Dodaj do ulubionych

Poszukiwany Jerzy Krajewski.

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 09:05
Niech się Pan odezwie drogi Jerzy i coś sensacyjnego nam opowie. Jeżeli nie
może Pan tego zrobić osobiście z powodu np. izolacji od społeczeństwa, niech
to zrobi żona lub Pana przyjaciele jeżeli jeszcze tacy są. Z niecierpliwością
czekamy na kolejne rewelacyjne wiadomości. Spragnieni kontaktu z Jerzym
Krajewskim jego ślepo wierni zwolennicy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Chory Re: Poszukiwany Jerzy Krajewski. IP: *.tele2.pl 18.10.02, 10:53
      • Gość: CHORY Re: Poszukiwany Jerzy Krajewski. IP: *.tele2.pl 18.10.02, 10:58
        PROSZĘ NIE ŻARTOWAĆ,AMBICJA JEST CHOROBĄ ZARAŻLIWĄ
    • Gość: Jerzy Krajewski Re: Poszukiwany Jerzy Krajewski. IP: *.marketingserwis.pl 18.10.02, 14:42
      Sprawa była cywilna, więc więzienie mi nie groziło w przeciwieństwie do Janusza
      Werczyńskiego, przeciw któremu toczy się sprawa karna.
      Sąd Okręgowy (a konkretnie jedna sędzina) rzeczywiście przychylił się wczoraj o
      godzinie 13,45 do wniosku Janusza Werczyńskiego, bym go przeprosił na
      łamach "Głosu Mareckiego". Dziś o godzinie 11.45 złożyłem na to postanowienie
      zażalenie, które w ciągu 24 godzin ma rozpatrzyć trzech sędziów Sądu
      Najwyższego. Mam nadzieję, że oni nie przychylą się do wniosku i nie będę
      musiał przepraszać Janusza Werczyńskiego, tego łobuza i kłamcy, który krzywdzi
      ludzi.
      Pozdrawiam
      Jerzy Krajewski
      Gość portalu: Ogłoszenie napisał(a):

      > Niech się Pan odezwie drogi Jerzy i coś sensacyjnego nam opowie. Jeżeli nie
      > może Pan tego zrobić osobiście z powodu np. izolacji od społeczeństwa, niech
      > to zrobi żona lub Pana przyjaciele jeżeli jeszcze tacy są. Z niecierpliwością
      > czekamy na kolejne rewelacyjne wiadomości. Spragnieni kontaktu z Jerzym
      > Krajewskim jego ślepo wierni zwolennicy.
      • Gość: Muniek Re: Poszukiwany Jerzy Krajewski. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 14:55
        Jak to dobrze, że pan wrócił. Niestety z przykrością stwierdzam, że jest Pan
        mało pojętnym uczniem, który niczego się nie nauczył i za to wszystko wkrótce
        poniesie karę.
        Z ubolewaniem. Muniek.
      • Gość: Gośka Re: Poszukiwany Jerzy Krajewski. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 15:10
        Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):

        "Mam nadzieję, że oni nie przychylą się do wniosku i nie będę
        musiał przepraszać Janusza Werczyńskiego, tego łobuza i kłamcy, który krzywdzi
        udzi"

        Szanowny Panie Krajewski.
        Czytając Pana wypowiedzi, można dojść tylko do jednego wniosku. Zagubił się Pan
        całkowicie, nie potrafi już kontrolować swego zachowania ani stylu wypowiedzi.
        Takiego rynsztokowego stylu nie używa nikt z pozostałych kandydatów. Myślę, że
        zapatrzył się Pan w naszych parlamentarzystów, jednak z przykrością stwierdzam,
        że nie jest to najlepszy wzór do naśladowania.
        • Gość: Jerzy Krajewski Re: Poszukiwany Jerzy Krajewski. IP: *.marketingserwis.pl 18.10.02, 16:21
          Szanowna Pani Gosiu!
          Na łobuzów, takich jak Janusz Werczyński, jest tylko jeden sposób. Oddać ich w
          ręce wymiaru sprawiedliwości, co też uczyniłem składając doniesienie do
          prokuratury. Łobuz Werczyński w kolejnym numerze biuletynu "Z naszego ratusza"
          wydawanego za pieniędze podatników chce opublikować postanowienie Sądu
          Okręgowego, choć wie, że za kilkanaście godzin może pojawić się postanowienie
          zupełnie inne.
          Gdyby wydawał biuletyn za własne pieniądze lub opublikował postanowienie jako
          ogłoszenie wyborcze za własne pieniądze, powiedziałbym trudno. Już w
          poniedziałek 21 października poszedłbym do Sądu Okregowego, domagając się
          zakazu kolportowania nieprawdy. A tak, cóż mogę zrobić łobuzowi i kłamcy. Za
          pieniądze podatników robi sobie kampanię wyborczą. Biuletyn "Z naszego ratusza"
          nie ma redaktora naczelnego, nie wiadomo więc komu wytoczyć proces cywilny.
          Rozmawiałem przed kwadransem w tej sprawie z Jarosławm Bargiełem, który
          przygotowuje biuletyn "Z naszego ratusza" do druku. Odpowiedział, że on nie
          jest redaktorem naczelnym i nie odpowiada za treść. Z treści zamieszczone w
          biuletynie "Z naszego ratusza" odpowiada więc burmistrz Janusz Werczyński.
          Jak Pani myśli, co on zrobi jeżeli jutro o godzinie 11.45 otrzyma niekorzystne
          dla niego postanowienie z Sądu Apelacyjnego? Zamieści je, czy też stare
          postanowienie z Sądu Okręgowego?
          Moim zdaniem, łobuz zamieści stare postanowienie z nieprawdą. Biuletyn "Z
          naszego ratusza" jeszcze nie poszedł do drukarni.
          Mam nieodparte wrażenie, że terminy rozpraw i postanowienie Pani sędziny Ewy
          Mielcarek było częścią składową kampanii Janusza Werczyńskiego. O tym, że moim
          zdaniem, Pani Sędzie Ewa Mielcarek nie była obiektywna poinformowałem Sąd
          Okręgowy i Sąd Apelacyjny.
          Zamiast spokojnie wysłuchać stron, na pierwszej rozprawie sędzina zaatakowała
          mnie niemal krzyczą: "Jak pan mógł to opublikować? To pomówienia. Gdzie są
          dowody?" Przyznam, byłem zaszokowany. Kilka godzin później w Markach najbliżsi
          współpracownicy Werczyńskiego rozpowiadali, że sędzina "wsiadła na mnie".
          To by było na razie na tyle na temat sprawiedliwości w Polsce.
          Pozdrawiam
          Jerzy Krajewski

          yby wydawał
          Gość portalu: Gośka napisał(a):

          > Gość portalu: Jerzy Krajewski napisał(a):
          >
          > "Mam nadzieję, że oni nie przychylą się do wniosku i nie będę
          > musiał przepraszać Janusza Werczyńskiego, tego łobuza i kłamcy, który
          krzywdzi
          > udzi"
          >
          > Szanowny Panie Krajewski.
          > Czytając Pana wypowiedzi, można dojść tylko do jednego wniosku. Zagubił się
          Pan
          >
          > całkowicie, nie potrafi już kontrolować swego zachowania ani stylu
          wypowiedzi.
          > Takiego rynsztokowego stylu nie używa nikt z pozostałych kandydatów. Myślę,
          że
          > zapatrzył się Pan w naszych parlamentarzystów, jednak z przykrością
          stwierdzam,
          >
          > że nie jest to najlepszy wzór do naśladowania.
          • Gość: szary człowiek Re: Poszukiwany Jerzy Krajewski. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 17:09
            No to teraz jestem pewien.Stosuje Pan taktyke Leppera.
            #1.Rozgaszać wszem i wobec że ktoś jest złodziejem i bandytą.
            #2.W wyniku braku dowodów przegrac proces cywilny .
            #3.Rozgłaszac wszem i wobec ze sądy w Rzeczpospolitej są stronnicze i
            niesprawiedliwe...
            Mimo wszystko, życze Panu dalszych sukcesów w pracy samorządowej i życiu
            prywatnym.
            PS.Jestem ciekawy jak to wszystko się skończy.
            • Gość: Jerzy Krajewski Re: Poszukiwany Jerzy Krajewski. IP: *.marketingserwis.pl 18.10.02, 17:41
              Szanowny Panie Szary Człowieku!
              Jest mi bardzo przykro, że podważam wiarę współobywateli w sprawiedliwość w
              sądach. Jeżeli powszechne stanie się przekonanie, że i w sądach nie ma
              sprawiedliwości, będzie bardzo źle w naszym kraju.
              Przyznam szczerze, że świadomość tego staje się dla mnie jednym z argumentów za
              wejściem do Unii Europejskiej, bo w Niemczech sądy są rzetelne i ich etyka
              przeleje się do Polski. Tam nikt, nawet cesarz nie mógł działać niezgodnie z
              prawem, bo "Są jeszcze sądy w Berlinie".
              Jeszcze nikt w sądzie nie potraktował mnie tak źle, jak 15 i 17 października
              2002 r. Pani Sędzina Ewa Mielcarek z Sądu Okręgowego w Warszawie. Chodzi nie
              tylko o to, że atakowała mnie, tak jakby była adwokatem Werczyńskiego. Ale
              również o brak jednego słowa uzasadnienie postanowienia. Nie wiem, jakie
              argumenty, jej zdaniem, przeważyły na korzyść Werczyńskiego, dlaczego mam go
              przeprosić. Dlaczego nie uzanała moich argumentów, że to były ogłoszenia
              wyborcze, a nie artykuły prasowe, że były w nich opinie, a nie stwierdzenia, że
              czytelnicy z łatwością mogli sobie wyrobić właściwe zdanie, że mają do
              czynienia z zasłyszanymi informacjami, a nie ustaleniami, że sprawa zostanie
              wyjaśniona w procesie karnym.
              Zero argumentów, tylko nakaz przeprosin. Tak samo jak w opiniach zwolenników
              Werczyńskiego na tym forum. Zero argumentów, tylko zalecenie dla mnie bym udał
              się do psychiatry.
              Tak można dyskutować na internetowym forum, ale nie w sądzie.
              Pozdrawiam
              Jerzy Krajewski

              Gość portalu: szary człowiek napisał(a):

              > No to teraz jestem pewien.Stosuje Pan taktyke Leppera.
              > #1.Rozgaszać wszem i wobec że ktoś jest złodziejem i bandytą.
              > #2.W wyniku braku dowodów przegrac proces cywilny .
              > #3.Rozgłaszac wszem i wobec ze sądy w Rzeczpospolitej są stronnicze i
              > niesprawiedliwe...
              > Mimo wszystko, życze Panu dalszych sukcesów w pracy samorządowej i życiu
              > prywatnym.
              > PS.Jestem ciekawy jak to wszystko się skończy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka