Dodaj do ulubionych

Problem Śmieci

17.07.06, 10:58
Ukazał się w internecie artykuł o tym samym problemie jaki dotyka Marki:
www.wiesci.wolomin.com/?f=xml/200628.xml&p=0
Ale od tego artykuły jest jeszcze lepszy komentarz jaki znajduje się pod nim.

A osoba pisze tak:
„Te śmieci nie są wywożone przez "gorszych" mieszkańców miasta. Czyli tych,
których nie stać na jednorodzinne domy, a gnieżdżą się w blokowiskach. Te
śmieci pochodzą od "elyty". Od ludzi, którzy mają okazałe domy, kute
ogrodzenia (ja nazywam je cmentarnymi), skalniaki przy domach i drogie
firanki w oknach. Ci z nich, którzy mają trochę sumienia, wywożą nocami wory
i podrzucają tym "gorszym" do osiedlowych śmietników. Wiadomo, płacą za to
mieszkańcy blokowisk.
A może by tak skończyć z fikcyjnymi umowami na wywózkę śmieci? A może
sprawdzać kwity dostarczenia śmieci na wysypisko? Bo to one, a nie umowa,
świadczą o tym, dokąd i w jakich ilościach wywożona jest większość śmieci z
prywatnych domów.”

Czyli nie tylko ja upatruje problemu śmieci w lasach w istnieniu prywatnych
posesji, których właściciele pobudowali sobie okazałe domy, masywne
ogrodzenia, i teraz traktują się jako ci „lepsi”. A na boku podrzucają śmieci
właśnie albo do lasu, albo do śmietników na blokowiska,
a sami w razie kontroli wymachują jakimiś starymi rachunkami sprzed pół roku
wstecz.

Obserwuj wątek
    • xyz777 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 17:39
      flash3 napisał:

      > A osoba pisze tak:
      > „Te śmieci nie są wywożone przez "gorszych" mieszkańców miasta. Czyli tych,
      > których nie stać na jednorodzinne domy, a gnieżdżą się w blokowiskach. Te
      > śmieci pochodzą od "elyty". Od ludzi, którzy mają okazałe domy, kute
      > ogrodzenia (ja nazywam je cmentarnymi), ...

      Na kanwie tego postu przypomniał mi się słynny paradoks dotyczący współczynnika
      korelacji. Otóż pewien rosyjski uczony badał związek między produkcją gaśnic
      przeciwpożarowych a liczbą pożarów. Na podstawie dość licznej próby
      statystycznej wyliczył wsp. korelacji. Jego wartość oscylowała wokół zera, a
      zatem nie istnieje związek pomiędzy oba tymi zjawiskami. Wniosek:
      Wstrzymać produkcję gaśnic. Jakże podobne jest stwierdzenie:

      > Czyli nie tylko ja upatruje problemu śmieci w lasach w istnieniu prywatnych
      > posesji, których właściciele pobudowali sobie okazałe domy, masywne
      > ogrodzenia, i teraz traktują się jako ci „lepsi”. A na boku podrzuc
      > ają śmieci
      > właśnie albo do lasu, albo do śmietników na blokowiska,
      > a sami w razie kontroli wymachują jakimiś starymi rachunkami sprzed pół roku
      > wstecz.

      A zatem należy wg tego pana zlikwidować prywatne posesje, i problem śmieci
      zostanie automatycznie rozwiązany...

      Takie samo absurdalne myślenie zawarte jest tu:
      > Ci z nich, którzy mają trochę sumienia, wywożą nocami wory
      > i podrzucają tym "gorszym" do osiedlowych śmietników. Wiadomo, płacą za to
      > mieszkańcy blokowisk.

      Czyli nie mam sumienia, bo nigdy nie podrzucam nikomu śmieci,
      tylko regularnie, na podstawie podpisanej umowy z MPO reguluję rachunki.

      Nie wiem też jak sprostać kolejnym zaleceniom tegoż pana:
      > A może by tak skończyć z fikcyjnymi umowami na wywózkę śmieci? A może
      > sprawdzać kwity dostarczenia śmieci na wysypisko? Bo to one, a nie umowa,
      > świadczą o tym, dokąd i w jakich ilościach wywożona jest większość śmieci z
      > prywatnych domów.”

      To, gdzie MPO wywozi moje śmieci pozostaje w gestii Zarządu MPO, i to do nich
      proszę kierować pytania, a nie obarczać mnie ewentualną odpowiedzialnością.
      Pragnę również dodać, że rachunki wystawiane są przez MPO w cyklu kwartalnym,
      czyli rzeczywiście mogę przedstawić tylko, zdaniem tego pana, przedawnione rachunki.
      Pozdrawiam


      • flash3 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 18:28
        Co by nie mówić to problem „śmieciowy” jest domeną miejsc o zabudowie
        jednorodzinnej.
        Problem podrzucania śmieci do koszy ulicznych, czy wywożenia do lasu w rejonach
        o zabudowie intensywnej (wielorodzinnej) jest praktycznie równy zeru.
        A w rejonach o zabudowie jednorodzinnej to jest problem i to duży, tak samo jak
        palenie w sezonie grzewczym różnymi niecodziennymi rzeczami, czy nie
        odśnieżanie przyległych do posesji chodników (bądź wywalanie śniegu na ulicę) w
        sezonie zimowym, albo nie zamiatanie przyległego chodnika w reszcie roku.

        Czy ktoś gdzieś widział aby ktoś ogrzewał blok jakimiś śmieciami? Każdy budynek
        wielorodzinny (nie licząc starych kamienic) jest albo podłączony do sieci
        grzewczej, albo w każdym budynku jest osobny piec gazowy.

        A w Markach wyjście na zewnątrz w sezonie grzewczym i próba wzięcia głębokiego
        oddechu może się skończyć odwiezieniem karetką reanimacyjną.
        • xyz777 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 18:50
          Taaaak, czy teraz omawianym tematem jest:
          "Wyższość zabudowy wielorodzinnej nad willowo-jednorodzinną" przez analogię do
          problemu Stanisławskiego "Wyższość Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy"?
          Co jeszcze zarzucisz właścicielom prywatnych posesji by zaleczyć swój kompleks?
          • flash3 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 19:01
            To nie jest leczenie kompleksów, ale fakty: pomijając wspomnianą wyższość (bądź
            niższość) zabudowy wielorodzinnej nad jednorodzinną, to niepodważalnymi faktami
            jest to, że ta pierwsza pod wieloma względami jest mniej kłopotliwa – wiadomo
            kto jest za co odpowiedzialny, łatwiej jest egzekwować obowiązki i
            przestrzeganie prawa, a dla gminy taka zabudowa nie generuje konieczności
            rozbudowy infrastruktury, bo brakujące fragmenty sieci energetycznej,
            wodociągowej i kanalizacyjnej buduje inwestor na własny koszt.

            I przykład: jest osiedle Horowa Góra – czy widział ktoś aby mieszkańcy tego
            osiedla wynosili śmieci do lasu? A skąd się biorą śmieci w pobliskim lasku –
            otóż jest to miejsce gdzie mieszkańcy okolicznych domów jednorodzinnych wywożą
            nadmiar śmieci (szczególnie tych budowlanych).
            A gdyby nie było zabudowy jednorodzinnej – stało by sobie osiedle i czysty las,
            bo niby kto miałby wywozić do niego śmieci?
          • flash3 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 19:09
            xyz777 napisała:

            > Co jeszcze zarzucisz właścicielom prywatnych posesji by zaleczyć swój
            > kompleks?

            Zarzucać nic nie muszę – jedynie stwierdzam fakty – ile już było wątków o
            wylewaniu szamba, ile było wątków o wywożeniu śmieci do lasu lub podrzucaniu
            ich do koszy ulicznych, ile było wątków o dosłownie kłębach czarnego dymu i
            potwornym smrodzie jaki unosi się nad każdą ulicą w Markach w sezonie grzewczym?

            I tego wszystkiego nie robią mieszkańcy osiedli, ale mieszkańcy prywatnych
            posesji. Tylko problem polega na tym, że to samo robią też i radni – a jak to
            robią radni więc nie widzą problemu, bo sam znam dom pewnego radnego z którego
            dosłownie całą zimę biją takie kłęby dymu jakby jakimiś starymi pociętymi
            oponami palił.


            • xyz777 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 19:33
              Problemy zatruwania środowiska naturalnego w Markach wymagają natychmiastowych
              interwencji. Takie są fakty, a z nimi się nie dyskutuje. Kwestionuję tylko twój
              punkt widzenia, który za wszelką cenę starasz sie przeforsować na forum, a który
              jest równie absurdalny jak cytowany przeze mnie paradoks korelacji.
              Na domiar złego antagonizujesz dwa środowiska, mieszkańców wielorodzinnych
              osiedli mieszkaniowych z właścicielami prywatnych posesji. I temu się stanowczo
              sprzeciwiam. Powinniśmy się zintegrować, wspólnie podjąć próbę rozwiązania
              problemów, które nurtują nas wszystkich w równym stopniu, niezależnie od miejsca
              zamieszkania.

              • flash3 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 19:53
                xyz777 napisała:

                > Problemy zatruwania środowiska naturalnego w Markach wymagają natychmiastowych
                > interwencji. Takie są fakty, a z nimi się nie dyskutuje.

                To wiedzą wszyscy, tylko co z tego wynika?
                Nie wystarczy leczyć skutków, lecz trzeba znaleźć źródło „choroby” i tu
                skoncentrować działania.
                A jeżeli jak ktoś pisze wprost gdzie leży problem, to jest to traktowane
                jak „gorący kartofel” który każdy tylko odrzuca jak najdalej od siebie, to
                takie są skutki.

                Nie ma w Markach woli aby ten problem rozwiązać, i trzeba sobie to jasno
                powiedzieć.

                I też niewiele osób wie, że na terenie Marek operuje wiele firm odbierających
                szambo, których stawki są znacznie poniżej kosztów odstawienia ścieków do
                zlewni. Co więc te firmy robią z odbieranymi ściekami? – chyba odpowiedz jest
                łatwa aby się domyślić.

                Ps. A co do prowokowania antagonizmów jakie mi zarzucasz, co aż korci mnie
                napisać „I kto to mówi?” - osoba która jeszcze parę dni temu popierała w innym
                wątku dżentelmena który siał jawnie i z pełną premedytacją antagonizmy i
                wrogość między rodowitymi mieszkańcami a osobami „napływowymi”.
                • xyz777 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 20:06
                  lash3 napisał:

                  > Ps. A co do prowokowania antagonizmów jakie mi zarzucasz, co aż korci mnie
                  > napisać „I kto to mówi?” - osoba która jeszcze parę dni temu popier
                  > ała w innym
                  > wątku dżentelmena który siał jawnie i z pełną premedytacją antagonizmy i
                  > wrogość między rodowitymi mieszkańcami a osobami „napływowymi”.

                  Wręcz odwrotnie, łagodziłam temperaturę wypowiedzi, przytaczałam fakty z
                  historii Marek, by wytłumaczyć pewne, zachodzące tu zjawiska.
                  Przeczytaj jeszcze raz uważnie tamte wątki.
                • darek721 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 23:25
                  flash3 napisał:

                  " dżentelmena który siał jawnie i z pełną premedytacją antagonizmy i
                  > wrogość między rodowitymi mieszkańcami a osobami „napływowymi”.

                  Dziękuję za wywołanie do odpowiedzi obawiam się że niewiele ci pomogła tamta
                  lekcja skoro tylko tyle z niej zrozumiałeś.

                  Flashu ludzie z nikąd mają swoje sposoby postrzegania rzeczywistosci w sposób
                  bardzo pretensjonalny dzięki moim poprzednim nieco przerysowanym komentarzom
                  przestałeś pleść bzdury o zbawiennej dla Marek wartości ludności napływowej
                  (mieszkańców bloków) i ich wyższości nad wcześniej tu mieszkajacymi.Zastąpiłeś
                  to dziś teorią wyższości miszkania w blokowych klitach nad mieszkaniem w
                  przestronnym domku z ogródkiem bo ktoś tam gdzieś dymił to już wszyscy którzy
                  mają własne domki z ogródkiem są be.
                  Jest to kolejna oczywista bzdura.W kwestii śmieciowej mieszkańcy bloków mają
                  działki i z tych działek wywalają śmieci gdzie popadnie równiez do własnych
                  blokowych śmietników. Sam widziałem!
                  Otwórz oczy może zobaczysz darek.
                  • logan.marki Re: Problem Śmieci 18.07.06, 09:46
                    darek721 napisał:

                    > dzięki moim poprzednim nieco przerysowanym komentarzom
                    > przestałeś pleść bzdury o zbawiennej dla Marek wartości ludności napływowej
                    > (mieszkańców bloków) i ich wyższości nad wcześniej tu mieszkajacymi.

                    Wysil się trochę i przeczytaj tamten wątek. To nie Ja, ale Ty zarzuciłeś w
                    pewnym momencie Mi i Pix`owi że rzekomo staramy się udowodnić jakąś teorię,
                    choć żaden z nas o tym nie pisał.

                    Nie będę zagłębiał się w otchłań twoich przemyśleń, ale wiem jedno - jesteś
                    pieniaczem który szuka sensacji i uczepia się upatrzonych osób.
                    Pojawiasz się na forum jak grom z jasnego nieba, robisz zamieszanie, i szybko
                    znikasz.

                    Ale Ja już mam na Ciebie sposób: jesteś jak stonka ziemniaczana która atakuje
                    pole. A gdy przestają działać tradycyjne opryski i uprawa już jest nie do
                    uratowania, to lepiej spisać takie pole na straty, a stonka sama odejdzie.

                    Tak samo jest z tobą – pojawiasz się okresowo na forum, wybierasz kilka wątków
                    gdzie czepisz się wszystkiego co napiszą wybrane osoby, a potem gdy widzisz że
                    wątek zamiera znikasz.

                    Tym razem zastosuję tę samą zasadę... poczekam, mam czas.
                    • darek721 Re: Problem Śmieci 18.07.06, 12:00
                      pix3 napisał to co wy niektórzy na blokach myślicie:

                      >" Prawdopodobnie gdyby nie mieszkańcy bloków to obecnie
                      > gros społeczności Mareckiej stanowili by złodzieje i menele,"

                      Przypominam tobie i pix-owi jedną z waszych najbardziej odkrywczych teorii,a
                      stonka to jest to coś czym ciebie mamusia w kołsce straszyła?
                      "dzięki moim poprzednim nieco przerysowanym komentarzom
                      > > przestałeś pleść bzdury o zbawiennej dla Marek wartości ludności napływow
                      > ej
                      > > (mieszkańców bloków) i ich wyższości nad wcześniej tu mieszkajacymi"
                      pozdrawiam darek
                      • marek30022 Re: Problem Śmieci 18.07.06, 12:17
                        To prawda w Markach wiele śmieci wala się m.in w laskach. Niestety nie jest to
                        tylko plaga Marek. Tak jest wszędzie gdzie jest budownictwo jednorodzinne. Jak
                        to zmienić. To chba proste. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego
                        mieszkańcy osiedli nie wyrzucają śmieci do lasu. Oni za wywóz śmieci płacą
                        ryczałtem w ramach opłaty za mieszkanie. Przymus posiadania umowy z firmą
                        wywożącą śmieci nie rozwiąże problemu. Umowa może być na wywóz
                        faktycznie "produkowanej" ilości śmieci lub tylko na część tych śmieci. Co z
                        resztą, wiadomo. Myślę, że tylko przymusowa opłata za wywóz śmieci liczona od
                        ilości zameldowanych osób mogłaby jakoś rozwiązać problem. Śmiecie odbiera
                        firma działająca na terenie całych Marek. Może firma będąca własnością miasta.
                        • logan.marki Re: Problem Śmieci 18.07.06, 12:40
                          marek30022 napisał:

                          > Tak jest wszędzie gdzie jest budownictwo jednorodzinne. Jak
                          > to zmienić. To chba proste. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego
                          > mieszkańcy osiedli nie wyrzucają śmieci do lasu. Oni za wywóz śmieci płacą
                          > ryczałtem w ramach opłaty za mieszkanie. Przymus posiadania umowy z firmą
                          > wywożącą śmieci nie rozwiąże problemu. Umowa może być na wywóz
                          > faktycznie "produkowanej" ilości śmieci lub tylko na część tych śmieci. Co z
                          > resztą, wiadomo. Myślę, że tylko przymusowa opłata za wywóz śmieci liczona od
                          > ilości zameldowanych osób mogłaby jakoś rozwiązać problem. Śmiecie odbiera
                          > firma działająca na terenie całych Marek. Może firma będąca własnością miasta.

                          Ty to rozumiesz, Ja to rozumiem, tylko tego nie przetłumaczysz przeciętnemu
                          mieszkańcowi domu jednorodzinnego – on ma umowę na wywóz najmniejszego kubeł
                          śmieci raz na kwartał, a nadwyżkę albo spala (co się da spalić), a reszta
                          przeważnie ląduje w najbliższym lesie.

                          To jest dla tych osób czymś normalnym – tak samo jak to że po nocy przychodzi
                          dzień. Ich dziadkowie tak robili, robili to ich rodzice, więc robią to i oni...
                          a i ich dzieci są już przyuczane aby kultywowały tradycję.

                          I nikomu nie zależy aby to zmienić – a już szczególnie teraz przed wyborami.


                          • kalidor Re: Problem Śmieci 18.07.06, 13:15
                            Mysle, ze smieci wyrzuca raczej znikoma ilosc mieszkancow domow
                            jednorodzinnych. Gdyby kazdy mieszkaniec Marek wyrzucil pojemnik smieci do lasu
                            bysmy mieli wielkie gory smieci na kazdym rogu. U mnie w okolicy problemem jest
                            palenie smieci, zwlaszcza w lato kiedy otwarte sa okna. Smieci, ktore nie moga
                            zostac spalone wywalane sa do pojemnikow. Juz kiedys podnosilem problem z
                            wywozem na tym forum, gdyby gmina oglosila przetarg na ogolny wywoz smieci z
                            domow. Kazdy raz w roku razem z podatkiem placilby za wywoz i po klopocie. A
                            jak juz zaplacono to pewnie wszyscy by wrzucali smieci do pojemnikow. Pozostaje
                            jeszcze problem z remontami domow. Moja sasiadka wyrzucala gruz i inne odpady z
                            remontu na ulice. Najpierw bylo kilka awantur, pozniej wizyta w UM i na
                            Policji, jedni odsylali nas do drugich. 0 (zero) reakcji. Jesli nikt sie tym
                            nie przejal to u mnie tez wszyscy dali sobie spokoj. Dodam tylko, ze sasiadka
                            jest w tej chwili sklocona ze wszystkimi sasiadami. Co mozna jeszcze zrobic z
                            taka osoba? Jakies pomysly?
                            • logan.marki Re: Problem Śmieci 18.07.06, 13:44
                              kalidor napisał:

                              > Co mozna jeszcze zrobic z taka osoba? Jakies pomysly?

                              Sprawa prosta jak drut.
                              Skoro owa sąsiadka jest skłócona z całą ulicą to zebrać kilku sąsiadów, którzy
                              przyjdą w czynie społecznym, a ponadto którzy będą gotowi zeznać w razie
                              potrzeby że ten gruz pochodzi od tej osoby. Potem tylko tylko zadzwonić na
                              policję i wezwać patrol w roli asysty, poczekać na ich przyjazd, i w obecności
                              funkcjonariuszy tylko wrzucić ten gruz ponownie na teraz posesji skąd był
                              wyrzucony.

                              Obecność na miejscu policji jest ważna z dwóch względów – wasze działania są
                              podejmowane przy wiedzy i obecności na miejscu funkcjonariuszy, a po drugie
                              gdyby rodzinka wyleciała z domu chcąc zapobiec waszym poczynaniom to w razie
                              ataków słownych lub fizycznych macie raz to niepodważalnych świadków, a dwa
                              pewność szybkiej reakcji.

                              • kalidor Re: Problem Śmieci 18.07.06, 14:19
                                No wlasnie nie jest taka prosta, widac nie doczytales :P. Sprawa byla zglaszana
                                w UM i na Policji osobiscie. Byl tez telefon na Policje zaraz po tym jak
                                wywalila nastepne wiadro ale zaden patrol sie nie pojawil. Dzieki Bogu juz po
                                remoncie i nikt nie chce sobie juz glowy zawracac.
                                • logan.marki Re: Problem Śmieci 18.07.06, 14:29
                                  kalidor napisał:

                                  > Byl tez telefon na Policje zaraz po tym jak
                                  > wywalila nastepne wiadro ale zaden patrol sie nie pojawil.

                                  I się wcale nie dziwię że policja nie przyjechała. Bo szczerze mówiąc nie widze
                                  nawet jak mogłaby ukarać taką osobę (poza wylegitymowaniem).

                                  Ale to co opisałem w poprzednim poście to jest zupełnie inna sytuacja. Tam
                                  policja nie interweniuje, ale występuje w roli obserwatora, a podejmuje
                                  ewentualne działania tylko w przypadku stwierdzenia naruszenia prawa.
                                  • kalidor Re: Problem Śmieci 18.07.06, 14:57
                                    Ale jesli Policja nie przyjechala po telefonie bo pewnie miala inne wazniejsze
                                    zajecia to watpie zeby przyjechala tylko dlatego, ze ich poprosimy.


                                    A co do osiedli. Na zachodzie odchodzi sie od budowania wielkich osiedli, staly
                                    sie one przewaznie wylegarnia menelstwa i bandytow. Stawia sie wlasnie na
                                    rozwoj budownictwa jednorodzinnego gdzie nie ma wielu patologii.
                          • tomt3 Re: Problem Śmieci 18.07.06, 14:45
                            Miałem się nie odzywać w tym wątku,ale tak pieprzysz i obrażasz wszystkich
                            mieszkających w domkach że nie wytrzymałem.Ja jestem przeciętnym mieszkańcem
                            domku.Anie ja ani nikt z mojej rodziny NIGDY nie wyrzucał śmieci do lasu,ani
                            gdzie popadnie.To samo mogę powiedzieć o moich sąsiadach.Jaki kubeł śmieci raz
                            na kwartał na umowę?A mieszkańcy bloków to nie jeżdżą na pikniki do
                            lasów?Sprzątają po sobie burdel,jaki zostawią?Zaręczysz za to?Mieszkańcy domków
                            jeżdżą na okoliczne działki czy mieszkańcy bloków?I pozbywają się tych
                            działkowych śmieci gdzie popadnie?Nie mówię że wszyscy posiadacze domów są
                            święci,ale według Twojej opinii to same brudasy.Piszesz że to z dziada
                            pradziada.To popatrz na wymalowane i popisane klatki schodowe w blokach,popalone
                            śmietniki,kto to robi,mieszkańcy domków?Nie, mieszkańcy bloków z dziada
                            pradziada.Ty ze swoimi poglądami to powinieneś urodzić się z 80 lat wcześniej,i
                            mieć władzę za czasów Hitlera lub Stalina.Wszystkich posadziłbyś do getta(czyli
                            na kupę do bloków),a jak ktoś się przeciwstawia to pod mur.Coś mi się widzi że
                            strasznie zazdrościsz posiadaczom domków,więc co jakiś czas chcesz ich
                            zdyskredytować.
                            • marek30022 Re: Problem Śmieci 19.07.06, 09:37
                              Masz rację, że wśród mieszkańców bloków też są psoby, które wyrzucają śmieci do
                              lasu. Ale nie robią tego w miejscu zamieszkania. Ja do grudnia 2005 r.
                              mieszkałem na małym osiedlu domów wielorodzinnych na Białołęce otoczonym
                              budownictwem jednorodzinnym. Niestety, prawda jest taka, że śmieci wokół
                              osiedla nie pochodziły od jego mieszkańców. Nie ma się co obrażać. Wiadomo, że
                              to tylko niewielka część mieszkańców domów jednorodzinnych wyrzuca śmieci do
                              pobliskich zagajników ale niestety taka jest prawda. Wiadomo chyba jak rozwiąać
                              ten problem ale nie wiadomo jak zwykle w naszym Kraju kto ma to zrobić.
                              • tomt3 Re: Problem Śmieci 20.07.06, 07:57
                                marek30022 napisał:
                                Nie ma się co obrażać. Wiadomo, że
                                > to tylko niewielka część mieszkańców domów jednorodzinnych wyrzuca śmieci do
                                > pobliskich zagajników ale niestety taka jest prawda.
                                Nikt się nie obraża,ale sposób w jaki flash3 a obecnie logan.marki to
                                przedstawia jest oburzający.Uogólnia wszystkich i wszystkich wrzyca do jednego
                                wora.Tak jak ja bym wszystkich bez wyjątku z bloków nazywał
                                dresiarzami,meliniarzami i jeszcze nie wiadomo czym.
            • darek721 Re:Radny-truciciel 17.07.06, 23:01
              flash3 napisał:"jak to robią radni więc nie widzą problemu, bo sam znam dom
              pewnego radnego z którego dosłownie całą zimę biją takie kłęby dymu jakby
              jakimiś starymi pociętymi oponami palił."
              Flashu jeżeli posiadasz odrobinę odwagi cywilnej rusz tyłek zrób
              zdjęcia ,jeżeli pali oponami to musi je dowozić,zwróć wprost uwagę temu
              radnemu - "Kiedy Dziadu przestaniesz nas truć?" albo "Spieprzaj Dziadu z ta
              spalarnią!""Smrodzisz przykładem."
              Bywa pod latarnią najciemniej od głowy ryba się psuje.
              Jezeli masz mniej odwagi zrób robotę dokumentacyjną,opublikuj to na necie.
              bo na razie twoje sensacje to prawie plotki ale ja koło bloków zimową porą nie
              spaceruję bo śmierdzi.
              pozdrawiam darek
      • rafal.redel Re: Problem Śmieci 17.07.06, 20:26
        To o gaśnicach całkiem dobre.
        Mnie natomiast przypomniało się, że przeprowadzono badania wskazujące, iż w
        wypadkach kolejowych największym zniszczeniom ulegają ostatnie wagony. Wniosek -
        odłączyć ostatnie wagony ze składów.
        No i przypomniała mi się jeszcze podróż Iona Tichego na planetę Indiotów, gdzie
        super-maszyna nazwana Dobrowolnym Upowszechniaczem Porządku Absolutnego (skrót
        nieprzypadkowy) otrzymała od mieszkańców zlecenie zaprowadzenia na planecie
        pełnego porządku i harmonii. Zmieniła więc wszystkich mieszkańców w różnobarwne
        figury geometryczne i pokryła regularnymi wzorkami całą planetę.
        Tak mi się skojarzyło na marginesie sugestii, że jedynym rozwiązaniem problemu
        śmiecenia mogłoby być zapędzenie wszystkich do bloków.
        • flash3 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 20:43
          rafal.redel napisał:

          > Tak mi się skojarzyło na marginesie sugestii, że jedynym rozwiązaniem problemu
          > śmiecenia mogłoby być zapędzenie wszystkich do bloków.

          Nie napisałem że wszyscy mają mieszkać w blokach.
          Wykazałem tylko że ilość domów jednorodzinnych w okolicy przekłada się w
          prostym stopniu na stopień zaśmiecenia okolicznych lasów, jak i zatruwanego
          powietrza w zimę.

          Ale tego i tak nie zrozumiesz, ani tym bardziej niema co liczyć na władze
          miasta – tu jest za duże lobby ukierunkowane na zabudowę jednorodzinną. Miasto
          i tak już ponosi z tego tytułu ogromne koszty na inwestycje, a co będzie za
          parę lat... aż strach pomyśleć.
          Ale wiem jedno – co 5 lat na przystankach zamiast koszy trzeba będzie ustawiać
          kontenery, bo śmieci niesione przez mieszkańców prywatnych posesji w drodze do
          przystanku już się nie będą mieścić w tradycyjnych koszach.

          A także pora by pomyśleć o stopniowym wyrąbie lasów w okolicy – bo tych śmieci
          już będzie tyle będą przewyższały drzewa, a jak nawet jakieś drzewo jeszcze
          ocaleje to już firmy odbierające szambo skutecznie zadbają aby było
          regularnie „podlewane”.

          Takich chcecie Marek, to się doczekacie. A w zimę to trzeba będzie sobie kupić
          butlę tlenową i maskę, bo inaczej człowiek nie będzie mógł wyjść z domu... no
          chyba że będzie to wyjście z wykupionym transportem do kostnicy.

          • xyz777 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 21:05
            Flash, przedstawiasz tu katastroficzną wizję Marek, która może budzić lęk :)
            Jeśli będzie Ci już bardzo żle w tym Twoim bloku, to zapraszam do mojego domu,
            otoczonego dużym ogrodem, gdzie w ciszy, wśród zieleni będziesz mógł
            zregenerować swoje siły i nabrać ochoty do pozostania w tym cichym, pięknym,
            willowym miasteczku o nazwie Marki. Zgoda?
    • tomt3 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 19:40
      Sam kiedyś dawałeś link o tym jak to mają być przeprowadzone kontrole w
      posesjach, kto ma rachunki za wywóz śmieci.I co?A wracając do Twojego postu to
      ...nie chce mi się pisać.
      • flash3 Re: Problem Śmieci 17.07.06, 19:55
        tomt3 napisał:

        > Sam kiedyś dawałeś link o tym jak to mają być przeprowadzone kontrole w
        > posesjach, kto ma rachunki za wywóz śmieci.I co?

        To był artykuł odnośnie ustawy, i komentarz jakiejś osoby.
        Tak miało być wg. Ustawy – ale jak zawsze w Polsce nikt tego nie egzekwuje.
        • flash3 Śmiecenie jest dziedziczne? 17.07.06, 21:12
          Czasami mam wrażenie że śmiecenie jest dziedziczne.
          Patrząc na problem z perspektywy czasu, to widze że kiedyś śmieciły osoby
          dorosłe, a teraz widze jak nastoletnie dzieci tych samych osób przejęli
          pałeczkę i kultywują tradycję rodziców.

          Tylko że o ile jeszcze 2 lata temu śmieci do koszy podrzucano szybko i ze
          wstydem, tak teraz sobie osoby podjeżdżają jak gdyby nigdy nic, i spokojnie i
          powoli opróżniają bagażniki samochodów.

          Tylko dlaczego to już mnie nie rusza? Jeszcze rok temu bym zwrócił takiej
          osobie uwagę, a przynajmniej wewnętrznie zbulwersował, a teraz jest już to
          obojętne.

          Jednak moja znajoma miała rację – kiedy jej powiedziałem że mieszkam w Markach,
          to ona mi powiedziała że w życiu by tu nie chciała mieszkać.
          A nam moją odpowiedz że nie jest tak źle, to odpowiedziała mi tak: „To jest tak
          jakbyś siedział z wiadrem gnojówki w zamkniętym pomieszczeniu – na początku byś
          czuł fetor, ale po 15 minutach byś się już przyzwyczaił, i być nie czuł smrodu –
          tak samo jest z mieszkaniem w Markach”. Jutro przyznam jej racje.
            • gbetina Re: Śmiecenie jest dziedziczne? 19.07.06, 03:20
              Smieci bedziemy produkowali w domach zawsze!

              tu gdzie mieszkam problem jest rozwiazany w sposob nastepujacy:
              Kazda posesja jest opodatkowana przez miasto i firma zapewnia wywoz smieci
              2 razy w tygodniu, zabieraja z chodnika przed posesja. Jesli ktos nie wystawi
              smieci jego prawo i nikt mu nie bedzie zwracal pieniedzy, pewnie w nastepnym
              tygodniu wystawi duzo wiecej. Jak miasto negocjuje z firmami wywozacymi smieci,
              dostaje najlepsze ceny. I teraz komu bedzie sie chcialo cokolwiek gdzies wywozic?
              A zeby jeszcze zaoszczedzic na smieciach miasto samo zbiera: szklo, zlom-puszki
              i gazety a pieniadze ze sprzedazy sorowcow wtornych przeznaczaja na
              dofinansowanie kontraktu na wywoz smieci.

              A jesli kogos zlapia na smieceniu .... pewien krajowy mial zasadzone
              kilkadziesiat tysiecy US$ za wylanie 4 litrow zuzytego oleju silnikowego do
              studzienki kanalizacyjnej

              Pewne problemy sa juz dawno rozwiazane na swiecie ale w Pl dyskutuje sie
              zawziecie i dzieli wlos na czworo z czego nic nie wynika.

              pzdr
              gbetina
          • zuldi Re: Śmiecenie jest dziedziczne? 24.07.06, 17:10
            flash3 napisał> Czasami mam wrażenie że śmiecenie jest dziedziczne.

            Masz rację, ale nie jest to choroba nieuleczalna.
            Wstyd się przyznać, ale moja rodzina mieszkająca na wsi (nie w Markach), jest
            święcie przekonana, że las śmieci "wchłania". Będąc dzieckiem razem z ojcem
            zakopywałem, to czego się nie dało spalić, w krzakach za płotem. Nie było
            żadnych śmietników, a pryzmę śmieci raz na parę lat wywoził wozem konnym "Pan
            Ziutek" (cholera wie gdzie). Potem kontenery ustawiane były przez Urząd przy
            wjazdach do lasu - korzystało się, a jak. Następnie kontenery znikły - no to
            zaczęły się poszukiwania śmietników w miastach sąsiednich i na osiedlach.
            W końcu obowiązkowe śmietniki i debilny pomysł rozliczania od 1 os. dorosłej
            (jak wiadomo to dzieci generują śmieci).

            Cały ten czas powoli, wraz z powiększająca się ilością śmieci wytwarzanych
            przez moją rodzinę, najzwyczajniej w świecie mądrzeliśmy.

            Teraz jest zupełnie inaczej.

            Ojciec śmieci segreguje i wywozi do specjalnych pojemników.
            Odpady organiczne kompostujemy.
            Papiery idą na makulaturę.

            I do śmietnika tak naprawdę trafia nie wiele.
            Gdybyśmy "srali kasą" to pewni co tydzień mieli byśmy pod domem cztery pełne
            pojemniki.

            Jeżeli Urząd będzie za nas śmieci wywoził to z czasem może nam się odechcieć
            tej segregacji. Chyba, że będzie odbierał posegregowane.

            Nie wiem czy to kwestia, wychowania, karności, edukacji czy czego tam innego,
            ale można przestać śmiecić.



    • kirke7 Re: Problem Śmieci 24.07.06, 09:54
      witam:) Mieszkam na osiedlu blokowym i czesto widze jak podjezdzaja ludzie
      samochodami pod smietniki by wyrzucic smieci.Watpie by byli to mieszkancy blokow
      bo Ci maja klucze....(smietniki sa teraz zamykane) ale to nie rozwiazuje do
      konca sprawy gdyz owe worki laduja za smietnikim lub (zakladam)w lesie.(watpliwe
      jest to by ow kierowca zawiozl smiecie spowrotem do domu..)
    • tadek1947 Re: Problem Śmieci 24.07.06, 21:59
      A co można zrobić z "miłymi sąsiadami" którzy palą wieczorami śmiecie? I mimo
      zwracanych uwag o smrodzie lecącym w okna, odpowiadają że to już zaraz się
      wypali. I tak prawie co sobota,, a nawet i w niedzielę.
      • um_xyz Re: Problem Śmieci 25.07.06, 08:59
        tadek1947 napisał:

        > A co można zrobić z "miłymi sąsiadami" którzy palą wieczorami śmiecie? I mimo
        > zwracanych uwag o smrodzie lecącym w okna, odpowiadają że to już zaraz się
        > wypali. I tak prawie co sobota,, a nawet i w niedzielę.
        Zadzwonić na policję i opisać problem, jest duże prawdopodobieństwo, że w
        przypadku spalania śmieci zostaną złapani na "gorącym uczynku" (proponuję to
        zrobic w momencie rozpalania śmieci). Następnym krokiem jest zgłoszenie
        problemu w wydziale ochrony środowiska w celu sprawdzenia umowy na wywóz śmieci
        (tel. 781 10 03, wew. 103 ). Być może idioci (ci "mili sąsiedzi") nabiorą
        rozumu i dotrze do nich, że nie mieszkają sami i nie każdy ma zamiar wdychać to
        co "wyprodukują" w wyniku spalania.
    • diodone Problem Śmieci 25.07.06, 14:48
      Dyskutujecie o czymś co w podstawie jest obłąkane,a mianowicie:

      Bardzo szybko i bez żadnej dyskusji TEN SAMORZĄD pobiera od każdedo mieszkańca
      blokowisk opłatę od śmieci,za ścieki.
      Niektóre osiedla już doszły do tego,że pobierają opłaty za metr kwadratowy
      mieszkania !!
      A tymczasem w tym samym mieście,przy tej samej ulicy,za to samo -nikt nie umie
      POBRAĆ OPŁATY od właścicieli posesji według tych samych kryteriów co lokatorów
      mieszkań.
      A jak co do czego przyjdzie-to jedni i drudzy potem patrzą na lasy,laski,
      pobocza,ścieżki zamienione w śmietniska.

      Różnicuje się mieszkańców tej samej miejscowości.

      Dlaczego???????????????
      • logan.marki Re: Problem Śmieci 25.07.06, 15:19
        Takie rozwiązania jak w przypadku Spółdzielni Mieszkaniowych w Markach nie ma
        racji bytu.
        Tu za dużo osób ma swoje interesy w wystawianiu zawyżonych faktur za szambo
        które zamiast w zlewni jest wylewane w lasach, czy na wystawianiu fikcyjnych
        faktur za wywóz śmieci, które tak naprawdę służą tylko jako kwitek w razie
        kontroli, a tak naprawdę śmieci są upłynniane na własną rękę przez mieszkańców.

        Zbyt wiele osób ma interes zarówno finansowy (przedsiębiorcy) jak i osobisty
        (mieszkańcy prywatnych posesji) aby utrzymywać taki stan rzeczy jak najdłużej.

        Zarówno burmistrz Werczyński jak i Rady Miasta wszystkich kadencji nigdy się
        nie odważyły zając się tą sprawą – bo ruszenie tego i w konsekwencji poważne
        kontrolowanie i karanie to jest jak włożenie kija w mrowisko, bo problem leży w
        mieszkańcach Marek, i takiego który by chciał ukrócić ten proceder, szybko by
        się pozbyli przy najbliższych wyborach.
        • tomt3 Re: Problem Śmieci 25.07.06, 19:54
          logan.marki napisał:
          >czy na wystawianiu fikcyjnych faktur za wywóz śmieci, które tak naprawdę służą
          tylko jako kwitek w razie
          > kontroli, a tak naprawdę śmieci są upłynniane na własną rękę przez mieszkańców.
          >

          Czyli jak rozumiem moja umowa na wywóz śmieci jest nic nie warta bo
          potencjalnie i tak wyrzucam śmieci do lasu?To może zacznę tak robić?Zerwę tę
          umowę i zaoszczędze tak mniej więcej 20 zł miesięcznie,ale przysłużę się Tobie
          żebyś miał dalej na kogo psioczyć.A jak mi szczęście dopisze to może wywalę te
          śmieci w pobliżu Twojego bloku.I wtedy już Ci nic do szczęścia chyba nie będzie
          brakowało.Będziesz mógł dalej pisać jacy to mieszkańcy posesji to brudasy.I
          najlepiej jak ich domki znacjonalizować i siup do bloków.
            • tomt3 Re: Problem Śmieci 26.07.06, 19:31
              Jurant.Ja nie prowadzę żadnej działalności żeby TIRy śmieci ode mnie
              wyjeżdżały.Mam blisko swojej działki pojemniki na śmieci
              segregowane(szkło,plastik)a te śmieci zajmują najwięcej miejsca,zielone odpadki
              idą na kompost,a reszta do pojemnika.Ok. trzy razy w miesiącu po koszu 120lxok7zł.
        • krystyna.siennicka Re: Problem Śmieci 26.07.06, 10:51
          logan.marki napisał:

          > Zarówno burmistrz Werczyński jak i Rady Miasta wszystkich kadencji nigdy się
          > nie odważyły zając się tą sprawą – bo ....

          Kłamiesz. Kłamiesz bezczelnie i nieudolnie.
          Kłamiesz bezczelnie, nieudolnie i idiotycznie.
          A wystarczy spytać kogoś dorosłego jak to ze śmieciami w Markach było i nie
          pisać głupot na forum.
          Krystyna Siennicka
          • logan.marki Re: Problem Śmieci 26.07.06, 12:14
            krystyna.siennicka napisała:

            > Kłamiesz. Kłamiesz bezczelnie i nieudolnie.
            > Kłamiesz bezczelnie, nieudolnie i idiotycznie.

            A może sobie wymyśliłem, że masz Referat Ochrony Środowiska liczy 2 osoby?
            A może sobie wymyśliłem że ile razy burmistrz Werczyński wnosi o zwiększenie
            zatrudnienia w UM, tyle razy ta sama grupa radnych się sprzeciwiają?
            A może sobie wymyśliłem że pewni radni od niepamiętnych czasów torpedują
            propozycje powołania w Markach staży miejskiej za każdym razem jak tylko ona
            się pojawi?

            To są wszystkie propozycje burmistrza które mogłyby wpłynąć na egzekwowanie i
            wyeliminowanie tego procederu. Ale jednak pewni radni robią wszystko co w ich
            mocy, aby utrzymywać taki stan, i skutecznie eliminują wszystkie przejawy
            inicjatyw już w zarodku.

            A burmistrz Werczyński z miniaturowym Referatem Ochrony Środowiska zachowuje
            się jakby drażnił gałązką śpiącego niedźwiedzia – tak aby pozorować jakieś
            działania, ale żeby przypadkiem nie za bardzo przysłowiowego niedźwiedzia nie
            rozdrażnić, i żeby się przypadkiem niedźwiadek nie zdenerwował bo może się
            zemścić.



            • krystyna.siennicka Re: Problem Śmieci 26.07.06, 15:36
              logan.marki napisał:
              > A może sobie wymyśliłem, że ...
              > A może sobie wymyśliłem że ...
              > A może sobie wymyśliłem że ...
              > logan.marki napisał:

              Odpowiem Ci cytując JKM:
              Nie rżnij głupa!

              Mój post odnosił się wyłacznie do Twojego postu, w którym napisałeś:
              > Zarówno burmistrz Werczyński jak i Rady Miasta wszystkich kadencji nigdy się
              > nie odważyły zając się tą sprawą – bo ....
              I tylko do tego tekstu.
              Powtórzę raz jeszcze.

              Kłamiesz. Kłamiesz bezczelnie i nieudolnie.
              Kłamiesz bezczelnie, nieudolnie i idiotycznie.
              A wystarczy spytać kogoś dorosłego jak to ze śmieciami w Markach było i nie
              pisać głupot na forum.
              Krystyna Siennicka
                • krystyna.siennicka Re: Problem Śmieci 27.07.06, 12:56
                  k.bychowski napisał:
                  > A jak było?

                  A było Panie Krzysztofie tak:

                  W 1996 roku z inicjatywy Pani dr Korotko, ówcześnie radnej Rady Miejskiej,
                  przeprowadzono w Markach referendum na temat samoopodatkowania się mieszkańców
                  na centralny wywóz smieci. Referendum wypadło na TAK, Rada Miejska podjęła
                  stosowną uchwałę, Urząd zakupił kilka tysięcy (ok. 7 tysięcy) pojemników na
                  śmieci i rozdał właścicielom prywatnych posesji. Opłata, rocznie 30 zł od
                  dorosłej osoby, miała obowiązywać od nowego roku 1997 i tak się stało. O ile
                  dobrze pamiętam, dostawaliśmy przy decyzji podatkowej druki opłat na wywóz
                  śmieci i takie opłaty wnosiłam wraz z podatkiem.
                  Nie wiem kto oprotestował tę uchwałę Rady Miejskiej.
                  Uznano ją za niezgodną z konstytucją i całe przedsięwzięcie
                  wzięło w łeb.

                  Moja wiedza jest niepełna i fragmentaryczna. Mogę mylić się w szczegółach.
                  Pełną wiedzą w temacie powinien dysponować Wydział Ochrony Środowiska a w
                  szczególności Pani Justyna.

                  Pozdrawiam
                  Krystyna Siennicka
              • logan.marki Re: Problem Śmieci 27.07.06, 21:08
                krystyna.siennicka napisała:

                > Odpowiem Ci cytując JKM:
                > Nie rżnij głupa!

                Acha... czyli rozumiem że inicjatywy burmistrza w postaci zwiększenia
                liczebności Referatu Ochrony Środowiska oraz powołania Straży Miejskie to pewni
                radni blokują tak w trosce o mieszkańców?

                A może ta grupa radnych dba o czyjeś interesy, i nie chce zlikwidować problemu
                bo ktoś mógłby stracić spore pieniądze jakie teraz zarabia?

                • krystyna.siennicka Re: Problem Śmieci 28.07.06, 07:56
                  ogan.marki napisał:
                  > Acha... czyli rozumiem że inicjatywy burmistrza w postaci zwiększenia
                  > liczebności Referatu Ochrony Środowiska oraz powołania Straży Miejskie to
                  > pewni
                  > radni blokują tak w trosce o mieszkańców?
                  > A może ta grupa radnych dba o czyjeś interesy, i nie chce zlikwidować problemu
                  > bo ktoś mógłby stracić spore pieniądze jakie teraz zarabia?

                  No to jeszcze raz:
                  Nie rżnij głupa!

                  Mój post odnosił się wyłacznie do Twojego postu, w którym napisałeś:
                  > Zarówno burmistrz Werczyński jak i Rady Miasta wszystkich kadencji nigdy się
                  > nie odważyły zając się tą sprawą – bo ....
                  I tylko do tego tekstu.
                  Powtórzę raz jeszcze.
                  Stwierdziłeś fakt który jest ewidentnym kłamstwem i z tego faktu zacząłęś
                  budować swój wyimaginowany świat fantazji.

                  Kłamiesz. Kłamiesz bezczelnie i nieudolnie.
                  Kłamiesz bezczelnie, nieudolnie i idiotycznie.
                  A wystarczyło spytać kogoś dorosłego jak to ze śmieciami w Markach było i nie
                  pisać głupot na forum.

                  Co do inicjatywy burmistrza w postaci zwiększenia liczebności Referatu Ochrony
                  Środowiska oraz powołania Straży Miejskie to się nie wypowiadałam, ponieważ nie
                  znam tematu.
                  A zmyślać nie mam zamiaru. I tym się róznimy.
                  Krystyna Siennicka
      • krystyna.siennicka Re: Problem Śmieci 25.07.06, 16:04
        diodone napisała:
        > ... TEN SAMORZĄD pobiera od każdedo mieszkańca
        > blokowisk opłatę od śmieci,za ścieki.

        A można coś jaśniej? Co to za opłaty?

        > A tymczasem w tym samym mieście,przy tej samej ulicy,za to samo -nikt nie umie
        > POBRAĆ OPŁATY od właścicieli posesji według tych samych kryteriów co lokatorów
        > mieszkań.

        Jestem właścicielką posesji. Nie mam podłaczenia do kanalizacji miejskiej.
        Dlaczego mam płacić samorzadowi za ścieki według kryteriów dla mieszkańca bloku?

        Krystyna Siennicka
      • tomt3 Re: Problem Śmieci 25.07.06, 20:13
        No oczywiście masz rację.Jak od metra to równo od każdego.W przypadku domku to
        oczywiście od m2 działki+ m2 domku.A jak ci tak źle to przecież nie musisz
        mieszkać w bloku.Kup sobie działkę(min. 1000m2),polataj ze wszystkimi papierami
        po "wszystkich świętych ",postaw ogrodzenie,doprowadź media,w końcu wybuduj
        dom,tam porób wszystkie instalacje,poużeraj się z fachowcami,wyszykuj go i
        będziesz mieszkała tanio i wygodnie.
        • logan.marki Czy Ja wiele wymagam? 25.07.06, 22:32
          Ja co do zasady nie mam nic przeciwko prywatnym posesjom, ale pod warunkiem że
          ich mieszkańcy stosują się do obowiązującego prawa i zasad.

          Czy Ja podrzucam swoje śmieci mieszkańcom prywatnych posesji do ich koszy –
          NIE – a do kosza na moim osiedlu za opróżnianie płace m.in. Ja mimo że jest on
          zamykany na klucz, to i tak są próby przywożenia samochodem i ich porzucania
          pod wejściem.

          Czy Ja zatruwam mieszkańcom prywatnych posesji powietrze w sezonie grzewczym –
          NIE – a mieszkańcy domów jednorodzinnych robią to nagminnie (choćby z autopsji
          domki z ulic Rejtana i Bandurskiego). I sam znam przypadki że osoby które
          zwracały mieszkańcom tych ulic uwagę traciły zaraz potem szyby w oknach
          mieszkań, a i nie rzadko ich samochody ulegały zniszczeniu.

          Czy Ja kogoś narażam na utratę zdrowia lub życia – NIE – a na samej ulicy
          Rejtana było kilka przypadków że na mieszkańców osiedla idących do przystanku
          wyskakiwały psy z prywatnych posesji. Na szczęście do tej pory nic się jeszcze
          nikomu poważnego nie stało, ale gdy ofiarami takich ataków były dzieci to
          trochę strachu było. A jak powiedział jeden z mieszkańców ulicy Rejtana, do
          którego przyszła matka zaatakowanego dziecka cytuje: „Nie mam kasy na nowe
          ogrodzenie, więc albo niech mi da Pani pieniądze, ale niech Pani pocałuje mnie
          w d***” (cytat dosłowny), po czym jak gdyby nic poszedł sobie ów Pan do domu
          wielce oburzony że ktoś śmiał zwrócić mu uwagę.

          A na takich obowiązkach właścicieli prywatnych posesji jak odśnieżanie chodnika
          w zimę, i zamiatanie go przez resztę roku kończąc.

          Czy Ja wymagam tak wiele?
          • tomt3 Re: Czy Ja wiele wymagam? 25.07.06, 22:47
            logan.marki napisał:

            > Ja co do zasady nie mam nic przeciwko prywatnym posesjom, ale pod warunkiem że
            > ich mieszkańcy stosują się do obowiązującego prawa i zasad.
            Twoje wypowiedzi świadczą o czymś zupełnie przeciwnym.Według nich wszyscy są
            brudasami i najlepiej żeby ich nie było.A tymi przykładami o których
            pisałeś,powinny zająć się odpowiednie służby.Nie ma ich?To nie moja wina.Zale do UM.
            • logan.marki Re: Czy Ja wiele wymagam? 27.07.06, 21:05
              tomt3 napisał:

              > Twoje wypowiedzi świadczą o czymś zupełnie przeciwnym.Według nich wszyscy są
              > brudasami i najlepiej żeby ich nie było.

              Jak to mówiła w filmie „Wyjście Awaryjne” Bożena Dykiel: „Mój światopogląd jest
              szeroki, ale ma też pewne granice”.

              Ja jestem w stanie tolerować wszystko – nawet jestem w stanie zaakceptować
              Parady Równości” które swojego czasu budziły w naszym kraju takie kontrowersje.
              I nie miałbym nic przeciwko gdy nawet taka przeszła choćby jutro rano pod
              oknami mojego bloku, ale jest jeden warunek – nie może to zakłócać mojego
              normalnego funkcjonowania.

              I jeżeli są prywatne posesje w Markach to nic mi to nie przeszkadza.
              Ale w momencie kiedy przez te posesje mam pod śmietnikiem na moim osiedlu
              sterty podrzuconych śmieci, lasy pełne odpadów, i komorę gazową za oknem w
              sezonie grzewczym, to nie będę udawał że wszystko jest w porządku.



              • tomt3 Re: Czy Ja wiele wymagam? 28.07.06, 09:10
                logan.marki napisał:


                > I jeżeli są prywatne posesje w Markach to nic mi to nie przeszkadza.

                Cóż za wielkoduszność.O ile się nie mylę to najpierw były domy i domki potem
                długo długo nic i zaczęto budować blokowiska,takie ule dla ludzi.

                >Ale w momencie kiedy przez te posesje mam pod śmietnikiem na moim osiedlu
                sterty podrzuconych śmieci, lasy pełne odpadów, i komorę gazową za oknem w
                sezonie grzewczym...

                Tym powinny zająć się władze miasta.W jaki sposób?Skuteczny.
          • xyz777 Mały kacyk? 26.07.06, 08:43
            logan.marki napisał:

            > Ja co do zasady nie mam nic przeciwko prywatnym posesjom, ale ...
            > Czy Ja podrzucam .....
            > Czy Ja wymagam zbyt wiele?

            Sen o potędze? Doskwiera Ci uczucie niedowartościowania? Znów dokuczają
            kompleksy?...
          • pix3 Brawo dla Logana 27.07.06, 18:26
            Jak w tytule.
            Ze wszystkim się zgadzam.
            Jeszcze tylko chciałem zwrócić uwagę na stan chodnika na Reytana : nawet jak
            nie ma śniegu to i tak trzeba bardzo uważać aby nie skręcić sobie nogi w kostce
            lub nie przewrócić się przez jadną z wielu dziur na tym chodniku ( cały ten
            chodnik to JEDNA WIELKA NIERÓWNOŚĆ ).
            Wystarczy zobaczyć ludzi idących od przystanku do bloków - oni nie bez powodu
            wolą iść ulicą, bo ta jest przynajmniej równiejsza.
            O mieszkańcach tzw. rodzimych już kiedyś pisałem, ciągle tak twierdzę i chyba
            niestety nie zmienię zdania.
          • bmateuszczyk Re: Czy Ja wiele wymagam? 29.07.06, 09:33
            logan.marki napisał:


            > Czy Ja kogoś narażam na utratę zdrowia lub życia – NIE – a na samej
            > ulicy
            > Rejtana było kilka przypadków że na mieszkańców osiedla idących do przystanku
            > wyskakiwały psy z prywatnych posesji.


            3 razy zostałam zaatakowana przez psy. Raz pies należał do właścicieli domu
            jednorodzinnego, 2 razy do mieszkańców bloków. Gdybym patrzyła na to
            statystycznie, to większym zagrożeniem dla mojego zdrowia są mieszkańcy bloków.
            Ale ja akurat uważam, że zależy to od kultury człowieka, a nie od faktu czy
            mieszka on w bloku czy w domu jednorodzinnym.

            Pozdrawiam
            Bea
    • idalia1002 Re: Problem Śmieci 29.07.06, 22:52
      Mam wrażenie, że nasze władze są mało proaktywne, jeżeli chodzi o walkę ze
      śmieciarzami. Ja prowadzę walkę z jednym śmieciarzem z ul. Warszawskiej.
      Wynajmuje on pokoje lokatorom, co powoduje dość znaczną produkcję śmieci. Swego
      czasu jakiś pijaczek (pewnie za kilka piwek) zabierał z jego działki śmiecie i
      wywoził do pobliskiego lasku.

      Zabawiliśmy się w detektywów i cyknęliśmy owemu pijaczkowi kilka fotek jak
      wywozi śmieci i złożyliśmy skargę na uciążliwego sąsiada w Inspektoracie
      Środowiska. Efekt był: pijaczek został ukarany jakąś karą pieniężną, a sąsiad
      zmuszony do podpisania umowy z MPO, które dostarczyło mu pojemniki na śmiecie.

      Ale szczęście niedługo trwało. Za jakiś czas pojemniki zostały zabrane (pewnie
      sąsiad nie płacił rachunków). Efekt znów opłakany: na działce sąsiada piętrzą
      się tony śmieci: SYF, KIŁA I MOGIŁA. Latają robacznice i pewnie niedługo będą
      biegać szczury.Już nie mam siły…………….
      Czy nie po to mamy władze lokalne albo radnych w danym okręgu, żeby jakimiś
      środkami przymusu doprowadzały takich gości jak mój sąsiad do porządku??
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka