Dodaj do ulubionych

ORGAZM FACETA - CZY TO WAŻNE.

IP: 217.153.143.* 26.11.03, 17:05
Podczas stosunku nie osiągam wytrysku (= nie mam orgazmu). Nie mam jeszcze
bogatej kartoteki seksualnej, ale juz teraz zaczynam się niepokoić. O ile
krocząc drogą masturbacji zawsze szybko dochodzę do celu, to stosunek z
kobietą zaczyna się i kończy tylko na erekcji. Z początku łudziłem się, że
brak wytrysku to swego rodzaju zaleta (dla niej). Niezakłucany ejakulacją
wzwód to w końcu wzwód ciągły, bo z Wacka nie schodzi cenna energia i może
sobie stać bez przerwy tak długo, jak długo podoba mu się partnerka
właściciela, (a w praktyce godzinami). Kłopot w tym, że kobiety które
poznałem, raczej nie okazywały zachwytu moją ciągła gotowością. Ich stosunek
do problemu rozciągał się od obojetnej akceptacji po jawny niepokój. Jestem
przekonany, że dziewczyna z którą do niedawna bardzo chciałem byc, zostawiła
mnie głównie ze strachu o moją kondycję.

Podejrzewam, że przyczną problemu jest długa tradycja onanizowania
się, która w moim wykonaniu ma już 10 lat. Prowadzi to (według fachowych
lektur) do psychofizycznej blokady: bodziec w postaci nagiej kobiety nie
jest w końcu tym samym co własna dłoń i dlatego jest nieskuteczny. Nie
martwiło mnie to do niedawna, bo według tej samej lektury, której tytułu i
autora już nie pamiętam, skutecznym lekarstwem miała być cierpliwa partnerka.
Niestety, tym spotykanym przeze mnie z niepojętych powodów takiej
cierpliwości brakuje.

Powiedzcie mi, drogie Panie, czy wytrysk partnera jest dla was aż tak ważny?
Większość młodych facetów skarży się na falstart, a u mnie jest na odwrót.
Wacek twardy jak z drewna i jednakowoż suchy.

Czy to takie straszne?
Obserwuj wątek
    • debi_bebi Re: ORGAZM FACETA - CZY TO WAŻNE. 26.11.03, 20:56
      No nie wiem, nie spotkałam się jeszcze z takim przypadkiem więc trudno mi
      powiedzieć, jak bym zareagowała na stale gotowego do boju. O ile nie męczyłby
      mnie przez całą noc w poszukiwaniu własnego wytrysku, to byłoby w porządku.
      Z drugiej strony na pewno zastanawiałabym się, jaka jest przyczyna takiego
      braku orgazmu i najpierw doszukiwałabym sie powodów w samej sobie- tzn.
      myślałabym, że może nie podniecam wystarczająco partnera? Pewnie to samo myślą
      Twoje partnerki i dlatego dezerterują, bo w końcu jaka kobieta zniesie na
      dłużej widmo swojej niewystarczalności?? Ale nie martw się, na pewno trafisz w
      końcu na cierpliwą, która zrozumie i pomoże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka