od razu koniec. Jak macie być ze sobą to będziecie mimo tej
      kłótni-czasami pokłócić się potrzeba żeby oczyścić atmosferę i sprawę wyjaśnić.
      A jak nie no cóż-to przynajmniej będziesz wiedzieć,że to nie ten. Maja no bo co
      by było jakbyście lata ze sobą spędzili bez "popsztykania" się, a potem
      klops-kłótnia i good bye? Czas byś tylko zmarnowała. Nie wiem o co poszło, ale
      ja bym zadzwoniła i zaczęła normalną rozmowę bez powracania do wczorajszego
      tematu-przynajmniej chyba wyczujesz co jest grane. A jak sprawa jest poważna-ta
      o którą kota potargaliście-to poczekać na normalny moment i na spokojnie
      przedyskutować.
    • pulpet17 Re: fatalnie... 12.11.07, 16:39
      nie miałaś racji, powiedz mu to... miałaś rację, nie mów mu tego, zaproś na wino
      np. bez komentarzy, ot tak po prostu... jak przyleci to świetnie, jak nie - to
      już wiesz, że nie ma czego żałować...

      Kot składa się z futra, kota właściwego i podzespołu mruczącego.
      • to-wlasnie-ja Re: fatalnie... 12.11.07, 19:44
        Podpisuje sie pod zdaniem Pulpeta w stu procentach . :) I mocno przytulam dla uspokojenia
    • boo-boo Re: fatalnie... 14.11.07, 09:22
      No i co laska, jak tam żyjesz, jak sprawy stoją daj znać. Mam nadzieję,że w porzo.
      • yvona73pol Re: fatalnie... 14.11.07, 14:31
        boo, cos z datami twoj komp pomerdal ;))) popatrz, pytasz co jest
        grane z data wczesniejsza niz Majowy post poczatkowy :DDD
        dawalas mu cos pic? (laptopowi;))))
        • yvona73pol Re: fatalnie... 14.11.07, 14:32
          no dobra, nic nie pilam, jak mi sie otworzyly posty to jak wol stalo
          08.11.07, daje sobie obie rece uciac.... :DD
          • pulpet17 to nie tylko Ty 14.11.07, 15:03
            tak masz, widziałam już dziś jakieś dziwne daty... pewnie unowocześniają forum
            dla dobra społeczeństwa... :)))
          • boo-boo Re: fatalnie... 14.11.07, 21:20
            Aleś mnie zakręciła, normalnie masakra. Już myślałam,że na prawdę wariuję,
            wyszłam z pracy zakupy zostały w szafce w szatni-dobrze,że żadnego mięsa czy
            masła nie kupowałam bo by wypłynęło do jutra. Zegarek mi stanął w robocie i się
            kurwa zastanawiałam co tak ciemno szybko i dlaczego ta 4:20 tak się długo
            wlecze, a tu kurwa 6:10 była.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka