Dodaj do ulubionych

A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczystego...

04.06.08, 09:46
Czemu to mówię? Bo od paru dni, jak idę do metra, to na osiedlu
atakuje mnie billboard uczelni "Lazarski".

A tak naprawdę ta szkoła nazywała się do niedawna "Łazarski"! Ale
widać komuś się wydało, że lepiej zmienić nazwę na "Lazarski", by
nie mylić cudzoziemców...

Grrrrrrrrrrrr!!! Może w ogóle wprowadźmy angielski jako język
urzedowy zamiast polskiego? Żeby Amerykanie i Anglicy łatwiej nas
rozumieli..?
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 09:53
      Stefan, pociesz sie ze nie jest to tylko problem polski. W Niemczech tez
      jezykoznawcy walcza z "Denglish", a wstawianie angielskich slow jest chyba
      jeszcze bardziej rozpowszechnione niz w jezyku polskim.
      • stephen_s Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 10:00
        Wiem, wiem - niemiecki jest zaśmiecony anglicyzmami potwornie.
        Oczywiście, przenikanie się języków to rzecz naturalna, ale jest
        pewna granica...
        • maria421 Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 10:17
          stephen_s napisał:

          > Wiem, wiem - niemiecki jest zaśmiecony anglicyzmami potwornie.
          > Oczywiście, przenikanie się języków to rzecz naturalna, ale jest
          > pewna granica...
          >
          No wlasnie. Co innego przywlaszczac sobie slowa nowe (np. komputer), a co innego
          zamieniac "przepraszam" na "sorki". Brrr....
          • stephen_s Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 10:23
            Hehe, "sorki" to ja też używam, ups :)

            Ale kolokwializmy to jedno, a zangliczanie nazwy uczelni to drugie.

            Albo np. upraszczanie sobie imion i nazwisk... Przecież Monika
            Brodka tak naprawdę nazywa się Monika BRÓDKA! Oczywiście, podpisuje
            się inaczej ze względów marketingowych... Przepraszam, ale dla mnie
            to oburzające.
      • diabollo Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 05.06.08, 07:58
        maria421 napisała:

        > Stefan, pociesz sie ze nie jest to tylko problem polski. W Niemczech tez
        > jezykoznawcy walcza z "Denglish", a wstawianie angielskich slow jest chyba
        > jeszcze bardziej rozpowszechnione niz w jezyku polskim.

        A ja uwielbiam to wstawianie angielskich słów do niemieckiego, dzięki czemu coś
        niecoś rozumiem.
        A w ogóle kiedy się wypowiadam po niemiecku, to jest to jeden wielki "Denglish".
        Po prostu lingwistyczny Konrad Wallenrod, kurwa mać.

        Kłaniam się nisko.
    • isma Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 10:22
      Emigrowac na Islandie! W islandzkim nie ma ZADNYCH zapozyczen ;-))).
      • kohei Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 10:59
        Czesi też się dzielnie bronią. Mają hudbę zamiast muzyki, tisk
        zamiast prasy i počítače zamiast komputerów:)
        • maria421 Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 11:16
          kohei napisał:

          > Czesi też się dzielnie bronią. Mają hudbę zamiast muzyki, tisk
          > zamiast prasy i počítače zamiast komputerów:)

          Francuzi maja l´ordinateur zamiast computer, steak hache´ zamiast hamburgera.

          Niemcy maja Fernsehen zamiast telewizji, Rundfunk zamiast radia i Rechner
          zamiast computer (choc uzywaja computer).
          Ale za to chodza "shoppen" :-)
        • isma Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 11:25
          No, ja forsowne korepetycje z jezyka i kultury islandzkiej (i nie
          tylko - za co korepetytorowi jestem po dzis dzien wdzieczna) bralam
          jakies siedem lat temu, ale pamietam, ze dzwoniacy telefon (czy w
          jakims innym jezyku telefon nie jest telefonopodobny?) to jest
          friðÞjófur, czyli "zlodziej spokoju" ;-))).
          • a000000 Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 13:51
            "zlodziej spokoju"


            ????? CUDO!!!
          • maria421 Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 13:51
            isma napisała:

            > No, ja forsowne korepetycje z jezyka i kultury islandzkiej (i nie
            > tylko - za co korepetytorowi jestem po dzis dzien wdzieczna) bralam
            > jakies siedem lat temu, ale pamietam, ze dzwoniacy telefon (czy w
            > jakims innym jezyku telefon nie jest telefonopodobny?) to jest
            > friðÞjófur, czyli "zlodziej spokoju" ;-))).

            Bardzo trafne okreslenie, szczegolnie w odniesieniu do telefonu komorkowego.

            A propos telefonu komorkowego, czyli "komorki", to w Niemczech nazywany jest on
            "Handy", i jest to nazwa oficjalna, choc Anglicy pewno nie wiedza, ze odnosi sie
            to do przedmiotu przez nich nazywanego "cell phone":-)
            • grzespelc Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 20:41
              > to do przedmiotu przez nich nazywanego "cell phone":-)

              "mobile" jest chyba bardziej popularne...
          • sunday Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 17:18
            W węgierskim tez jest ładnie, np. komputer to - jak należy się spodziewać -
            maszyna licząca, czyli számítógép. A policja to oczywiście rendőrség, czyli
            stróżoporządkowość.
          • lynx.rufus Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 05.06.08, 07:39
            isma napisała:

            > No, ja forsowne korepetycje z jezyka i kultury islandzkiej (i nie
            > tylko - za co korepetytorowi jestem po dzis dzien wdzieczna) bralam
            > jakies siedem lat temu, ale pamietam, ze dzwoniacy telefon (czy w
            > jakims innym jezyku telefon nie jest telefonopodobny?) to jest
            > friðÞjófur, czyli "zlodziej spokoju" ;-))).

            I Ty też! A wcześniej się nie ujawniałaś...

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus

            ps. nie mieszaj ludziom w głowach. Jest sími. :)
            A Friðþjófur to także zwykłe imię!
            • isma Heilagur Andi 05.06.08, 08:50
              Ujawnialam sie, ujawnialam. Ale ten teren eksploracji mi, niestety,
              zarosl chaszczami - z braku korepetytora ;-(((.
              No, a co do imion wyklych i wirtualnych) to przeciez ís po islandzku
              znaczy... (bo i skadze by: Islandia ;-))).
              • lynx.rufus Re: Heilagur Andi 05.06.08, 09:01
                isma napisała:

                > Ujawnialam sie, ujawnialam. Ale ten teren eksploracji mi, niestety,
                > zarosl chaszczami - z braku korepetytora ;-(((.
                > No, a co do imion wyklych i wirtualnych) to przeciez ís po islandzku
                > znaczy... (bo i skadze by: Islandia ;-))).

                A to mi umknęło, to ujawnienie. A co do korepetytora, to ja już go nawet nie
                szukam. Jedynie czasami z nostalgią włączę sobie fréttir w tivi, tzn. w sjónvarp..

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                • isma Re: Heilagur Andi 05.06.08, 09:08
                  No! Juz mialam wrzasnac za to tivi, ale jednak zdradziles oznake
                  przyznaleznosci do zwolennikow Háfrónska ;-))).
                  • lynx.rufus Re: Heilagur Andi 05.06.08, 09:21
                    isma napisała:

                    > No! Juz mialam wrzasnac za to tivi, ale jednak zdradziles oznake
                    > przyznaleznosci do zwolennikow Háfrónska ;-))).

                    A to znasz?

                    icelandic.hi.is/

                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                    • isma Re: Heilagur Andi 05.06.08, 09:36
                      Lynxie, chyba musimy sie ewakuowac z watku o polszczyznie ;-))).
                      A strone znam, i znam, hmmmmm... adresy domeny pocztowej hi.is...

                      No, dobra, dosyc tych sentymentow, bo sie zaraz rozplyne. A
                      przeciez, "lodowata"...
                      • lynx.rufus Re: Heilagur Andi 05.06.08, 10:00
                        isma napisała:

                        > Lynxie, chyba musimy sie ewakuowac z watku o polszczyznie ;-))).

                        Jæja, það er sann...

                        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                        • isma Daniel Vetter 05.06.08, 10:28
                          No, to zebysmy jeszcze temat (staro)polszczyzny zakonczyli, znasz?:

                          "Tak sie bowiem Bogu wszechmogacemu
                          podobalo, zeby na swiecie miedzy krajami i ziemiami
                          rozmaitymi rozmite tez i cudowne roznossi byly. I moze
                          sie to za pewne twierdzic, ze i jednej pod sloncem nacji
                          nie masz, zeby się we wszystkim z inszymi zgadzala, bo
                          zawsze jedna nad druga cos osobliwego ma. Stad tez
                          wielka sie tu przyczyna nam podawa do tego, abysmy to
                          pilnie uwazali, ze poniewaz swiata tego, na ktorym nas Bog
                          chce miec, tak dziwne ulozenie i rozporzadzenie jest, ze,
                          mowie, dopieroz sam ten Bog, ktory wszystek swiat
                          madroscia swoją rzadzi i sprawuje, wielki jest, dziwny jest
                          i Pan niezmiernej jest wszechmocnosci, ktore mu samemu
                          z przedziwnych spraw i wielkiego milosierdzia jego, niechaj
                          bedzie czesc i chwala na wieki, amen."

                          www.iceland.pl/rozdz5.pdf
                          • lynx.rufus Re: Daniel Vetter 05.06.08, 11:53
                            Tak, genialne dzieło! A moja zagadka jest inna (ale za to wcale nie związana ze
                            staropolszczyzną): wiesz kto to był Jørgen Jürgensen? Mam jego autobiografię i
                            myślałem, czy nie zainteresować jakiegoś wydawnictwa, bo facet żył ciekawy
                            żywot. I miał - tu mamy odniesienie do naszej rozmowy - bardzo ciekawy epizod
                            islandzki.

                            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                            • isma alls ekki! 05.06.08, 12:15
                              Dalibog, w zadnym razie nie wiem! Opowiedz, opowiedz (ale to moze
                              juz bysmy sie faktycznie na priva przeniesli, tylko musze skonczyc
                              uwagi do projektu nowelizacji prawa zamowien publicznych - komunalne
                              spolki kapitalowe, diabelstwo ;-((().
                              • lynx.rufus Re: alls ekki! 05.06.08, 12:25
                                isma napisała:

                                > Dalibog, w zadnym razie nie wiem! Opowiedz, opowiedz (ale to moze
                                > juz bysmy sie faktycznie na priva przeniesli, tylko musze skonczyc
                                > uwagi do projektu nowelizacji prawa zamowien publicznych - komunalne
                                > spolki kapitalowe, diabelstwo ;-((().

                                JJ był duńskim awanturnikiem z okresu wojen napoleońskich. W 1810 przypłynąwszy
                                na Islandię objął nad nią kontrolę, ogłosił niepodległość i obwołał się królem
                                (chyba królem). Wydał jakieś tam rozporządzenia, ale zabawa trwała tylko dwa
                                miesiące, do czasu aż jakiś zabłąkany okręt brytyjski nie podpłynął pod wyspę i
                                go nie zaaresztował :)

                                Więcej - w "Strzępkach autobiografii"(tytuł roboczy), jeśli to kiedyś
                                przetłumaczę . :)

                                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • a000000 Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 13:50
          na komputer mówią liczydło?

          A delikatesy to lahudky..... najfajniejsze są sklepy wielobranżowe: smiszene
          zbożi... u nas to jest market i basta...

          Też nie lubię "makaronizmów"... cudze chwalicie, swego nie znacie... i po latach
          babcia nie rozumie co mówi wnuk...
        • grzespelc Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 04.06.08, 20:36
          Dodajmy jeszcze m. in. "divadlo" (teatr), "barvy" (farby)...
          • kohei Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 05.06.08, 11:14
            Akurat i 'barwa', i 'farba' są zapożyczeniami germańskimi. Z tego
            samego śwn. varwe -> niem. Farbe. Słowiańskie słowo na kolor to ZTCW
            cvet.
            • grzespelc Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 08.06.08, 11:21
              ZTCW??

              jakoś nie bardzo chce mi sie wiezyć, że barwa jest germańska... Może po prostu
              wspólny rdzeń indoeuropejski?
              • kohei Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 09.06.08, 10:50
                Z Tego Co Wiem

                Tak zapamiętałem, szybka weryfikacja w necie to potwierdza. Zwróć
                uwagę, że "barwa" jako kolor występuje tylko w językach
                zachodniosłowiańskich, a więc podatniejszych na zapożyczenia z
                niemieckiego.
                • maria421 Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 09.06.08, 11:06
                  kohei napisał:

                  > Z Tego Co Wiem
                  >
                  > Tak zapamiętałem, szybka weryfikacja w necie to potwierdza. Zwróć
                  > uwagę, że "barwa" jako kolor występuje tylko w językach
                  > zachodniosłowiańskich, a więc podatniejszych na zapożyczenia z
                  > niemieckiego.

                  Ale w niemieckim nie ma slowa podobnego do "barwa".
                  • isma Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 09.06.08, 11:48
                    Ale to sa chyba mimo wszystko grupy spolglosek podobnych w
                    artykulacji (Matko Boska. Ja sie tego uczylam prawie 20 lat
                    temu...).

                    b i f (Barwa/Farba) sa wargowe (dwuwargowe lub wargowozebowe), b i
                    w (barWa/farBa) tez.

                    Ja bym sie przychylala do tezy, ze "barwa" to wlasnie
                    dokladnie "farba", tylko lokalnie odmiennie wymawiana.
                    • kohei Re: A mnie brzydzi wstydzenie się języka ojczyste 09.06.08, 14:13
                      Tak jak pisałem: "barwę" wzięliśmy ze
                      średniowysokoniemieckiego "varwe"; które później przeszło (v->f,
                      w->b) w nowowysokoniemieckie "Farbe", z którego z kolei
                      przejęliśmy "farbę".

                      Nieco podobna historia z imionami (i świętymi) - Szczepanem i
                      Stefanem. To to samo imię, tylko zapożyczone w różnych okresach.

                      archiwum.wiz.pl/1999/99103900.asp
    • hiperrealizm a po chorwacku kantor wymiany walut to 07.06.08, 17:46
      mienialnica.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka