Zagadka...

24.05.05, 18:25
Witam wszystkich i mam dla was zagadkę:

Jak to się dzieje, że miasto o porównywalnej z Markami liczbie mieszkańców,
mające "na stanie": szpital rejonowy,pogotowie ratunkowe,Ochotniczą Straz
Pozarną,Urząd Pracy, stacje PKP, dworzec PKS,stadion i halę sportową, z 5
przedszkoli i kilka szkół podstawowych i zespoły szkół srednich również
szkołę specjalną i kilka prywatnych,straz miejską, oczyszczalnie scieków,
parki miejskie z fontannami i miejskie place zabaw dla dzieci, bibliotekę,
ośrodek kultury, WOPR, komende policji, ZUS , sąd... ect..... stać
(finansowo) na to żeby w miejscach nowych inwestycji (domki i osiedla
mieszkalne )kłaść nowe drogi dojazdowe i chodniki z kostki bauma, budować
ronda, ustawiac kosze na śmieci???
Jak to sie dzieje, ze w Nowym Dworze Mazowieckim-__miasteczku w którym
jeszcze 2-3 lata temu wybuchały bomby,"łysole w dresach"i wandale byli
wszędzie i niszczyli wszystko,a ludzie bali sie wychodzić z domów po 20-
tej__, można obecnie mieszkać bez krat w oknach, systemów alarmowych,
zabezpieczeń???
Czy ten skok(cud) cywilizacyjny wykonany przez NDM może zdarzyć sie u nas w
Markach???

Napisałam ten monolog-zagadkę ku pokrzepieniu serc mieszkańców
Marek.Wszak "wszystko sie może zdarzyć"....Mam nadzieję, że dobrodziejstwa
cywilizacyjne(chodniki, uliczki dojazdowe,kosze na śmieci), które
obserwowałam będąc z wizytą u rodziny w NDM dotkną kiedys również nas.A swoja
drogą, jak to się dzieje, że Oni chcą i potrafią, a my tylko chcemy???

Pozdrawiam, a jeśli ktoś zna odpowiedź na zagadkę niech pisze śmiało:-))))))
kazda odpowiedź się liczy;-)))))
    • flash3 Re: Zagadka... 24.05.05, 19:17
      ambanasik napisała:

      > Czy ten skok(cud) cywilizacyjny wykonany przez NDM może zdarzyć sie u nas w
      > Markach???
      >
      A swoja
      > drogą, jak to się dzieje, że Oni chcą i potrafią, a my tylko chcemy???

      Myślę że jestem w stanie odpowiedzieć na twoje pytanie: Sukces NDM leży w czym
      innym... U nas w Markach od 15 lat władze samorządowe wszystkich kadencji jakie
      tylko były znają tylko dwa słowa: wodociągi i kanalizacja. Nie robi się nic
      poza tymi dwoma priorytetowymi dla władz inwestycjami, zostawiając daleko w
      planach na następną dekadę inwestowanie w jakiekolwiek inne rzeczy związane z
      bezpośrednim komfortem życia mieszkańców i estetyką miasta. W NDM też buduje
      się wodociągi i kanalizację, ale na znacznie mniejszą skalę, koncentrując się
      na tym, jak poprawić komfort życia mieszkańców TERAZ, a nie gdzieś w odległej
      przyszłości.
      Drugą sprawą jest sprawa dochodów: W NDM samorząd nawet oddaje ZA DARMO grunty,
      aby tylko przyszedł jakichś inwestor i stworzył dla mieszkańców choćby 10
      nowych miejsc pracy i płacił podatki właśnie w NDM. Są też takie plany
      zagospodarowania przestrzennego, aby do minimum ograniczyć miejsce dla
      powstawania małych posesji, a „zielone światło” jest dla wszelkiego rodzaju
      zabudowy wielorodzinnej oraz zakładów produkcyjnych i usługowych.
      Natomiast w Markach wszelcy inwestorzy są postrzegani jako zło konieczne,
      samorząd nie robi nic aby ich przyciągnąć, a plany zagospodarowania
      przestrzennego są takie iż łatwiej jest zdobyć pozwolenie na wybudowanie domu
      jednorodzinnego, bądź to nawet drewnianej szopy, niż uzyskać pozwolenie na
      wybudowanie nowego osiedla np. 4 piętrowych bloków czy zakładu produkcyjno-
      usługowego.
      No i trzecia sprawa (myślę najważniejsza): bezpieczeństwo. W NDM dzięki
      staraniom władz samorządowych na jednej zmianie jest więcej policjantów, niż
      łącznie wszystkich pracujących na całym naszym komisariacie. Dodatkowo dochodzi
      jeszcze straż miejska, która też jest bardzo liczna i ściśle współdziała z
      policją – działania obu formacji są skoordynowane i wzajemnie się uzupełniają.

      Ogólnie podsumowując całą moją wypowiedz powtórzę jeszcze raz to co napisałem
      kiedyś: Choćby w Markach powstały wszędzie wodociągi, była wszędzie
      kanalizacja, były wszystkie równe i wyasfaltowane drogi, a nie będzie estetyki
      miasta, porządnej komunikacji publicznej opartej za zintegrowaniu z komunikacją
      Warszawską (ZTM), służb porządkowych (policji i straży miejskiej) które będą
      naprawdę licznymi formacjami (nie jak obecnie nasz komisariat-miniaturka, na
      którym nawet nie mieszczą się policjanci z jednej zmiany, a czasami nawet nie
      ma komu wyjechać na interwencję) i systemu monitoringu miejskiego i współpracy
      mieszkańców oraz kompleksu instytucji miejskich nie możemy mówić o sukcesie
      Marek.

      Ale patrząc naszych obecnych radnych i burmistrza, którzy znają tylko da
      słowa” „wodociąg” i „kanalizacja” powtórzenia sukcesu NDM Markom nie wróżę...
      no może za jakieś 150 lat.

      • iry Re: Zagadka... 24.05.05, 21:03
        Witam Ambusiu.
        Aleś mnie tym emilem zdołowała ! Czas by chyba było zacząć, jakąś nową kampanię
        wyborczą do samorządu lokalnego.Bo tylko to może "ożywić" władze naszego miasta.
        A tak, a`propos powyżej zamieszczonej odpowiedzi (proszę o wybaczenie- nie
        zapamiętałem nicka)- częściowo się z nią zgadzam, ale i dosyć spora część,
        stanowi dla mnie zagadkę. Ponieważ nie znam się na organizacji takiego
        organizmu jak "miasto", oraz nie wiem, co zdrożnego jest w budowie wodociągu i
        kanalizacji, proszę o malutkie wyjaśnienie - jak to wszystko ma się do
        zwiększenia stanu "posiadania" policji, organizacji straży miejskiej..etc?
        Bo,że coś tu nie gra, to fakt! Wodociąg zasnął, w Markach jest więcej śmieci i
        gadania niż efektów, a wandale rozwalają wszystko co popadnie. Jedyne co
        powstało, ostało się i widać, to park. Wiadomo, że nie wszystko na raz, ale
        przykład podany przez Ambę, troszkę dołuje.
        pzdr
        • ambanasik Re: Zagadka... 24.05.05, 21:52
          He,he...dołuje Cie Iryteczku przykład...a to dlaczego?Ja światełko w tunelu
          zapalić chciałam wszystkim tym, którzy perspektywy nie widzą.Skoro innym sie
          coś udało to dlaczego my nie możemy uwierzyc w możliwość zmiany...Optymizmu
          powiew tchnąc chciałam ...a Ty mi o dołowaniu wyjeżdzasz...Wstydź się Irytku!!!
          A poza tym to miło mi,że sie odzywasz.Znak to ze w zdrowiu i radości życie
          wiedziesz, co cieszy mnie i Tobana także.
          Pozdrawiam serdecznie Osobistość Twoją;-))))
          PS.
          Ja flash'a wypowiedź rozumiem i nie wiem co Ci tu "nie gra"???Czyżbyś szykował
          się do polemiki i coś ostrzył???Z przyjemnością poczekam co z tego
          wyniknie.Może znowu będzie miło, a moze nawet dowcipnie;-)))))))
          pzdr
          amba
          • iry Re: Zagadka... 30.05.05, 13:28
            Witaj Ambusiu. Pozdrówka również i dla Was, miłe "banany". Dowcipnie, to raczej
            nie będzie,bom okrutnie wk..... Nie na kogoś, lub na tematykę "zrównoważonego
            rozwoju, broń Panie Boże!
            Kolejna ofiara śmiertelna (DZIECKO!!!!) NASZEJ JEB...DROGI, mnie tak pozytywnie
            nastroiła.
            Brykam sobie po tym naszym kraju, i widzę że można zrobić system powodujący
            ograniczenie prędkości pojazdów.Tylko, kur...mać - nie u nas!!!! Pewnie to my
            jesteśmy dla tej drogi, a nie ona dla nas.Dlatego nasze dzieci(i nie tylko!)
            muszą na niej ginąć.
            Pewnie jakiś pierdol...złamas, wystawił gdzieś latarnie lub kanalizację,
            albo "kładkę" nad trasą rowerową, i z tego powodu nie ma kasy na zabezpieczenia
            odcinka o bardzo dużym ryzyku wypadków.
            Eee- nie chce się już gadać! Tylko, dziwnym zbiegiem okoliczności - scyzoryk mi
            się zaczyna otwierać w kieszeni.
        • flash3 Re: Zagadka... 25.05.05, 10:14
          iry napisał:

          > Ponieważ nie znam się na organizacji takiego
          > organizmu jak "miasto", oraz nie wiem, co zdrożnego jest w budowie wodociągu
          i
          > kanalizacji, proszę o malutkie wyjaśnienie - jak to wszystko ma się do
          > zwiększenia stanu "posiadania" policji, organizacji straży miejskiej..etc?

          Odpowiedz jest bardzo prosta... w budowie wodociągu nie ma nic złego, ale we
          wszystkich cywilizowanych miastach inwestycje wykonywane są wg. tzn. „Strategii
          Zrównoważonego Rozwoju”. Może ta nazwa brzmi dziwnie, ale cały jej sens
          sprowadza się do tego, iż wydatki na publiczne zadania podzielone są w mniej
          więcej czterech grupach:
          - infrastruktura techniczna miasta (kanalizacja, wodociągi, drogi,
          oczyszczalnie ścieków itd.)
          - bezpieczeństwo publiczne
          - komunikacja publiczna
          - inwestycje w budynki i miejsca użyteczności publicznej (hale sportowe, paki,
          dbanie o estetykę miasta itd.)
          I cała filozofia polega na tym, iż wydatki powinny rosnąć równomiernie we
          wszystkich działach – natomiast w Markach każde wolne środki inwestowane są
          tylko w ten pierwszy dział (Infrastruktura techniczna Miasta), na
          bezpieczeństwo publiczne i komunikację wydatki są stałe i raczej mają tendencję
          do malenia, natomiast na inwestycje w miejsca użyteczności publicznej nie
          wydaje się NIC.

          Jaki będzie efekt: Za 20 lat Marki będą 45 tysięcznym miastem które będzie
          miało wszędzie wodociągi i kanalizację, z którego o 7:00 rano wszyscy będą
          wyjeżdżali do Warszawy, a o 17:00 z niej wracali, po zmroku każdy będzie bał
          się wyjść z domu bo dalej nie będzie odpowiedniej liczby policjantów, i nie
          będzie istniała straż miejska – Czy tak mają wyglądać Marki - Moim zdaniem
          nie, ale niestety obecna polityka władz miasta w dziedzinie inwestycji
          publicznych prowadzi do tego w linii prostej.

      • zwyczajny02 Re: Zagadka... 02.06.05, 12:10
        Nie zgadzam się z Twoją opinią. NDM jest miastem innym niż Marki. NDM jest
        miastem z wielowiekowymi tradycjami miejskimi.
        Marki to wieś, która przekształca się w miasto. Miasto musi mieć infrastrukturę
        techniczną, która przyciąga inwestorów i od tego trzeba zacząć. NDM taką
        infrastrukturę ma, bo rozwijała się ona wraz z miastem w sposób naturalny. W
        Markach zapóźnienia cywilizacyjne są nadrabiane w ekspresowym tempie. Uważam,
        że władze samorządowe Marek dość sprawnie z tym problemem sobie radzą. Jeśli
        komuś podoba się NDM, to może sie tam osiedlić. Jeśli ktoś lubi wieżowce i dużo
        miejsc pracy, to Warszawa jest blisko. Marki mają szanse stać się miastem ze
        swoim indywidualnym charakterem i wydaje mi się, że w tym kierunku zmierzają.
        Atrakcyjność tego miasta potwierdza dynamiczny przyrost ludności zwłaszcza
        napływowej. Przyrost ludności napływowej jest obiektywnym wskaźnikiem, gdzie
        jest lepiej. Oczywiście mieszkańcy maja prawo czepiać się władz samorządowych i
        wymagać, ale przytoczone w Twoim liście zarzuty są wg mnie mało istotne,
        nieprawdziwe albo głupie.
        Po pierwsze władze miejskie Marek słusznie koncentrują się na sprawach
        najważniejszych, jakimi są w tej chwili inwestycje w zakresie infrastruktury
        technicznej miasta. Po drugie pogoniłbym władze, które rozdają grunty za darmo.
        Po trzecie mało skoncentrowana zabudowa miejska, to duży walor miasta. Po
        czwarte w Markach jest miejsce na budownictwo wielorodzinne. Powstają nowe duże
        osiedla np. TBS MIllenium. Po piąte ilość policjantów nie decyduje o jakości
        ich pracy. Jeden dobry szeryf z dobrymi zastępcami zapewniłby bezpieczeństwo.
        Nie potrzeba watahy wałęsających się policjantów w miejscach, gdzie ich nie
        potrzeba. Po szóste jeszcze straży miejskiej brakuje. Po siódme Marki w
        niedalekiej przyszłości będą jedną z najatrakcyjniejszych gmin podwarszawskich
        lub warszawskich.
        • bmateuszczyk Re: Zagadka... 02.06.05, 13:45
          zwyczajny02 napisał:

          > Marki mają szanse stać się miastem ze
          > swoim indywidualnym charakterem i wydaje mi się, że w tym kierunku zmierzają.
          > Atrakcyjność tego miasta potwierdza dynamiczny przyrost ludności zwłaszcza
          > napływowej. Przyrost ludności napływowej jest obiektywnym wskaźnikiem, gdzie
          > jest lepiej.

          Nie sądze, żeby ktoś przeprowadził się do Marek bo tu mieszka się lepiej. O tym,
          że ludzie tu sie osiedlają decydują najczęściej 2 czynniki: stosunkowo niskie
          ceny nieruchomości i bliskość W-wy.

          > Po drugie pogoniłbym władze, które rozdają grunty za darmo.

          To prosze zacznij od pogonienia władz Marek, które oddały kościołowi działkę w
          centrum miasta za bodajże (nie pamiętam dokładnie) 1% wartości.

          > Po piąte ilość policjantów nie decyduje o jakości
          > ich pracy. Jeden dobry szeryf z dobrymi zastępcami zapewniłby bezpieczeństwo.

          Zakładasz, że ten szeryf i zastępcy potrafią być w kilku miejscach naraz lub że
          mają dar przewidywania gdzie i kiedy przestępstwa się wydarzą?

          Pozdrawiam
          Bea
          • zwyczajny02 Re: Zagadka... 02.06.05, 14:39
            Cześć, z Tobą mógłbym podyskutować, ale tak naprawdę to problemy Marek są mi
            obojętne. Ja tu nie mieszkam i nie mam zamiaru. Nie bronię władz samorządowych,
            ale nie lubię czepialskich, co nic mądrego nie mają do powiedzenia. No może
            trochę się ustosunkuję. Rzeczywiście bliskość Warszawy to ważny czynnik przy
            podejmowaniu decyzji o zakupie działki czy domu. Ale już ceny nieruchomości w
            Markach są zbliżone do cen np. w gminie Białołęka w Warszawie. Co do ceny
            działki oddanej kościołowi, to jeśli to prawda, to nie widzę w tym nic
            nagannego. Jeśliby kościół miał zakupić działkę, to tak naprawdę byłyby to
            pieniądze wiernych a nie mają ich za dużo, na ogół. A kościół to w końcu
            instytucja publiczna służąca swojemu ludowi.
            Dobry policjant ma dar przewidywania i nie unika konfrontacji z przestępcą.
            Rozsądny przestępca ma tego świadomość i albo zmieni teren swojej przestępczej
            działalności albo profesję. Pozdrowienia.
    • orlowski8 Re: Zagadka... 25.05.05, 08:36
      Z racji posiadania kilku znajomych (z wyższej półki)z Nowego Dworu
      Mazowieckiego z całą odpowiedzialnością odpowiem, że Włodarze Miasta są
      zainteresowani odbudową pozytywnego imienia. Radni nie zajmują się
      politykierstwem i prywatą lecz dbają o dobry wyglądi politykę Miasta tym samym
      ściągając inwestorów. A o Markach cóż nikt nie wspomina chyba, że

      "Jak to sie dzieje, ze w Nowym Dworze Mazowieckim-__miasteczku w którym
      > jeszcze 2-3 lata temu wybuchały bomby,"łysole w dresach"i wandale byli
      > wszędzie i niszczyli wszystko,a ludzie bali sie wychodzić z domów po 20-
      > tej__, można obecnie mieszkać bez krat w oknach, systemów alarmowych,
      > zabezpieczeń???" sama pomyśl.
      • szerszed Re: Zagadka... 25.05.05, 11:22
        Witam,

        przyznam szczerze, że nie bardzo wierzę w zapewnienia "...nie zajmują się
        > politykierstwem i prywatą lecz dbają o dobry wyglądi politykę Miasta...". w
        jednym z wątków CZAS NA ZMIANY poruszyłem kwestie śmieci, bałaganu,
        niezaradności naszych Radnych oraz urzędników. Fakt jak widać spotkało się to z
        małą reakcją społeczności mareckiej (czytaj: forumowiczów). Może my tylko
        potrafimy gadać, pisać, a z robieniem to już bardzo ciężko.
        Ja nadal jestem za tym abyśmy coś zaczeli działać, a nie zajmować się pisaniem
        jakie to problemy są w Markach. osoby zainteresowanym tym, aby w Markach żyło
        nam się bezpieczniej, lepiej, czyściej proszę o kontakt. Zacznijmy patrzec na
        ręcę tym, którzy wydają nasze pieniądze.

        Napisał Pan, że Włodarze miasta są zainteresowani odbudową...., w takim razie
        jak to chcą zrobić?. Mniemam iż Pan jest radnym, czy mylę się?


        Pozdrawiam
        • orlowski8 Re: Zagadka... 25.05.05, 11:54
          Pomyliłeś się i pomięszałeś w wielu wątkach - moją osobę z kimś innym. Nie
          jestem Radnym choć wielokrotnie kandydowałem. Jestem wieloletnim działaczem
          społecznym i społeczna praca dla miasta Marki jest dla mnie przyjemnością.
          Przykro mówić, ale nasze społeczeństwo bardziej ceni oratorstwo i nie ważne, że
          wiemy iż się nas oszukuje.
          • flash3 Re: Zagadka... 25.05.05, 12:26
            orlowski8 napisał:

            > Przykro mówić, ale nasze społeczeństwo bardziej ceni oratorstwo i nie ważne,
            że
            >
            > wiemy iż się nas oszukuje.

            I tu się z Panem zgadzam... Sami mieszkańcy wybierają takich radnych.
            Choćby radny Chojnowski który ze swoje gabinetu lekarskiego zrobił podczas
            ubiegłych wyborów samorządowych miejsce agitacji wyborczej i wszystkim
            pacjentom wręczał ulotki i mówił jaki to on będzie wspaniałym burmistrzem lub
            radnym (bo kandydował równocześnie na oba te stanowiska). Albo radny Tankiewicz
            którego rola w radzie miasta ogranicza się do tropienia urojonych w swoje
            głowie afer jakich to rzekomo burmistrz Werczyński ma być głównym pomysłodawcą
            oraz rozpowiadania jak to za jego kadencji Marki były miastem „mlekiem i miodem
            płynącym”.
            Także radny Kędzierki, który chyba od dobrych dwóch lat ciągle powtarza jak to
            on chce policji rowery kupować, a jak usłyszał to na obradach jednej z komisji
            RM nasz komendant to parsknął śmiechem - takie przykłady można mnożyć w
            nieskończoność.
            Ale ktoś takich ludzi wybiera - i wyborcy mogą mieć pretensje tylko do siebie.
          • szerszed Re: Zagadka... 25.05.05, 14:45
            Stąd moje pytanie czy jesteś radnym, niez zawsze nick jest odzwierciedleniem
            prawdziwego nazwiska, ale jak zauważysz poniżej (moja odpowiedź dla
            rafal.redel) rzeczywiscie niewiel można zdziałać, bo jakoś Ci którzy wydawałoby
            się, że są zainteresowani lepszym wizerunkiem Marek potrafię Cię stłumić.
        • bmateuszczyk Re: Zagadka... 25.05.05, 12:15
          szerszed napisał:

          > Witam,
          >
          > przyznam szczerze, że nie bardzo wierzę w zapewnienia "...nie zajmują się
          > > politykierstwem i prywatą lecz dbają o dobry wyglądi politykę Miasta...".
          >
          > Napisał Pan, że Włodarze miasta są zainteresowani odbudową...., w takim razie
          > jak to chcą zrobić?. Mniemam iż Pan jest radnym, czy mylę się?

          No, ale zdaje się, że orlowski pisał o włodarzach Nowego Dworu Mazowieckiego, a
          nie Marek.

          Pozdrawiam
          Bea
          • szerszed Re: Zagadka... 25.05.05, 14:48
            fakt, mój błąd, ale jakość w tekscie nioe widzę aby Pani się odniosła do
            poruszanych tematów,

            Pozdrawiam
        • rafal.redel O mówieniu i działaniu 25.05.05, 13:22
          szerszed napisał:
          >(...) Może my tylko potrafimy gadać, pisać, a z robieniem to już bardzo ciężko.

          To jest oczywiście prawda - zrobić coś jest znacznie trudniej niż o tym
          rozmawiać. Tym bardziej w dość - jak się zdaje - biernym otoczeniu.
          Próbowaliśmy kiedyś (m.in. z Ambą & Tobanem, Krzysztofem B. i kilkoma innymi
          forumowiczami) zainicjować kilka działań. Na zorganizowane przez nas
          przedsięwzięcie "Wiosna w Markach" prócz harcerzy i osób działających w Markach
          publicznie, przybyło naprawdę niezbyt wiele osób. Inne pomysły (m.in. moje idee
          fix p.t. "waluta lokalna") też nie wywołuja specjalnego odzewu. Do
          współtworzenia lokalnego portalu marki.net.pl też ludziska niespecjalnie się
          garną - zwykle milkną, gdy dowiadują się, że portal nie płaci pieniędzy za
          współpracę.
          Osobiście doszedłem do wniosku, że skoro nie rzeczywiście nie potrafię zbyt
          wiele zdziałać, to ograniczę też wypowiadanie się - tym razem zrobiłem
          wyjątek ;-)

          (...)
          > Zacznijmy patrzec na ręcę tym, którzy wydają nasze pieniądze.
          > Mniemam iż Pan jest radnym, czy mylę się?
          Hmm... ktoś, kto deklaruje, że pora zacząć działać i patrzeć władzom na ręce a
          nie zadał sobie trudu, by poznać nazwiska i sylwetki kilkunastu obecnych
          radnych naszego miasta, jakoś nie brzmi dla mnie do końca przekonywująco.
          • szerszed Re: O mówieniu i działaniu 25.05.05, 14:42
            Zadałem sobie jednak trud i poznałem nazwiska radnych Marek, moje pytanie
            wynika stąd, że wiele osób pozostaje anonimowa (nick)dla tego takie pytanie a
            nie inne. Jestem nowym mieszkańcem Marek, nie wszyscy forumowicze i wątki są mi
            znane stąd mogą wynikać pomyłki. Zastanawia mnie Pańskie podejście do sprawy
            MArek(jeżeli jest Pan tym Rafałem ze strony marki.net.pl) to seredczne dzięki
            za podtrzymanie ducha do działań.
            • rafal.redel Re: O mówieniu i działaniu 25.05.05, 15:19
              szerszed napisał:
              > Zadałem sobie jednak trud i poznałem nazwiska radnych Marek, moje pytanie
              > wynika stąd, że wiele osób pozostaje anonimowa (nick)dla tego takie pytanie a
              > nie inne. Jestem nowym mieszkańcem Marek, nie wszyscy forumowicze i wątki są
              > mi znane stąd mogą wynikać pomyłki. (...)
              W takim razie przepraszam, jeśli byłem nieco obcesowy - fakt, że można było
              przyjąć, iż "Orlowski8" to pseudonim a nie nazwisko.

              > Zastanawia mnie Pańskie podejście do sprawy
              > MArek(jeżeli jest Pan tym Rafałem ze strony marki.net.pl) to seredczne dzięki
              > za podtrzymanie ducha do działań.
              Opisałem tylko swoje doświadczenia z dotychczasowych prób w odpowiedzi na Twoje
              wezwanie by "abyśmy coś zaczeli działać, a nie zajmować się pisaniem
              jakie to problemy są w Markach". Może zabrzmiało to nie do końca zgodnie z moją
              intencją, a może to kwestia liczby tego typu wezwań, których byłem
              czytelnikiem. W każdym razie kończę, by nie było, że znowu zajmuję sie
              pisaniem, zamiast działać ;-)
              • szerszed Re: O mówieniu i działaniu 25.05.05, 16:17
                OK, w takim razie do dzieła, co sądzi Pan o temacie umarzania podatków od
                nieruchomości dla wybranych instytucji,jezeli jest Pan zainteresowany oraz Inni
                forumowicze, proszę o info to podesle szczególy w przyszlym tygodniu,
                przegladajac oficjalną stronę UM Marek natknalem sie na takie sprawozdanie,
                kwota była spora, teraz nie pamietam dokladnie, podesle materialy w nastepnym
                tygodniu, warto byloby otrzymac odpowiedzi na kilka pytan

                pozdrawiam,
                • w.karpinski Re: O mówieniu i działaniu 25.05.05, 22:41
                  Pomoc publiczna
                  marki.bip.ornak.pl/pl/bip/pomoc_publiczna

                  Wykaz podatników będących przedsiębiorcami, którym Burmistrz Miasta Marki
                  umorzył zaległości podatkowe z tytułu podatków i opłat lokalnych w 2005 roku.
                  Stan na 25 kwietnia 2005 roku
                  marki.bip.ornak.pl/pl/bip/pomoc_publiczna/2005_01

                  Wykaz podatników będących przedsiębiorcami, którym Burmistrz Miasta Marki
                  umorzył zaległości podatkowe z tytułu podatków i opłat lokalnych od 2003 roku.
                  Stan na 4 lutego 2004 roku.
                  marki.bip.ornak.pl/pl/bip/pomoc_publiczna/2004_01
Pełna wersja