jerzykrajewski7
05.12.05, 07:50
Dziś - 5 grudnia - jest rocznica urodzin Józefa Piłsudskiego. Nie okręgła,
ale 138. Z tej okazji w Pierwszym Programie Polskiego Radia Krzysztof
Grzesiowski (nawiasem mój kolega z roku) przeprowadziłby wywiad z historykiem
PR 1 o nazwisku chyba Sowa (żaden ze znanych historyków, lecz taki dyżurny,
usłużny, co to powie, czego od niego się oczekuje). A mówił wiele kłamstw,
np. że Piłsudski w zasadzie nigdy nie był socjalistą, że jego rządu po 1926
r. nie były dyktaurą, lecz rodzjem autorytaryzmu. Kolega Grzesiowski tylko
zadawał niektrowersyje pytania, nie drążył tematu, gdy słyszał bzdury.
Do tej pory słyszeliśmy, że dla Polaków najważniejszy jest honor
(przypominacie sobie słowa z wystpienie Józefa Beka wiosną 1939 r., gdy
odrzucił żądania Niemiec), a teraz okazało się, że Piłsudksi lepszy jest od
Sikorskiego. Obaj złożyli przysięga na wierność Austro-Węgrom w I wojnie
światowej. Piłsudski jednak złamał przysięga, gdy okazłao się, że Austro-
Węgry przegrwają wojną, natomiast Sikorski jej dotrzymała, powołujac się
właśnie na honor. Zdaniem dyżurnego historyk to postawa Piłsudskiego
zasługuje na szacunek, a Sikorskiego - nie.
Tak oto próbuje sie budować kult Piłsudskiego. Szkoda, że pomaga mój kolega,
z którym grałem kiedyś w piłkę nożną w jednej drużynie. Chce pracować w PR 1,
musi naginać kark. Tak to już jest w reżimowych mass mediach.
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski