maja167
12.11.07, 08:41
Wczoraj strasznie sie poklocilam z moim facetem,tak strasznie ,ze
nie wiem czy to przypadkiem juz nie koniec...jest mi tak zle dzis na
duszy..ze chce umrzec..tak fatalnie sie jeszcze nigdy nie
czulam...najgorsze jest to,ze ..bardzo mi na nim zalezy...ale tak
jak on jestem cholernie uparta....cholera jasna kurwa jego mac...i
co?nawet przeklenstwa mnie nie odstresowuja...wolalabym sie juz nie
obudzic juz nigdy,stracilam wole do zycia,do usmiechu,do mojego
optymizmu zyciowego,czuje ze to juz koniec...