Dodaj do ulubionych

szczerość

27.10.03, 11:10
z góry uprzedzam że nie oczekuje żadnych komentarzy, po prostu czuje potrzebe
przelania swoich myśli i posłania ich w przestrzeń:
dlaczego tak bardzo boli gdy osoba na której ci zależy nie potrafi być z tobą
szczera??? jak długo można udawać wobec drugiej osoby i nie dać jej do
zrozumienia że czuje już tylko obojętność.
Dlaczego ciągle mam wrażenie że między mną a dziewczynami toczy sie gra
której zasad ja nie znam... Jak coś czuje to o tym mówie! wydaje mi sie to
tak naturalne że nie potrawię zrozumieć że można postępować inaczej. a może
wcale nie mam racji...
mam już dość bycia pożądnym facetem, przyjacielem na którym można polegać...
mam już dość bycia SAMEMU!!!

Obserwuj wątek
    • sajgonetka Re: szczerość 27.10.03, 11:55
      Czym Ty sie chłopie przejmujesz?
      Tym, że jesteś sam? Czy tym, że nie potrafisz sobie poradzić z niektórymi
      osobami...? Trzeba być twardym, nie "miętkim".
      Wyjdź do ludzi, pokaż im, kim jesteś, nie poddawaj się i nie zmieniaj siebie...
      Pozdrawiam,
      Sajgonetka
    • Gość: ania Re: szczerość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.03, 12:48
      miłość przychodzi wtedy gdy sie jej nie szuka
      • Gość: piecyk gazowy Re: szczerość IP: *.visp.energis.pl 27.10.03, 21:08
        A ile trzeba czekać?
    • Gość: xyz Re: szczerość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 22:44
      nie proś, i tak nie dostaniesz
      • debi_bebi Re: szczerość 02.11.03, 09:39
        czasami zdarza się fuks :P
    • Gość: zamyslona Re: szczerość IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 13:04
      Szczerosc wymaga odwagi, a ludzie sa coraz bardziej bojazliwi,czuja strach ze
      pozwalajac sobie na szczerosc straca cos ( kogos) wiec na wszelki wypadek nie
      okazuja tego co czuja, taka postawa jest na dluzsza mete oczywiscie bez sensu,
      poniewaz nikt nie jest na tyle malouwazny,aby nie zauwazyc symtomow
      pojawiajacej sie obojetnosci.A gra to obawa...wiekszosc chcialaby poznac sile
      uczuc drugiej strony, zanim sama sie zaangazuje,co oczywiscie nie prowadzi do
      niczego dobrego.Mysle,ze podstawa uczucia jest przyjazn ( tak wiem,ze to
      banal).
      • nurkus Re: szczerość 02.11.03, 14:48
        święte słowa
    • white.falcon Re: szczerość 02.11.03, 13:15
      Szczerość, jak i wiele innych rzeczy musi mieć swój czas i miejsce. Jeżeli
      będziesz chciał szczerze rozmawiać w tramwaju pełnym ludzi, to nie zdziwi mnie,
      że rozmówca raczej będzie unikał odpowiedzi. Trzeba wyczuć, kiedy można
      porozmawiać szczerze. Ponadto, nowo poznana osoba też na początku nie powie
      wszystkiego o Tobie, będzie chciała poznać, z kim ma do czynienia, a dopiero
      później, jeżeli uzna, że warto, wyzna swoje "sekrety". Szczerość nie przychodzi
      na zawołanie, trzeba dać czas na "otworzenie się" drugiej osoby.

      Jeżeli uważasz ze swojej strony, że jesteś szczery, to nie zmieniaj tego, tylko
      okaż cierpliwość wobec innych - daj czas. Każdy jest inny i "otwiera się"
      inaczej. Inna sprawa, że na to trzeba sobie zapracować, by ktoś zechciał być
      szczery wobec Ciebie, by zdradził swoje tajemnice. Nie wolno, moim zdaniem,
      skłaniać kogoś ku szczerości, argumentując to tym, iż samemu jest się szczerym.

      Pozdrv.:)
      • nurkus Re: szczerość 02.11.03, 14:59
        nie bede ukrywał że jak zaczynałem ten temat to miałem świerzo "złamane
        serce"... teraz nabieram perspektywy i inaczej postrzegam pewne rzeczy... tyle
        tytułem wstępu;
        tym niemniej to co pisałem na temat szczerości miało dotyczyć wzajemnych
        relacji między dwiema osobami. I nie chodzi mi tu o "wyznawanie sekretów"
        swojego prywatnego życia - na taką szczerość trzeba zasłużyć. Zgadzam się z tym
        całkowicie. Tymniemniej gdy chodzi o wzajemne uczucia (lub w tej konkretnej
        mojej prywatnej sytuacji - ich braku ze strony drugiej osoby) nie można siebie
        wzajemnie oszukiwać! Nie, gdyż to dotyczy 2 osób i nie jest prywatną sprawą
        jedenj z nich...
        • white.falcon Re: szczerość 02.11.03, 15:26
          Moja wypowiedź dotyczyła ogólnie pojętej szczerości, gdyż pierwotnie nie
          zaznaczyłeś o jakiego rodzaju szczere relacje Ci chodziło. Stąd mogła wynikać
          nietrafność moich spostrzeżeń. Skoro mówisz o relacjach pomiędzy dwoma bliskimi
          sobie osobami, to może warto się zastanowić, czy właśnie taka, a nie inna
          sytuacja zaistniała nie dlatego, tak sądzę, że ta osoba chciała z rozmysłem nie
          być szczera, tylko dlatego, że sama nie wiedziała, czy czuje coś, czy nie. W
          końcu jednak doszła do pewnych wniosków i sprecyzowała swój stosunek wobec
          Ciebie. Cóż, przykre, że nie w sposób, którego się spodziewałeś i że to
          samouświadomienie zabrało trochę czasu. Nie miej żalu do tej osoby i postaraj
          się ten żal nie przenosić na inne, choć uwzględniaj swoje nabyte doświadczenie.
          Bywa w życiu i tak.:( Ale przynajmniej jest tego rodzaju "plus", że już wiesz,
          a wiedza, jakiego rodzaju by ona nie była, pozwala na to, by iść dalej, a
          nie "łamać" sobie głowę nad tym, czy coś istnieje, czy nie. Życzę powodzenia i
          realizmu w ocenie sytuacji.:)

          Pozdrv.:)
          • nurkus Re: szczerość 02.11.03, 19:37
            dzięki za życzenia :)och i zapewniam że daleki jestem od tego by mieć żal do
            kogokolwiek w tej sytacji. a co do realizmu w ocenie sytuacji... może i tego
            się nauczę? hmmmmm tu może sie rodzić następny temat do rozmyślań:
            śmiem uważać, że jestem osobą dość twardo stąpającą co ziemi na co dzień ale w
            sytuacji uczuć zupełnie nieoczekiwanie włącza mi się "ślepa naiwność" - takie
            domniemanie że ludzie postępują w dobrej wierze...
            co o tym sądzicie? może nie jestem w tym odosobniony?
            • white.falcon Re: szczerość 02.11.03, 19:51
              "Ślepa naiwność" w dziedzinie uczuć to, moim zdaniem, mierzenie swoją miarką
              innych ludzi, pewnego rodzaju wiara w ich szczere intencje. Cóż, ludzie nie są
              idealni i z tym w świecie "pozauczuciowym" liczymy się, a liczyć się z tym w
              dziedzinie uczuć, a tym bardziej - zakładać tzw. "margines błędu" - jest
              trudno, bo ... nie chce się.

              Pozdrv.:)
    • mgmgmg Re: szczerość 03.11.03, 19:16
      Tak...Stosowac zasade ograniczonego zaufania w dziedzinie uczuc...to wyklucza
      uczucia...To wlasnie jest piekne, ze ufa sie calkowicie i bezwarunkowo...Swiat
      wydaje sie piekniejszy i lepszy, uczciwszy i czystrzy... No i na tym to chyba
      polega. Czasem uda sie... Czasem nie... Ale w koncu warto probowac... Milosc
      podejrzliwa nie jest miloscia... W tym wypadku, mimo bledow, czlowiek nadal
      pozostaje "glupi"... I dobrze!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka