Dodaj do ulubionych

Malkontenci

13.01.08, 09:21
Bez uśmiechu, zawsze smutni
często też nieśmiali
w słowach bardzo rezolutni
w krytyce wytrwali
dobrzy, trochę niezaradni
sądzą, że są święci
tylko życie jest do bani
...wieczni malkontenci

wszystko im się nie podoba
każda rzecz jest źle zrobiona
narzekacze w gestach, w słowach
jak rzucona narzeczona
wierzą, że się im nie ziści
nawet miłość ich nie kręci
biedni ludzie, pesymiści
narzekacze, malkontenci

/autor - Frankowski Bogdan/

Lubicie malkontentów? Ja nawiewam przed nimi, gdzie pieprz rośnie :)
A w ogóle skąd się bierze w człowieku taka postawa?
Obserwuj wątek
    • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 09:33
      Skrajni pesymiści? Na szczęście chyba wielu ich nie ma.Tak teraz
      myslę,ale nie znam takiego,który wszystkie te cechy by posiadał.
      Może być to postawa wrodzona,albo nabyta,na skutek jakichś przejść w
      życiu.Na pewno zasługują na pomoc i współczucie!!!!!!
      • debi_bebi Re: Malkontenci 13.01.08, 09:37
        A ja myślę, że zasługują na porządnego kopa w tyłek, który by ich wybił na inna
        orbitę.
        Współczucie na pewno ich nie uleczy, co najwyżej jeszcze bardziej się nad sobą
        użalać, tworząc dokoła siebie coraz większą pustkę.
        • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 09:47
          Kop w tyłek to też forma terapii:))Nie myślałam o współczuciu na
          pokaz.Ale takim w środku,które popchnie nas do działania.Nawet jeśli
          to działanie ma być WIELKIM KOPEM!!!!!!!!
          :)
          • debi_bebi Re: Malkontenci 13.01.08, 10:07
            To nie nas mam popchnąć do działania, tylko malkontentów. Trzeba dać kopa i
            natychmiast odskoczyć, żeby się czasem tym malkontenctwem nie zarazić, bo to
            paskudna dolegliwość, co z :) robi :(
    • crimen Re: Malkontenci 13.01.08, 09:53
      Obchodzę ich szerokim łukiem:)
      To też jest odmiana pancerzyka:)
      • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 09:57
        Naprawdę znacie takich ludzi????????Bo mnie nikt do głowy nie
        przychodzi:)
        • crimen Re: Malkontenci 13.01.08, 10:08
          A mnie co chwila pęta się pod nogami jakiś zrzęda:)
      • leziox Re: Malkontenci 13.01.08, 09:57
        Dzien dobry,ze nie powiem:kukuryyyku!!!i na zdrowie wszystkim.Hep.
        Malkontent nie musi byc pesymista,moze byc realista ze skrzywionym pojmowaniem
        swiata.Albo moze miec za dobrze i nie wiedzac ze ma dobrze,narzeka ze ma
        zle.Ot,ciut prawie jak niejaki Lezio.
        • debi_bebi Re: Malkontenci 13.01.08, 09:59
          No właśnie, Leziu, może kopa potrzebujesz? Udzielę za darmo, albo z wielkim
          rabatem :)
        • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 10:01
          Acha,więc znam ,tylko nie wiem:))))
          Kopa Leziowi? Ty Debi jeszcze masz szansę.A mnie kto nogę
          rozbuja?:DDDDD
          • leziox Re: Malkontenci 13.01.08, 10:04
            Kop to by mnie sie czasami rzeczywiscie przydal,ale moze bedziecie mialy okazje
            ku temu,bo jak wczoraj wspomnialem,w kwietniu wybieram sie na stare wysypisko
            smieci wiec i wawke zahacze,jak co.Wiec szyjcie suknie,zakupujcie miesiwo i
            malmazje róbta,dywan czerwony szyjcie coby goscia swiatowego w pelnej godnosci
            przywitac.Zreszta co mnie tam.Mozecie postawic browarka i tez bedzie git. :-)
            • debi_bebi Re: Malkontenci 13.01.08, 10:08
              Już się cieszę, ale Marijoli kopania oszczędzimy, bo ma za ładne nogi :)
              • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 10:13
                Ładne,nie ładne,kopnąć potrafię!!!!!Poza tym nie rozumiem,czemuż to
                moje ładne,a Twoje nie? Brakuje im czegoś?:)))))
                Leziu,czy zamiast tej sukni może być mała czarna(nie mylić z
                kawą) :DD
                • debi_bebi Re: Malkontenci 13.01.08, 10:21
                  Moje to moje, a Twoje widziałam i są ładne, to dlaczego mam o tym nie mówić? :)
                  Lezio by pewnie wolał wszystko na golasa ;)
                  • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 10:24
                    Eeeeeee tam,nagość nie jest wcale taka seksowna:))
                    Zobacz Debusia małpeczkę,którą Ci właśnie podesłałam:)
                  • leziox Re: Malkontenci 13.01.08, 10:25
                    Hahahaha!Debus trafila w samo sedno,bo jak mnie kto mowi o malej czarnej,to
                    oczyma wyobrazni widze zgrabne nozki tam gdzie sie one koncza i rozbieram kobite
                    wzrokiem zanim zaczniemy gadac o filozofii...
                    Ale taka mala czarna to fajne preludium do nagosci i tez sie podoba
                    znakomicie.Poza tym mniej z tym roboty,jak dojdzie do naglego napadu
                    namietnosci-a wyobrazcie sobie problemy z szybkim sciagnieciem z kobiety
                    wieczorowej sukni.Prawdziwy horror mogacy sie zakonczyc chwilowa impotencja.
                    • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 10:32
                      No może niekoniecznie to miałam na myśli:))))Ale przyznam,że takie
                      rozbieranie wzrokiem czasem bywa całkiem przyjemne:))))
                    • debi_bebi Re: Malkontenci 13.01.08, 10:35
                      Jasne, w zupełności Cię rozumiem, też nie lubię tracić czasu na zbyteczne
                      ceregiele typu ściąganie przez dwie godziny jednej pończoszki ;)
                      • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 10:38
                        Załóż samonośne-wystarczy pociągnąć:)))
                        • debi_bebi Re: Malkontenci 13.01.08, 10:41
                          Pociągnąć i po pończoszkach, co? :)
                      • leziox Re: Malkontenci 13.01.08, 10:39
                        Jasne,w koncu nie chodzi o romanse jakies tylko o ciezka,wyczerpujaca fizycznie
                        robote,ktora jednak przynosi sporo zadowolenia oraz satysfakcji.
                        • marijola1 Re: Malkontenci 13.01.08, 10:42
                          Przynosi albo nie przynosi-zależy jak kto się przyłoży:PPPPP
                        • debi_bebi Re: Malkontenci 13.01.08, 10:42
                          Otóż to, a jako, że to się nie da w 5 minut, więc lepiej zacząć wcześniej niż
                          później ;)
                          • leziox Re: Malkontenci 13.01.08, 10:44
                            Pewnie,w koncu robota w kamieniolomach tez nie trwa minut 5,tylko bywa rozlozona
                            na dzien caly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka