Dodaj do ulubionych

Ruszyły prawybory w Stanach

04.01.08, 15:35
No to zaczęło się :-) W Iowa wygrali Obama i Huckabee . Niespodzianka ! Ale fajny
byłby finał między tymi dwoma kandydatami, palce lizać ! Ja jednak
stawiam na finał Clinton - McCain. Establishment polityczno-
finansowy zablokuje Obamę i Huckabee'ego - zbyt ideowi (czytaj:
nieobliczalni).

Za kim kibicujecie ? Macie faworytów ? Na kogo głosowalibyście sami ?
Sylwetki demokratów:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4808485.html
Sylwetki Republikanów:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4808513.html
A tu fajne zestawienie poglądów kandydatów na najważniejsze tematy
(niestety po angielsku):
edition.cnn.com/ELECTION/2008/issues/issues.abortion.html

Ja chyba głosowałbym na McCaina, ale kibicuję Obamie i Huckabee'emu.
Myślę, że debata między nimi mogłaby obudzić Amerykę, a to całemu
światu wyszłoby na dobre ...

Generalnie, jeśli wyborów nie zdominuje wojna z terroryzmem, to to
może być najciekawsza kampania od lat. Przekonamy się czy "moralna
rewolucja" konserwatystów w ogóle odcisnęła jakiekolwiek piętno na
Ameryce. Zwycięstwo Huckabee'ego przekonałoby mnie, że tak. Z kolei
zwycięstwo Clinton lub Romneya będzie dla mnie dowodem, że
Amerykanom podoba się tak jak jest - zmiany czysto personalne. No,
zobaczymy :-)

G.
Obserwuj wątek
    • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 04.01.08, 16:08
      Za kim kibicujecie ? Macie faworytów ? Na kogo głosowalibyście sami ?

      Na nikogo z republikanów bym nie zagłosował, to chyba jasne. A czy to będzie
      Clinton, czy Obama, różnica niewielka.
      • gumpel Re: Ruszyły prawybory w Stanach 04.01.08, 19:19
        grzespelc napisał:
        > Na nikogo z republikanów bym nie zagłosował, to chyba jasne.

        Nawet na Giulianiego ? To kryptodemokrata jest. Niby ma trąbę, ale z
        łba sterczą też ośle uszy :-)

        > A czy to będzie
        > Clinton, czy Obama, różnica niewielka.

        No, nie wiem, nie wiem. Clinton to ikona establishmentu, nihil novi.
        Obama jest spoza układu, a więc może zaskoczyć :-)
        • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 04.01.08, 20:56
          > Nawet na Giulianiego ?

          No, co Ty, na zamorski prototyp Ziobry? W życiu!

          No, nie wiem, nie wiem. Clinton to ikona establishmentu, nihil novi.
          > Obama jest spoza układu, a więc może zaskoczyć :-)

          No chyba Clinton byłaby bardziej zdeterminowana do wprowadzenia powszechnego
          ubezpieczenia zdrowotnego, więc chyba ona. Ale trudno mi powiedzieć, bo na
          stronie którą podałeś brakuje najistotniejszej dla nas kwestii: ograniczenia
          emisji CO2.
          • lynx.rufus Re: Ruszyły prawybory w Stanach 05.01.08, 01:58
            grzespelc napisał:

            > > Nawet na Giulianiego ?
            >
            > No, co Ty, na zamorski prototyp Ziobry? W życiu!

            Biedny Giuliani, ofiara polskich porachunków...

            > No, nie wiem, nie wiem.

            To akurat my wiemy.

            > Clinton to ikona establishmentu, nihil novi.
            > > Obama jest spoza układu, a więc może zaskoczyć :-)
            >
            > No chyba Clinton byłaby bardziej zdeterminowana do wprowadzenia powszechnego
            > ubezpieczenia zdrowotnego, więc chyba ona.

            Jak nie przymierzając Łapiński. Ten to dopiero wprowadzał! A zdeterminowany był
            że hej!

            > Ale trudno mi powiedzieć, bo na
            > stronie którą podałeś brakuje najistotniejszej dla nas kwestii: ograniczenia
            > emisji CO2.

            Jasne, CO2 to sprawa najważniejsza :) A jak tam z Twoimi materiałami
            potwierdzającymi, że brak dowodu to dowód braku? Jakiś grzespelcowy skrypt lub
            podręcznik? Tak jak gwardia się nie poddaje, tak ja nie zapominam.

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 05.01.08, 12:47
              > To akurat my wiemy.
              >

              No, Wy wiecie wszystko.

              A jak tam z Twoimi materiałami
              > potwierdzającymi, że brak dowodu to dowód braku? Jakiś grzespelcowy skrypt lub
              > podręcznik? Tak jak gwardia się nie poddaje, tak ja nie zapominam.

              Lynx, słuchaj. Czy ja napisałem, że mam na to jakieś materiały? Skoro już
              dyskutujesz ze mną, to przyjmij do wiadomości parę rzeczy:
              - jedynymi materiałami, z jakich korzystam, są ustawy, reszta z głowy,
              - nie uznaję żadnych autorytetów,
              - nie piszę rzeczy dla mnie oczywistych,
              - (uwaga!) nie ciągnę dyskusji które stają się biciem głową w mur.

              • lynx.rufus Re: Ruszyły prawybory w Stanach 05.01.08, 14:09
                grzespelc napisał:

                > A jak tam z Twoimi materiałami
                > > potwierdzającymi, że brak dowodu to dowód braku? Jakiś grzespelcowy skryp
                > t lub
                > > podręcznik? Tak jak gwardia się nie poddaje, tak ja nie zapominam.
                >
                > Lynx, słuchaj. Czy ja napisałem, że mam na to jakieś materiały? Skoro już
                > dyskutujesz ze mną, to przyjmij do wiadomości parę rzeczy:
                > - jedynymi materiałami, z jakich korzystam, są ustawy, reszta z głowy,
                > - nie uznaję żadnych autorytetów,
                > - nie piszę rzeczy dla mnie oczywistych,
                > - (uwaga!) nie ciągnę dyskusji które stają się biciem głową w mur.

                Czyli przyznajesz, że nie miałeś racji? OK, nie ma sprawy, cieszę się, że udało
                mi się Ciebie przekonać.

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 05.01.08, 16:16
                  Nie lubię dyskusji z Tobą, i nie dlatego, że masz inne poglądy.
                  • lynx.rufus Re: Ruszyły prawybory w Stanach 05.01.08, 21:15
                    grzespelc napisał:

                    > Nie lubię dyskusji z Tobą, i nie dlatego, że masz inne poglądy.

                    Ja też, ale staram się mimo to Ci pomóc.

                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
          • gumpel Re: Ruszyły prawybory w Stanach 06.01.08, 12:26
            grzespelc napisał:

            > > Nawet na Giulianiego ?
            >
            > No, co Ty, na zamorski prototyp Ziobry? W życiu!

            No tak, już zapomniałem o tym aspekcie jego działąlności.
            Rzeczywiście, nie pasuje na Demokratę :-)

            > No chyba Clinton byłaby bardziej zdeterminowana do wprowadzenia
            powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, więc chyba ona.

            O tym półgębkiem mówia chyba wszyscy Demokraci, ale każdy jak ognia
            unika jasnej deklaracji.

            > Ale trudno mi powiedzieć, bo na stronie którą podałeś brakuje
            najistotniejszej dla nas kwestii: ograniczenia emisji CO2.

            A propos emisji gazów cieplarnianych. Mnie zaskoczyło, że nie
            wystartował Gore. Ciekawe dlaczego ? Po mojemu miałby demokratyczną
            nominację w kieszeni.


            G.
            • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 06.01.08, 17:06
              > A propos emisji gazów cieplarnianych. Mnie zaskoczyło, że nie
              > wystartował Gore. Ciekawe dlaczego ? Po mojemu miałby demokratyczną
              > nominację w kieszeni.

              Jakoś tam jest związany z Clintonami, więc chyba nie chciał psuć szyków Hillary.
              • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 08.01.08, 14:53
                Czy Obama klamie w kwestii wlasnego wyznania?

                www.danielpipes.org/article/5286
                • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 02:56
                  No tak, bo jeżeli kiedykowlwiek był muzułmaninem, to dyskwalifikuje go to jako
                  kandydata na prezydenta...
                  • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 09:49
                    grzespelc napisał:

                    > No tak, bo jeżeli kiedykowlwiek był muzułmaninem, to dyskwalifikuje go to jako
                    > kandydata na prezydenta...

                    Grzesiu, czy Ty potrafisz czytac ze zrozumieniem?
                    Kandydata na prezydenta dyskwalifikuje KLAMSTWO, nie przynaleznosc religijna.
                • gumpel Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 17:18
                  maria421 napisała:
                  > Czy Obama klamie w kwestii wlasnego wyznania?
                  > www.danielpipes.org/article/5286


                  :-)))))
                  Mario, jesteś jedyna w swoim rodzaju ;-)

                  G.
                  • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 19:43
                    gumpel napisał:

                    > maria421 napisała:
                    > > Czy Obama klamie w kwestii wlasnego wyznania?
                    > > www.danielpipes.org/article/5286
                    >
                    >
                    > :-)))))
                    > Mario, jesteś jedyna w swoim rodzaju ;-)

                    Jedyna? Przytaczam to, co podaja inni.

                    Przy okazji przypominam ze Clinton o malo nie stracil stanowiska dlatego ze
                    klamal w sprawie jego intymnych stosunkow z Monika Lewinsky.

                    • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 22:47
                      Tyle, że kłamał pod przysięgą i namawiał do tego innych.

                      Dopieprzanie się do Obamy za to, że jego ojciec był muzułmaninem to naprawdę
                      chamstwo.
                      • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 10.01.08, 08:12
                        grzespelc napisał:

                        > Tyle, że kłamał pod przysięgą i namawiał do tego innych.
                        >
                        > Dopieprzanie się do Obamy za to, że jego ojciec był muzułmaninem to naprawdę
                        > chamstwo.

                        Kto sie dopieprza do Obamy ze jego ojciec byl muzulmaninem????
                        Przeczytales zalinkowany artykul?
                        • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 10.01.08, 16:30
                          Przeczytałem. Kto? Na razie dwóch: Daniel Pipes (podobieństwo nazwiska do
                          Richarda jest chyba przypadkowe, bpo chyba R.P. nie spłodziłby takiego idioty) i
                          Ty.
                          • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 10.01.08, 17:46
                            grzespelc napisał:

                            > Przeczytałem. Kto? Na razie dwóch: Daniel Pipes (podobieństwo nazwiska do
                            > Richarda jest chyba przypadkowe, bpo chyba R.P. nie spłodziłby takiego idioty)
                            > i
                            > Ty.

                            No to znaczy ze nie potrafisz czytac ze zrozumieniem.
                          • lynx.rufus Re: Ruszyły prawybory w Stanach 11.01.08, 13:43
                            grzespelc napisał:

                            > Przeczytałem. Kto? Na razie dwóch: Daniel Pipes (podobieństwo nazwiska do
                            > Richarda jest chyba przypadkowe, bpo chyba R.P. nie spłodziłby takiego idioty)
                            > i
                            > Ty.

                            To podobno syn... A może to nie on jest idiotą, tylko...?

                            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 08.01.08, 14:56
                grzespelc napisał:

                > > A propos emisji gazów cieplarnianych. Mnie zaskoczyło, że nie
                > > wystartował Gore. Ciekawe dlaczego ? Po mojemu miałby demokratyczną
                > > nominację w kieszeni.

                Moze dlatego, ze oprocz "An Inconvenient Truth" Gore nie ma nic innego do
                zaoferowania?

                > Jakoś tam jest związany z Clintonami, więc chyba nie chciał psuć szyków Hillary

                Grzesiu, sam chyba nie wierzysz w to, co piszesz.
                • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 02:53
                  > Moze dlatego, ze oprocz "An Inconvenient Truth" Gore nie ma nic innego do
                  > zaoferowania?

                  Pod każdym względem więcej od wielu kandydatów, zwłaszcza tych relublikańskich.

                  > Grzesiu, sam chyba nie wierzysz w to, co piszesz.

                  Jak jesteś taka mądra i znasz przyczynę, to ją podaj.
                  • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 09:47
                    grzespelc napisał:


                    > Jak jesteś taka mądra i znasz przyczynę, to ją podaj.

                    Nie znam przyczyny i nie interesuje ona mnie w zadnym stopniu, wiec po co mam
                    spekulowac i pisac co mi sie wydaje?
                    • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 22:59
                      To nie komentuj.
                      • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 10.01.08, 08:13
                        grzespelc napisał:

                        > To nie komentuj.

                        Skomentowalam Twoj wpis, a nie motywacje Al Gore´a.
                        • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 10.01.08, 16:34
                          Skoro nie masz nic do powiedzenia na temat, to nie komentuj cudzych wpisów.
                          Trochę kultury.
                          • maria421 Re: Ruszyły prawybory w Stanach 10.01.08, 17:47
                            grzespelc napisał:

                            > Skoro nie masz nic do powiedzenia na temat, to nie komentuj cudzych wpisów.
                            > Trochę kultury.

                            Ucze sie jej od Ciebie :-)
    • grzespelc Re: Ruszyły prawybory w Stanach 09.01.08, 23:08
      No i mamy wyniki z New Hampshire, wygrali Clinton i McCain.
      • gumpel Dlaczego Obama przegrał ? Syndrom Bradleya ??? 10.01.08, 10:47
        Całe stany żyją tym pytaniem. No i zaczynają wracać stare demony,
        czyli ... syndrom Bradleya.

        "To taka klasyczna historia amerykańskiej politologii i socjologii
        wyborczej. Czarnoskóry Bradley był, według sondaży, absolutnym
        faworytem w wyborach gubernatora Kalifornii w 1982 roku. Ale w
        wyborach, kompletnie wbrew sondażom, przegrał. Przypisano
        to ”ukrytemu rasizmowi” - ludzie w ankietach deklarowali, że będą
        głosowali na niego, ale gdy przyszło co do czego, za kotarą w lokalu
        wyborczym, gdy nikt nie patrzył, zmienili zdanie. ”Syndrom Bradleya”
        miał jeszcze miejsce kilka razy - w przypadkach, gdy faworyzowani
        murzyńscy politycy przegrywali wybory (albo osiągali wynik o wiele
        słabszy od oczekiwanego) absolutnie wbrew sondażom, i bez innej
        wyraźnej przyczyny.

        A dlaczego Obama w takim razie wygrał w Iowa? (...) W Iowa
        głosowanie było jawne, wszyscy na wszystkich patrzyli. W New
        Hamphire każdy wyborca wchodził za kotarę ..."

        Przygnębiające. Prawda ?

        Źródło:
        bialydomek.blox.pl/2008/01/Dlaczego-Obama-przegral.html
        Więcej o Bradley Effect:
        andrewsullivan.theatlantic.com/the_daily_dish/2008/01/the-
        return-of-t.html


        Moje przewidywania dla obozu demokratycznego:
        Wychodzi na to, że o tym kto zdobędzie demokratyczną nominację
        zdecydują konserwatywni mieszkańcy wiejskiego Południa i Środkowego
        Zachodu. Rzecz jasna retoryka kampanii to będzie politpoprawne bla,
        bla, bla, ale prawdziwe pytanie na jakie będą odpowiadali mieszkańcy
        Południa i Środkowego-Zachodu będzie brzmiało: na kobietę, czy na
        Murzyna ? Słowem: dylemat seksistowsko-rasistowski. Oj, będzie się
        działo gdy któremuś ze spindoctorów puszczą nerwy i przygotuje
        odpowiedni spot "w temacie" :-)

        Co do obozu republikańskiego:
        Bez niespodzianek. McCain zrobił swoje. Prawdziwa walka zacznie się
        dopiero od Florydy, gdy do wielkiej dwójki McCain, Romney dołączy
        Guliani. O ile u Demokratów wszystko będzie rozstrzygnięte już w
        Super Tuesday 5 lutego to u Repsów walka będzie trwałą do ostatniego
        stanu, a co najmniej do Texasu (marzec)



        G.
        • gumpel prawidłowy link do strony o syndromie Bradleya 10.01.08, 11:28
          andrewsullivan.theatlantic.com/the_daily_dish/2008/01/the-return-of-t.html
          dla zainteresowanych



          G.
        • gumpel i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 10.01.08, 11:48
          en.wikipedia.org/wiki/Bradley_effect

          Tak podlinkowuję te teksty o syndromie Bradleya bo to bardzo
          interesujące zjawisko socjologiczne, które zaczynam obserwować także
          u nas. Nie o wszystkim można w demokratycznym społeczeństwie głośno
          powiedzieć. Wiadomo: polityczna poprawność. Tyle, że ideologiczne
          hasła problemów nie rozwiązują, tylko zamiatają je pod dywan. No i
          te pod dywanem tęchną i po latach, gdy nikt się już tego nie
          spodziewa, zaczyna się z pod dywanu wydobywać brzydki zapach.
          Ciekawe, czy ktoś się odważy podnieść dywan ...
          G.
          • grzespelc Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 10.01.08, 16:39
            Czyli, krótko mówiąc, rasizm wiecznie żywy. Toś mnie, k.., ucieszył...
            • lynx.rufus Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 10.01.08, 17:25
              grzespelc napisał:

              > Czyli, krótko mówiąc, rasizm wiecznie żywy. Toś mnie, k.., ucieszył...

              Tak, rasizm, ale zwolenników 'tolerancji', a w każdym razie - takie przekonanie
              panuje u respondentów. Boją się oni powiedzieć prawdę, gdyż przewidują, że
              "lepiej" i bardziej "toleranycjnie" jest powiedzieć, że będzie się głosowało na
              czarnego. A takiego obowiązku chyba nie ma? Więc to że na Obame nie głosują
              trudno uznać za 'rasizm', a rozbieżność między deklaracjami a rzeczywistym
              działaniem to skutek wpychaniu ludziom na siłę antyrasizmu.

              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • maria421 Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 10.01.08, 17:50
                Myslenie ze Obama przegral bo jest czarnoskory to jest rasistowskie myslenie.
                • grzespelc Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 10.01.08, 21:02
                  Tak. Tak samo jak powiedziec, że Wiekszość Europejczyków ginęła w Auschwitz z
                  powodu ich żydowskiego pochodzenia. Za to antyrasizm to powiedzieć, że ginęli
                  zwykli przestępcy...
              • grzespelc Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 10.01.08, 20:56
                > Tak, rasizm, ale zwolenników 'tolerancji'

                Myśl. Nie zwolenników, tylko przeciwników udajacych zwoleników. Inaczej biorąc:
                buc jest bucem i tym wie, tylko udaje, że nie jest, bo sie boi, co będzie, jak
                się ludzie dowiedzą.

                bardziej "toleranycjnie" jest powiedzieć, że będzie się głosowało na
                > czarnego. A takiego obowiązku chyba nie ma? Więc to że na Obame nie głosują
                > trudno uznać za 'rasizm'

                Jeżeli nie głosują, bo jest czarny, to jest to razizm.

                to skutek wpychaniu ludziom na siłę antyrasizmu.

                Zaraz antyrasizmu. Nienawidzieć rasistów nikt im nie każe.
                • lynx.rufus Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 11.01.08, 03:56
                  grzespelc napisał:

                  > > Tak, rasizm, ale zwolenników 'tolerancji'
                  >
                  > Myśl. Nie zwolenników, tylko przeciwników udajacych zwoleników. Inaczej biorąc:
                  > buc jest bucem i tym wie, tylko udaje, że nie jest, bo sie boi, co będzie, jak
                  > się ludzie dowiedzą.

                  Haha, uważasz - po namyśle, jak się domyślam? - że głosowanie na białego (gdy
                  kontrkandydatem jest czarny) to objaw bycia bucem?

                  Twoje wpisy są przejawem takiego właśnie wciskania ludziom rasizmu. W tajnych
                  wyborach to nie skutkuje, ale w sondażach - już tak. Tylko na czyją to działa
                  szkodę?

                  > bardziej "toleranycjnie" jest powiedzieć, że będzie się głosowało na
                  > > czarnego. A takiego obowiązku chyba nie ma? Więc to że na Obame nie głosu
                  > ją
                  > > trudno uznać za 'rasizm'
                  >
                  > Jeżeli nie głosują, bo jest czarny, to jest to razizm.

                  A to niby dlaczego? Zastanowiasz się ty czasem co piszesz? Może nie chcą
                  czarnego, żeby potem tacy jak ty nie wciskali go jeszcze bardziej w antyrasizm?
                  Może do niego nic nie mają, ale zdają sobie sprawę, że wraz z nim przyjdą
                  nawiedzeni twojego typu i zaczną przekonywać, że nastąpił koniec białej rasy,
                  splamionej wiekami przemocy i gwałtu? Czyż nie na tym właśnie polegał błąd tych
                  naiwnych dziewcząt, które dały się zarazić HIV-em Szymonowi Molowi?

                  > to skutek wpychaniu ludziom na siłę antyrasizmu.
                  >
                  > Zaraz antyrasizmu. Nienawidzieć rasistów nikt im nie każe.

                  Nienawiść? Hmm.. uderz w stół...

                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                  • grzespelc Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 11.01.08, 19:28
                    > Haha, uważasz - po namyśle, jak się domyślam? - że głosowanie na białego (gdy
                    > kontrkandydatem jest czarny) to objaw bycia bucem?

                    Skup się. Objawem bycia bucem jest udawanie, że się będzie głosować na czarnego,
                    a potem głosowanie na białego, bo nie lubi się czarnych.

                    Może nie chcą
                    > czarnego, żeby potem tacy jak ty nie wciskali go jeszcze bardziej w antyrasizm?

                    Co ?????

                    > Może do niego nic nie mają, ale zdają sobie sprawę, że wraz z nim przyjdą
                    > nawiedzeni twojego typu i zaczną przekonywać, że nastąpił koniec białej rasy,
                    > splamionej wiekami przemocy i gwałtu?

                    Po raz drugi: Co ?????

                    Nie sądzisz, że takie "zdawanie sobie sprawy" to właśnie wyraz rasistowskich
                    uprzedzeń? Strachu przed czarnym ludem?
                    • lynx.rufus Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 11.01.08, 21:03
                      grzespelc napisał:

                      > Skup się. Objawem bycia bucem jest udawanie, że się będzie głosować na czarnego
                      > ,
                      > a potem głosowanie na białego, bo nie lubi się czarnych.

                      Ależ skomplikowana hierarchia. Rasista - ktoś kto nie głosuje na czarnego. Buc -
                      ktoś kto nie głosuje, ale tego nie powie. Proszę jeszcze wyjaśnić, jak się
                      nazywa ktoś, kto głosuje, ale nie powie. Bo taki co głosuje i innym każe - to
                      wiemy. To postępowiec.

                      > Może nie chcą
                      > > czarnego, żeby potem tacy jak ty nie wciskali go jeszcze bardziej w antyr
                      > asizm?
                      >
                      > Co ?????

                      Gucio. Czytaj i staraj się zrozumieć.

                      > > Może do niego nic nie mają, ale zdają sobie sprawę, że wraz z nim przyjdą
                      > > nawiedzeni twojego typu i zaczną przekonywać, że nastąpił koniec białej r
                      > asy,
                      > > splamionej wiekami przemocy i gwałtu?
                      >
                      > Po raz drugi: Co ?????

                      Po raz drugi gucio. Postaraj się zrozumieć jeszcze bardziej.

                      > Nie sądzisz, że takie "zdawanie sobie sprawy" to właśnie wyraz rasistowskich
                      > uprzedzeń? Strachu przed czarnym ludem?

                      Nie, nie sądzę.

                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • gumpel Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 10.01.08, 21:54
                lynx.rufus napisał:
                > Tak, rasizm, ale zwolenników 'tolerancji', a w każdym razie -
                takie przekonanie
                > panuje u respondentów. Boją się oni powiedzieć prawdę, gdyż
                przewidują, że
                > "lepiej" i bardziej "toleranycjnie" jest powiedzieć, że będzie się
                głosowało na
                > czarnego. A takiego obowiązku chyba nie ma? Więc to że na Obame
                nie głosują
                > trudno uznać za 'rasizm', a rozbieżność między deklaracjami a
                rzeczywistym
                > działaniem to skutek wpychaniu ludziom na siłę antyrasizmu.
                >

                Myślę, że masz rację. Oni nie są rasistami. Po prostu chcąc sprostać
                wymogom politycznej poprawności deklarują, że będa głosować na
                Murzyna mimo, że bardziej podoba im się PROGRAM kandydata Białego.
                Po prostu mają poczucie, że nie wypada zadeklarować, że PROGRAM
                Białego jest lepszy od programu Murzyna bo to już może być poczytane
                jako podskórna skłonność do rasizmu. Stąd przeszacowanie wyników
                Murzyna w sondażach. Charakterystyczne, że ów syndrom Bradleya
                dotyka najbardziej "postępowych" stanów. Kiedyś Kalifornii teraz New
                Hampshire.

                Swoją drogą ciekawe, czy w tych wyborach pojawi się płciowy
                odpowiednik syndromu Bradleya - taki syndrom Hillary. Czy gdy
                dojdzie do starcia dwóch w miarę podobnych, centrowych kandydatów
                (np. Clinton v. McCain, czy Clinton v. Guliani) również sondaże
                w "postępowych" stanach będą przewartościowywały wynik of
                discriminated gender. Szczerze pisząc wcale bym się nie zdziwił.


                G.
                • lynx.rufus Re: i jeszcze wikipedia o syndromie Bradleya 11.01.08, 03:49
                  gumpel napisał:

                  > Myślę, że masz rację.

                  To samo było w Polsce, gdy sondaże pytały o Leppera. Ludzie się wstydzili, a
                  potem i tak głosowali. Natomiast werbalnie popierali Mumię, a skończyło jak się
                  skończyło.

                  > Swoją drogą ciekawe, czy w tych wyborach pojawi się płciowy
                  > odpowiednik syndromu Bradleya - taki syndrom Hillary. Czy gdy
                  > dojdzie do starcia dwóch w miarę podobnych, centrowych kandydatów
                  > (np. Clinton v. McCain, czy Clinton v. Guliani) również sondaże
                  > w "postępowych" stanach będą przewartościowywały wynik of
                  > discriminated gender. Szczerze pisząc wcale bym się nie zdziwił.

                  Trudno powiedzieć. W obu przypadkach jest to moim zdaniem histeria mediów, która
                  wmawia ludziom, że _wypada_ głosować na czarnego lub na kobietę. No więc głosują
                  - w sondażach :)

                  Ale myślę, że Hillary mało komu się obecnie kojarzy z kobietą, już ludziom
                  spowszedniała. Gdzieś czytałem, i zastanawiam się, czy nie ma w tym racji, że
                  dla republikanów jest ona najlepszym kontrkandydatem, gdyż posiada tak wielki
                  elektorat negatywny, że musi przegrać. Zobaczymy, mam nadzieję, że nie wygra.
                  Byłoby to prawdziwe nieszczęście dla Stanów, a tym samym dla nas.

                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                  • gumpel "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 11.01.08, 12:47
                    lynx.rufus napisał:
                    > Zobaczymy, mam nadzieję, że nie wygra.
                    > Byłoby to prawdziwe nieszczęście dla Stanów, a tym samym dla nas.

                    Ciekawe czemu tak ostro oceniasz panią senator ? Moim zdaniem jej
                    prezydentura byłaby podobna do prezydentury jej męża. Nic specjalnie
                    dobrego, ale też złego. Dużo politpoprawnego bla, bla, bla, ale bez
                    wpływu na gospodarkę, czy politykę zagraniczną. W sumie to gdybym
                    był mieszkał w Stanach i miałbym być skazany na prezydenta-demokratę
                    to chyba wolałbym Clinton niż Obamę - ten ostatni może mieć większe
                    skłonności do czynienia "sprawiedliwości społecznej i dziejowej" za
                    pieniądze podatników. Z polskiej perspektywy większych różnic między
                    demokratycznymi kandydatami nie widzę - doradcą Obamy ds. polityki
                    zagranicznej jest Brzeziński, doradczynią Clinton najlepsza
                    uczennica tego ostatniego, czyli Madelein Albright. Żadne
                    poważniejsze zmiany się nie zapowiadają.

                    G.
                    • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 11.01.08, 13:41
                      gumpel napisał:

                      > Ciekawe czemu tak ostro oceniasz panią senator ? Moim zdaniem jej
                      > prezydentura byłaby podobna do prezydentury jej męża. Nic specjalnie
                      > dobrego, ale też złego. Dużo politpoprawnego bla, bla, bla, ale bez
                      > wpływu na gospodarkę, czy politykę zagraniczną.

                      A co z wprowadzeniem powszechnych ubezpieczeń społecznych? Przecież już
                      B.Clinton chciał to zrobić, tylko się nie udało. Ale to jego żona za tym stała,
                      więc teraz ponowi próbę.

                      Poza tym, ja mam już szczerze dość tego politpoprawnego blablabla, którego im
                      więcej, tym bardziej przeżera ludziom mózgi. Któregoś dnia okaże się, że jest za
                      późno. Efekty takich nieodwracalnych szkód poczynionych przez politpoprawność
                      widzimy choćby i tu, na forum. Totalny brak możliwości wymiany myśli.

                      No i na koniec - nie ufam jej, także dlatego że chce zostać "pierwszą kobietą
                      prezydentem". Dopiero wtedy się zacznie.

                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                      • grzespelc Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 11.01.08, 19:32
                        ie ufam jej, także dlatego że chce zostać "pierwszą kobietą
                        > prezydentem". Dopiero wtedy się zacznie.

                        Czyli mamy jasność: nieszczęście dla Stanów polegać będzie na tym, że
                        prezydentem jest kobieta.

                        Nie ma jak zdrowy rozsądek, którego tak brakuje na tym politpoprawnym forum.
                        • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 11.01.08, 20:59
                          grzespelc napisał:

                          > ie ufam jej, także dlatego że chce zostać "pierwszą kobietą
                          > > prezydentem". Dopiero wtedy się zacznie.
                          >
                          > Czyli mamy jasność: nieszczęście dla Stanów polegać będzie na tym, że
                          > prezydentem jest kobieta.
                          >
                          > Nie ma jak zdrowy rozsądek, którego tak brakuje na tym politpoprawnym forum.

                          Ty naprawdę nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Albo nie chcesz, co jest chyba
                          jeszcze gorsze.

                          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                          • grzespelc Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 11.01.08, 22:37
                            To mi wyjaśnij, co niby w tym złego, że chce być pierwszą kobietą-prezydentem.
                            • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 11.01.08, 23:37
                              grzespelc napisał:

                              > To mi wyjaśnij, co niby w tym złego, że chce być pierwszą kobietą-prezydentem.

                              To ty mi wyjaśnij, czemu raz wskazywanie na to, że ktoś jest kobietą jest
                              "sexizmem", a innym razem - już nie. Innymi słowy, czemu można powiedzieć, że
                              dobrze, że kobieta zostanie prezydentem, ale że źle że tak się stanie - nie wolno.

                              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                              • grzespelc Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 12.01.08, 16:29
                                Innymi słowy, czemu można powiedzieć, że
                                > dobrze, że kobieta zostanie prezydentem

                                Bo jeszcze żadna nie była. Chyba nie powiesz, że żadna się nie nadaje, włącznie
                                z tą.
                                • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 12.01.08, 20:30
                                  grzespelc napisał:

                                  > Innymi słowy, czemu można powiedzieć, że
                                  > > dobrze, że kobieta zostanie prezydentem
                                  >
                                  > Bo jeszcze żadna nie była. Chyba nie powiesz, że żadna się nie nadaje, włącznie
                                  > z tą.

                                  I co z tego że nie była? Ja też nie byłem i raczej nie będę. Tego nie chcesz
                                  sprawdzić?

                                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                  • grzespelc Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 13.01.08, 01:31
                                    a też nie byłem i raczej nie będę. Tego nie chcesz
                                    > sprawdzić?

                                    Zdaje się, że nie urodziłeś się w Stanach, więc nie masz szans.
                                    • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 13.01.08, 13:23
                                      grzespelc napisał:

                                      > a też nie byłem i raczej nie będę. Tego nie chcesz
                                      > > sprawdzić?
                                      >
                                      > Zdaje się, że nie urodziłeś się w Stanach, więc nie masz szans.

                                      To jeszcze gorzej! Dyskryminacja w czystej postaci! Nie chciałbyś się przekonać,
                                      co się stanie, gdy Stany wreszcie zniosą ten dyskryminujący przepis?

                                      Poza tym płeć nie jest kwestią polityczną. To znaczy, być nie powinna, ale
                                      niestety niektórzy taką ją czynią. I postępują dokładnie tak jak owi straszni
                                      'sexiści'. Na pewno pamiętasz dowcip o rozmowie dwóch dyrygentów, amerykańskiego
                                      i radzieckiego:
                                      - U nas nie ma antysemityzmu, gdyż w orkiestrze mam 30 procent muzyków
                                      żydowskich - chwali się radzianin - a ilu wy macie?
                                      - A ja po prostu nie wiem - odpowiedział amerykanin.

                                      Zwolennicy H.Clinton popierający ją dla jej płci zachowują się jak ów Rosjanin.

                                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                      • grzespelc Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 13.01.08, 17:10
                                        Wiesz, fajny dowcip, ale nie zauważyć, że ktoś jest kobietą albo Murzynem jest
                                        trochę trudniej...
                                        • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 14.01.08, 00:08
                                          grzespelc napisał:

                                          > Wiesz, fajny dowcip, ale nie zauważyć, że ktoś jest kobietą albo Murzynem jest
                                          > trochę trudniej...

                                          Tylko co z tego? Dyrygenta amerykańskiego _nie_ interesowało, czy ktoś jest
                                          Żydem. Ciebie jak widać interesuje, że H.Clinton jest kobietą i dlatego właśnie
                                          ją popierasz. Przykro mi to mówić, ale niczym się nie różnisz od rasistów,
                                          którzy dostrzegają, że ktoś jest murzynem i dlatego na niego nie głosują.

                                          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                          • grzespelc Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 14.01.08, 11:24
                                            Ciebie jak widać interesuje, że H.Clinton jest kobietą i dlatego
                                            właśnie
                                            > ją popierasz.

                                            Nie czytasz moich wypowiedzi.
                                            • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 14.01.08, 22:29
                                              grzespelc napisał:

                                              > Ciebie jak widać interesuje, że H.Clinton jest kobietą i dlatego
                                              > właśnie
                                              > > ją popierasz.
                                              >
                                              > Nie czytasz moich wypowiedzi.

                                              Mylisz się, czytam i to bardzo uważnie. I wyciągam z nich wnioski. A że Ci się
                                              nie podobają, cóż...

                                              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                              • grzespelc Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 15.01.08, 14:23
                                                Mylisz się, czytam i to bardzo uważnie

                                                To przeczytaj jeszcze raz, dlaczego popieram Clinton. I to naprawdę uważnie.
                                                • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 15.01.08, 17:35
                                                  grzespelc napisał:

                                                  > Mylisz się, czytam i to bardzo uważnie
                                                  >
                                                  > To przeczytaj jeszcze raz, dlaczego popieram Clinton. I to naprawdę uważnie.

                                                  Jako argument za H.C. podałeś, że "jeszcze żadna [kobieta] nie była
                                                  [prezydentem]". Czy co najmniej między innymi dlatego jesteś za nią. Jak dla
                                                  mnie to sexizm w czystej postaci.

                                                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                                  • grzespelc Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 15.01.08, 19:03
                                                    Czytaj dalej, może natrafisz. I ćwicz uwagę, przydaje się.
                                                  • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 15.01.08, 23:07
                                                    grzespelc napisał:

                                                    > Czytaj dalej, może natrafisz. I ćwicz uwagę, przydaje się.

                                                    Ale po co mam czytać dalej? Napisałeś tamto? Napisałeś. Jesteś sexistą. Choćbyś
                                                    w innych sprawach miał nawet rozsądne zdanie, to tu wykazałeś się postawą
                                                    dyskryminacyjną. Wstyd!

                                                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                      • gumpel Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 13.01.08, 14:55
                        lynx.rufus napisał:
                        > A co z wprowadzeniem powszechnych ubezpieczeń społecznych?
                        Przecież już
                        > B.Clinton chciał to zrobić, tylko się nie udało. Ale to jego żona
                        za tym stała,
                        > więc teraz ponowi próbę.

                        O wprowadzeniu obowiązkowych ubezpieczeń socjalnych na wzór
                        europejski wszyscy kondydaci dekokratyczni mówia od końca lat 60-
                        tych. No i jak któryś wygra wybory to ... mówi o tym dalej, aż do
                        końca kadencji i przekazuje pałeczkę następnemu. Aktualnie na 9 sędziów Sądu Najwyższego 7 to nominaci republikanów. Raczej wprowadzenia obowiązkowych ubezpieczeń nie
                        musisz się obaiać.

                        > Poza tym, ja mam już szczerze dość tego politpoprawnego blablabla,
                        którego im
                        > więcej, tym bardziej przeżera ludziom mózgi. Któregoś dnia okaże
                        się, że jest za późno.

                        Ta choroba to akurat w USA ma charakter nie partyjny tylko klasowy
                        (przeżera wszystkie elity). Kartki Bożonarodzeniowe z życzeniami
                        wszystkiego najlepszego z okazji ... "winter holidays" rozsyłał nie
                        kto inny tylko George W, Bush, a zatem - zdaniem lewaków - religijny
                        fundamentalista :-) Kto by nie zasiadł w Białym Domu będzie
                        zachowywał się tak samo ("jeśli wchodzisz między psy musisz szczekać
                        tak jak one"). Ba, nawet Republikanin będzie musiał bardziej uważać.
                        Jeśli w USA rzeczywiście zacznie się jakieś odejście od
                        politpoprawności to raczej oddolnie (gdzieś tam w Navadzie, czy
                        Kentucky legislatura stanowa podejmie pierwszą niepolitpoprawną
                        decyzję i mimo oburzenia mass-mediów z Wybrzeży inne stany pójdą w
                        jej ślady). W odgórne zmiany zaczynające się od Białego Domu nie
                        wierzę.

                        > No i na koniec - nie ufam jej, także dlatego że chce
                        zostać "pierwszą kobietą
                        > prezydentem". Dopiero wtedy się zacznie.

                        Metoda "na kobietę" to broń obosieczna. Pani senator może zyskać
                        tyle samo głosów "za kobietą" co stracić "przeciw babie". Szczerze
                        pisząc myślę, że to jest taka zagrywka na zrównoważenie czarnego
                        koloru skóry Obamy. Lewicowa licytacja na to kto jest bardziej
                        dyskryminowany i pokrzywdzony społecznie - Murzyni czy kobiety - i w
                        ten sposób bardziej zasługuje na promocję. Dla części lewicowego
                        elektoratu demokratów taka motywacja może mieć znaczenie, a oni
                        uczestniczą w demokratycznych prawyborach. Ale gdy przyjdzie do
                        starcia z którymś z republikanów pani senator zmieni retorykę. Ci co
                        będą głosować na nią "bo jest kobietą" i tak nie zagłosują na
                        republikanina, a grając własną płcią może zrazić sobie centrowy
                        elektorat. Podsumowując: to tylko retoryka wyborcza.


                        G.
                        • lynx.rufus Re: "prawdziwe nieszczęście dla Stanów" ??? 14.01.08, 11:10
                          gumpel napisał:

                          > O wprowadzeniu obowiązkowych ubezpieczeń socjalnych na wzór
                          > europejski wszyscy kondydaci dekokratyczni mówia od końca lat 60-
                          > tych. No i jak któryś wygra wybory to ... mówi o tym dalej, aż do
                          > końca kadencji i przekazuje pałeczkę następnemu. Aktualnie <a
                          href="pl.wikipedia.org/wiki/Lista_s%C4%99dzi%C3%B3w_S%C4%85du_Najwy%C5%BCszego_USA"
                          target="_blank">na 9 sędziów Sądu Najwyższego 7 to nominaci republikanów</a>.
                          Raczej wprowadzenia obowiązkowych ubezpieczeń nie
                          > musisz się obaiać.

                          Przyznaję, że nie studiowałem procesu legislacyjnego w Stanach bardzo dokładnie,
                          ale wydaje mi się, że większym problemem jest jednak skład Kongresu i Senatu. HC
                          poprzednio już próbowała - zdecydowanie się nie zakończyło na słowach - ale
                          propozycja upadła właśnie tam, a nie - w SN. Oczywiście, prezydent ma swoje
                          sposoby, by forsować to rozwiązanie i obawiam się, że HC może powtórzyć swoje
                          wysiłki.

                          > > Poza tym, ja mam już szczerze dość tego politpoprawnego blablabla,
                          > którego im
                          > > więcej, tym bardziej przeżera ludziom mózgi. Któregoś dnia okaże
                          > się, że jest za późno.
                          >
                          > Ta choroba to akurat w USA ma charakter nie partyjny tylko klasowy
                          > (przeżera wszystkie elity). Kartki Bożonarodzeniowe z życzeniami
                          > wszystkiego najlepszego z okazji ... "winter holidays" rozsyłał nie
                          > kto inny tylko George W, Bush, a zatem - zdaniem lewaków - religijny
                          > fundamentalista :-) Kto by nie zasiadł w Białym Domu będzie
                          > zachowywał się tak samo ("jeśli wchodzisz między psy musisz szczekać
                          > tak jak one"). Ba, nawet Republikanin będzie musiał bardziej uważać.

                          Uważanie to jedno, a wspieranie - drugie. Nie twierdzę, że prezydent może
                          samowładnie narzucić odejście od pp, ale wolę prezydenta, któremu ten rodzaj
                          cenzury nie jest bliski.

                          > > No i na koniec - nie ufam jej, także dlatego że chce
                          > zostać "pierwszą kobietą
                          > > prezydentem". Dopiero wtedy się zacznie.
                          >
                          > Metoda "na kobietę" to broń obosieczna. Pani senator może zyskać
                          > tyle samo głosów "za kobietą" co stracić "przeciw babie". Szczerze
                          > pisząc myślę, że to jest taka zagrywka na zrównoważenie czarnego
                          > koloru skóry Obamy. Lewicowa licytacja na to kto jest bardziej
                          > dyskryminowany i pokrzywdzony społecznie - Murzyni czy kobiety - i w
                          > ten sposób bardziej zasługuje na promocję. Dla części lewicowego
                          > elektoratu demokratów taka motywacja może mieć znaczenie, a oni
                          > uczestniczą w demokratycznych prawyborach. Ale gdy przyjdzie do
                          > starcia z którymś z republikanów pani senator zmieni retorykę. Ci co
                          > będą głosować na nią "bo jest kobietą" i tak nie zagłosują na
                          > republikanina, a grając własną płcią może zrazić sobie centrowy
                          > elektorat. Podsumowując: to tylko retoryka wyborcza.

                          Nie wierzę, że po - byle nie! - wygranych wyborach, HC zarzuci tę retorykę.
                          Myślę, że będzie na odwrót, ale też mam nadzieję, że nasz spór pozostanie
                          akademicki i nigdy się nie przekonamy.

                          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
    • grzespelc Wywiad z Obamą - fragmenty 26.01.08, 17:58
      www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4870848.html
      Brzmi ciekawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka