ambanasik
24.05.05, 18:25
Witam wszystkich i mam dla was zagadkę:
Jak to się dzieje, że miasto o porównywalnej z Markami liczbie mieszkańców,
mające "na stanie": szpital rejonowy,pogotowie ratunkowe,Ochotniczą Straz
Pozarną,Urząd Pracy, stacje PKP, dworzec PKS,stadion i halę sportową, z 5
przedszkoli i kilka szkół podstawowych i zespoły szkół srednich również
szkołę specjalną i kilka prywatnych,straz miejską, oczyszczalnie scieków,
parki miejskie z fontannami i miejskie place zabaw dla dzieci, bibliotekę,
ośrodek kultury, WOPR, komende policji, ZUS , sąd... ect..... stać
(finansowo) na to żeby w miejscach nowych inwestycji (domki i osiedla
mieszkalne )kłaść nowe drogi dojazdowe i chodniki z kostki bauma, budować
ronda, ustawiac kosze na śmieci???
Jak to sie dzieje, ze w Nowym Dworze Mazowieckim-__miasteczku w którym
jeszcze 2-3 lata temu wybuchały bomby,"łysole w dresach"i wandale byli
wszędzie i niszczyli wszystko,a ludzie bali sie wychodzić z domów po 20-
tej__, można obecnie mieszkać bez krat w oknach, systemów alarmowych,
zabezpieczeń???
Czy ten skok(cud) cywilizacyjny wykonany przez NDM może zdarzyć sie u nas w
Markach???
Napisałam ten monolog-zagadkę ku pokrzepieniu serc mieszkańców
Marek.Wszak "wszystko sie może zdarzyć"....Mam nadzieję, że dobrodziejstwa
cywilizacyjne(chodniki, uliczki dojazdowe,kosze na śmieci), które
obserwowałam będąc z wizytą u rodziny w NDM dotkną kiedys również nas.A swoja
drogą, jak to się dzieje, że Oni chcą i potrafią, a my tylko chcemy???
Pozdrawiam, a jeśli ktoś zna odpowiedź na zagadkę niech pisze śmiało:-))))))
kazda odpowiedź się liczy;-)))))