boo-boo
08.01.08, 09:05
No więc poszłam sobie pooglądać nowe lokum-potencjalne oczywiście w sobotę. W
ogłoszeniu wizja lokum jak z bajki, w rozmowie telefonicznej z właścicielem
nic tylko od razu się pakować i ewakuować tam-z marszu.
No więc zachodzę i kurwa oniemiałam-gościu mnie oprowadził, nazachwalał się,
dwoił się i troił, żonka jego w tym czasie siedziała na dole i czekała. A ja
się kurwa zastanawiałam jednocześnie w tym samym czasie, gdzie i którędy
spierdalać i czy tych ludzi popierdoliło doszczętnie. Za taką cenę i czy w
ogóle im to ktoś zechce- w pokojach ściany odrapane, bród, smród, syf, kiła i
mogiła normalnie. Nie wspomnę o łazience-kafelki to chyba z 50 lat miały i
białe to one kiedyś były-kibel-pewnie lepszy w więzieniach w Rosji mają, a on
do mnie hasło,że jak widzę łazienka jest wspaniała (do hodowli karaluchów
chyba-chociaż nie wiem czy by się przy życiu utrzymały długo). Prysznic na
dole-smród jakby to okienko nigdy nie było otwierane, a on z głupim
uśmieszkiem, no troszkę czuć taki zapach, ale to od wody i wilgoci-normalne -
jak to jest normalne to on jest jebnięty. Normalnie miałam gościowi brechnąć
prosto w twarz, ale za niski był i klapa z "niespodzianki"-nie żebym coś miała
do ludzi niskiego wzrostu. Jak można takie brednie w ogłoszeniu powypisywać i
marnować czyjś czas ( w tym przypadku mój). Wierzcie mi czegoś taaaakiego to
nie widzieliście- w telewizji z relacji z akcji na melinach czy coś w tym
stylu lepiej warunki mieszkaniowe wyglądają, w piwnicy u moich sąsiadów jest
czyściej.
A tu w poniedziałek niespodzianka, mój landlord się pokajał- bo chyba się
zorientował,że na rynku zastój i może kasy trochę stracić jak ja się wyniosę,
a on nikomu nie wynajmie i pewnie właścicielowi się będzie musiał troszkę
potłumaczyć. Jedyne co to problema mam z głowy z tymi siatami, walizami i
wytrzaśnięciem nie wiem skąd czau na przeprowadzenie się- bo zostanę do wiosny
lata,a potem żegnaj gienia i ewakuacja.