Dodaj do ulubionych

boje sie?.....

12.11.07, 09:22
wiecie co, chwilami zastanawiam sie, czy wszystko u mnie dobrze pod
sufitem ;)))
na przyklad ja sie ustawicznie o wszystko martwie, i zawsze mam na
podoredziu czarne scenariusze wszelkiego rodzaju....
jak staralam sie o papiery tutaj, to mialam caly rok z banki tak
zwanej, zamartwianie sie o wszystko, o kazdy papierek w kolejnych
etapach, a poszlo naprawde, jak po masle, ingerencja Sil Wyzszych az
bije po oczach :))))
teraz uslyszalam, ze urzedas odrzucil pewien wniosek pewnej pary i
juz oczywiscie mlyn na wode, choc ja jeszcze nawet nie zlozylam, ale
juz kombinuje jak by sie tu odwolac od negatywnej decyzji i czy
wynajac prawnika ;)))))
a siwych wlosow to juz mam tyle, ze.... dobrze, zem blondynka, to
tak nie widac... :DDD
no, ale jak tak bede dalej jechac, to daleko nie zajade....
kurna, czemu nie jestem beztroska jak sarenka na laczce???
a paradoksalnie z drugiej strony jestem optymistka, wierzaca, ze
bedzie dobrze, ze nie ma tego zlego... i tak dalej, wdzieczna za
wszystko co mam i ludzi jacy mnie otaczaja....
jakas, cholera, nietypowa odmiana??

jakas terapie radzicie?
Obserwuj wątek
    • legwan4 Re: boje sie?..... 12.11.07, 09:45
      Ty Yvono,nie bądź taka miss Hyde,vel Jackyll:))Dla mnie nie ma nic gorszego,niż
      czarno widzenie:((((To cholernie przeszkadza w życiu.Taka jest latorośl i wqrw
      mam na maxa!!!!:((((((((((
    • karmilla Re: boje sie?..... 12.11.07, 09:54
      Ja tam nie wiem ale ja zawsze byłam czarnowidzem. Jak m kto gadał,ze
      trzeba myśleć pozytywnie i nawet próbowałam, to zawsze sie
      pieprzyło. A jak myślę: nie uda się... i co z tego, jakoś to
      przyżyję, to się udaje. I jak przewidze wszystkie najgorsze
      scenariusze i wiem już co robić, jak się spełnia, to jestem
      spokojniejsza. Tak więc u mnie pozytywne myślenie nie działa i nie
      narzekam na swoje czarnowidztwo
      • legwan4 Re: boje sie?..... 12.11.07, 10:00
        Karmillo,czy czarnowidztwo Ci pomaga,dopinguje do działania?
        • karmilla Re: boje sie?..... 12.11.07, 10:46
          może nie tyle dopinguje, co nie zniechęca. Bo jak coś chcę, to sobie
          mówię: i tak mi się pewnie nie uda, ale jak nie spróbuję. to sobie
          tego nie daruję i post fatum będę uważała, że jakbym spróbowała, to
          pewnie by mi się udało i wszystko byłoby pięknie. A jak się nie uda,
          to będe widziała, że się nie nadaję, i ze nie było mi to pisane. A
          jak juz mam coś zrobić to staram się przygotować tak, żeby później
          nie mieć sobie nic do zarzucenia ;-)
    • to-wlasnie-ja Re: boje sie?..... 12.11.07, 10:00
      Niestety Ywono tez tak mam. I nic nie poradze na to, choc bardzio bym chciala , aby ktos za mnie tak myslal a ja moglabym beztrosko plynac z pradem.
      • legwan4 Re: boje sie?..... 12.11.07, 10:17
        Czy to nie przeszkadza w życiu?
        • yvona73pol Re: boje sie?..... 12.11.07, 15:44
          wiesz, Karmilla, mam podobnie...
          ja sadze, ze to czarnowidztwo to taka wyzsza szkola jazdy optymizmu,
          he, he, taka pervers :DDD
          znaczy, chyba dla wybitnych umyslow, nie? ;))))))
          czy przeszkadza, Legwan... no, czasami, fakt...
          ale przewrotnie jednak dziala ;))))
          fakt, stresa jest duzo, moze chyba jednak za duzo mysle...
          mniej myslec, wiecej dzialac....
          juz niedlugo sie przekonamy, a jak nie tak, to inaczej, zawsze sa
          jakies wyjscia awaryjne przeciez, nie? czlowiek to istota
          pomyslowa :)))
          • karmilla Re: boje sie?..... 12.11.07, 15:51
            > fakt, stresa jest duzo, moze chyba jednak za duzo mysle...
            ale za to jaka radość potem jak się uda :-))) Jakbym była wiecną
            optymistką, to sukcesy aż tak by nie cieszyły, bo bym się ich
            spodziewała. A tak, to spodziewane porażki mniej bola niż
            niespodziewane, za to niespodziewane sukcesy ciesza duuuuuużo
            bardziej niz spodziewane
            • legwan4 Re: boje sie?..... 12.11.07, 16:00
              Mnie czarnowidztwo dołuje .....Chyba,nie mogłabym tak żyć.Nawet na pewno nie!Ale
              widać różne są podejścia:))
              • karmilla Re: boje sie?..... 12.11.07, 16:02
                cóż, na ile się da z każdej słabości staram się zrobić swoja siłę,
                bo inaczej to w ogóle zyć by się nie dało
                • legwan4 Re: boje sie?..... 12.11.07, 16:18
                  A ja mam nieustającą wiarę,że wszystko można:DDD
          • boo-boo Żebym ja Wam 12.11.07, 16:18
            jw. napisała jakie miałam myśli przed wycięciem znamienia i odebraniem wyniku
            miała eh...normalnie nic tylko samemu iść i kaftan sobie założyć...
        • to-wlasnie-ja Re: boje sie?..... 12.11.07, 19:57
          Legwan i tak i nie. Pewnie, ze czasami grubo przesadzam z obawami, ale zdarzaja sie sytuacje, ktorym udalo sie zapobiec przez to, ze myslac pesymistycznie uniknelam przykrych konsekwencji.
    • boo-boo Re: boje sie?..... 12.11.07, 16:16
      Ty Yvona weź mi tu kurcze nie zrzynaj moich schematów myśleniowych bo siem
      obraże....
      I nawet nic nie wspominaj o siwych włosach bo jak się moje skubańce dowiedzą to
      jeszcze im się zachce kolor zmienić-choć i tak się dziwię,że jeszcze się to nie
      stało.
      • azaheca Re: boje sie?..... 12.11.07, 20:55
        A cóż daje czarnowidztwo? gorzką satysfakcję chyba (znów miałam rację),ze znaków
        zodiaku to koziorożce w tym celują;-)
        • boo-boo Re: boje sie?..... 12.11.07, 23:09
          Z tego co pamiętam to my z Yvoną spod tego samego znaku...
        • karmilla Re: boje sie?..... 13.11.07, 08:08
          > gorzką satysfakcję chyba (znów miałam rację),ze znaków
          > zodiaku to koziorożce w tym celują;-)
          o k..., rozszyfrowałaś mnie
          • yvona73pol Re: boje sie?..... 13.11.07, 09:57
            pudlo, bo to strzelczyk, wieczny optymista ;)))))

            w sumie cos w tym jest, bo ja taka maniakalno-depresyjna jestem,
            jednego dnia gory przenosze, drugiego potykam sie na sama mysl o
            kamyku ;)))

            to sie chyba nazywa nadwrazliwosc? ;)))0
            • pulpet17 Re: boje sie?..... 13.11.07, 11:14
              a ja myślałam, że taka wyjątkowa jestem..."ciemność widzę" :)))
              • boo-boo Re: boje sie?..... 13.11.07, 22:06
                No ja nie dość,że "ciemność widzę" to czasami zdaje mi się jeszcze wtedy słyszeć
                ten głos w tej ciemności "mam cię zjem cię i nie oddam cię nikomu" i ni huja nie
                widzę i nie rozpoznaję kto to mówi....
            • boo-boo Re: boje sie?..... 13.11.07, 22:03
              Eee...tam od razu nadwrażliwość-ja u siebie nazwałabym to stanami skrajnej schizy ;)
              • ciociapolcia Re: boje sie?..... 13.11.07, 22:37
                Laski, ja też czrnowidząca jestem. Od lat wyznaję zasadę, że wolę
                się miło zaskoczyć niż znowu nieprzyjemnie rozczarować.
                Fakt - niezbyt to zdrowe, no ale co zrobić. ;)
                • boo-boo Re: boje sie?..... 13.11.07, 23:01
                  Święta racja, lepiej być mile zaskoczonym niż znowu rozczarowanym...ojjj ale nie
                  zawsze tak się da, ale nadzieja matka głupich czasami zwycięża i bierze górę nad
                  rozsądkiem.
    • mika1238 Re: boje sie?..... 13.11.07, 22:54
      No ale kobieto, wcale nie jesteś w tym odosobniona. Ja też tak mam.
      A właściwie mam jeszcze lepiej... Nie daj Bóg odpowiedzieć komuś na
      pytanie: co słychać, że wszystko w porządku.
      Wtedy na bank mąż zachoruje, córka się puści i ukochany pies
      zdechnie. W związku z powyższym jęczę od rana do nocy... Że tak mi
      niby źle. I co?
      Jest dobrze :-)
      • yvona73pol Re: boje sie?..... 14.11.07, 02:01
        he, he, nie sadzilam, ze tyle siostr w niedoli ;))) temat sie
        spotkal z powszechnym poruszeniem :))))

        donosze, ze aktualnie unosze sie w chmurach i wszystko jest mozliwe,
        nawet zgralam pewne dokumenty na plytke z mojego dziadowskiego
        kompa, ktory ostatnio zawiesza sie co sekunda....
        podejrzewam powaznie pomoc "Z Gory", ba, jestem tego pewna :))))))))

        slonce za oknem, moze plaza sie zapowiada na popoludnie, zyc, nie
        umierac :)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka