mama552
12.12.13, 14:05
Witam,
Żadna z mam nie chce rozpocząć tego wątku. To ja zacznę. Przypadkiem rozmawiałam z wieloma matkami (m.in. na placach zabaw), które prowadzały kiedyś swoje dziecko do tego PUNKTU OPIEKI. Każda z Was miała zastrzeżenia do tego, jak prowadzony jest ten żłobek. Moje dziecko chodziło tam prawie rok..... i o rok za długo. Jeszcze dopóki nie było tak dużej rotacji cioć, było wszystko w porządku. Ale kiedy powolutku zaczęłam dochodzić dlaczego ciocie się tak zmieniały, od razu zabrałam stamtąd swoje dziecko. Panie właścicielki dużo im obiecywały..... i na tym się kończyło. Umowy były śmieciowe i pieniądze marne. Nie dziwię się, że ciocie odchodziły. A miały zapewnienia, że jak będzie więcej dzieci, to i podwyżki będą i umowy o pracę. Na obiecankach się zakończyło.... Właścicielki to osoby nie mające pojęcia o prowadzeniu takiego punktu. Najzwyczajniej chciały się dorobić. Mam baaaardzo dużo zarzutów do tej placówki!!!!!!!! Zarówno co do opieki, pielęgnacji dziecka, czystości w żłobku, jedzenia, metod wychowawczych. Teraz moje dziecko jest w innym żłobku w Ożarowie i bardzo żałuję, że nie trafiło tu wcześniej. Panie właścicielki przede wszystkim kłamały!!!!! Codzienni pytałam, czy moje dziecko było grzeczne, zawsze odpowiadały, że tak, aż w końcu, któregoś dnia moje dziecko zaczęło mówić "kara". I co się okazało, że moje dziecko nie do końca było święte, jak zapewniały mnie Pani i dawały mu karę. Przecież gdybym wiedziała o tym wcześniej, to tłumaczyłabym, że tak nie wolno itp. W Domisiowie prawie ciągle chorowało i od razu dostawało żółtego, bakteryjnego kataru, dosłownie z dnia na dzień. Wcześniej nawet nie było bezbarwnego. Już nie wspomnę o odparzeniach na pupie, ile razy musiałam wstawać w nocy, co 3 godziny zmieniać pieluszkę i obsypywać całą pupę mąką ziemniaczaną, bo żadne kremy sobie z tym nie radziły. KOSZMAR!!!!! Mam nadzieję, że inne mamy opiszą również swoje doświadczenia z tym żłobkiem, żeby inni rodzice byli świadomi tego, gdzie puszczają swoje dziecko.