Dodaj do ulubionych

Burmistrzowie tylko 2 kadencje?

09.02.06, 13:11
www.rmffm.pl/fakty/?id=94676
Co o tym sądzicie?
Moim zdaniem jeżeli to wejdzie w życie, to w naszym przypadku pojawia się
ponownie groźba że już tradycyjnie radny Tankiewicz będzie się przymierzał na
fotel burmistrza, i teraz może mieć nawet jakieś realne szanse. Tylko czy to
dobre dla naszego miasta?
Obserwuj wątek
    • tomt3 Re: Burmistrzowie tylko 2 kadencje? 09.02.06, 13:25
      Radny Tankiewicz bez względu na ilość kadencji i tak by startował.A taka
      ustawa,o ile wejdzie,to daje dużą szansę innym kandydatom, którzy do tej pory
      nie mogli się przebić,gdyż sporo ludzi oceniało panującego burmistrza nie po tym
      co zrobił,a po tym że jak już siedzi jakis czas na urzędzie to ma
      kontakty,znajomości i że niby jemu łatwiej będzie coś dla miasta załatwić niż
      nowemu.
      • jerzykrajewski7 Brawo PiS to kolejny dobry pomysł 09.02.06, 16:24

        Lokalne sitwy są gorsze niż gwardia prezydenta RP.
        Uzasadnienie PiS jest też rozsądne.
        Sam myślałem, by podsunąć im pomysł, by ograniczyć liczbę kadencji burmistrzów
        do dwóch.


        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski
        • flash3 Re: Brawo PiS to kolejny dobry pomysł 09.02.06, 18:14
          jerzykrajewski7 napisał:

          > Lokalne sitwy są gorsze niż gwardia prezydenta RP.
          > (...) Sam myślałem, by podsunąć im pomysł, by ograniczyć liczbę kadencji
          > burmistrzów do dwóch.

          Od strony teoretycznej ma Pan rację, ale może nie mówmy jak to wygląda w
          teorii, tylko przełóżmy tę propozycję na sytuację Marek.
          Obecny burmistrz cieszy się dość znacznym poparciem społeczeństwa, i myślę że
          nie jest żadnym odkryciem jak powiem, że jego teoretyczna wygrana w przyszłych
          wyborach wydaje się być pewna. O żadne niejasne kontakty i prywatę też nie
          można go posądzić, a wręcz dał on wielokrotnie przykład że było już wiele
          decyzji które mógł podjąć sam i nie pytać się nikogo o zdanie, a jednak zawsze
          wprowadzał stosowne punkty do obrad Rady Miasta i to radni zamiast niego
          podejmowali decyzję.
          A teraz załóżmy że jednak nie będzie mógł startować po raz trzeci... na „polu
          bitwy” pozostanie weteran wyborów radny Tankiewicz – innych odpowiednio znanych
          wśród ogółu mieszkańców kandydatów nie widać.
          Dostaje się on do Rady Miasta co wybory, i jak głosi plotka zawsze na niego
          głosują te same osoby, czyli jakieś poparcie ma.
          A biorąc całokształt zachowań tego radnego i głoszonych przez niego tez, to
          wybranie go na burmistrza może być równoznaczne z daniem dziecku granatu do
          zabawy – skutki dla miasta i mieszkańców mogą być opłakane.
          • tomt3 Re: Brawo PiS to kolejny dobry pomysł 09.02.06, 19:45
            Ja jednak uważam że ograniczenie sprawowania kadencji jest słuszne,ogranicza
            możliwośc korupcji,pozwala na "odświeżenie" urzędu,daje innym dojść do
            "głosu".Problem w tym o ile ci inni zechcą.Nie bez powodu niektóre stare
            demokracje na zachodzie stosują ten system.
          • jerzykrajewski7 Re: Brawo PiS to kolejny dobry pomysł 09.02.06, 20:46
            Szanowny Panie Flash3!

            Zgadzam się, Pan Janusz Werczyński mógłby wygrać w cuglach tegoroczne wybory na
            burmistrza naszego miasta Marki.

            Poza złamaniem przez niego prawa prasowego przy wydawaniu bez rejestracji w
            rejestrze prasowy biuletynu Urzędu Miasta Marki, nie znalazłem innych
            przypadków naruszenia przez niego prawa.

            Inne zarzuty wobec niego nie potwierdziły się. Przepraszałem go wielokrotnie za
            to, że je upubliczniłem bez przedstawienia stanowiska atakowanej strony, czyli
            Janusza Werczyńskiego. Drugi raz takiego błędu nie popełnię, choć znowu
            docierają do mnie różne pomówienia. Wiadomo, zbliżają się wybory.

            Burmistrz ma jednak większy bezpośredni wpływ na życie lokalnej społeczności
            niż prezydent RP, którym można być tylko dwie kadencje.

            Burmistrz ma realną władze, decyduje o wydawaniu kilkudziecięciu milionów
            złotych rocznie, ma wpływ na wyniki przetragów, obsadę kluczowych stanowisk w
            mieście (m.in. dyrektorów szkół, szefów spółek komunalnych), udzielania
            pozwoleń na handel alkoholem.

            Gdyby jego uprawnienia przenieść na poziom kraju to skupia w sobie władze
            prezydenta, premiera, ministra finanasów, ministra skarbu, ministra oświaty,
            ministra ochrony środwiska.

            W przypadku naszego burmistrza, który ma dobre kontakty z policją i sądami,
            trzeba byłoby jeszcze dodać - ministra sprawiedliwości i ministra spraw
            wewnętrznych.

            Tak potężna władza w jednych rękach jest niebezpieczna, trudna do kontroli.
            Warto więc co 8 lat ja wymieniać, by następcy skontrolowali poczynania
            poprzedników. To jest zdrowe moralnie i funkcjonalnie.

            Wokół brurmistrza zawsze tworzą się lokalne koterie.

            Na pewno ktoś równie kompetentny i sprawny administracyjnie jak Janusz
            Werczyński, w naszym mieście się znajdzie.

            Aby uniknać zbędnych pytań, oświadczam, że ja w sprawach administracyjnych
            kompetentny nie jestem i w wyborach samorządowych nie zamierzam startować.
            Realizuję inne projekty w dziedzinach, w których zdobyłem nieco większe
            doświadczenie.


            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
    • w.karpinski Re: Burmistrzowie tylko 2 kadencje? 09.02.06, 19:17
      flash3 napisał:
      > Co o tym sądzicie?

      Ja myślę tak:
      Zakaz startu w wyborach dla tych, którzy rządzą już dwie kadencje, oznacza:
      - pozbawienie ich biernnego prawa wyborczego.
      I to bez wyroku sadowego. Czyli ktoś zdecydował za nich.
      - pozbawienie części wyborców możliwości swobodnej realizacji swojego czynnego
      prawa wyborczego. Ktoś decyduje za mnie. Kogo mogę wybierać a kogo nie.

      Argumentem ma być - jak tłumaczy Marek Kuchciński wiceprzewodniczący klubu
      parlamentarnego PiS - wprowadzenie elementów konkurencji. Jak podkreśla w
      rozmowie z reporterką RMF, na czele wielu samorządów od kilkunastu lat
      funkcjonują te same osoby, a to uniemożliwia angażowanie się do pracy publicznej
      na takim stanowisku innych osób.

      To ja mam w takim razie propozycję, aby kadencję burmistrza skrócić do jednego
      roku. Co też ja mówię jednego roku, do jednego miesiąca.
      Wtedy to niespotykanie wielka rzesza dostanie możliwość angażowania się do pracy
      publicznej.

      W.Karpiński
      • jerzykrajewski7 Re: Burmistrzowie tylko 2 kadencje? 09.02.06, 19:59
        Ja myślę tak:
        > Zakaz startu w wyborach dla tych, którzy rządzą już dwie kadencje, oznacza:
        > - pozbawienie ich biernnego prawa wyborczego.
        > I to bez wyroku sadowego. Czyli ktoś zdecydował za nich.
        > - pozbawienie części wyborców możliwości swobodnej realizacji swojego czynnego
        > prawa wyborczego. Ktoś decyduje za mnie. Kogo mogę wybierać a kogo nie.
        >


        Drogi Panie Karpiński!

        Prezydent RP nie może startować w wyborach prezydnecki po dwóch kadencjach, co
        nie narusza jego biernego prawa wyborczego. Nowe prawo nie naruszy więc
        biernego prawa wyborczego wójtów i burmistrzów.


        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski
        • w.karpinski Re: Burmistrzowie tylko 2 kadencje? 09.02.06, 20:50
          jerzykrajewski7 napisał:
          > Prezydent RP nie może startować w wyborach prezydnecki po dwóch kadencjach, co
          > nie narusza jego biernego prawa wyborczego. Nowe prawo nie naruszy więc
          > biernego prawa wyborczego wójtów i burmistrzów.

          Panie Jerzy,
          Z faktu, że Prezydent RP nie może startować w wyborach prezydenckich po dwóch
          kadencjach, nie może Pan nijak wyprowadzać wniosku, że nie zostało naruszone
          jego bierne prawo wyborcze.

          Jest wręcz odwrotnie.
          Prezydent RP nie może startować w wyborach prezydenckich po dwóch kadencjach,
          ponieważ prawo pozbawia go biernego prawa wyborczego na stanowisko Prezydenta RP.
          Nowe prawo naruszy więc bierne prawa wyborcze wójtów i burmistrzów w ten sposób,
          że zostaną go pozbawieni po dwóch kadencjach.

          Inną sprawą jest uzasadnienie takiego prawa.

          W.Karpiński
          • jerzykrajewski7 Rozbić lokalne kliki 09.02.06, 22:44
            Drogi Panie Karpiński!

            Mam Pan rację. W oby przypadkach naruszane jest bierne prawo wyborcze.

            Ustawodawca widocznie może uznać, że są przesłanki, by to prawo ograniczyć
            osobom zajmującym przez dwie kadencje stanowisko prezydenta RP, burmistrza czy
            wójta.


            Ja też uważam, że są takie przesłanki.


            Najwyższy czas podjąć próbę rozbicia lokalnych klik.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
            • w.karpinski Re: Rozbić lokalne kliki 10.02.06, 06:29
              jerzykrajewski7 napisał:

              > Ustawodawca widocznie może uznać, że są przesłanki, by to prawo ograniczyć
              > osobom zajmującym przez dwie kadencje stanowisko prezydenta RP, burmistrza czy
              > wójta.
              > Ja też uważam, że są takie przesłanki.

              Zgadzam się z Panem, że są przesłanki, by to prawo ograniczyć.
              I są to ważne przesłanki.

              Ale pada pytanie. Czy jest to jedyna możliwa droga aby
              > ... podjąć próbę rozbicia lokalnych klik.

              Mamy w Polsce 2478 gmin. Czy naprawdę władze samorządowe przeżarte są do cna
              korupcją i nepotyzmem?
              Czy ktokolwiek prowadził jakiekolwiek badania w 2478 gminach w Polsce nad
              zjawiskiem nepotyzmu i korupcji?
              Czy istnieje jakikolwiek związek pomiędzy ilością kadencji a tymi zjawiskami?
              Czy ktoś celowo manipuluje opinią publiczną aby mieć zawsze pod ręką winnych
              wszelkich niepowodzeń?

              Trudno przepisać receptę, jeśli nie zdiagnozowano zjawiska.
              Zna Pan pewno słynne określenie socjalizmu - jest to taki ustrój który
              bohatersko walczy z problemami, które sam sobie stwarza.
              Otóż nasza władza państwowa także bohatersko walczyć chce z korupcją, dla której
              pożywką nie jest nic innego jak kolejne decyzje tejże władzy.

              Jeśli Pan pozwoli, to chciałbym przedstawić Panu kilka przesłanek przeciwko
              ograniczaniu ilości kadencji burmistrzów do dwóch.

              1. Władze kadencyjne nie są dobre do prowadzenia długotrwałych inwestycji,
              programy te nie mają dużej skali.
              A ja chciałbym widzieć na stanowisku burmistrza kogoś, kto ma długotrwałą wizję.
              2. Pierwsza kadencja może, choć nie musi, koncentrować się na umacnianiu
              popularności, aby zostać wybranym na drugą kadencję.
              A na czym polega umacnianie swojej popularności i jak niebezpieczny jest
              populizm, nie trzeba Pana przekonywać.
              3. Druga i ostatnia kadencja może, choć też nie musi, koncentrować się na jej
              efektownym i efektywnym zakończeniu.

              Pozdrawiam
              W.Karpiński
              • jerzykrajewski7 Monarchia jeszcze lepsza? 10.02.06, 09:18
                Drogi Panie Karpiński!

                Znam podobnego typu argumenty:
                1. Władze kadencyjne nie są dobre do prowadzenia długotrwałych inwestycji,
                programy te nie mają dużej skali.

                Wiele razy słyszałem i czytałem argumenty przeciw demokracji i za dziedziczną
                monarchią, głoszone przez Janusza Korwina Mikke. Jest w nich logiczne jądro.

                Ja jednak wolę demokrację. Monarchie równiez przeżerają korupcja i nepotyzm, a
                nie ma mozliwości kontroli i zmian, jeżeli król jest kiepski.


                Uważam, że władze samorządowe w Polsce są przeżarte korupcją bardziej niż
                władze na szczeblu centralnym. Problemem jest to, że udowodnienie korupcji jest
                trudne. Zmiana władz uaktywni proces ujawniania przekrętów.

                Pozdrawiam

                Jerzy Krajewski
                • w.karpinski Re: Monarchia jeszcze lepsza? 10.02.06, 14:53
                  jerzykrajewski7 napisał:

                  > Zmiana władz uaktywni proces ujawniania przekrętów.

                  Tu się z Panem zgodzę, jak to się mówi w całej rozciągłości.
                  Natomiast absolutnie nie mogę zgodzić się z tezą, że lekarstwem jest
                  zadekretowanie dwóch kadencji.
                  Urząd Antykorupcyjny - to też , w moim odczuciu, taki pic na wodę fotomontaż.

                  Ale o tym wszystkim w następnej korespondecji.
                  Pozdrawiam
                  W.Karpiński
                  • rafal.redel Urząd Antykorupcyjny 18.02.06, 01:20
                    w.karpinski napisał:
                    > Urząd Antykorupcyjny - to też , w moim odczuciu, taki pic na wodę fotomontaż.

                    Kto nie czytał projektu, polecam lekturę u źródła (tj. strony Kancelarii
                    Premiera):

                    kprm.gov.pl/proju/060110-1.pdf
                    Niektóre zapisy naprawdę budzą moją grozę - nawet zakładając absolutną
                    uczciwość i nieskazitelność ludzi PiS-u, którym bezpośrednio i prawie że
                    absolutnie ten urząd będzie podlegał. A co dopiero, gdy władza nad takim
                    urzędem dostanie się komuś nieco mniej uczciwemu i nieco mniej nieskazitelnemu
                    niż Mariusz Kamiński i jego partyjni koledzy? Takiemu na przykład Leszkowi
                    Millerowi. Niezły prezent by mu zrobili. No chyba, że ludzie PiS zakładają, że
                    będą już rządzić wiecznie. Niby zapewniają, że niewinni bać się nie muszą -
                    zobaczymy, jak będzie naprawdę.

                    Polecam niektóre interesujące zapisy:
                    1) Podwładni pana Kamińskiego mają mieć "fundusz operacyjny" jak klasyczna
                    służba specjalna, niepodlegający przepisom o finansach publicznych i objęty
                    tajemnicą. Praktycznie poza jakąkolwiek kontrolą oprócz kontroli szefa CBA
                    (art. 4.2 & 4.3)

                    2) Funkcjonariusze biura będą mogli legalnie stosować m.in. miotacze gazu,
                    granaty łzawiące, pociski niepenetracyjne z broni palnej - nie tylko w celu
                    odparcia napaści czy obezwładnienia, ale także np. w celu "odpierania zamachu
                    na mienie" lub "pokonywania biernego oporu" (pojemne sformułowania). Jedynie
                    wobec dzieci do 13 lat, starców, inwalidów i kobiet w ciąży będą musieli się
                    ograniczyć do "chwytów obezwładniających" - art. 15

                    3) W swojej walce z korupcją pracownicy CBA dostaną uprawnienia do używania
                    broni palnej - na moje oko w takim samym zakresie jak policja i służby
                    specjalne - art. 16

                    4) Będą mogli gromadzić wszelkie dane osobowe (łącznie z
                    najbardziej "wrażliwymi"). Najwyżej jak okaże się, że gromadzą je wobec
                    niewinnych to się zniszczy po orzeczeniu sądu - ale tylko tylko te dotyczące
                    pochodzenia, poglądów politycznych, przekonań religijnych, życia seksualnego,
                    stanu zdrowia, nałogów (zniszy, ale czy zapomni? szczególnie te dotyczące
                    ewentualnych przeciwników politycznych gdy byli podejrzani niesłusznie o
                    korupcję?) - art. 22

                    5) Będą mogli się posługiwać fałszywymi dokumentami - art. 24

                    6) Materiały dokumentujące przebieg zatrzymania podejrzanego i wielu innych
                    czynności mają być niszczone w przypadku niestwierdzenia przestępstwa. Tak więc
                    ewentualne nadużycia pracowników CBA mogą być idealnie zacierane - art. 14.8

                    I to wszystko podległe bezpośrednio partii rządzącej, cały ten aparat może być
                    idealnie skierowany przeciwko opozycji - może się okazać, ze tylko wśród
                    polityków opozycji są podejrzani o korupcję, "naszych" nawet sprawdzać nie
                    warto...

                    Cóż, zobaczymy, jak wyjdzie prowadzona w taki sposób walka z korupcją.








                    • w.karpinski Nie o to chodzi by złapać króliczka, .... 18.02.06, 08:15
                      "Nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go"

                      Chłopcy chcą walczyć z korupcją jak z grypą - leczyć objawy.
                      A tu aż sie prosi powalczyć z przyczyną.
                      A diagnoza już dawno postawiona i znana.
                      Ale tu "Nie o to chodzi by złapać króliczka, ale by gonić go".
                      Frajda jaka olbrzymia. I postrzelać można.

                      I w ogóle. Ręce opadają.

                      Pozdrawiam
                      W.Karpiński
                      • jerzykrajewski7 Przyczyny 18.02.06, 12:10
                        Wiem, przyczyny korupcji to zbyt wiele regulacji. Zgadzam się. Na przykład
                        trzeba znieść pozwolenia na handle alkoholem. Niech handluje, kto chce.

                        Szkoły, przedszkola, biblioteki, ośrodki sportu i kultury mogą być prywatne.

                        Największe przekrety są przy budowie publicznych ośrodków sportu, basenów,
                        rozbudowie i remontach szkół.

                        Ale nie wszystko można uwolnić i sprwatyzować.

                        Poza tym ludzie w Polsce na to nie pozwolą. Nie chcą takich rozwiązań. Tych,
                        którzy choć część takich rozwiażań chcieliby wprowadzić, nie lubią, czują do
                        nich niechęć, nie głosuja na nich w wyborach. Prosze spojrzeć na sondaże opinii
                        publicznej o UPR czy teraz Platformie Korwina Mikke.

                        Ludzie mają swoje powody, by tak mysleć. Łatwo nie zmieni się ich przekonań w
                        tej sprawie. Opinie tych ludzi wyrażają i utwalaja media, szkoły, uczelnie.

                        Proces socjalizacji jednostki jest w naszym kraju przesocjalizowany. 60 lat
                        dominacji lewicowych idei musiało przynieść takie efekty. Choć teraz akurat
                        dominuje socjalizm chrześcijański.


                        Skoro tak jest, to trzeba na razie pogodzić się z przyczynami korupcji i szukać
                        innych metod jej zwalczania. Stąd pomysł agencji. Ale wtedy trzeba lawirować
                        między dwoma biegunami zła: korupcją a inwigilacją niewinnych ludzi.

                        Dajmy Kamińskiemu szansę. I brońmy demokracji, by opozycja mogłą kontrolować
                        jego poczynania. Najbardziej wredne zapisy z projektu ustawy trzeba usunąć.

                        Pozdrawiam


                        Jerzy Krajewski



                        • w.karpinski Re: Przyczyny 18.02.06, 17:59
                          jerzykrajewski7 napisał:
                          > Dajmy Kamińskiemu szansę. I brońmy demokracji, by opozycja mogłą kontrolować
                          > jego poczynania. Najbardziej wredne zapisy z projektu ustawy trzeba usunąć.

                          Panie Jerzy,
                          zadajmy sobie pytanie - jaką korupcję ma zwalczać ten nowy urząd?
                          Korupcję rządzących czy rządzonych?
                          Jeśli rządzacych - to mam pytanie -
                          widział kto policjanta który ukarze mandatem kogokolwiek z rodziny?

                          O zwalczaniu korupcji wśród rządzonych nawet nie myślę.
                          Z czegoś rządzący muszą żyć. Inaczej już dawno zniknęły by korupcjogenne
                          przepisy i przestano robić wodę z mózgu ludziom, że receptą na korupcję są dwie
                          kadencje wójtów i burmistrzów. Ale nie posłów i senatorów. Oni, jak żona Cezara,
                          są poza wszelkim podejrzeniem.

                          Gdyby na czele takiego urzędu oraz NIK stał przedstawiciel opozycji, to może
                          jeszcze raz dałbym się nabrać na hasło walki z korupcją poprzez tworzenie
                          specjalnego urzedu.

                          A tak to powoła się sąd partyjny w randze urzędu centralnego na koszt podatnika.
                          Ale to już było. Jedna lewica miała GSP, druga CzK.

                          Pozdrowienia
                          W.Karpiński

      • darek721 Re: Burmistrzowie tylko 2 kadencje? 16.02.06, 04:19


        >
        > To ja mam w takim razie propozycję, aby kadencję burmistrza skrócić do jednego
        > roku. Co też ja mówię jednego roku, do jednego miesiąca.
        > Wtedy to niespotykanie wielka rzesza dostanie możliwość angażowania się do
        prac
        > y
        > publicznej.
        >
        > W.Karpiński
        Panie Karpiński jestem za ,idąc dalej aby poprawić frekwencję
        proponuję wybór przez losowanie.

        • jerzykrajewski7 8 lat i basta 16.02.06, 17:06
          To się nazwy sprawadzanie argumentu do absurdu.


          8 lat to wystarczająco długi okres, by sobie porządzić i cos zrobić dla
          lokalnej społeczności.

          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski
          • w.karpinski Re: 8 lat i basta 16.02.06, 18:12
            jerzykrajewski7 napisał:

            > To się nazwy sprawadzanie argumentu do absurdu.
            Zgadza się.
            Ale jeśli argument daje się sprowadzić do absurdu, to może oznaczać, że nie ma
            on żadnego rozsądnego uzasadnienie, poza oczywiście, tak zwanym chciejstwem.

            > 8 lat to wystarczająco długi okres, by sobie porządzić i cos zrobić dla
            > lokalnej społeczności.

            A dlaczego nie 9 lat?
            Albo jeszcze lepiej 10 lat? Dwa razy plan 5-letni.

            A może pozwolić społeczności żeby sama oceniła czy już wystarczy czy jeszcze nie?

            Pozdrawiam życzliwie
            W.Karpiński
            • jerzykrajewski7 Może być 10 lat 16.02.06, 22:59
              Moze byc 10 lat. Decyzje podejmuje parlament i prezydent.

              Tak sie jednak złozyło, że jedna kadencja władz samorządowych trwa 4 lata. Taka
              tradcyja. Niech więc bedzie 8 lat i basta.

              Pozdrawiam

              Jerzy Krajewski
              • policjant6 Re: Może być 10 lat 17.02.06, 07:05
                Dla naszego Burmistrza to i jedna kadencja zd długa. pozdrawiam
              • w.karpinski Re: Może być 10 lat 17.02.06, 17:04
                jerzykrajewski7 napisał:

                > Taka tradycja. Niech więc bedzie 8 lat i basta.
                Panie Jerzy,
                ponieważ jestem wielce konserwatywnie tradycyjny człek,
                to ten argument do mnie przemawia. Tradycja rzecz święta.

                > Niech więc bedzie 8 lat i basta.
                A ponieważ jestem także niesłychanie zgodny człowiek,
                to proponuję nastepujący kompromis:
                ja się zgodzę na dwie kadencje dla wójtów i burmistrzów,
                a Pan się zgodzi na dwie kadencje dla posłów i senatorów.

                Pozdrawiam życzliwie
                W.Karpiński
                • jerzykrajewski7 Re: Może być 10 lat 17.02.06, 17:26
                  O tym zdecydują Sejm, Senat i Prezydent.

                  Choć dwie kadencje dla posłów i senatorów to dobry pomysł.


                  Pozdrawiam

                  Jerzy Krajewski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka