12.12.13, 14:05
Witam,

Żadna z mam nie chce rozpocząć tego wątku. To ja zacznę. Przypadkiem rozmawiałam z wieloma matkami (m.in. na placach zabaw), które prowadzały kiedyś swoje dziecko do tego PUNKTU OPIEKI. Każda z Was miała zastrzeżenia do tego, jak prowadzony jest ten żłobek. Moje dziecko chodziło tam prawie rok..... i o rok za długo. Jeszcze dopóki nie było tak dużej rotacji cioć, było wszystko w porządku. Ale kiedy powolutku zaczęłam dochodzić dlaczego ciocie się tak zmieniały, od razu zabrałam stamtąd swoje dziecko. Panie właścicielki dużo im obiecywały..... i na tym się kończyło. Umowy były śmieciowe i pieniądze marne. Nie dziwię się, że ciocie odchodziły. A miały zapewnienia, że jak będzie więcej dzieci, to i podwyżki będą i umowy o pracę. Na obiecankach się zakończyło.... Właścicielki to osoby nie mające pojęcia o prowadzeniu takiego punktu. Najzwyczajniej chciały się dorobić. Mam baaaardzo dużo zarzutów do tej placówki!!!!!!!! Zarówno co do opieki, pielęgnacji dziecka, czystości w żłobku, jedzenia, metod wychowawczych. Teraz moje dziecko jest w innym żłobku w Ożarowie i bardzo żałuję, że nie trafiło tu wcześniej. Panie właścicielki przede wszystkim kłamały!!!!! Codzienni pytałam, czy moje dziecko było grzeczne, zawsze odpowiadały, że tak, aż w końcu, któregoś dnia moje dziecko zaczęło mówić "kara". I co się okazało, że moje dziecko nie do końca było święte, jak zapewniały mnie Pani i dawały mu karę. Przecież gdybym wiedziała o tym wcześniej, to tłumaczyłabym, że tak nie wolno itp. W Domisiowie prawie ciągle chorowało i od razu dostawało żółtego, bakteryjnego kataru, dosłownie z dnia na dzień. Wcześniej nawet nie było bezbarwnego. Już nie wspomnę o odparzeniach na pupie, ile razy musiałam wstawać w nocy, co 3 godziny zmieniać pieluszkę i obsypywać całą pupę mąką ziemniaczaną, bo żadne kremy sobie z tym nie radziły. KOSZMAR!!!!! Mam nadzieję, że inne mamy opiszą również swoje doświadczenia z tym żłobkiem, żeby inni rodzice byli świadomi tego, gdzie puszczają swoje dziecko.

Obserwuj wątek
    • mamma890 Re: DOMISIOWO 15.12.13, 20:11
      Witam,

      Ja mam podobne zdanie na temat Domisiowa. Moje dziecko chodziło tam parę miesięcy i też żałuję że nie zdecydowałam się na inną placówkę. Jest dokładnie tak jak opisała mama552, generalnie panie mówiły że dziecko jest przecudowne, pieknie się bawi, a jak próbowałam podpytać malucha to okazywało się że chodziło "do kąta" (gdzie ja nigdy w życiu nie stosowałam takich kar). Nie jestem zwolenniczką bezstresowego wychowywania ale do DOMISIOWa chodzą głównie dzieci 1roczne lub dwulatki. Wydaje mi się, że taki maluch nic z takiej kary nie zrozumie. Moje dziecko również bardzo czesto chorowało, schemat był zawsze ten sam: w poniedziałek szło zdrowe, we wtorek miało katar, w środę kaszel a w czwartek lub piątek wracało z temperaturą i kolejny tydzień lub dwa byliśmy w domu na zwolnieniu.
      Panie właścicielki były głównie rano i po południu, generalnie zawsze jak odbierałam lub przywoziłam dziecko panie wisiały na telefonie. Mój mąż był świadkiem jak pani właścicielka (nie słyszała najwidoczniej jak wszedł z dzieckiem) narzekała na rodziców, że tylko wymagają i wymagają, a do płaczącego dziecka powiedziała, żeby "było cicho bo płacze głośniej niż ona rozmawia". To tylko jeden z wielu przykładów...
      Panie zmieniały się co trzy miesiące regularnie i to wszystkie: pani wychowawczyni, pani od sprzatania, od kuchni. Co chwila była nowa "ciocia". Na początku tłumaczyłam sobie, że włascicielki muszą same sobie dobrać współpracowników, ale potem byłam coraz bardziej podejrzliwa. Nie wiem czy przepracował tak ktokolwiek dłużej niż trzy miesiące.
      I jeszcze jeden z moich zarzutów: jedna pani włascicielka była wyjątkowo nielubiana przez moje dziecko, nie za bardzo wiedziałam o co chodzi aż pewnego dnia byłam świadkiem jak pani Monika traktuje jedno ze starszych dzieci. Ewidentnie jest zwolenniczką wojskowej musztry. Tak naprawdę z całej reprymendy od pani Moniki dziecko nic nie wyniosło, co najwyżej najadło się strachu.....
      Gdybym mogła cofnąć czas moja pociecha nie trafiłaby do takiego miejsca...Zanim ktokolwiek się zdecyduje czy powierzyć tym paniom swoje dziecko, niech najpierw podpyta inne mamy jakie mają zdanie o DOMISIOWie. W końcu to chodzi o nasze dzieci!!

      Pozdrawiam
    • sanndy2 Re: DOMISIOWO 06.02.14, 14:03
      Witam,
      Bardzo się cieszę, ze zaczęła Pani ten wątek. Moja córeczka uczęszcza do Domisiowa już około roku. Gdy wybierałam dla niej żłobek, szukałam opinii na temat Domisiowa w internecie. Niestety jeszcze wtedy żłobek istniał na tyle krótko, że nic nie znalazłam. Wysyłając tam dziecko kierowałam się wrażeniem jakie zrobiły na mnie właścicielki, a zrobiły bardzo dobre. Miernikiem dla mnie był fakt, że dziecko bardzo chętnie szło do żłobka i wracało z uśmiechem.
      Jednak gdy kolejna ciocia przyszła i kolejna ciocia odeszła zaczęłam się bardziej wszystkiemu przyglądać i niestety jako mama mam do siebie pretensje.
      Ciocie zatrudniane są na bardzo złych warunkach - umowa zlecenie na groszowe sumy. Nic dziwnego, że jedna za drugą zwijają żagle. Za każdym razem czułam żal, bo ciocie były super. I tych co są teraz też by było szkoda. W zeszłym roku została podjęta decyzja o podwyżce opłat- o 100 złotych więcej.
      Właścicielki argumentowały, ze jest to niezbędne by zatrudnić dodatkową opiekunkę dla starszej grupy. Podwyżka od września 2013 do dziś dodatkowej osoby nie ma.
      To co do mnie przemawiało za oddaniem dziecka pod opiekę Domisiowa, to posiłki gotowane na miejscu. Dziecko wracało do domu nieraz z wilczym apetytem. Początkowo myślałam, że to kwestia okresu szybkiego wzrostu, ale zaczynam mieć co do tego wątpliwości...
      Dziecko często choruje. Wiadomo, że każdy maluch musi przez to przejść zanim nabierze odporności. Pytanie tylko, czy chorowanie raz na dwa tygodnie od roku czasu to nie przesada. Teraz gdy czytam te posty widzę, że nie tylko mnie to męczy.
      Wszystkim mamom, które muszą podjąć decyzję o posłaniu dziecka do tego żłobka proszę się dobrze zastanowić.
      • mamma890 Re: DOMISIOWO 07.02.14, 15:15
        Witam,

        Moje dziecko też bardzo często chorowało, a katar miało w zasadzie cały czas. Po zmianie żłobka choruje dużo rzadziej. Ale w nowym żłobku panie przynajmniej zwracają uwagę rodzicom, żeby dziecko zostało przez jakiś czas w domu jak widzą że jest chore. W Domisiowie bardzo dużo dzieci chodziło zakatarzonych z "gilami do pasa" i nie słyszałam żeby komukolwiek była zwrócona uwaga.

        Jeśli chodzi o ciocie, to też mam dobre zdanie o wszystkich. Ale przy takiej rotacji to dzieci niedługo zaczną mówić do obcych pań na ulicy "ciocia";).


        Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy
      • n.b Re: DOMISIOWO 11.02.14, 15:10
        Witam, tak w Domisiowie wszystko na pozór wygląda ok. "Przemiłe" panie właścicielki rodzicom opowiadaja niestworzone historyjki mizdrząc sie do nich. Generalnie jest tak ze nie ma ich calymi dniami ( a jesli są to tylko z telefonem przy uchu). Najlepiej zeby dzieci siedzialy nieruchomo , nie krzyczaly i nie bawily sie( bo przeciez nabałaganią). Klną jak szewc nie zwracając uwagi na dzieci. Biedne panie opiekunki zostają same z 10-12 dzieci tak ze nawet do toalety nie mogą wyjsc... nie wspominając o tym ze maluch narobi w pampersa ktory trzeba zmienic i pani nie jest wtedy w stanie przypilnowac pozostalych dzieci. Zabawek praktycznie nie ma zadnych ( panie po swoich dzieciach poprzynosily) a te co są nie nadają sie poniewaz są tak zniszczone i brudne ze stwarzają zagrozenie. Wykladziny nie byly chyba prane od początku istnienia Domisiowa (śmierdzą) a ze scian zwisa tapeta. Tak jak wspomniala ktoras z pan p.Monika wprowadza musztre a p. Emila ma wszystko w nosie. Co do wyzywienia to juz totalna zenada odnosnie jakosci i ilosci produktow... Tam nie dziecko jest najwazniejsze lecz kasa .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka