02.01.04, 23:06
Może mało oryginalnie,w jednym z bardziej znanych pubów w Warszawie. Przez
znajomych. Było nam pisane spotkanie. Otóż nasi znajomi umówili się wcześniej
w tym pubie, między innym własnie mój przyszły Mąż, a ja z koleżanką miałyśmy
tam dojść po przedstawieniu w teatrze. Kiedy doszłyśmy okazało się, że
znajomi są, ale tak wyszło, że prawie wszyscy "sparowani". Ja byłam wtedy w
podłym nastroju, więc miałam zamiar wyjść niedługo, ale wtedy dosiadł się do
mnie ON i zaczęliśmy rozmawiać, wyszło na to,że ponieważ mieszkaliśmy w tej
samej dzielnicy, to chodzilismy do jednego LO, mimo, że on sporo wcześniej.
Powspominaliśmy stare szkolne czasy i...coś zaskoczyło.
Odwiózł mnie i koleżankę do domu i wymieniliśmy się telefonami. Dość szybko
zaczęliśmy się spotykać.
Ale, czemu mówię, że było nam pisane spotkanie? Otóż potem zgadaliśmy się, że
kiedy my z koleżanką byłyśmy w teatrze, to on dość długo czekał na tych
naszych znajomych, ale oni się mocno spóźnili, więc on wyszedł i jechał do
domu.
Na szczęście telefonia komórkowa uratowała sutuację, znajomi zadzwonili do
niego na komórkę i bardzo prosili, żeby wrócił! I wrócił.
To była jedyna szansa na nasze spotkanie, bo szybko potem w tej grupie miała
miejsce kłótnia i ludzie w tym składzie przestali się spotykać.
Obserwuj wątek
    • kasia721 Re: w pubie - 1 spotkanie 02.01.04, 23:13
      Normalnie bomba! Ja jak pomyślę, jak trudno mojego P. wyciągnąć na jakąś
      imprezkę to normalnie cud, że on sięwtedy na tego Sylwestr wybrał!!!, więc
      chyba też nam było pisane!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka