Dodaj do ulubionych

Park miejski w Markach

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 17:22
Tak się zastanawiam czy nowe władze miejskie zajmą się doprowadzeniem do
użytku piękny park typu angielskiego.Ja to widzę tak:zaciszne miejsce w
centrum miasta z pięknymi secesyjnymi latarniami ,żeliwnymi
ławeczkami ,alejkami wysypanymi drobnym żwirkiem,i OGRODNIKIEM NA
ETACIE.Całość ogrodzona średniej wysokości płotkiem,z furtką zamykaną na
noc.Aby miejsce to tak wyglądało musi znaleść się w budżecie miejskim STAŁA
pozycja pt"park miejski"To narazie utopia ale może kiedyś....przecież "Marki
moje widzę ogromne".
PS Uprasza się aby imć Pan Krajewski nie dopisywał swoich politycznych
wywodów do niniejszego wątku.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy Krajewski Re: Park miejski w Markach IP: *.marketingserwis.pl 29.10.02, 17:26
      Szary, ust mi nie zamkniesz.
      Ja też tak sobie wyobrażam park miejski w Markach, tyle że bez etatu dla
      ogrodnika.


      Gość portalu: szary napisał(a):

      > Tak się zastanawiam czy nowe władze miejskie zajmą się doprowadzeniem do
      > użytku piękny park typu angielskiego.Ja to widzę tak:zaciszne miejsce w
      > centrum miasta z pięknymi secesyjnymi latarniami ,żeliwnymi
      > ławeczkami ,alejkami wysypanymi drobnym żwirkiem,i OGRODNIKIEM NA
      > ETACIE.Całość ogrodzona średniej wysokości płotkiem,z furtką zamykaną na
      > noc.Aby miejsce to tak wyglądało musi znaleść się w budżecie miejskim STAŁA
      > pozycja pt"park miejski"To narazie utopia ale może kiedyś....przecież "Marki
      > moje widzę ogromne".
      > PS Uprasza się aby imć Pan Krajewski nie dopisywał swoich politycznych
      > wywodów do niniejszego wątku.
      • Gość: Jan Re: Park miejski w Markach IP: *.tele2.pl 30.10.02, 07:00
        Park był pod opieką Urzędu Miejskiego. Były ławki,alejki, nawet dyskoteki.
        Takie były czasy i przyjemności młodzieży w moim wieku. Prywatyzacja,Park
        sprywatyzowano i jest własnością p. Jasińskiej z rodziny Whateadeadów. A mówią
        prywatne jest piękne?. Ale wartość gruntu większa!!!
        • rafal.redel Re: Park miejski w Markach 03.11.03, 17:27
          Gość portalu Jan napisał:
          > Park był pod opieką Urzędu Miejskiego. Były ławki,alejki, nawet dyskoteki.
          > Takie były czasy i przyjemności młodzieży w moim wieku. Prywatyzacja,Park
          > sprywatyzowano i jest własnością p. Jasińskiej z rodziny Whateadeadów. (...)
          Rok temu Panu nie odpowiedziałem, bo mniej wiedziałem o Markach. Na ile się
          obecnie orientuję, to parku nie prywatyzowano, bo zawsze był własnością
          potomków Whitehead'ów. Prawowita właścicielka obecnie podobno zgadza się
          zamienić park na inną działkę - może szanse na prawdziwy park rosną?

    • Gość: Raffix Re: Park miejski w Markach IP: *.braun.de 29.10.02, 20:55
      Gość portalu szary napisał:
      > Tak się zastanawiam czy nowe władze miejskie zajmą się doprowadzeniem do
      > użytku piękny park typu angielskiego.Ja to widzę tak:zaciszne miejsce w
      > centrum miasta z pięknymi secesyjnymi latarniami ,żeliwnymi
      > ławeczkami ,alejkami wysypanymi drobnym żwirkiem,i OGRODNIKIEM NA
      > ETACIE.Całość ogrodzona średniej wysokości płotkiem,z furtką zamykaną na
      > noc.Aby miejsce to tak wyglądało musi znaleść się w budżecie miejskim STAŁA
      > pozycja pt"park miejski"To narazie utopia ale może kiedyś....przecież "Marki
      > moje widzę ogromne".
      Zgadzam sie. Zdecydowanie park - gdy juz kiedys zostanie odtworzony - powinien
      byc ogrodzony i zamykany na noc. I mysle nawet, ze - w naszych warunkach -
      "plotek sredniej wysokosci" powinien byc zastapiony plotem zdecydowanie
      wysokim. Moze to pomogloby zmniejszych ryzyko szybkiej dewastacji.
      Pozdrawiam.
      • Gość: szary Re: Park miejski w Markach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 21:03
        Płotek może być różny byle by była ochrona (jakakolwiek),i człowiek Na ETACIE
        URZĘDU odpowiedzialny za park....dalszy ciąg marzeń...:a na środku parku'na
        małej polance stoi na granitowym postumencie "buchajka "kolejka Marecka z 1905
        roku która kursowała "do Gierka "na trasie Stalowa-dalej mostek żeliwny na
        czystej rzece Długiej ;nieopodal kiosk z gazetami i łakociami dla
        milusińskich...
        • Gość: toban Re: Park miejski w Markach IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 29.10.02, 21:17
          Gość portalu: szary napisał(a):

          > Płotek może być różny byle by była ochrona (jakakolwiek),i człowiek Na ETACIE
          > URZĘDU odpowiedzialny za park....dalszy ciąg marzeń...:a na środku parku'na
          > małej polance stoi na granitowym postumencie "buchajka "kolejka Marecka z
          1905
          > roku która kursowała "do Gierka "na trasie Stalowa-dalej mostek żeliwny na
          > czystej rzece Długiej ;nieopodal kiosk z gazetami i łakociami dla
          > milusińskich...
          ... i obok placyk zabaw dla milusińskich, i Pan z balonikami...

            • Gość: Raffix Re: Park miejski w Markach IP: *.braun.de 29.10.02, 21:30
              Gość portalu: szary napisał(a):
              > czy to infantylne marzenia ..."najlepiej nam było przed wojną.."ten park to
              > naprawdę mogła być perełka woj.Mazowieckiego...

              Ile - mniej wiecej - pieniedzy trzeba by na odtworzenie mareckiego parku?
              A moze - gdybysmy obiecali postawic w parku pomnik Briggs'om - dorzuciliby sie
              takze ich potomkowie? W koncu mozna ich traktowac jako ojcow-zalozycieli Marek.

              Tak a propos: nie wie ktos, czy wspolpraca Marek z Bradford ma szanse sie
              rozkrecic?
              • Gość: Hirek Re: Park miejski w Markach IP: *.chello.pl 29.10.02, 23:24
                Ja nic nie wiem o tej współpracy.
                Co do parku... ciężko będzie, nawet z wyłożnymi na to odpowiednimi finansami,
                stworzyć taki park. Każdy wie, jacy ludzie mieszkają w Markach. Taki park to
                idealne miejsce na "nocne piwo". Żadna ochrona by nie pomogła. Każdego "ciecia"
                da się sobie zjednąc. Myślę, że ta gorsza część mareckiej młodzieży szybko
                ogarnęłaby park.
                A szkoda.
                Piękne, oświtlone alejki, plac zabaw dla dzieci, stoiska z balonikami,
                obważankami i watą cukrową, jakaś fontanna i mnóstwo miłych ludzi...
                Eeech! Może kiedyś...
                Pozdrawiam.
                • Gość: Raffix Re Bradford IP: *.braun.de 05.11.02, 11:09
                  > Raffix: Tak a propos: nie wie ktos, czy wspolpraca Marek z Bradford ma szanse
                  > sie rozkrecic?
                  > Zuldi: O co chodzi z tą współpracą?
                  Marki wystosowaly podobno oficjalna propozycje nawiazania wspolpracy z miastem
                  skad wywodzili sie Briggs'owie i gdzie takze mieli fabryki. Bradford to miasto
                  znacznie wieksze ale takze o rodowodzie wybitnie przemyslowym jak Marki. Cos
                  wiecej pewnie moglby napisac o Bradford sasiad z mojej ulicy, ktory dosc czesto
                  tam lata sluzbowo, ale pewnie nie uda mi sie go namowic. Bradford ma fajna
                  strone (jest nawet webcam z widoczkiem na zywo) i to tyle co o tym miescie
                  wiem :-))

                  Po prostu bylem ciekaw, czy jest juz jakas odpowiedz lub jakiekolwiek sygnaly z
                  Bradford i czy mamy jakies realne szanse by zostac ich "miastem parnerskim".
                  • pustelnik2 Re: Re Bradford 05.11.02, 12:24
                    Gość portalu: Raffix napisał(a):

                    Cos
                    > wiecej pewnie moglby napisac o Bradford sasiad z mojej ulicy, ktory dosc
                    czesto tam lata sluzbowo, ale pewnie nie uda mi sie go namowic. >

                    > Po prostu bylem ciekaw, czy jest juz jakas odpowiedz lub jakiekolwiek sygnaly
                    z Bradford i czy mamy jakies realne szanse by zostac ich "miastem parnerskim".

                    Niestety o żadnej odpowiedzi dotychczas nie słyszałem.Szkoda .
                    Mam nadzieję, że członkowie nowej Rady znający j.angielski podejmą kolejną
                    próbę nawiazania takiej współpracy.
                    Niezależnie od tego , dobrze byłoby namówić sąsiada do próby znalezienia osoby
                    czy też grupy ludzi w Bradford chcących nawiązac kontakty z mieszkańcami
                    naszego miasta, które ich przodkowie także budowali. Niektórzy mieszkańcy
                    Bradford mają swoje korzenie w ... Markach. Tu właśnie urodzili się ich ojcowie
                    lub matki, tu wychowywali i dorastali. Znam jeden taki - udokumentowany -
                    przypadek.
                    Parafrazując powiedzenie J.F.Kennedy'ego (czy ktoś powiedział to przed nim ?) z
                    roku 1962 można powiedzieć : Nie czekaj, aż Marki zrobią coś dla Ciebie.
                    Pomyśl , co Ty możesz zrobić dla Marek !

                    Pozdrawiam
                    P.
                    • Gość: Raffix Re: Re Bradford IP: *.braun.de 05.11.02, 12:58
                      pustelnik2 napisał:
                      > Niestety o żadnej odpowiedzi dotychczas nie słyszałem.Szkoda .
                      > Mam nadzieję, że członkowie nowej Rady znający j.angielski podejmą kolejną
                      > próbę nawiazania takiej współpracy.
                      > Niezależnie od tego , dobrze byłoby namówić sąsiada do próby znalezienia
                      > osoby czy też grupy ludzi w Bradford chcących nawiązac kontakty z
                      > mieszkańcami naszego miasta, które ich przodkowie także budowali.
                      Pogadam z sasiadem na ten temat.

                      > Niektórzy mieszkańcy Bradford mają swoje korzenie w ... Markach. Tu właśnie
                      > urodzili się ich ojcowie lub matki, tu wychowywali i dorastali. Znam jeden
                      > taki - udokumentowany - przypadek.
                      Czy masz jakis kontakt do tej osoby?

                      > Parafrazując powiedzenie J.F.Kennedy'ego (czy ktoś powiedział to przed nim ?)
                      > z roku 1962 można powiedzieć : Nie czekaj, aż Marki zrobią coś dla Ciebie.
                      > Pomyśl , co Ty możesz zrobić dla Marek !
                      Zdecydowanie sie zgadzam.
                      • pustelnik2 Re: Re Bradford 05.11.02, 15:16
                        Gość portalu: Raffix napisał(a):
                        > Niektórzy mieszkańcy Bradford mają swoje korzenie w ... Markach. Tu właśnie
                        > urodzili się ich ojcowie lub matki, tu wychowywali i dorastali. Znam jeden
                        > > taki - udokumentowany - przypadek.
                        > Czy masz jakis kontakt do tej osoby?

                        Adres ciągle jeszcze mogę odnaleźć ale adresat zapewne zmarł. Mmiał ok. 80-ki,
                        gdy zaczął szukać miejsca swego urodzenia i dorastania. A było to jakieś 8-9
                        lat temu.
                        Pozdrawiam
                        P.
                  • Gość: Zuldi- Marejka Re: Re Bradford IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 14:38
                    Dzięki za bardzo cenne informacje dotyczące naszego pokrewieństwa z Bradford.
                    Słyszałem o tym mieście bardzo dużo na Teorii Urbanistyki, a nie miałem pojęcia
                    jak dużo łączy Marki z tym sztandarowym przykładem miasta przemysłowego - teraz
                    będę szpanował Markami, choć przypominam,że jestem z Pustelnika. Więcej o
                    Bradford napiszę we czwartek - bo T.U. skończyłem 3 lata temu i jużnic nie
                    pamiętam.
                    • raffix Re: Re Bradford 05.11.02, 14:47
                      Gość portalu: Zuldi- Marejka napisał(a):
                      > Dzięki za bardzo cenne informacje dotyczące naszego pokrewieństwa z Bradford.
                      > Słyszałem o tym mieście bardzo dużo na Teorii Urbanistyki, a nie miałem
                      > pojęcia jak dużo łączy Marki z tym sztandarowym przykładem miasta
                      > przemysłowego - teraz będę szpanował Markami, choć przypominam,że jestem z
                      > Pustelnika. Więcej o Bradford napiszę we czwartek - bo T.U. skończyłem 3 lata
                      > temu i już nic nie pamiętam.
                      Wow! Azaliz Kolega architektem jest? Z ciekawoscia przeczytam zatem w czwartek
                      notke o Bradford.
                      • Gość: Zuldi-Marejka Re: Re Bradford IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 11:14
                        Proszę o przedłużenie terminu złożenia analizy historycznej i przestrzennej
                        miasta Bradford.
                        Prośbę swą motywuję problemami zdrowotnymi.
                        Z góry dziękuję za cierpliwość.
                        Panie Rafixsie. Jeszcze parę moich wypowiedzi, a wytropi Pan ile mam włosów na
                        głowie!
                        Gratuluję bystrości i celnego strzału ( myślę, że T.U. może zdarzyć się jeszcze
                        na innych wydziałach ). Aby użyć arch. przed nazwiskiem muszę się jeszcze
                        troszeczkę postarać, a na razie biję rekordy wiecznego studiowania.
                        Myślę, że powolna demaskacja wpłynie na urzeczywistnienie naszych kontaktów w
                        świecie realnym ( będzie mniejszy szok, gdy zamiast zbuntowanego młodzieńca
                        spotka Pan ślepnącego nad projektami, z piskiem w uszach od nadmiaru bassów w
                        dzieciństwie, miłośnika piłki ekstremalnej i muzyki dziwnej).
                        Do zobaczenia na Safaii w tą cholerną noc ( obym tylko nie został zaciągnięty
                        na jakiejś młodzieżowe zachlewanie pały).
                        • rafal.redel Re: Bradford 15.02.05, 23:18
                          Gość portalu Zuldi-Marejka napisał:
                          > Proszę o przedłużenie terminu złożenia analizy historycznej i przestrzennej
                          > miasta Bradford. Prośbę swą motywuję problemami zdrowotnymi.
                          > Z góry dziękuję za cierpliwość. (...)

                          Ok, termin przedłużony o kolejnych kilka lat ;-)

                          Gość portalu Zuldi-Marejka napisał:
                          > Do zobaczenia na Safaii w tą cholerną noc (...)

                          Do zobaczenia.
    • rafal.redel Re: Park miejski w Markach 20.04.04, 16:16
      W parku dzieje się coraz więcej - wprawdzie żeliwne ławeczki, ogrodzenie i
      secesyjne latarnie to wciąż marzenie z innego świata, ale prace porządkowe
      rzeczywiście widać coraz wyraźniej. Można też o nich poczytać w serwisie miasta
      Marki:

      PARK NAD RZEKĄ
      Jak informuje Referat Techniczny Urzędu Miasta Marki, trwają
      nadal prace przy rekultywacji w parku przy rzece Długiej.
      Wygrabiony gruz i śmieci szykowany jest do wywiezienia.
      Szacuje się, że do wywiezienia będzie około 7 "trucków".
      Nadal trwa spulchnianie ziemi i wysiewanie trawy.
      Zaawansowanie prac przy rekultywacji trawników ocenia się
      na 60%.
      W następnej kolejności wykonane zostaną obrzeża,
      uporządkowane alejki, ustawione ławki.
      (informacja - Jan Woźniak)
    • rafal.redel Smutna wiadomość 22.04.04, 20:21
      Smutna wiadomość z serwisu marki.pl:
      Zakończono uprzątanie pozostałości po lipie w parku nad
      rzeką. Lipa, o średnicy pnia powyżej 70 cm została
      podpalona przez nieznanych sprawców w dniu 19 kwietnia.
      Straż pożarna zmuszona była do całkowitego ścięcia drzewa.
      (informacja - Jan Woźniak)

      Mam nadzieję, że "nieznani sprawcy" nie wypalą całego parku nim spełnią się
      marzenia o ogrodzeniu, ławeczkach itp.
      • szary.szary Re: Smutna wiadomość 23.04.04, 12:07
        Mam pewien pomysł rodem z Rzeczpospolitej szlacheckiej. Resztki spalonej lipy
        ostrugać, zaostrzyć na końcu, i uformować z niej pal. Następnie sprawcom
        podpalenia przewiązać do nóg liny, i bardzo powoli ruchem jednostajnym ...
        pozdrawiam
        smutny (nieco sadystyczny) szary
          • man72 Informacja o Policji 24.04.04, 12:03
            Widzę, że pojawiły się narzekania na policję. Co prawda serwis informacyjny UM
            nie podał tej informacji, ale tych 12 nowych policjantów nie ma już w Markach
            od około dwóch tygodni. Z pewnością zauważyło to już wiele osób, że piesze
            patrole kompletnie zanikły, a powodem tego jest Szczyt Gospodarczy w Warszawie.
            Na mocy rozkazu Komendanta Stołecznego Policji policjanci ci zostali czasowo
            zabrani z naszego miasta i od ponad tygodni są skoszarowani w Warszawie gdzie
            ćwiczą przed Szczytem Gospodarczym. Powrócą do Marek i zaczną piesze patrole
            dopiero po zakończeniu Szczytu Gospodarczego czyli około 4 maja 2004r.
            Mam prośbę do wszystkich – zanim zaczniecie krytykować naszą policję najpierw
            spróbujcie dotrzeć do powodów takiego jej postępowania.
            • stary.pustelnik Re: Informacja o Policji 24.04.04, 13:34
              man72 napisał:

              > Co prawda serwis informacyjny UM
              > nie podał tej informacji,

              Już, już miałem zabrać się do pisania - to skandal, że o tak ważnej sprawie nie
              ma ani słowa w serwisie informacyjnym UM, ale otrzeżwił mnie w porę dalszy ciąg
              postu:

              > Mam prośbę do wszystkich – zanim zaczniecie krytykować ......
              > najpierw spróbujcie dotrzeć do powodów takiego ... postępowania.

              Myślę, że w poniedziałek dowiem się dlaczego serwis nie informował o tej, tak
              ważnej dla nas mieszkańców sprawie.
              Idę o zakład, że przyczyną jest brak informacji z Komisariatu Policji w Markach.

              Ale ponieważ serwis działa dopiero kilka tygodni, więc należy przyjąć że jest
              to etap rozruchu i jest tak jak jest.
              --------
              Stary.Pustelnik
              • man72 Re: Informacja o Policji 24.04.04, 17:42
                Niestety muszę przyznać, że przegrałeś własny zakład, a oto dlaczego:
                Jak zapewne wiesz nasze miasto zobowiązało się u Komendanta Stołecznego
                Policji, że zapewni na własny koszt wyżywienie i zakwaterowanie dla tych
                policjantów. Zakwaterowanie jest w Ośrodku Zdrowia przy Sportowej a kwestię
                wyżywienia rozwiązano rozpisaniem przetargu. Przetarg wygrała pewna firma
                cateringowa, która dostarcza posiłki policjantom 3 razy dziennie (rano,
                popołudniu i wieczorem), przez 7 dni w tygodniu (także w święta). Nie
                poinformowano publicznie o braku tych policjantów.
                Więc wnioski z tej sytuacji są dwa różne:
                Pierwszy to, że w UM uznano, że informacja ta jest mało istotna, a ważniejsze
                jest publikowanie w serwisie informacji np. o teatrzykach w szkołach
                podstawowych.
                Lub drugi wniosek jest taki, że UM nie kontroluje własnych wydatków, czyli
                płaci za wyżywienie nieistniejących policjantów.
                Który wniosek jest gorszy – niewiem.
                Jak widać, żadnej winy naszego komisariatu tu nie ma.
                • stary.pustelnik Re: Informacja o Policji 24.04.04, 20:04
                  No tak.
                  Ja wyszedłem z założenia że jeśli sprawa dotyczy Policji, to Policja powinna
                  poinformować o tym fakcie.
                  Ty wyszedłeś z założenia, że jeśli gmina "wynajęła" policjantów i ponosi
                  koszty, to obowiązek informacji spoczywa na gminie.
                  Sadzę że racja jest po Twojej stronie.

                  Ponieważ przegrałem własny zakład, muszę sam sobie postawić drinka, co
                  niezwłocznie uczynię.
                  Pozdrawiam
    • rafal.redel ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY!!! 10.07.04, 19:53
      Zmiany, zmiany - wracamy dziś sobie z Rodzinką do Marek (po dwutygodniowej
      nieobecności) a tu w parku Briggsów kątem oka dostrzegamy jakieś konstrukcje -
      chyba plac zabaw!

      Czy ktoś widział go dokładniej? Czy jest gotowy czy w budowie?

      Naprawdę fajnie, że park jest na dobrej drodze do odzyskania życia - jak
      zapobiec zdewastowaniu urządzeń parkowych? Monitoring? Prawdziwy parkowy stróż?
      Częste - także nocne - patrole policyjne?

      • man72 Re: ZMIANY, ZMIANY, ZMIANY!!! 10.07.04, 21:45
        Z tego co wiem plac zabaw jest już ukończony.

        Natomiast jest jeszcze jedna bardzo ważna kwestia dotycząca parku: Jak się
        buduje park, to trzeba też o niego dbać w przyszłości. Chodzi mi konkretnie o
        to, aby była w regularnie koszona trawa oraz pielęgnowane drzewa. Aby
        przynajmniej raz w tygodniu pojawiała się osoba, która zajęła by się
        posprzątaniem śmieci po niechlujnych mieszkańcach naszego miasta.
        Ale znając realia panujące w Markach jestem pewien, że za rok po parku
        pozostanie już tylko metrowej wysokości trawa, pokradzione ławki i zdewastowany
        plac zabaw.

        Natomiast co do ochrony obecnego wyposażenia parku przed wandalami to skłonił
        bym się do ogrodzenia całego terenu i zatrudnieniem człowieka który zajął by
        się pilnowaniem go w nocy. Oczywiście policyjne patrole powinny się tam
        pojawiać - i tak się dzieje. Wczoraj sam widziałem dwóch policjantów późnym
        wieczorem, którzy spacerowali sobie alejkami. Ale to nie rozwiązuje problemu,
        gdyż chyba nikt się nie łudzi, że nasz komisariat będzie wysyłał policjantów,
        którzy przez 24h\dobe będą pilnowali tylko wyposażenia parku przed wandalami.
        • man72 Policja w Parku 12.07.04, 18:10
          Chciałbym podzielić się myślę miłą wiadomością. Od kilku już osób słyszę, iż
          podobno piesze patrole w parku są praktycznie non stop - od rano aż do późnych
          godzin nocnych. Takie zainteresowanie policji parkiem nie wynika jednak z chęci
          ochrony wyposażenia parku przed wandalami, ale gromadzących się w nim grup
          młodzieży oraz miejscowych pijaków. Podobno policjanci złapali już do tej pory
          kilku młodych ludzi, którzy posiadali przy sobie narkotyki. Codziennie
          ujawniają kilkanaście przypadków spożywania alkoholu przez zarówno osoby
          nieletnie, jak i dorosłe. Kilkoro młodych ludzi wylądowało już zatrzymanych w
          izbie dziecka, a wiele pijaków na ul.Kolskiej w Warszawie.
          Wystawiono także bardzo dużo mandatów za spożywanie alkoholu w miejscu
          publicznym.
          I niech teraz ktoś mi powie, że nasza miejscowa policja źle pracuje...
          • jerzykrajewski7 Re: Policja w Parku 12.07.04, 22:21
            Żona widziała dziś fajny plac zabaw dla dzieci w parku, który cieszył się dużym
            zainteresowaniem. Pełno było na nim dzieci z rodzicami (głównie mamami).
            Brawo burmistrz Janusz Werczyńaski i zarząd miasta.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
            • jareczek1 Re: Policja w Parku 16.07.04, 14:21
              Mysle że długo się ten park nie utrzyma jeśli nie będzie tam ciągłej kontroli.
              Znając naszą młodzież to zniszczą ławki itp. rzeczy w ramach odwetu za te
              mandaty. A jeśłi mówiąc juz o praku to jak zobaczyłem plac zabaw to mi szczęka
              opadła. Wreszcie ktoś się wziął do roboty w tym urzędzie.
                • jerzykrajewski7 Plac zabaw jest super 19.07.04, 17:00
                  W niedzielę byłem na placu zabaw w parku z cała rodziną. Syn Marcin (2 lata)
                  szalał na zjeżdżalniach całą godzinę. Był szczęsliwy, że moze korzystać za tylu
                  atrakcji. Trudno było go zabrac do domu na obiad. Drugi syn Łukasz (12 lat)
                  spotkał kolegów, bawił sie na chuśtawkach. On również był zadowolony. Żona
                  chciałaby, bym podobne zjeżdżalnie postawił w naszym ogrodzie. Wiecie gdzie je
                  kupić?

                  Pozdrawiam

                  Jerzy Krajewski
                  • zacierr Re: Plac zabaw jest super 23.07.04, 08:41
                    Potwierdzam placyk jest super a w upalne dni z extra klimą w cieniu drzew :)
                    Moja czteroletnia córka jest zadowolona i tata też :)
                    Zalety tegoż placyku:
                    - odpowiednia konstrukcja, dzieci bawia sie bez pomocy rodziców
                    - jak juz wcześniej wspominałem "klima"
                    - brak bezpańskich piesków a co za tym idzie brak "min" które potrafią zostawiać
                    - ławeczki, solidne i zapewne trudne do usuniecia
                    Wady :
                    - niezabezpieczone przed kradzieżą mocowania nietróch elementów np: łańcuchy
                    huśtawek, szkoda by było..........
                    - brak ogrodzenia przynajmniej 1m wysokosci
                    - brak regulaminu, kto co może a czego nie
                    - czrnoziem pod stopami dzieci (żwirek jakiś czy coś podobnego)
                    Hym... to chyba na tyle jeśli chodzi o moje spostrzeżenia, a jeszcze jedno dot
                    patroli policji. W sumie na placu zabaw spedzismy ok 6 godzin (dziennie 2h) i w
                    tym czasie patroli policji nie zaobserwowałem a panowie od taniego wina i łyse
                    makówki swobodnie popijali trunki.
                    Pozdrawiam
                    • rafal.redel Re: Plac zabaw i inne 23.07.04, 09:03
                      zacierr napisał:
                      >W sumie na placu zabaw spedzismy ok 6 godzin (dziennie 2h) i w
                      > tym czasie patroli policji nie zaobserwowałem a panowie od taniego wina i łyse

                      Hmm... to ja z kolei musze dodac, ze moje obserwacje byly z kolei inne.
                      Wrawdzie nie bylem dotad "piechota" w odnowionym parku, jednak praktycznie
                      zawsze, gdy "lypalem" ostatnio okiem w jego strone przejezdzajac Pilsudskiego
                      (w weekendy, ale takze w poniedzialki i piatki) dostrzegalem charakterystyczne
                      mundury patroli z Komendy Stolecznej (opierajac sie na wyjasnieniach Mana72, to
                      policjanci z KS nosza mundury polowe). Raz nawet patrol byl 6-osobowy!
                      Ale moze to przypadek, skoro Ty z kolei patrolu nie uswiadczyles.

                      Bezwzglednie natomiast sie zgadzam, ze plac zabaw powinien byc ogrodzony
                      niewysokim plotkiem. Oprocz ulatwienia rodzicom opieki nad dziecmi (brzdac tak
                      latwo nie "czmychnie" niezauwazony, wiec i poczytac cos mozna ;-)) pelniloby to
                      moim zdaniem dodatkowa funkcje - jasno wyznaczalo teren przeznaczony dla dzieci
                      i ich opiekunow, od ktorego wara osobnikom traktujacym park jako miejsce do
                      zlopania alkoholu.

                      Redakcja marki.net.pl dostala tez list zwracajacy uwage na brak w odnowionym
                      parku koszy na smieci - tez wydaje mi sie, ze byloby to przydatne. Nalezaloby
                      jednak ustawic takie kosze, by "oszczedni inaczej" nie mogli podrzucac tam
                      worow swoich smieci domowych.
                      • man72 Re: Plac zabaw i inne 23.07.04, 10:46
                        rafal.redel napisał:



                        > Hmm... to ja z kolei musze dodac, ze moje obserwacje byly z kolei inne.
                        > Wrawdzie nie bylem dotad "piechota" w odnowionym parku, jednak praktycznie
                        > zawsze, gdy "lypalem" ostatnio okiem w jego strone przejezdzajac Pilsudskiego
                        > (w weekendy, ale takze w poniedzialki i piatki) dostrzegalem
                        >charakterystyczne
                        > mundury patroli z Komendy Stolecznej (opierajac sie na wyjasnieniach Mana72,
                        >to
                        > policjanci z KS nosza mundury polowe). Raz nawet patrol byl 6-osobowy!
                        > Ale moze to przypadek, skoro Ty z kolei patrolu nie uswiadczyles.

                        Przyznaje że może taki widok dziwić, ale jest to bardzo proste do wyjaśnienia.
                        Każedego dnia o godzinie 14 na naszym komisariacie melduje sie 10 policjantów
                        prewencji (2 ma dzień wolny). Na odprawie komendant wydziela im rejony
                        patrolowania po którym mają się poruszać. A ta sytuacja prawdopodobnie
                        wyglądała tak, że 2 policjantów miało patrolować park, a dwa patrole miały iść
                        na swoje rewiry dalej. Ale jak to w życiu chłopaki zagadali się przez chwilę i
                        postali w 6-ciu w cieciu. Czy to aż taki grzech?
                        • rafal.redel Re: Plac zabaw i inne 23.07.04, 12:45
                          man72 napisał:
                          > Ale jak to w życiu chłopaki zagadali się przez chwilę i
                          > postali w 6-ciu w cieciu. Czy to aż taki grzech?

                          Szanowny Man'ie, wcale nie twierdzilem, ze to grzech, podzielilem sie tylko
                          tym, ze jednak policjantow w parku czasem widac.
                          Tez zakladam (dopoki nie okaze sie, ze jest inaczej), ze to "skupienie" patroli
                          bylo albo chwilowe, albo wynikalo z jakiejs rzeczywistej potrzeby.


                      • rafal.redel Re: Kosze - korekta 23.07.04, 13:20
                        Napisalem wyzej o liscie do marki.net.pl, w ktorym skarzono sie na brak koszy -
                        dostalem jednak e-mailem wyrazny dowod, ze kosze jednak sa (a przynajmniej
                        jeden kosz, co mozna na podstawie owego dowodu stwierdzic). To tyle tytulem
                        korekty.
                        • zacierr Re: Kosze - korekta 23.07.04, 15:20
                          Tak jest to prawdą kosz jest, 1 szt napewno. A co do patroli widocznie jest to
                          tak, ostatnie 3 razy bywałem w parku w godz 13-15. Jeśli zmiana wacht jest o 14
                          to wszystko jasne. 1h przed zmianą chłopaki juz się szykują do "wyjścia" a 1h
                          po rozpoczęciu rozgrzewają.
                          • man72 Re: Kosze - korekta 23.07.04, 16:24
                            O godzinie 14 jest zmiana. Do 14 policjanci kończący pracę muszą zdać broń oraz
                            dodatkowe wyposażenia a zaczynający służbę wszystko pobrać i przejść odprawę u
                            komendanta.
                              • man72 Re: Kosze - korekta 23.07.04, 17:16
                                Jeżeli chodzi o tych policjantów prewencji to oni pracują głównie o 14 do 22.
                                Czasami jednak jest tak że komendant wstawia np. patrol/patrole na poranną
                                zmianę czyli pomiędzy 6 a 14. Oni pracują nieco krócej niż "starzy" Mareccy
                                policjanci, ale jest to spowodowane wieloma czynnikami którymi nie chcę
                                zanudzać, ale jeżeli będą chętni to mogę je przedstawić.

                                Natomiast nasi starzy policjanci pracują w systemie dwuzmianowym czyli po 12
                                godzin ze zmianami o godzinie 6 i 18 lub 8 i 20 (to ustala komendant).

                                • ulamarki Re: Kosze - korekta 28.07.04, 12:10
                                  Wracając do sprawy koszy, to ja niestety zadnego nie widziałam. A nawet jesli
                                  jest juz ten jeden , to stanowczo zamało. Oczywiste wydaje sie, że większa
                                  część ludzi nie bedzie szła wyrzucić śmieć do tego jednego kosza, a rzuci go
                                  poprostu na ziemie. Tym bardziej młodzież. Bo jeśli kosze stałyby pod ich
                                  nosem , to może by jednak nie zaśmiecali naszego parku...
                                  • rafal.redel Re: Kosze - korekta 28.07.04, 13:22
                                    > Oczywiste wydaje sie, że większa część ludzi nie bedzie szła wyrzucić śmieć
                                    > do tego jednego kosza, a rzuci go po prostu na ziemie.
                                    Moim zdaniem rzeczywiscie wiecej koszy pewnie by sie przydalo, ale dopoki mamy
                                    do czynienia z taka wlasnie "wiekszoscia", o ktorej pisze wyzej Ulamarki to i
                                    to moze nie pomoc. Wnoszac z obserwacji w Markach (m.in. porozbijanych butelek,
                                    smieci na przystankach - mimo, ze kosz jest tuz obok) obawiam sie, ze ludziom
                                    tego pokroju zawsze bedzie wygodniej rzucic "pod siebie" niz przejsc pare
                                    metrow do najblizszego kosza.

                                    • rafal.redel Re: Kosze - korekta (p.s.) 29.07.04, 11:19
                                      ulamarki napisała:
                                      > Wracając do sprawy koszy, to ja niestety zadnego nie widziałam. A nawet jesli
                                      > jest juz ten jeden , to stanowczo za mało.

                                      Jeszcze - zeby rozwiac watpliwosci - zalaczam zdjecie owego kosza ;-)
                                      (pojawilo sie wczoraj na marki.net.pl jako dowod ostateczny, ktory przekonal
                                      takze mnie - bo niestety wciaz jeszcze nie bylem "fizycznie" w odnowionym parku)

                                      marki.net.pl/gal_miasto/45/16.jpg
                                        • rafal.redel Re: Kosze - korekta (p.s.) 29.07.04, 14:38
                                          k.bychowski napisał:
                                          > Przejeżdżałem ostatnio koło Parku.
                                          > Zainstalowano całą masę małych koszy na śmiecie.

                                          Dzieki Krzysztofie za informacje.

                                          To teraz juz chyba nie znajdziemy powodu, by ponarzekac - pozostaje zrobic
                                          wszystko, by tetnil prawdziwym zyciem jak na park miejski przystalo i by nie
                                          zdewastowali go nam ci co bardziej "porywczy" sposrod mieszkancow Marek.
                                            • ptysiek2 Re: urwana alejka 30.07.04, 12:33
                                              Widząc owe cudo w naszym mareckim parku i ludzi zgromadzonych tłumnie i ja
                                              postanowiłam skorzystać z tego przywileju jakim jest przebywanie w tym parku i
                                              wybrałam porę aby nie było maluchów (19.30)i jadę zadowolona na rowerku chcą
                                              przjechać przez park do B.Briggsów ( wtedy nie musiałabym jechać zatłoczoną
                                              Fabryczną)
                                              i ku opnii że taki piękny park - wpadam w jedną dziurę, drugą, szkła, koniec
                                              opona załatwiona.
                                              Nie wiem czy zauważyliście że do parku nalezy wejść tą samą drogą co się weszło
                                              czyli od Piłsudskiego w przeciwnym razie od B.Brigsów czekają nas koleiny i
                                              błoto (w deszczowe dni). Jest odcinek nie wykończony, alejki nieco bez pomysłu
                                              się urywają i nawet nie wyzbierane są szkła. Szkoda że przy okazji nie
                                              wysprzątano tych ścieżek wydeptanych, ja wiem że nie ma kasy na ich urządzenie
                                              ale wycięcie reszty badyli i wyzbieranie tych niebezpiecznych szkieł ?
                                              Inwestycja jest udana i potrzebna naszemu miastu ale może na jesieni miasto
                                              zrobi resztę?
                                              Słyszałam opinię o położeniu samego parku, że trochę hałas od trasy przeszkadza
                                              i że miasto powinno pomyśleć o ekranach.
                                              Osobiście mi się to nie podoba, odgradzać pleksą która po kilku dniach będzie
                                              zabazgrana, a po miesiącach będzie szara i brudna i szpecąca. Lepsza będzie
                                              zieleń izolacyjna (ale brak zachodniego słońca wtedy), pozostają więc zabiegi
                                              prześwietlające korony drzew od strony południowej i wschodniej tak żeby
                                              otworzyć widok i możliwość korzystania z tych łąk za parkiem.
                                              A Forumowicze co myślą na temat ekranów przy naszym parku?
                                              • man72 Re: urwana alejka 30.07.04, 12:43
                                                W jakimś dokumencie UM czytałem, że nasze władze chcą, aby takie ekrany
                                                odzielały chodniki od al.Piłsdudskiego na całej długości tej ulicy.
                                                Pomijam już fakt grafficiarzy, którzy w ciągu tygodnia pomalowali by znaczną
                                                część takich ekranów, ale chodzi mi o przystanki autobusowe.
                                                Takie ekrany mają sens jeżeli są ciągłe, a jeżeli odgrodzi się al.Piłsudskiego
                                                od przyległych chodników to gdzie bedą stawały autobusy???
                                                • marengo Re: urwana alejka 30.07.04, 14:30
                                                  ci ktorzy mieszkaja przy pilsudskiego woleli by na pewno ekrany ale ja sie
                                                  zastanawiam jak to bedzie wygladalo - czy jest tam miejsce aby te ekrany
                                                  postawic tak zeby nie "przeszkadzaly"
                                              • ulamarki Re: urwana alejka 30.07.04, 12:46
                                                ptysiek2 napisała:



                                                > Nie wiem czy zauważyliście że do parku nalezy wejść tą samą drogą co się
                                                weszło
                                                >
                                                > czyli od Piłsudskiego w przeciwnym razie od B.Brigsów czekają nas koleiny i
                                                > błoto (w deszczowe dni). Jest odcinek nie wykończony, alejki nieco bez
                                                pomysłu
                                                > się urywają i nawet nie wyzbierane są szkła.

                                                Zgadzam się, że od strony ul. Brigsów powinno być jakieś "normalne" dojście do
                                                Naszego parku...
                                              • rafal.redel Re: ekrany i ogrodzenia 30.07.04, 13:13
                                                ptysiek2 zapytała:
                                                > A Forumowicze co myślą na temat ekranów przy naszym parku?

                                                Ja jestem zdecydowanie przeciwny ekranom - doświadczenia warszawskie pokazują,
                                                że szpecą one przestrzeń w sposób wręcz niewiarygodny. Widziałem wprawdzie w
                                                miarę estetyczne ekrany przy autostradach (nawet porośnięte piękną zielenią)
                                                ale niestety nie w Polsce. W naszym wydaniu - obłożone rdzewiejącą w rok blachą
                                                (jak przy trasie AK na odcinku przez Wolę) lub zamazanym w ciągu kilku dni
                                                pleksi - po prostu budzą obrzydzenie; nawet u mnie - mimo, że specjalnym estetą
                                                nie jestem.

                                                Natomiast - tak jak szanowny założyciel tego wątku - przychylałbym się do
                                                koncepcji ogrodzenia (oczywiście w sposób estetyczny) samego parku. Ze względu
                                                na realia życia w Markach park ten powinien być zamykany na noc (powiedzmy od
                                                22.00 do 6.00) i monitorowany (w strategii rozwoju Marek monitoring niektórych
                                                punktów miasta wpisany jest na rok 2003, więc to już chyba niedługo ;-))

                                                • man72 Re: ekrany i ogrodzenia 30.07.04, 14:14
                                                  rafal.redel napisał:

                                                  > Natomiast - tak jak szanowny założyciel tego wątku - przychylałbym się do
                                                  > koncepcji ogrodzenia (oczywiście w sposób estetyczny) samego parku. Ze
                                                  względu
                                                  > na realia życia w Markach park ten powinien być zamykany na noc (powiedzmy od
                                                  > 22.00 do 6.00) i monitorowany (w strategii rozwoju Marek monitoring
                                                  niektórych
                                                  > punktów miasta wpisany jest na rok 2003, więc to już chyba niedługo ;-))

                                                  Temat monitoringu policyjnego znalazł się w Strategii Rozwoju Miasta Marki,
                                                  gdyż wiele gmin umieszcza takie plany. I bez róznicy czy jest to gmina wiejska
                                                  czy miasto - taka jest teraz moda wśród samorządowców.
                                                  A z wykonaniem to jest już gorzej - żadko które miasto je realizuje.

                                                  • ptysiek2 Re: czyżby nie tylko marzenia? 17.08.04, 14:54
                                                    Wpradzwie z doświadczenia wiemy, że Monitoring w Strategiach Miast pojawia się z
                                                    racji rangi dokumentu jakim ma być sama strategia i jeśli tam pojawia się coś
                                                    takiego to miasto może na tej podstawie ubiegać się o środki unijne.
                                                    ... i coś się kluje u nas w mieście w tym kierunku... w serwisie informacyjnym
                                                    miasta, wygrzebałam informację z dnia 6 sierpnia, że w dniu 04.08. nasz
                                                    Burmistrz spotkał się właśnie w tej sprawie z Burmistrzem Miasta Zielonka. Jak
                                                    wynika z tego fragmentu, rozmowy dotyczyły uruchomienia takiego monitorigu i
                                                    będą szukać na to środków, ciekawe jaki będzie następny krok. Czekam na rozwój
                                                    wydarzeń, być może sieć taka rozwinie się już niedługo :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka