brudny.ucek
04.06.09, 20:12
A więc stało się.. :-):-):-)
moja kostka dotknęła wreszcie osławionej, legendarnej rumuńskiej
ziemi.. Szlaki goszczące największe sławy światowego enduro oraz
wciąż nie tak licznych śmiałków chcących zmierzyć się z własną
słabością i wysokimi wymaganiami monumentalnych Karpat, wreszcie
stały się i moim doświadczeniem :-)
Co mogę napisać? - ten tydzień był niezapomniany, ciężki jak licho,
ale niezapomniany. No i zakochałam się w tych rumuńskich górach -
wielkich, pięknych, surowych, miejscami dzikich i groźnych ale
pełnych serdecznych ludzi i pozytywnej energii :-)
Uczę się rumuńskiego i wracam tam we wrześniu, i będę jeszcze nie
raz wracać :-):-):-)
Kilka widoczków zza gogli
www.bikepics.com/members/ucek/dirty-impressions/:-D
Rumunia, to nie tylko OFF, to ciekawe miejsce również dla wyznawców
ON - jeśli ktoś planuje obrać ten kierunek, chętnie podam garść
informacji praktycznych.